Newsy

Na rynek trafi telewizor dedykowany dla dzieci. Będzie odporny na flamastry, zadrapania i uderzenia

2023-09-26  |  06:15

Telewizor, którego rama zbudowana jest z klocków LEGO, został zaprezentowany na targach IFA w Berlinie. Urządzenie zapewnia zaledwie podstawowe parametry jakości obrazu, a jego ekran jest stosunkowo niewielki jak na współczesne standardy. Cechuje się ono jednak wysokim profilem bezpieczeństwa i dużą odpornością na uszkodzenia, a to kluczowe, jeśli ze sprzętu mają korzystać dzieci. Telewizor ma być dystrybuowany m.in. w sklepach z zabawkami.

KidsTV to telewizor, który wyróżnia się designem z klocków. Każde dziecko może dostosować wygląd swojego telewizora w oparciu o własną wyobraźnię. Kiedy robiliśmy rozeznanie i badania fokusowe, doszliśmy do wniosku, że dzieci preferują czysty chaos, nieskrępowaną wyobraźnię. Nasz produkt pozwala im z tego korzystać, dzięki czemu jest to nie tylko telewizor, ale też zabawka i coś, co można dopasować do siebie. To pierwszy aspekt – rama, podstawka, główna belka. Także logo telewizora jest klockiem, który można odczepić i umieścić w dowolnym miejscu. Ma nawet dziurkę do zaczepienia na breloku – wyjaśnia w rozmowie z agencją Newseria Innowacje podczas targów IFA 2023 w Berlinie Arkady Zubritsky z KIVI Smart TV.

Ramę telewizora można ozdobić dowolnymi klockami LEGO, dzięki czemu urządzenie staje się zabawką również wówczas, gdy dziecko z niego nie korzysta do oglądania telewizji. Co ważne – urządzenie zostało zaprojektowane tak, by miało nie tylko atrakcyjny wygląd, ale i nie stwarzało zagrożenia dla małych użytkowników.

Ekran pokryty jest ochronnym szkłem. Z przodu telewizora stosujemy szkło hartowane o grubości 3 mm, przez co chronimy go przed dziećmi. To bardzo dobre szkło, jeśli chodzi o parametry przezroczystości – takie samo jak stosowane w sprzęcie medycznym, różnego rodzaju naczyniach i innych produktach. Z kolei do ochrony dzieci w zestawie do telewizora dołączamy zestaw czterech taśm, którymi możemy solidnie przymocować telewizor do stolika, jeśli stawiany jest na podstawce – podkreśla Arkady Zubritsky.

Rama i matryca są więc odporne na uszkodzenia, jakie mogą mieć miejsce, gdy telewizor jest używany przez dzieci, takie jak rzucenie w ekran zabawką, zarysowanie cyrklem czy zamazanie flamastrem. W tym ostatnim przypadku wystarczy tylko wytrzeć ekran gąbką. Dodatkowym elementem związanym z estetyką jest nocne podświetlenie.

– Z tyłu telewizor ma zintegrowane oświetlenie, którym możemy sterować z poziomu urządzenia czy też pilotem. Można zmieniać jasność i korzystać z niego także przy wyłączonym telewizorze, o ile jest podłączony do gniazdka. Tak prezentuje się nasz flagowiec – dodaje przedstawiciel firmy KIVI.

Od strony technologicznej telewizor oferuje podstawowe parametry. To niewielka jak na dzisiejsze czasy przekątna 32 cali, rozdzielczość HD Ready (1280 x 720 px) i zauważona w testach dość niska jasność ekranu. System operacyjny to Android TV 11, więc można na nim zainstalować najpopularniejsze aplikacje streamingowe. 

– Ekran jest na tyle duży, że w zupełności wystarcza dla kilkorga dzieci. Sądzimy, że ci klienci, którzy chcą mieć telewizor w pokoju dziecka, a według naszych badań jest to ponad 6 proc., mogą w końcu wybrać produkt przygotowany i stworzony specjalnie do tego celu. Planujemy sprzedawać go także w sklepach z zabawkami i uważamy, że to dobra szansa dotarcia do jego idealnej grupy docelowej. Rodzice czasami mają trudności z doborem prezentu dla dzieci, a to jest naprawdę dobra propozycja – przekonuje Arkady Zubritsky.

Zaledwie podstawowa specyfikacja i nieduży ekran o dość niskiej jasności paradoksalnie mogą być zaletą, jeśli chodzi o sprzęt przeznaczony dla dzieci. Coraz bardziej dostrzeganym przez psychologów i logopedów problemem jest przebodźcowanie, związane z powszechnym dostępem najmłodszych do urządzeń z ekranami: smartfonów, tabletów i właśnie telewizorów. Przebodźcowanie, zdaniem ekspertów, może prowadzić nie tylko do problemów z zasypianiem, ale i trudności z opanowaniem mowy, a później rozumieniem pojęć abstrakcyjnych, takich jak na przykład metafora.

Czytaj także

Kalendarium

Więcej ważnych informacji

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Zdrowie

Coraz gorsza kondycja psychiczna polskich nastolatków. Szkoły potrzebują narzędzi, żeby reagować na depresję i kryzysowe sytuacje

Stan psychiczny dzieci i młodzieży w Polsce się pogarsza. – W polskich szkołach brakuje psychologów, często też wrażliwości i wsparcia. A jeśli dziecko nie będzie mieć go w domu, to tym bardziej powinno mieć je w szkole – mówi Barbara Nowacka, ministra edukacji. – Statystyki pokazują, że w Polsce na depresję cierpi 2 proc. dzieci w wieku 6–12 lat i aż 20 proc. w grupie młodzieńczej – mówi Katarzyna Dubno, członkini zarządu Fundacji Adamed. Na te niepokojące dane w ostatnich latach wpłynęły m.in. izolacja spowodowana pandemią, sytuacja geopolityczna zaburzająca poczucie bezpieczeństwa. To dodatkowo nakłada się na sytuacje kryzysowe w domu czy szkole. Fundacja Adamed nawiązała współpracę z ekspertami serwisu Życie warte jest rozmowy, a efektem tego partnerstwa program Wspierająca Szkoła, którego celem jest profilaktyka zachowań samobójczych.

Zagranica

Dwa lata po wybuchu wojny zainteresowanie Polaków pomocą dla Ukraińców jest dużo mniejsze. Potrzeby się zmieniły, ale wciąż są poważne

Po dwóch latach wojny w Ukrainie zainteresowanie Polaków pomaganiem jest dużo mniejsze niż na początku konfliktu. Jednak ta pomoc wciąż jest bardzo potrzebna, ponieważ z każdym dniem rośnie liczba poszkodowanych i strat wywołanych wojną, a w Polsce nadal pozostaje około miliona ukraińskich uchodźców. – Istotnym wyzwaniem są w tej chwili zagadnienia związane z ich integracją. Koncentrujemy się też na pomocy tym uchodźcom z Ukrainy, którzy są osobami naprawdę potrzebującymi, czyli na matkach samotnie wychowujących kilkoro dzieci, osobach starszych czy z niepełnosprawnościami – mówi Michał Mikołajczyk, członek zarządu Polskiego Czerwonego Krzyża.

Firma

Polski rynek IT cierpi na niedobór specjalistów od cyberbezpieczeństwa. Podnoszenie kompetencji cyfrowych kobiet mogłoby częściowo zaradzić tym brakom

Branża IT, która cierpi na niedobór pracowników, wciąż ma słabą reprezentację kobiet. 40 proc. respondentek podkreśla, że ich firmy w ogóle nie zatrudniają kobiet w działach IT, a tylko 15,5 proc. wskazuje, że kobiety zajmują w nich stanowiska kierownicze lub zarządzające – wynika z badania „Wyzwania kobiet w zakresie cyfryzacji i bezpieczeństwa cyfrowego”. Czynnikiem, który mógłby zwiększyć udział kobiet na tym rynku jest podnoszenie ich kompetencji cyfrowych i szkolenia umożliwiające przebranżowienie. Bez tego trudno będzie spełnić cel z rządowego programu, by do końca dekady co trzeci pracownik na rynku ICT był kobietą. Szczególnie ważnym obszarem takich działań powinno być cyberbezpieczeństwo.

Partner serwisu

Instytut Monitorowania Mediów

Szkolenia

Akademia Newserii

Akademia Newserii to projekt, w ramach którego najlepsi polscy dziennikarze biznesowi, giełdowi oraz lifestylowi, a  także szkoleniowcy z wieloletnim doświadczeniem dzielą się swoją wiedzą nt. pracy z mediami.