Newsy

Logo „made in Poland” zachęca Polaków do kupowania. W promocji polskich marek pomaga godło Teraz Polska”

2016-01-13  |  06:45
Mówi:Krzysztof Przybył
Funkcja:prezes zarządu
Firma:Fundacja Polskiego Godła Promocyjnego Teraz Polska
  • MP4
  • Ostatnie lata przyniosły rozkwit patriotyzmu konsumenckiego. Polacy coraz większą wagę przywiązują do pochodzenia produktu i chętnie sięgają po krajowe marki, w ten sposób wspierając polskie firmy i gospodarkę. Wzmacnianiu produktów „made in Poland” służy godło Teraz Polska, które rozpoznaje 70 proc. konsumentów. Firmy, instytucje badawcze i samorządy zainteresowane otrzymaniem godła mogą składać wnioski do 22 stycznia.

    Budowanie świadomości marki w społeczeństwie jest wciąż niedostateczne. Ostatnie lata przyniosły wyraźny postęp. Widać zwiększone zainteresowania społeczne polskimi produktami, czyli zjawisko patriotyzmu konsumenckiego – mówi agencji Newseria Biznes Krzysztof Przybył, prezes Fundacji Polskiego Godła Promocyjnego Teraz Polska. – To może jest zbieżne z tym, że społeczeństwo się bogaci, zarówno w środki materialne, jak i w wiedzę.

    Jak podkreśla, stwierdzenie, że Polacy są patriotami zakupowymi jest wciąż jeszcze zbyt daleko idące, ale widać postępy. Coraz częściej o zakupie danego produktu decyduje kraj pochodzenia. W badaniach przeprowadzonych przez dr. Tomasza Barana i prof. Dominikę Maison w ramach Ogólnopolskiego Panelu Badawczego „Ariadna” 84 proc. Polaków deklaruje, że często sięga po polskie produkty. 86 proc. społeczeństwa chce wspierać rodzime firmy poprzez kupowanie ich produktów.

    Oczywiście, produkty te zawsze muszą być konkurencyjne cenowo, bo liczy się nie tylko najwyższa jakość, lecz także cena. Na szczęście jest ona w miarę przyzwoita, a i jakość od lat jest coraz lepsza – mówi Krzysztof Przybył.

    Po rodzime produkty chętnie sięgają również najbogatsi Polacy. Raport KPMG „Rynek dóbr luksusowych w Polsce. Polskie marki premium i luksusowe. Edycja 2015” wskazuje, że dla 56 proc. najbogatszych osób metka „made in Poland” stanowi zachętę do zakupu. Dla blisko połowy pochodzenie marki ma duże znaczenie.

    Jest jeszcze cała grupa społeczna – mówię o dojrzalszej części społeczeństwa – zachłyśnięta zachodnimi markami, które przez lata nie były dostępne i chociażby z tego powodu są poszukiwane przez konsumentów. Młodzi już zupełnie inaczej do tego podchodzą – patrzą na kwestie przydatności i jakości. Jeśli ich stać, to patrzą na element polskości – wyjaśnia prezes Fundacji Polskiego Godła Promocyjnego Teraz Polska.

    Budowaniu świadomości polskiej marki służy m.in. godło Teraz Polska. To odznaczenie dla najlepszych polskich produktów i usług, a także gmin i innowacyjnych przedsięwzięć. Do 22 stycznia zainteresowane uzyskaniem godła podmioty mogą składać wnioski do Fundacji.

    Przez ostatnie 25 lat prowadzenia konkursu Teraz Polska dorobiliśmy się ponad 40 komisji eksperckich opartych o instytuty naukowe i wyższe uczelnie zapewniające nam bezstronność przy badaniu konkretnego produktu, usługi czy samorządu – wyjaśnia Krzysztof Przybył. – Po pierwszym etapie konkursu, czyli po badaniu eksperckim, każdy zainteresowany otrzymuje odpowiedni dokument, w którym jest opisane, na jakim poziomie i jak wygląda na tle pozostałych dany produkt czy usługa. Po działaniu komisji eksperckiej, czyli po nominacji, kapituła przechodzi do głosowania i wybiera najlepszych z najlepszych.

    Laureaci konkursu mają prawo przez kolejne 12 miesięcy posługiwać się godłem Teraz Polska przy promocji swoich produktów, usług i przedsięwzięć. To daje pewną przewagę konkurencyjną. Badania opinii wskazują, że ponad 70 proc. konsumentów zna konkurs i jego godło, a także kojarzy go z potwierdzeniem wysokiej jakości produktu.

    Czytaj także

    Więcej ważnych informacji

    Kalendarium

    Jedynka Newserii

    Jedynka Newserii

    Firma

    Na rynku brakuje specjalistów od cyberbezpieczeństwa. Liczba wakatów wzrosła przez pandemię i pracę zdalną

    Rynek IT security rozwija się szybciej niż kiedykolwiek. Zapotrzebowanie na specjalistów z branży cyberbezpieczeństwa najlepiej obrazują liczby. Siedem wolnych miejsc pracy na jednego kandydata, średnie wynagrodzenie na poziomie 15 tys. zł i duża aktywność rekruterów – aż 60 proc. specjalistów otrzymuje jedną–trzy propozycje pracy w tygodniu. – Rynek w tym obszarze jeszcze przed pandemią był mocno niedoceniany. Upowszechnienie pracy zdalnej pokazało, że zabezpieczenie wewnętrznej sieci firmy jest priorytetem – mówi Mikołaj Zbudniewek z HRK.

    Ochrona środowiska

    Realizacja unijnej strategii bioróżnorodności może uderzyć w polski przemysł drzewny. Zagrożonych może być tysiące miejsc pracy

    W Polsce chronione obszary Natura 2000 zajmują ok. 20 proc. powierzchni kraju. Zgodnie z unijną Strategią Bioróżnorodności 2030 ochroną trzeba będzie objąć jeszcze ok. 3 mln ha – wynika z szacunków Lasów Państwowych. Opublikowane przez spółkę ekspertyzy pokazują, że realizacja unijnej strategii, która ma się przyczynić do odbudowy różnorodności biologicznej Europy, może się mocno odbić na polskim przemyśle drzewnym, skutkując m.in. ograniczeniem podaży surowca, wzrostem cen i osłabieniem kondycji przedsiębiorstw działających w branży drzewnej i papierniczej.

    Firma

    Na rynku brakuje specjalistów od cyberbezpieczeństwa. Liczba wakatów wzrosła przez pandemię i pracę zdalną

    Rynek IT security rozwija się szybciej niż kiedykolwiek. Zapotrzebowanie na specjalistów z branży cyberbezpieczeństwa najlepiej obrazują liczby. Siedem wolnych miejsc pracy na jednego kandydata, średnie wynagrodzenie na poziomie 15 tys. zł i duża aktywność rekruterów – aż 60 proc. specjalistów otrzymuje jedną–trzy propozycje pracy w tygodniu. – Rynek w tym obszarze jeszcze przed pandemią był mocno niedoceniany. Upowszechnienie pracy zdalnej pokazało, że zabezpieczenie wewnętrznej sieci firmy jest priorytetem – mówi Mikołaj Zbudniewek z HRK.

    Finanse

    LED-y pozwalają obniżyć zużycie energii nawet o 80 proc. Dla samorządów mogłoby to oznaczać prawie 1,2 mld zł oszczędności

    Przejście na oświetlenie LED w sektorze służby zdrowia, edukacji oraz w oświetleniu dróg i ulic może wygenerować oszczędności w zużyciu energii na poziomie nawet do 80 proc., a co za tym idzie w budżetach polskich samorządów. Analiza potencjału modernizacji oświetlenia przeprowadzona przez firmę Signify wskazuje, że mogą one sięgać 1,2 mld zł rocznie. Koszt takiej inwestycji w skali całego kraju to około 8–10 mld zł, ale w zależności od sektora może ona się zwrócić już po trzech latach. Dużą korzyścią wynikającą ze zmniejszenia zużycia energii elektrycznej będzie także ograniczenie emisji dwutlenku węgla. Inwestycja w LED-y byłaby w skutkach dla środowiska równoważna z uniknięciem emisji, jakie rocznie wytwarza 770 tys. samochodów na polskich ulicach.