Newsy

Niemal połowa oprogramowania w firmach jest nielegalna. Wielomilionowych kar można uniknąć poprzez odpowiednie zarządzanie licencjami

2018-04-25  |  06:20

Z badań wynika, że 48 proc. używanego w Polsce oprogramowania jest wykorzystywane nielegalnie, bez odpowiednich licencji. W przypadku audytu firma może zostać obciążona karami finansowymi, które mogą być liczone w milionach złotych. Coraz więcej firm sięga po rozwiązania w chmurze, które zapewniają prostsze modele licencjonowania. 30 proc. budżetów na usługi w chmurze jest jednak marnotrawione – wynika z analiz firmy RightScale. Zarówno te koszty, jak i kary za nielegalne oprogramowanie można ograniczyć, stosując zaawansowane rozwiązania do zarządzania infrastrukturą IT i licencjami oprogramowania.

– W Polsce ciągle jest to problem, który dotyka zarówno małe przedsiębiorstwa z sektora publicznego i prywatnego, jak i bardzo duże firmy i korporacje. Podstawą tego problemu jest brak dostatecznej wiedzy, narzędzi i świadomości. Poziom nielegalnie wykorzystywanego oprogramowania utrzymuje się od kilku lat, natomiast napawa optymizmem fakt, że coraz częściej firmy korzystają z rozwiązań chmurowych, hybrydowych, w których modele licencjonowania są trochę prostsze – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Mateusz Majewski, dyrektor zarządzający Snow Software.

Z analiz BSA (Business Software Alliance), działającej na całym świecie branżowej organizacji, reprezentującej producentów oprogramowania i sprzętu komputerowego, która profesjonalnie zajmuje się walką z piractwem, wynika, że prawie połowa (48 proc.) używanego w Polsce oprogramowania jest wykorzystywana nielegalnie, bez odpowiednich licencji. Skala naruszania praw autorskich jest w Polsce sporo wyższa niż średnia unijna (29 proc.) i globalna (38 proc.).

Licencja oprogramowania to umowa pozwalająca na korzystanie z danej aplikacji, zawarta pomiędzy jej użytkownikiem a podmiotem, który dysponuje prawami autorskimi do niej. Nieaktualne licencje oprogramowania albo ich brak mogą być przyczyną poważnych kłopotów dla przedsiębiorstw, które w przypadku audytu będą zmuszone zapłacić wysokie kary. Dla przykładu w 2017 roku firma SAP (dostawca oprogramowania informatycznego ERP do planowania zasobów przedsiębiorstwa) wezwała na drogę sądową z tytułu niezapłaconych kosztów licencyjnych dwóch największych na świecie producentów napojów alkoholowych (Diageo i AB InBev). Finalnie przemysłowi giganci muszą zapłacić kolejno 54 mln funtów i 600 mln dolarów odszkodowania.

Kary dotykają także polskie firmy. Z danych BSA wynika, że w 2017 roku przedsiębiorcy będą musieli zapłacić łącznie 2,2 mln zł na rzecz producentów zrzeszonych w BSA. To o 46 proc. więcej niż rok wcześniej (1,5 mln zł w 2016 roku).

– Umowy SAP-owe na środowisko ERP bardzo często są napisane bardzo ogólnikowo, trudno jest klientom doczytać się, do czego oni mają tak naprawdę prawo. Ta niejasna definicja pozostawia pole do tego, żeby pewnego typu nadużycia mogły występować, być może bardzo często nieintencjonalne. Da się natomiast uniknąć tego typu przypadków dzięki praktykom związanym z zarządzaniem licencjami i oprogramowaniem, czyli Software Asset Management – mówi Mateusz Majewski.

Narzędzia Software Asset Management (SAM) służą do zarządzania zasobami oprogramowania. Narzędzia te umożliwiają m.in. etykietowanie, dzięki któremu użytkownik uzyskuje wgląd w informacje, kto w organizacji oraz w jakim celu założył VM (Virtual Machine). Dzięki temu można szybko skontaktować się z osobą korzystającą z usługi, sprawdzić, czy dalej jej potrzebuje, a gdy okaże się, że nie, zrezygnować i ograniczyć koszty.

– Patrząc na rozwiązania w chmurze, zastanawiamy się, jak dobrze policzyć wydatki na IT. W kontekście zarządzania licencjami i oprogramowaniem klienci tworzą takie praktyki, które pozwolą im lepiej panować nad tymi wydatkami. Wdrażanie procesów, procedur i narzędzi informatycznych, które kontrolują środowisko IT, ułatwia proces zarządzania nim, również proces budżetowania i prognozowania wydatków na IT. Kierunek, w którym idzie świat i polscy klienci, to wdrażanie praktyk SAM, które pozwalają lepiej kontrolować wydatki na IT, w tym także na chmurę – mówi Mateusz Majewski.

Wzrost wykorzystania rozwiązań chmurowych sprawia, że firmom coraz trudniej jest utrzymać kontrolę nad rosnącymi wydatkami. Według analizy firmy RightScale – 30 proc. budżetów na usługi w chmurze jest marnotrawione, a największe ryzyko niekontrolowanych nakładów finansowych powoduje IaaS (Infrastructure as a Service). Wynika to m.in. z braku odpowiednich narzędzi do monitoringu wykorzystania chmury.

– Firmy decydują się na chmurę ze względów technologicznych, ale nie zawsze ma to pozytywne odzwierciedlenie w budżecie. Dostępność technologii w chmurze jest bardzo dobra, ale jednocześnie dostawcy nie dostarczają klientom rozwiązań, które pozwalają mierzyć wykorzystanie tej chmury. To sprawia, że często klienci są zaskoczeni późniejszymi wydatkami – twierdzi ekspert.

Koszty migracji do chmury można ograniczyć, stosując zaawansowane rozwiązania do zarządzania infrastrukturą IT, w tym także licencjami. Właściwy monitoring i automatyzacja mogą skutecznie zredukować wydatki. Globalna firma doradcza Deloitte podaje, że koszty oprogramowania stanowią znaczną część firmowego budżetu na IT, ale wpływ umów licencyjnych na całą organizację jest wciąż niedoceniany. Firmy zaniedbują ten obszar i nie są świadome, że dzięki właściwemu zarządzaniu licencjami oprogramowania mogą obniżyć i zoptymalizować koszty z tego tytułu nawet o kilka milionów złotych rocznie.

– Oprogramowanie jest jednym z głównych wydatków w budżetach firm. Optymalizacja licencji oprogramowania pozwala zbadać potrzeby organizacji i dopasować model licencjonowania wykorzystywanej technologii. Jest to praca po dwóch stronach. Z jednej strony patrzymy na technologię, która jest potrzebna w firmie, żeby realizować cele biznesowe. Z drugiej strony to próba dopasowania optymalnego sposobu licencjonowania danego produktu, żeby on spełniał swoje funkcje biznesowe. Zderzenie tych dwóch stron pozwala nam podpowiadać klientom, jaki będzie optymalny model licencjonowania danego produktu – mówi dyrektor zarządzający Snow Software.

Rozwiązaniem do optymalizacji procesów licencyjnych w przedsiębiorstwach jest Snow Optimizer dla SAP Software. To narzędzie, które z dużą dokładnością potrafi wyliczyć aktywność transakcyjną dla każdego użytkownika systemu. Szybko wychwytuje obszary, które wymagają doboru i opłacenia dodatkowych licencji oraz eliminuje te, których opłacanie jest zbędne z punktu widzenia przedsiębiorstwa. W ten sposób zabezpiecza firmę przed ryzykiem niepotrzebnych wydatków i kar finansowych, a także sprzyja lepszemu planowaniu budżetu całej firmy.

Z narzędzi do optymalizacji i zarządzania licencjami oprogramowania korzystają zarówno małe i duże instytucje komercyjne, jak i sektor publiczny, uczelnie czy jednostki badawcze. Korzyść z takiego rozwiązania to oprócz oszczędności finansowych większe bezpieczeństwo informatyczne firmy i niwelowanie ryzyka związanego z audytem.

Globalna firma badawcza Gartner umieściła Snow Software pośród liderów w badaniu Magic Quadrant dotyczącym narzędzi do zarządzania zasobami oprogramowania SAM (Software Asset Management).

Czytaj także

Więcej ważnych informacji

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Problemy społeczne

Nadopiekuńczość i brak konsekwencji to jedne z najczęstszych błędów wychowawczych. Współczesnym rodzicom trudno ich uniknąć [DEPESZA]

– Nie ma idealnych rodziców i wszyscy popełniają jakieś błędy – mówi psycholog, dr Iwona Krosny-Wekselberg. Jak podkreśla, współczesnym rodzicom trudno uniknąć błędów wychowawczych, chociażby z powodu pośpiechu i braku czasu, nagromadzenia sprzecznych informacji czerpanych z portali czy książek o rodzicielstwie, a czasem też przez własne doświadczenia z dzieciństwa, oczekiwania rodzinne i rady mam czy teściowych. Często powodem są też popularne wśród rodziców stereotypy – np. ten, że dzieciństwo powinno być najszczęśliwszym okresem w życiu. Takie przekonanie skutkuje roztoczeniem nad dzieckiem parasola ochronnego, co zaburza rozwój jego osobowości.

Ochrona środowiska

Pandemia może pogorszyć sytuację finansową kopalń i przyspieszyć ich zamykanie. Zmiany na Śląsku wymagają odpowiedniego przygotowania

Polskie górnictwo zatrudnia ponad 80 tys. osób i to ten sektor jest w tej chwili najbardziej dotknięty przez koronawirusa. – Obawiam się, że z powodu pandemii i jej skutków wygaszanie kopalni może przyspieszyć, a jest to proces, który powinno się właściwie przygotować – podkreśla Izabela Zygmunt z CEE Bankwatch Network. To też proces, którego nie da się uniknąć ze względu chociażby na cele klimatyczne Unii Europejskiej. Powinny mu jednak towarzyszyć uzgodnienia wszystkich zainteresowanych stron, przede wszystkim górników i społeczności lokalnych, a także wykorzystanie miliardów euro w ramach Funduszu Sprawiedliwej Transformacji.

Jak korzystać z materiałów Newserii?

Ważne informacje dla dziennikarzy i mediów

Wszystkie materiały publikowane w serwisach agencji informacyjnej Newseria przeznaczone są do bezpłatnej dystrybucji poprzez serwisy internetowe, stacje radiowe i telewizje, wydawców prasy oraz aplikacje pełniące funkcję agregatorów newsów. 

Szczegóły dotyczące warunków współpracy znajdują się tutaj.

Farmacja

Leczenie alergii na jad owadów żądlących w dobie COVID-19 nie powinno być przerywane. Jest to terapia ratująca życie

Lekarze podkreślają, że chociaż w dobie pandemii ogranicza się procedury medyczne do minimum, to zabiegi odczulania na jad owadów są  wykonywane nadal, zgodnie ze schematem leczenia. Wynika to z tego, że traktowane są jako terapia ratująca życie. Zwykle reakcja na jad owadów żądlących, typu osy, szerszenie czy pszczoły, oznacza miejscowy obrzęk i świąd w miejscu użądlenia, jednak dla niektórych osób może skończyć się wstrząsem anafilaktycznym, który zagraża życiu. Jedynym sposobem leczenia alergii na jad owadów jest odczulanie, czyli immunoterapia alergenowa. Jej skuteczność sięga 80–90 proc.

Media

Małgorzata Leitner: Pandemia koronawirusa miała duży wpływ na branżę rozrywkową. Wielu artystów zostało pozbawionych zarobku [DEPESZA]

W wywiadzie dla PRoto.pl menedżerka podkreśla, że kryzys i społeczna izolacja wywołane koronawirusem całkowicie zaburzyły rytm funkcjonowania zarówno branży rozrywkowej, jak i modowej. Wiele gwiazd z dnia na dzień zostało pozbawionych dochodów.  Nie udało się też zrealizować zagranicznych kontraktów, co więcej, nie wiadomo też, kiedy zostanie wznowiona ta współpraca. Leitner zapewnia jednak, że jej firma skupiła się na takiej formie działalności, dzięki której pomimo kryzysu nadal może oferować podopiecznym sporo zleceń.