Newsy

Kolejne mutacje koronawirusa mogą pochodzić od zwierząt domowych i hodowlanych. W przyszłości psy i koty też trzeba będzie szczepić

2021-03-29  |  06:15
Mówi:Artur Zalewski
Funkcja:lekarz weterynarii, dyrektor Biura Zarządu
Firma:Polskie Stowarzyszenie Producentów I Importerów Leków Weterynaryjnych Polprowet
  • MP4
  • Koronawirusem SARS-CoV-2 może się zakażać wiele gatunków zwierząt dzikich, hodowlanych i udomowionych, w tym również psy i koty. W pierwszych miesiącach pandemii dochodziło z tego powodu do przypadków porzucania zwierząt, ale WHO zapewnia, że nie ma dowodów, by zwierzęta domowe mogły przenosić chorobę. Według naukowców dalsza, długofalowa ewolucja wirusa wśród zwierząt może jednak stwarzać ryzyko nowych mutacji, które będą ponownie atakować ludzi. Niewykluczone więc, że w przyszłości masowe szczepienia domowych psów i kotów będą konieczne, żeby zatrzymać szerzenie się infekcji. Prace nad szczepionką przeciw COVID-19 dla zwierząt trwają już m.in. w Stanach Zjednoczonych i Rosji.

    – Prace nad stworzeniem szczepionki przeciw COVID-19 dla zwierząt ruszyły dokładnie w tym samym momencie, co prace nad szczepionką dla ludzi. Ona jest już zasadniczo gotowa, natomiast nie jest jeszcze zarejestrowana, ten proces jest na ukończeniu. W Stanach Zjednoczonych została dopuszczona warunkowo, wydano w tym celu specjalne zezwolenie, trwają też badania kliniczne w dwóch krajach Europy – mówi agencji Newseria Biznes Artur Zalewski, lekarz weterynarii, dyrektor Biura Zarządu w Polskim Stowarzyszeniu Producentów i Importerów Leków Weterynaryjnych Polprowet.

    Jak wskazuje, prace nad szczepionką przeciw COVID-19 dla zwierząt (przede wszystkim norek i łasicowatych, które zyskały priorytet po potwierdzonych przypadkach zakażeń odzwierzęcych z Danii) trwają już w co najmniej trzech krajach, czyli w Stanach Zjednoczonych, Finlandii i Rosji. Pierwsze eksperymentalne dawki na początku tego roku otrzymały orangutany i małpy bonobo z ZOO w San Diego po tym, jak odkryto tam przypadki choroby wśród goryli.

    Koronawirus może zainfekować wiele gatunków zwierząt domowych, w tym psy i koty, choć takie przypadki należą do rzadkości. Znane są też jednak przypadki zakażenia COVID-19 u mieszkających w ogrodach zoologicznych tygrysów czy norek hodowanych na fermach. Jesienią 2020 roku rząd Danii oficjalnie nakazał wybicie kilkunastu milionów tych zwierząt po tym, gdy okazało się, że setki zakażeń COVID-19 w tym kraju były powiązane z nowymi, potencjalnie bardziej niebezpiecznymi wariantami koronawirusa, które rozwinęły się właśnie u norek hodowlanych.

    – Nie dość, że norki zarażały się wzajemnie ze względu na to, że przechowywane są w klatkach blisko siebie, to jeszcze zarażali się od nich ludzie. I to było główną przyczyną decyzji o wybiciu aż 17 mln zwierząt – podkreśla Artur Zalewski. – Ze względu na potencjalne ryzyko mutacji wirusa u norek, zwłaszcza u tych, które są skupione w jednym miejscu, zdecydowano się je wybić z uwagi na ochronę zdrowia publicznego.

    Naukowcy uważają, że dalsza ewolucja wirusa u zwierząt i jego potencjalne przeniesienie się na ludzi stwarza duże długoterminowe ryzyko. Odzwierzęce mutacje mogą być bowiem znacznie groźniejsze i utrudniać walkę z wirusem już znanymi sposobami. Dlatego konieczne może się okazać szczepienie zwierząt, zwłaszcza domowych, na COVID-19. Tego zdania są m.in. badacze z University of East Anglia, ośrodka badawczego Earlham Institute w Norwich we wschodniej Anglii oraz University of Minnesota w USA, którzy w styczniu br. zwracali uwagę na potencjalne ryzyko na łamach pisma naukowego „Virulence”.

    – Wydaje się, że szczepienie zwierząt domowych będzie wskazane, żebyśmy chronili także i siebie. Wiemy, że nie u wszystkich gatunków zwierząt wrażliwych na tego wirusa dochodzi do zachorowań, ale skoro wirus mutuje, to możemy podejrzewać, że kiedyś i u naszych milusińskich powstanie taka mutacja, która będzie w stanie nam zagrozić. Zatem jeżeli będziemy szczepić nasze zwierzęta, psy i koty, zmniejszamy prawdopodobieństwo, że one zachorują i że my się od nich zarazimy – mówi lekarz weterynarii.

    W końcówce ubiegłego roku agencja Interfax cytowała wypowiedź szefa Rossielchoznadzoru (Rosyjskiej Federalnej Służby Nadzoru Weterynaryjnego i Fitosanitarnego) Siergieja Dankwerta o tym, że rosyjska szczepionka dla zwierząt ma być gotowa pod koniec stycznia br., a następnie musi przejść fazę rejestracji, po czym będzie gotowa do wypuszczenia na rynek w dużej ilości. Nad szczepionkami przeciw COVID-19 przeznaczonymi dla zwierząt pracują też przynajmniej dwie firmy amerykańskie. Jak wynika z ustaleń Wirtualnej Polski, jedna z nich – Zoetis – w lutym skierowała pismo do ministra rolnictwa Grzegorza Pudy ze wstępną ofertą szczepionek dla zwierząt.

    Naukowcy wskazują, że choć nie ma żadnych dowodów, aby zwierzęta mogły zakażać ludzi, były już przypadki infekcji u psów i kotów mieszkających z ludźmi. Oficjalne zalecenia mówią o tym, żeby osoby zakażone unikały kontaktu ze zwierzętami domowymi tak samo jak z innymi ludźmi.

    – W tej chwili uważa się, że osoby chore na COVID-19 i przebywające na kwarantannie powinny być na niej razem ze swoimi zwierzętami. Można np. poprosić kogoś z rodziny, żeby wyprowadził psa, są też różne sposoby, żeby pies zrobił w domu to, czego potrzebuje. Zdaję sobie sprawę, że w większości przypadków psy są jednak mimo wszystko wyprowadzane. Niemniej zalecenie jest takie, żeby zwierzęta – tak samo jak ludzie – pozostawały na kwarantannie i żeby ograniczać kontakty – mówi Artur Zalewski.

    Czytaj także

    Kalendarium

    Więcej ważnych informacji

    aaaa

     

    Odc.6 - Ekologia i gospodarka odpadami

    Odc.5 - Nowe technologie

    Odc.4 - Transport i motoryzacja

    Newseria Partnerem Medialnym EFNI 2026

    Przemysł

    Europa szykuje się na ataki hybrydowe. UE chce przyspieszyć produkcję sprzętu wojskowego i jego przemieszczania

    Kluczowym elementem unijnej strategii, wdrażanej w obliczu nasilających się ataków hybrydowych ze strony Rosji, staje się rygorystyczna ochrona łańcucha dostaw – nowe wytyczne kategorycznie zakazują finansowania technologii opartych na chińskich podzespołach, stawiając wyłącznie na europejski rynek i lokalnych producentów. Nowe unijne prawo wprowadza sztywne limity czasowe na wydawanie pozwoleń dla fabryk zbrojeniowych oraz znosi bariery administracyjne w transgranicznym przemieszczaniu sprzętu wojskowego.

    Problemy społeczne

    Polskie start-upy rozwijają technologie dla konkretnych potrzeb. Wyzwaniem jest skalowanie i dotarcie do użytkowników

    Nawigacja dla osób niewidomych, platforma analizująca dane o lokalizacji nieruchomości oraz serwis z miejscami na nocleg dla podróżujących samochodami i kamperami – to przykłady rozwijanych przez młodych polskich innowatorów technologii, które odpowiadają na konkretne potrzeby użytkowników. Jedne dopiero przechodzą od prototypu do wersji produkcyjnej, inne zdobywają pierwszych użytkowników lub już działają komercyjnie. Wyzwaniem dla ich twórców jest teraz zwiększanie skali działalności i dotarcie z rozwiązaniami do szerszej grupy odbiorców.

    Handel

    Od rekomendacji do błyskawicznego zakupu. Platformy cyfrowe zmieniają handel online

    Zakupy w internecie coraz częściej zaczynają się od odkrycia produktu, a nie od jego wyszukania. Media społecznościowe podpowiadają użytkownikom marki i produkty na podstawie oglądanych treści i zainteresowań, a droga od rekomendacji do zakupu może dziś przebiegać w jednym miejscu. Według prognoz wartość globalnego rynku social commerce ma wzrosnąć z ok. 586 mld dol. w 2026 roku do blisko 929 mld dol. w 2030 roku.

    Partner serwisu

    Instytut Monitorowania Mediów