Newsy

KIG: Polska musi przeprowadzić zieloną rewolucję w energetyce siłami spółek państwowych. Potrzeba olbrzymich środków na ten cel

2021-07-02  |  06:30

Transformacja polskiej energetyki na bardziej zieloną dokona się głównie siłami krajowych firm. Inwestycje w nowe zielone technologie i źródła energii to dla biznesu duża szansa, ale i wyzwanie. Do pokonania są bariery finansowe, techniczne, technologiczne, lecz także stereotypy w społeczeństwie. W tym procesie potrzebna jest nie tylko długofalowa strategia, ale i pozytywne przykłady. Prekursorem inwestycji w zieloną energię ma zgodnie z zapowiedziami stać się koncern multienergetyczny, który powstanie na skutek fuzji Orlenu, Lotosu i PGNiG – ocenili eksperci podczas debaty zorganizowanej przez Krajową Izbę Gospodarczą.

– Polska musi przeprowadzić zieloną rewolucję w energetyce siłami naszych firm. Nikt za nas tego nie zrobi. Oczywiście będziemy używali środków finansowych z różnych źródeł, a przede wszystkim z Unii Europejskiej, olbrzymie środki są przeznaczone na ten cel, ale ktoś musi te wszystkie inwestycje przeprowadzić. I to będą w olbrzymiej większości właśnie polskie firmy – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Andrzej Arendarski, prezes Krajowej Izby Gospodarczej.

W Polsce transformacja energetyki w kierunku niskoemisyjnym jest już koniecznością, którą wymusza cały szereg czynników: od globalnych trendów i uwarunkowań rynkowych, poprzez rosnące zanieczyszczenie powietrza, aż po unijną politykę klimatyczną. Komisja Europejska przyjęła półtora roku temu nową strategię – Zielony Ład, którego celem jest uzyskanie neutralności klimatycznej do 2050 roku. To oznacza, że do połowy tego stulecia unijna gospodarka ma emitować tylko tyle gazów cieplarnianych, ile jest w stanie pochłonąć.

Polska, jako członek UE, musi się wpisać w ten kierunek. Przyjęta na początku tego roku PEP 2040 („Polityka energetyczna Polski do 2040 roku”) zakłada stopniowe odchodzenie od węgla, na którym w tej chwili wciąż opiera się ok. 70 proc. miksu energetycznego. Jego udział w strukturze zużycia energii brutto na koniec tej dekady ma już nie przekraczać 56 proc. (a nawet 37,5 proc. w scenariuszu wysokich cen uprawnień do emisji CO2). Z kolei udział OZE ma do tego czasu wynosić nie mniej niż 23 proc. Rząd założył, że kluczową rolę w tej transformacji odegrają m.in. fotowoltaika, morska energetyka wiatrowa, atom i wzrost efektywności energetycznej, a rolę paliwa przejściowego będzie spełniać gaz ziemny.

– To będzie trudny proces. Z jednej strony trzeba będzie przełamywać pewne stereotypy myślowe, które są w Polsce zakorzenione i mają związek z tym typem gospodarki, który odchodzi już w przeszłość. Z drugiej strony będzie też wiele trudności natury technicznej i technologicznej. To będą zupełnie nowe wyzwania – podkreśla Andrzej Arendarski.

Wiele firm z sektora energetycznego rozpoczęło już proces przekształcenia w niskoemisyjne przedsiębiorstwa. Jedną z nich jest PKN Orlen. Po połączeniu z Lotosem i PGNiG ma stworzyć nowy koncern multienergetyczny, który ma szansę stać się prekursorem inwestycji w źródła energii przyjazne środowisku.

– Połączenie Lotosu, Orlenu i PGNiG w jeden silniejszy i bardziej zwarty organizm gospodarczy stworzy możliwość realizacji ambitnych zamierzeń w kontekście transformacji ekologicznej. Wydaje się, że możliwość szybszego, bardziej zdecydowanego działania, wykorzystania synergii pomiędzy tymi podmiotami będzie jednoznacznie pozytywna dla kształtowania przyszłych wolnych przepływów pieniężnych, co powinno spotkać się z pozytywną reakcją inwestorów – ocenia ekonomista Piotr Dubno z firmy Motivizer.

Nowy koncern będzie mieć łączne przychody szacowane na około 200 mld zł rocznie oraz EBIDTA na poziomie ok. 20 mld zł. To oznacza, że pod względem kapitalizacji i osiąganych wyników finansowych będzie dorównywał, a nawet przewyższał europejskich konkurentów. Jak wskazują eksperci, trudno bowiem wyobrazić sobie szanse Polski na realizację zielonej transformacji z relatywnie małymi i rozproszonymi firmami energetycznymi. Fuzja trzech spółek ma ułatwić ten proces i zapewnić synergię m.in. w obszarze inwestycji i prac badawczych.

Co istotne, po połączeniu ma też wzrosnąć skala nakładów inwestycyjnych, a nowy koncern będzie inwestować m.in. w magazynowanie energii, lądową i morską energetykę wiatrową oraz technologie oparte na wodorze. Jak wskazuje Komisja Europejska, mają one potencjał nie tylko w zakresie ograniczenia emisji gazów cieplarnianych, ale i rozwoju gospodarczego. Innymi słowy: przyczyniają się do dostarczenia czystej energii, tworzenia nowych miejsc pracy i wzrostu PKB. Dlatego – choć inwestycje w innowacyjne, niskoemisyjne technologie są kosztowne – jest to też konieczność.

 W dzisiejszym świecie inwestycje skoncentrowane na obszarze environmental, social i governance, w których ta część ekologiczna odgrywa jedną z ważniejszych ról, są kluczowym aspektem spojrzenia w przyszłość, czyli możliwości kształtowania wolnych przepływów pieniężnych. Jest bardzo wiele powodów – poczynając od kosztów finansowania, a kończąc na rosnącej świadomości społecznej – dla których akceptacja dla czarnej energii i tradycyjnych sposobów jej wytwarzania będzie coraz bardziej ograniczona. Mówiąc najprościej, transformacja energetyczna w kierunku zielonej energii będzie tańsza, bardziej efektywna i w związku z tym też atrakcyjniejsza dla inwestorów – wyjaśnia Piotr Dubno.

Potencjał dla rozwoju gospodarki, jaki niosą ze sobą niskoemisyjne technologie, obrazuje skala globalnych inwestycji w energetykę odnawialną, która – według danych przytaczanych przez Krajową Izbę Gospodarczą – w 2019 roku przekroczyła 280 mld dol. Eksport z Polski urządzeń do wytwarzania takiej energii, m.in. turbin wiatrowych i wodnych czy paneli fotowoltaicznych, był zaś wart ok. 300 mln dol., co stanowi zaledwie 0,3 proc. wartości całego światowego eksportu.

O wyzwaniach i planach polskich firm w zakresie uzyskania neutralności klimatycznej, a także szansach i zagrożeniach na drodze do tego celu dyskutowali w tym tygodniu eksperci podczas debaty zorganizowanej przez Krajową Izbę Gospodarczą. Jak podkreślali, Polska potrzebuje przede wszystkim jasno określonej strategii w zakresie transformacji energetyki i budowania bezpieczeństwa energetycznego, a także silnego lidera, który będzie ją realizować. Ważnym aspektem jest też podnoszenie wiedzy i świadomości społecznej w kwestii zielonej transformacji, ponieważ w Polsce jej poziom należy jak na razie do najniższych na świecie.

Czytaj także

Więcej ważnych informacji

Złote Spinacze 2021

Finanse

Wdrożenie systemu teleopieki w Polsce wymagałoby przeszkolenia nowej grupy zawodowej zajmującej się telemedycyną. W tej chwili brakuje takich pracowników

Projekt Polskiego Ładu przewiduje dofinansowanie opasek bezpieczeństwa dla seniorów, które miałyby zapewnić im stały kontakt z lekarzem i zdalną opiekę medyczną. Nie wiadomo jednak, jak ten system ma funkcjonować w praktyce. W Polsce telemedycyna dopiero raczkuje, a oprócz wyspecjalizowanych programów i urządzeń, które nie będą zbyt skomplikowane w codziennej obsłudze, niezbędny jest wykwalifikowany personel. – Wymaga to w zasadzie stworzenia zupełnie nowej grupy zawodowej. Dużym wyzwaniem będzie także przygotowanie personelu pielęgniarskiego do pracy z systemami teleopieki – mówi Jacek Gleba, prezes MDT Medical.

 

Konsument

Od pięciu lat rośnie liczba osób głodujących lub zagrożonych głodem. Pandemia przyspieszyła ten proces

Ponad 40 milionów ludzi na świecie znajduje się na skraju głodu, a więcej niż pół miliona już głoduje, przy czym koronawirus spowodował wyraźny przyrost osób zagrożonych głodem. Główną przyczyną są zmiany klimatu i spowodowane nimi kataklizmy, a także konflikty zbrojne. W efekcie po pandemii wirusowej światu może grozić pandemia głodu. Bez natychmiastowej pomocy organizacji humanitarnych, które zapewnią najbiedniejszym obszarom, głównie w Afryce, dostęp do żywności, nieuchronna stanie się kolejna fala imigracji.

Motoryzacja

Rekordowa sprzedaż ciągników rolniczych w Polsce. Mimo że ich ceny rosną

Kryzys spowodowany przez pandemię COVID-19 nie wpłynął negatywnie na rynek maszyn rolniczych. Ciągniki rolnicze osiągają rekordy sprzedaży. – W Polsce są coraz większe gospodarstwa, co za tym idzie rolnicy potrzebują mocniejszych ciągników, ale również wymieniają park maszynowy, żeby móc szybciej i sprawniej obsługiwać swoje pola – mówi Tomasz Rybak, ekspert z firmy Martin & Jacob.

Problemy społeczne

Polacy wypoczywają z telefonem w ręku. Co czwarta osoba odczuwa presję odpowiadania na służbowe maile i telefony podczas urlopu

Przynajmniej dwutygodniowy urlop jest jednym z najlepszych sposobów zwiększania satysfakcji i efektywności pracowników. Tymczasem w Polsce – jak wynika z najnowszego badania Hays – 39 proc. specjalistów i menedżerów nie pamięta, kiedy ostatnio tyle wypoczywało, a co trzeci pozostaje online nawet w trakcie wakacji. Badania Tax Care pokazały z kolei, że aż 46 proc. menedżerów na urlopie wciąż wykonuje swoje obowiązki i zarządza zespołami. Randstad wskazuje natomiast, że 27 proc. Polaków odczuwa presję, aby podczas urlopu odpowiadać na służbowe maile i telefony. Warto je jednak wyłączyć, bo nieefektywny wypoczynek może mieć poważniejsze konsekwencje: od problemów z pamięcią i koncentracją po wypalenie zawodowe.