Newsy

Nowe przepisy hazardowe zmniejszyły o połowę szarą strefę. Jej dalsze ograniczenie przyniosłaby budżetowi kolejne 600 mln zł

2018-01-26  |  06:30

Ostatnia nowelizacja ustawy hazardowej spowodowała zmniejszenie szarej strefy i przejęcie dużej części rynku przez legalnie działających bukmacherów. Ustawa hazardowa, której zapisy weszły w życie w kwietniu i lipcu 2017 roku, przyniosła niemal dwukrotny wzrost obrotów bukmacherów legalnie działających w Polsce, do 3,3 mld zł w ubiegłym roku wobec 1,7 mld zł w 2016 roku. Budżet państwa również zyskuje, 12-proc. stawka podatku od zakładów przyniosła mu 396 mln zł.

Nowelizacja ustawy hazardowej uderzyła w szarą strefę. W ciągu niespełna roku jej udział w rynku spadł z 90 proc. do 60 proc. Z szacunków stowarzyszenia „Graj Legalnie” wynika, że całkowita likwidacja działalności nielegalnych bukmacherów przyniosłaby budżetowi dodatkowe 594 mln zł.

– Przepisy, które weszły w życie w 2017 roku, rzeczywiście dosyć istotnie zmieniły obraz na polskim rynku bukmacherskim. Część nielegalnych podmiotów zdecydowało się opuścić nasz rynek, część firm niestety nadal oferuje swoje usługi wbrew polskiemu ustawodawstwu, aczkolwiek odnotowaliśmy dosyć istotny spadek szarej strefy – do białej strefy przeszło około 40 proc. rynku – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Łukasz Borkowski ze stowarzyszenia „Graj Legalnie”.

Borkowski zauważa, że niewiele zmieniło się na rynku firm legalnie działających, bowiem żadna z tych nielegalnie działających nie zdecydowała się zalegalizować swojej działalności w Polsce. Na rynku pojawił się tylko jeden dodatkowy gracz, ale jego wejście nie jest związane bezpośrednio z ustawą, a prowadzoną polityką ekspansji tego podmiotu. W listopadzie na polski rynek wszedł bukmacher z Rumunii, który chce w Polsce pozyskać około 100 tys. aktywnych graczy.

Eksperci stowarzyszenia „Graj Legalnie” przewidują, że 2018 rok może przynieść dwa scenariusze rozwoju rynku bukmacherskiego w Polsce, a mianowicie konserwatywny – niezakładający dalszych zmian, oraz optymistyczny – wymagający większej determinacji w egzekwowaniu przepisów prawa.

 Scenariusz konserwatywny zakłada, że ustawodawca nie zmieni już nic w zakresie zakładów bukmacherskich i prawa, które ich dotyczy. Przewidujemy, że wówczas rynek będzie się rozwijał w mniej dynamiczny sposób, niż gdyby ustawodawca zdecydował się na doprecyzowanie niektórych przepisów oraz na bardziej skrupulatne prowadzenie rejestru nielegalnych witryn, które oferują swoją ofertę wbrew polskiemu prawu – podkreśla Borkowski. 

W jego ocenie podjęcie dalszych działań wymierzonych w nielegalnie działające podmioty mogłoby spowodować, że docelowo tylko ok. 10–15 proc. rynku pozostawałoby w szarej strefie.

Od lipca 2017 roku obowiązują przepisy dotyczące blokowania dostępu do domen hazardowych zarejestrowanych poza Polską i nielegalnych bukmacherów online. Dostawcy internetu – pod karą grzywny do 250 tys. zł – mają obowiązek blokowania takich stron w sieci (w oparciu o rejestr nielegalnych serwisów hazardowych  Ministerstwa Finansów), a operatorzy płatności – blokowania możliwości dokonywania transakcji na rzecz takich domen.

 W modelu optymistycznym przewidujemy, że wzrost rynku może sięgać nawet około 70–80 proc., ale wymagałoby to od ustawodawcy większej determinacji w wywiązywaniu się z przepisów prawa, które zostały wprowadzone w zeszłym roku. Oznaczałoby to, że blokowanie nielegalnych witryn bukmacherskich musiałoby być dużo bardziej efektywne, niż jest to w tym momencie – mówi Łukasz Borkowski.

Inną bolączką branży jest jedna z najwyższych w Europie stawka podatku. Obecnie wynosi ona 12 proc. i jest naliczana od obrotu. Dla porównania w Austrii ten podatek to 2 proc., w Irlandii – 1 proc., na Słowacji – 5,5 proc., a w Niemczech – 5 proc. Polska stawka nie zachęca zagranicznych graczy do wchodzenia na polski rynek.

 Stowarzyszenie „Graj Legalnie” od dawna apeluje o zmianę formy opodatkowania albo racjonalizację stawek podatkowych. Polski rząd powinien dość konsekwentnie podążać za rozwiązaniami europejskimi i zdecydować się na racjonalizację stawek podatkowych lub zmianę formy opodatkowania – potwierdza Borkowski.

W kontekście zakładów bukmacherskich stowarzyszenie „Graj Legalnie” zwraca uwagę na zmianę preferencji Polaków, którzy coraz częściej traktują zakłady jako dodatkową formę rozrywki w trakcie śledzenia różnego typu wydarzeń sportowych czy politycznych.

– W związku z tym bukmacherzy decydują się na coraz szerszą ofertę, wprowadzają kursy zarówno na wydarzenia społeczne, polityczne, kulturalne, jak i sportowe. Jest to ten czynnik, który powoduje, że śledzenie tych wydarzeń jest jeszcze ciekawsze – mówi Borkowski.

Czytaj także

Kalendarium

Patronaty medialne

Obsługa konferencji prasowych i innych wydarzeń

Agencja informacyjna Newseria realizując zleconą obsługę wydarzenia przygotowuje pełny zapis konferencji, a także realizuje wywiady z gośćmi i uczestnikami wydarzenia.

> Zobacz pełne informacje o naszej ofercie.

Bankowość

Zadłużenie Polaków przekracza już 34 mld zł i wciąż rośnie. Potrzebna lepsza edukacja finansowa

Złe nawyki finansowe, przeszacowanie swoich możliwości albo kompulsywne zakupy, a także sytuacja życiowa – na przykład utrata pracy, rozwód czy ciężka choroba w rodzinie – mogą być przyczyną zadłużenia. Z danych Grupy KRUK wynika, że na koniec III kwartału tego roku z takim problemem boryka się 4,5 mln Polaków. Mają oni łącznie do spłaty 34 mld zł. 17 listopada już po raz dziesiąty w Polsce będziemy obchodzić Dzień bez Długów. Jest to między innymi okazja do edukacji finansowej Polaków i zwrócenia ich uwagi na problem zadłużenia. 

Prawo

W 2019 roku wchodzą nowe obciążenia prawne dla pracodawców. Koszty pracy będą dalej rosnąć

Polscy pracodawcy odczuli w ostatnich miesiącach wzrost kosztów pracy. Generują go, po pierwsze, dobra koniunktura gospodarcza, która pociąga za sobą wzrost płac, a po drugie, szereg zmian prawnych, na które pracodawca nie ma żadnego wpływu. Już w tej chwili obciążenie składkowe po stronie pracodawcy wynosi ok. 20 proc. wynagrodzenia pracownika. Po wprowadzeniu pracowniczych programów kapitałowych będzie ono jeszcze wyższe. Nadal istnieje ryzyko związane ze zniesieniem limitu tzw. 30-krotności. Choć Trybunał Konstytucyjny uznał przepisy za niezgodne z Konstytucją, temat wciąż może powrócić. Wzrostu kosztów nie da się uniknąć, ale pracodawcy mogą je sobie zrekompensować gdzie indziej – wskazują eksperci Ayming Polska.

Patronat Newserii

Bankowość

Citi Handlowy stawia na sztuczną inteligencję. W 2019 roku biometria ma zastąpić tradycyjny sposób logowania w nowej aplikacji mobilnej

W ciągu trzech pierwszych kwartałów tego roku Citi Handlowy wypracował wzrost zysku netto z 372,2 mln zł do 486,6 mln zł. W części instytucjonalnej bank zamierza nadal aktywnie promować biznes międzynarodowy, wspierając ekspansję polskich przedsiębiorstw e-commerce. W bankowości detalicznej strategia zakłada inwestowanie w relacje z klientami i dalszą digitalizację rozwiązań, która ma poprawić jakość oferowanych produktów i usług. W 2019 roku Citi Handlowy wdrażać będzie w dwóch fazach nową aplikację mobilną, zbudowaną zgodnie z trendem otwartej bankowości, w której tradycyjny model logowania zastąpi biometria. Prezes banku Sławomir S. Sikora podkreśla, że technologie – zwłaszcza sztuczna inteligencja – będą przesądzać o przyszłym kształcie usług bankowych. 

Handel

Polacy wystawiają często negatywne komentarze firmom w internecie. Robią to z chęci rekompensaty i ostrzeżenia innych klientów

Pozytywne opinie budują wiarygodność firm w oczach potencjalnych klientów. Zdaniem ekspertów Polacy woleliby wystawiać dobre oceny, nie mają jednak motywacji do dzielenia się pozytywnymi doświadczeniami. Do negatywnych komentarzy skłania ich chęć powetowania własnych strat oraz ostrzeżenia innych konsumentów przed nietrafionym wyborem. Podejmujemy decyzje kierując się opiniami, dlatego do dzielenia się nimi  w sieci zachęca kampania „Dobry głos dla firm”.

Problemy społeczne

60 proc. Polaków pracuje nieefektywnie. Przyczyną permanentne zmęczenie i nieumiejętne zarządzanie energią życiową

11 mln Polaków cierpi z powodu permanentnego zmęczenia. Przekłada się ono zarówno na jakość życia prywatnego, jak i na obniżoną efektywność w pracy. Przyczyną jest m.in. nieumiejętne zarządzanie energią, którą należy czerpać z czterech źródeł: fizycznego, emocjonalnego, mentalnego i społecznego. Pomaga to rozwijać siłę i odporność psychiczną.