Newsy

Ministerstwo Cyfryzacji: Biznes jutra będzie oparty na innowacjach. Wymaga to jednak odpowiednich regulacji

2019-09-13  |  06:25
Mówi:Robert Kośla, dyrektor Departamentu Cyberbezpieczeństwa, Ministerstwo Cyfryzacji

Leszek Gaweł, dyrektor generalny, JUUL Labs

– Biznes jutra będzie oparty na innowacjach, bez których nie będzie rozwoju gospodarczego ani przemysłu 4.0. – podkreśla Robert Kośla z Ministerstwa Cyfryzacji. Jednak nowe technologie, chociażby te powiązane z analizą i przetwarzaniem danych, wymagają nowego otoczenia regulacyjnego i przepisów, które umożliwią bezpieczne i przewidywalne korzystanie z nich, a firmom zapewnią odpowiedni ekosystem. Przy właściwym wsparciu rządowym tworzone przez nie technologie przyczynią się do rozwiązywania najważniejszych problemów społecznych, gospodarczych czy ekologicznych.

– Biznes jutra bazuje na technologiach, które są dostępne dziś i które będą wytwarzane w najbliższym czasie. Ale te technologie wymagają odpowiednich regulacji. Inaczej ani administracja publiczna, ani sektor prywatny nie będą stosować rozwiązań, które nie zostaną sprawdzone, po drugie – nie zostaną narzucone formy korzystania z tych technologii w sposób bezpieczny – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Robert Kośla, dyrektor Departamentu Cyberbezpieczeństwa w Ministerstwie Cyfryzacji.

Technologie, które wymagają nowego otoczenia regulacyjnego, żeby móc się dalej rozwijać, dotyczą przede wszystkim przetwarzania dużych ilości informacji – systemów big data, przetwarzania danych w chmurach obliczeniowych czy zbierania i analizy w czasie rzeczywistym informacji pochodzących z dużej liczby sensorów w ramach internetu rzeczy. Regulacje, które będą dotyczyć tego obszaru, muszą przede wszystkim wskazywać, gdzie powinny być przechowywane te dane, jak są pozyskiwane i przetwarzane dalej.

– Jedną z takich regulacji, która dotyczy nowych technologii, jest uchwała Rady Ministrów dotycząca wspólnej infrastruktury informatycznej państwa. Ta uchwała ma umożliwić w Polsce budowę chmur obliczeniowych – zarówno chmury rządowej, która będzie wspierała funkcjonowanie krytycznych dla państwa rejestrów, jak i chmury publicznej, która będzie dostępna dla administracji rządowej i samorządowej – mówi Robert Kośla.

Jak podkreśla, bez nowych technologii nie będzie się rozwijać gospodarka ani Przemysł 4.0, bazujące na usługach cyfrowych.

– Konieczne jest wspieranie innowacji, a także dawanie młodym ludziom, którzy wchodzą do biznesu, szansy na realizację swoich pomysłów, a także tworzenie dobrych środowisk start-upowych, co już zaczyna w Polsce mieć miejsce. Natomiast szalenie istotne jest również działanie firm, które będą nastawione na tworzenie takich środowisk pracy i zespołów, które są mocno zdywersyfikowane – nie tylko pod względem sposobu myślenia, lecz także ich doświadczenia i wiedzy. To jest coś, co z pewnością będzie wspierało rozwój nowych przedsiębiorstw i pomysłów – mówi Leszek Gaweł, dyrektor generalny JUUL Labs Poland.

Jak zaznacza, biznes jutra będzie oparty na przełomowych innowacjach, a sukces rynkowy osiągną firmy, które rzucą wyzwanie status quo, będą działać odważnie i zdecydowanie, a tworzone przez nie technologie będą się przyczyniać do rozwiązywania najważniejszych problemów społecznych, gospodarczych czy ekologicznych.

Czytaj także

Kalendarium

Jak korzystać z materiałów Newserii?

Bezpłatne materiały wideo, audio, zdjęcia oraz artykuły

Wszystkie materiały publikowane w serwisach agencji informacyjnej Newseria przeznaczone są do bezpłatnej dystrybucji poprzez serwisy internetowe, stacje radiowe i telewizje, wydawców prasy oraz aplikacje pełniące funkcję agregatorów newsów. 

Szczegóły dotyczące warunków współpracy znajdują się tutaj.

Handel

Obniżka podatku PIT nie obciąża budżetu państwa tak bardzo jak program Rodzina 500 plus. Może być jednak kłopotem dla dużych miast

Obniżony od października o punkt procentowy podatek od osób fizycznych objął osoby pracujące na etatach, umowach-zleceniach, umowach o dzieło, prowadzących działalność gospodarczą oraz emerytów i rencistów. Zdaniem ekspertów, o ile państwo ma możliwości zrekompensowania ubytku poprzez emisję długu czy nowelizację budżetu, o tyle duże miasta odczują mniejsze wpływy z podatków bardziej dotkliwie. Choć w przypadku nisko zarabiających różnice będą symboliczne, to w skali kraju obniżka będzie napędzać konsumpcję.

Problemy społeczne

Ponad połowa Polaków uważa, że sztuczna inteligencja wpływa na ich życie codzienne. Wielu obawia się, że odbierze im prywatność i miejsca pracy

Prawie 90 proc. Polaków zna pojęcie sztucznej inteligencji, jednak nie zawsze wiedzą, co naprawdę oznacza. Wprawdzie dostrzegają korzyści związane np. z poprawą komfortu życia czy bezpieczeństwa w miejscu pracy, ale też mają wiele obaw, np. o to, że technologia odbierze im miejsca pracy. Tylko co szósta osoba skorzystałaby z pomocy urządzenia opartego na SI zamiast lekarza – wynika z raportu NASK „Sztuczna Inteligencja w społeczeństwie i gospodarce”. Tymczasem to właśnie odpowiednie nastawienie społeczeństwa jest niezbędne, by polska gospodarka mogła faktycznie rozwijać działania oparte o tę technologię.

Infrastruktura

Budowa farm wiatrowych na Bałtyku może pobudzić przemysł stoczniowy i całą gospodarkę. Przy wielomiliardowych inwestycjach kluczowe jest stabilne otoczenie prawne

PGE Baltica, PKN Orlen i Polenergia są obecnie na najbardziej zaawansowanym etapie projektów budowy farm wiatrowych na Bałtyku. – To właśnie te trzy podmioty ukształtują rynek morskiej energetyki wiatrowej w Polsce do 2030 roku – ocenia Mariusz Witoński, prezes Polskiego Towarzystwa Morskiej Energetyki Wiatrowej. W nadchodzących latach na Bałtyku ma nastąpić boom inwestycyjny, który może dać impuls do rozwoju portów, pobudzić przemysł stoczniowy i całą gospodarkę. Dla inwestorów kluczowe są jednak stabilne warunki legislacyjne do budowy farm wiatrowych na Bałtyku, ponieważ są to projekty liczone w miliardach złotych. Sektor morskiej energetyki wiatrowej chce, żeby zostały one zagwarantowane specjalną ustawą.

Finanse

6 proc. PKB na służbę zdrowia to minimum. Starzenie się społeczeństwa i coraz droższe świadczenia wymuszą dalszy wzrost nakładów

Polska zajmuje jedno z ostatnich miejsc w Unii Europejskiej pod względem nakładów na ochronę zdrowia. Te zgodnie z przyjętą w ubiegłym roku ustawą mają stopniowo wzrosnąć do poziomu 6 proc. PKB do 2025 roku. Eksperci oceniają, że to minimum, które powinno być stopniowo podnoszone. Wzrost wydatków wymusza m.in. niekorzystna demografia i nowe, droższe technologie, które pojawiają się w ochronie zdrowia. – Najważniejszym kierunkiem jest wzrost efektywności, żebyśmy z zasobów, z których w tej chwili korzystamy, byli w stanie wycisnąć jak najwięcej – podkreśla były wiceminister zdrowia Marcin Czech.