Newsy

Konsumpcja paliw rośnie. Głównie korzysta na tym szara strefa

2015-07-29  |  06:40
Mówi:Krzysztof Romaniuk
Funkcja:dyrektor ds. analiz rynku paliw
Firma:Polska Organizacja Przemysłu i Handlu Naftowego
  • MP4
  • W I półroczu konsumpcja paliw była o 5 proc. większa niż przed rokiem – wynika ze wstępnych szacunków Polskiej Organizacji Przemysłu i Handlu Naftowego. Wzrost to zasługa przede wszystkim większego importu niezależnych operatorów, wśród których niektórzy działają z pominięciem prawa, oferując niższe ceny. Mimo coraz ostrzejszych regulacji prawnych i niższych niż przed rokiem cen paliw firmy działające w szarej strefie mają się dobrze. 

    Ze wstępnych danych POPiHN wynika, że konsumpcja trzech gatunków paliw silnikowych, czyli benzyn, oleju napędowego i autogazu, była w I połowie br. o około 5 proc. wyższa niż w I półroczu 2014.

    Wzrost konsumpcji paliw wynika przede wszystkim ze zwiększenie importu przez niezależnych operatorów. Są to firmy, które sprowadzają paliwo do kraju i następnie je na tym rynku sprzedają. Z tego przyrostu konsumpcji w zasadzie nie korzystają główne podmioty krajowe, czyli koncerny krajowe i koncerny międzynarodowe, a właśnie ci niezależni operatorzy – mówi agencji Newseria Biznes Krzysztof Romaniuk, dyrektor ds. analiz rynku paliw Polskiej Organizacji Przemysłu i Handlu Naftowego.

    Jak podkreśla, ceny oferowane przez te podmioty są dużo niższe, niż wynikałoby to z kalkulacji.

    – To może oznaczać, że część z tych firm nie do końca spełnia wszystkie obowiązki finansowe, jakie na tych firmach spoczywają. W związku z czym można podejrzewać, że jest to częściowo szara strefa – dodaje dyrektor Romaniuk.

    Po I kwartale konsumpcja trzech gatunków paliw była o 6 proc. wyższa niż rok wcześniej. Najmocniej wzrosło zużycie oleju napędowego, nieznacznie za to spadło zużycie gazu LPG. Wpłynęła na to m.in. ciepła zima, a także utrzymujące się niskie ceny paliw.

    Eksperci podkreślają jednak, że statystki te nie oddają faktycznego zapotrzebowania na paliwa w Polsce. Głównym problemem polskiej branży paliwowej pozostaje przestępczość w obrocie paliwami, która systematycznie rośnie od 2011 roku. Jak wynika z analiz firmy doradczej Ernst & Young, w 2013 roku nastąpił wzrost szacowanych wyłudzeń VAT w obrocie olejem napędowym do poziomu 18,6-24,2 proc. rynku, a straty dla budżetu państwa tylko z tego tytułu mieściły się w przedziale od 4,3 do 5,8 mld zł.

    Mimo wprowadzonych nowych rozwiązań prawnych i tego, że mamy trochę lepszą sytuację gospodarczą największy udział we wzroście konsumpcji mają właśnie podmioty działające w szarej strefie – mówi Krzysztof Romaniuk. – Głównie chodzi o unikanie płacenia VAT-u. Sporo firm, które jeszcze do niedawna nie opłacało akcyzy, teraz już ten podatek płaci. Natomiast nie opłacają one VAT-u i tym samym mogą zaoferować paliwa o około 1 zł tańsze, niż wynikałoby to z kalkulacji, która muszą stosować legalnie działające przedsiębiorstwa na rynku.

    Analiza danych za 2014 roku wskazuje na to, że problem ten nadal stanowi główne wyzwanie dla administracji państwowej oraz przedsiębiorców działających z poszanowaniem prawa. Paliwa z polskich rafinerii wypierane są z rynku przez paliwa z szarej strefy. W konsekwencji ma miejsce wzrost eksportu polskiego paliwa i tym samym coraz większe uszczuplenie wpływów do budżetu państwa z tytułu należnych podatków od towarów sprzedawanych w kraju.

    Czytaj także

    Więcej ważnych informacji

    Bankowość

    W czasie pandemii co trzeci Polak zwiększył liczbę płatności online. Rosną obawy o bezpieczeństwo takich transakcji

    Stan epidemii sprawia, że Polacy boją się zarówno o swoje zdrowie, jak i finanse. 2/3 rodaków obawia się, że sytuacja negatywnie odbije się na ich domowym budżecie – wynika z badania przeprowadzonego na zlecenie Biura Informacji Kredytowej. Zdaniem 40 proc. badanych zawirowania związane z koronawirusem mogą  także spowodować zmniejszenie bezpieczeństwa transakcji płatniczych w sieci. A tych w ostatnim czasie przybywa, szczególnie w związku z częstszymi zakupami produktów spożywczych online. Pozytywne jest to, że ponad połowa Polaków już podjęła albo zamierza podjąć działania zwiększające bezpieczeństwo haseł dostępu do kont bankowych czy poczty mailowej.

    Jedynka Newserii

    Jedynka Newserii

    Komunikat

    Ważne informacje dla dziennikarzy radiowych

    Dziennikarze radiowi mają możliwość pobierania oryginalnego klipu dźwiękowego oraz  z lektorem w przypadku materiałów, w których ekspertami są obcokrajowcy.

    Zapraszamy do kontaktu media@newseria.pl 

    Edukacja

    [DEPESZA] Zdalne lekcje są dla nauczycieli testem cyfrowych kompetencji. Mogą też unowocześnić model nauczania

    Blisko 70 proc. uczniów już w ubiegłym tygodniu uczestniczyło w lekcjach online, a 92 proc. z nich miało zadawane prace domowe – wynika z badania przeprowadzonego przez Brainly. Jednak połowie uczniów brakuje kontaktów z nauczycielami. Jak ocenia dyrektor Instytutu Badań Edukacyjnych, Piotr Stankiewicz, przymusowe zdalne lekcje będą testem cyfrowych kompetencji nauczycieli, ale stworzą również szansę na zmianę dotychczasowego, archaicznego modelu nauczania. – Od dawna mówi się o konieczności przejścia na bardziej angażujący model, w którym nauczyciel nie naucza, ale wspiera dziecko w poznawaniu świata, rozbudza jego pasje, pomaga kształtować kompetencje i samodzielnie się kształcić – podkreśla ekspert.

    Jak korzystać z materiałów Newserii?

    Ważne informacje dla dziennikarzy i mediów

    Wszystkie materiały publikowane w serwisach agencji informacyjnej Newseria przeznaczone są do bezpłatnej dystrybucji poprzez serwisy internetowe, stacje radiowe i telewizje, wydawców prasy oraz aplikacje pełniące funkcję agregatorów newsów. 

    Szczegóły dotyczące warunków współpracy znajdują się tutaj.

    Handel

    W najbliższych dniach przedsiębiorcy będą decydować o utrzymaniu lub cięciu etatów. Największa fala upadłości spodziewana jest latem

    W kolejnych dniach przedsiębiorcy muszą zdecydować, czy stać ich na przedłużanie umów z pracownikami. W skali najbliższego miesiąca zagrożone są setki tysięcy miejsc pracy – zauważa Związek Przedsiębiorców i Pracodawców. Cięć etatów można spodziewać się zwłaszcza w branżach najbardziej zagrożonych bankructwem, czyli m.in. w handlu, gastronomii czy turystyce. Wiele firm już w tej chwili ma ogromne problemy z płynnością, ale największej fali upadłości można spodziewać się na przełomie lata i jesieni – prognozują eksperci kancelarii Zimmerman i Wspólnicy.