Newsy

Od piątku wrocławianie będą mogli łapać deszczówkę z miejskim dofinansowaniem. Miasto uruchamia specjalne dopłaty

2019-07-30  |  06:20
Mówi:Małgorzata Brykarz
Funkcja:dyrektor Biura Wody i Energii
Firma:Urząd Miejski Wrocławia
  • MP4
  • Od 2 sierpnia wrocławianie mogą składać wnioski o dofinansowanie w ramach pilotażowego programu „Złap deszcz”. Każdy, kto na swojej posesji zainstaluje zbiornik do zbierania deszczówki lub gdy już ma taki zbiornik i chciałby go zmodernizować, może liczyć na zwrot kosztów inwestycji. Program jest finansowany w całości z budżetu miasta. – Chcemy, aby mieszkańcy wypinali się z rynien i w jak najmniejszym stopniu odprowadzali wodę deszczową do miejskiego systemu kanalizacji deszczowej, a w jak największym zagospodarowywali ją na własnym terenie – wyjaśniają przedstawiciele Urzędu Miejskiego Wrocławia.

    – Miasta są szczególnie wrażliwe na zmiany klimatyczne. Ich specyfiką jest tendencja do rozbudowywania się, powstaje coraz więcej nawierzchni utwardzonych, nieprzepuszczalnych, takich jak drogi, place, powstaje wiele budynków, czyli zwiększa nam się powierzchnia dachów. To generuje problem nadmiernego nagrzewania się, mamy coraz mniej wody i roślin, coraz mniej wody wsiąka w glebę. Dlatego warto zagospodarowywać deszczówkę, łapać ją tam, gdzie można i albo opóźniać jej spływ do kanalizacji deszczowej, albo magazynować i wykorzystywać w okresach suszy – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Małgorzata Brykarz, dyrektor Biura Wody i Energii Urzędu Miejskiego Wrocławia.

    Główny cel wrocławskiego magistratu to zachęcić mieszkańców, by zatrzymywali wodę deszczową na swoim terenie i wykorzystywali ją do podlewania ogródków, roślin balkonowych czy też do innych celów gospodarczych. Zbieranie i wykorzystanie deszczówki poprawi mikroklimat i pozytywnie wpłynie na środowisko – wylicza miasto. Dzięki małej przydomowej retencji poziom wód gruntowych będzie utrzymywał się na odpowiednim poziomie, a zużycie wody pitnej zmaleje, bo mieszkańcy nie będą jej wykorzystywali do podlewania czy do innych celów gospodarczych. Sami też zapłacą niższe rachunki za wodę. Miasto szacuje, że wykorzystanie deszczówki mogłoby prawie o połowę zmniejszyć codzienne zużycie wody miejskiej.

    – To również odpowiedź na oczekiwania mieszkańców, które bardzo mocno zostały wyartykułowane podczas naszych ostatnich konsultacji związanych z Miejskim Planem Adaptacji do Zmian Klimatu. Mieszkańcy wskazywali, że chcą mieszkać na terenach, gdzie jest woda i dużo zieleni, stąd też wyszliśmy do mieszkańców z takim programem, aby ich zachęcić i premiować ich zachowania – mówi dyrektor Biura Wody i Energii Urzędu Miejskiego Wrocławia.

    Dotację można uzyskać na instalację, zakup materiałów bądź montaż elementów związanych z systemem gospodarowania wodami opadowymi, a także na pokrycie kosztów związanych z remontem istniejącego systemu. Program skierowany jest do właścicieli, współwłaścicieli lub najemców mających tytuł prawny do dysponowania nieruchomością. Można założyć np. ogród deszczowy w pojemniku albo w gruncie, wybudować muldę lub studnię chłonną, podziemny zbiornik na wodę opadową czy postawić naziemny, wolnostojący zbiornik na wodę opadową z dachu.

    Wykonawca, aby móc skorzystać z programu „Złap deszcz”, musi najpierw z własnych środków pokryć wszystkie koszty związane z zainstalowaniem czy modernizacją systemu deszczowego na swojej nieruchomości. Dopiero wtedy może się starać o dopłaty do inwestycji. Wnioski należy składać w Biurze Wody i Energii UM Wrocławia. We wniosku konieczne będzie przedstawienie kosztów inwestycji oraz udokumentowanie wydatków związanych z przedmiotem dotacji i jej realizację. Dotacja wyniesie 80 proc. poniesionych kosztów kwalifikowanych, ale nie więcej niż 5 tys. zł na jeden lokal mieszkalny lub nieruchomość. Miasto zastrzega sobie prawo do kontroli inwestycji.

    – Dotowany będzie musiał przedstawić nam udokumentowany fotograficznie proces realizacji zadania, a my, jako miasto, będziemy mieć prawo skontrolowania takiej inwestycji na miejscu. Taka kontrola może się odbyć w trakcie realizacji zadania i na jej zakończenie – mówi Małgorzata Brykarz.

    Wrocław jest kolejnym miastem na mapie Polski, które uruchamia dopłaty do inwestycji związanych z gospodarowaniem wody deszczowej. Podobne programy działają m.in. w Sopocie i Krakowie.

    Czytaj także

    Kalendarium

    Więcej ważnych informacji

    Forum Sektora Kosmicznego 4 czerwca 2024

    Jedynka Newserii

    Jedynka Newserii

    IT i technologie

    Polskie samorządy chcą wdrażać rozwiązania z użyciem sztucznej inteligencji. Wyzwaniem jest brak świadomości, jak zacząć i gdzie można ją zastosować

    Robotyzacja i sztuczna inteligencja w biznesie zapoczątkowały już nowy etap rewolucji technologicznej, która nie ominie też sektora publicznego i samorządowego. Jej wdrożenie w urzędach może przynieść duże korzyści m.in. w postaci skrócenia czasu obsługi mieszkańców i odciążenia pracowników administracji, którzy będą w stanie poświęcić więcej czasu na bardziej wymagające zadania. Samorządy są mocno zainteresowane takimi rozwiązaniami, ale barierą wciąż pozostaje m.in. brak świadomości i wiedzy, jak rozpocząć proces ich wdrażania. – Drugą barierą jest strach przed tym, czy roboty zastąpią pracowników, którzy zostaną zwolnieni – podkreśla Tomasz Tybor, dyrektor ds. inteligentnej automatyzacji w Betacom.

    Konsument

    Organizacje społeczne przestrzegają przed wycofywaniem się z Zielonego Ładu. Koszty poniesie i rolnictwo, i całe społeczeństwo

    W ubiegłym tygodniu 140 organizacji społecznych z całej Europy, również z Polski, wystosowało apel do unijnych instytucji przestrzegający przed skutkami odchodzenia od Zielonego Ładu. W ostatnich miesiącach Komisja Europejska zaczęła łagodzić niektóre wymogi, do czego przyczyniły się protesty rolników w krajach członkowskich. – Zielony Ład to nie tylko jest kwestia rolnictwa, ale sprawa nas wszystkich – przekonują ekolodzy. W ich opinii, jeśli nie zostaną podjęte konkretne działania, koszty zaniechań i zmiany klimatu zapłacą wszyscy – zarówno rolnicy, jak i społeczeństwo.

    Transport

    Polska walczy o utrzymanie pozycji hubu logistycznego w Europie. Będzie to możliwe dzięki inwestycjom w infrastrukturę transportową

    Polska stała się już hubem logistyczno-transportowym w środkowej części Europy. Mamy  też dominującą pozycję w tranzycie Wschód – Zachód. Aby utrzymać tę pozycję, konieczne są jednak kolejne inwestycje. Będzie miało to kluczowe znaczenie już po zakończeniu wojny w Ukrainie. Zamknięcie tego etapu wojny i odbudowy Ukrainy, przy dofinansowaniu infrastruktury w Polsce, to duża szansa, aby nasz transport mógł faktycznie się stać pewnym ogniwem łączącym Zachód z Ukrainą – ocenia Przemysław Sekieta, dyrektor Działu Handlowego w Grupie SKAT.

    Partner serwisu

    Instytut Monitorowania Mediów

    Szkolenia

    Akademia Newserii

    Akademia Newserii to projekt, w ramach którego najlepsi polscy dziennikarze biznesowi, giełdowi oraz lifestylowi, a  także szkoleniowcy z wieloletnim doświadczeniem dzielą się swoją wiedzą nt. pracy z mediami.