Newsy

Paraliż na trasach dojazdowych do Warszawy. Mieszkańcy podstołecznych miejscowości domagają się nowych dróg

2017-04-21  |  06:40
Mówi:Adrian Furgalski, wiceprezes zarządu Zespołu Doradców Gospodarczych TOR

Jolanta Ciesielska, sołtys wsi Kierszek

Aktualizacja 08:48

Problem mieszkańców podwarszawskich Marek został rozwiązany. Po wielu latach starań, w drugiej połowie tego roku, zostanie otwarta obwodnica, która rozładuje wielokilometrowe korki przy wjeździe do Warszawy. Z podobnym problemem drogowym mierzą się jednak inne podstołeczne miejscowości, ponieważ zabudowa przenosi się w kierunku przedmieść, a granicę miasta przekracza każdego dnia około miliona samochodów. 

– Rozbudowa miejscowości skupionych wokół miast jest problemem nie tylko Warszawy, lecz także innych aglomeracji. Mamy w tej chwili modę polegającą na tym, że ludzie wyprowadzają się z centrum miast na przedmieścia. To oznacza duże koszty dla samorządów, które nie nadążają z rozbudową infrastruktury drogowej – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Adrian Furgalski, wiceprezes zarządu Zespołu Doradców Gospodarczych TOR.

Problem dojazdu do Warszawy z podstołecznych miejscowości przewija się od wielu lat. Z danych podawanych przez Zarząd Transportu Miejskiego wynika, że każdego dnia granicę miasta przekracza około 1 miliona samochodów (pół miliona wjeżdża do Warszawy i pół miliona z niej wyjeżdża). Najbardziej zatłoczone są m.in. Trasa Toruńska, Modlińska, Trakt Brzeski, Pułkowa i Puławska, którą przejeżdża codziennie średnio 67,5 tys. pojazdów. Analiza ruchu na miejskich wylotówkach pokazuje też duże utrudniania i korki przy wjeździe i wyjeździe ze stolicy.

– Dane, którymi dysponujemy, pokazują, że jeszcze w 2007 roku do Warszawy codziennie przyjeżdżało ok. 300 tys. pojazdów. Dzisiaj ta liczba jest dużo większa. Wszyscy chcą podróżować drogami, a w takim domku, który powstaje gdzieś pod dużym miastem, zazwyczaj żona ma własny samochód, mąż ma własny samochód i wszyscy chcą pojechać nim wygodnie do miasta – mówi Adrian Furgalski.

Z ubiegłorocznych danych Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad wynika, że w ciągu kilku ostatnich lat ruch samochodowy na trasach prowadzących do Warszawy zwiększył się prawie o jedną trzecią. Powszechny problem z utrudnieniami na trasie z i do miasta mają mieszkańcy Marek, którzy przez lata borykali się z ogromnymi korkami, domagając się budowy obwodnicy (ma zostać oddana II połowie tego roku).

Z podobnym problemem mierzy się teraz m.in. podwarszawski Józefosław i Piaseczno. W ciągu kilku ostatnich lat liczba samochodów wjeżdżających do Warszawy ulicą Puławską od strony Piaseczna zwiększyła się o kilkanaście tysięcy.

– Piaseczno stało się sypialnią dla Warszawy. Po drodze rozbudowują się rozmaite osiedla i sporo kierowców, tracąc czas i nerwy w korkach, stara się szukać alternatywnych sposobów dojazdu do centrum. Wybierają wąskie uliczki albo osiedlowe drogi nieprzystosowane do takiego natężenia ruchu – mówi Adrian Furgalski.

Leżąca w sąsiedztwie gminy Piaseczno i Józefosławia podwarszawska wieś Kierszek domaga się budowy drogi, która odciążyłaby lokalną ulicę Działkową. Dziennie przejeżdża nią około 10 tys. kierowców, którzy chcą przedostać się na Ursynów i do ulicy Puławskiej.

– Mieszkańcy Józefosławia nie mają którędy jeździć. Bardzo nam zależy, żeby pojawiła się alternatywa, dlatego apelujemy do władz gminy Piaseczno o to, żeby zbudowała ulicę Cyraneczki. To jest od lat planowana 25-metrowa droga, wybudowana w środku wsi, która obecnie prowadzi donikąd. Potrzebna jest współpraca obu gmin, żeby ulica Cyraneczki była rozbudowywana w stronę Konstancina, a z drugiej strony prowadziła do ul. Puławskiej – wyjaśnia Jolanta Ciesielska, sołtys wsi Kierszek.

Ulica Działkowa – okupowana codziennie przez tysiące kierowców przejeżdżających z Konstancina, Piaseczna i Józefosławia w kierunku Warszawy – jest drogą o charakterze dojazdowym, położoną tuż przy Lesie Kabackim. Mieszkańcy zwracają uwagę nie tylko na fakt, że jest nieprzystosowana do obsługi ruchu o dużym natężeniu, przez co stwarza zagrożenie dla bezpieczeństwa, lecz także na jej bezpośrednie sąsiedztwo z rezerwatem przyrody.

– Złożyliśmy wniosek do gminy Konstancin-Jeziorna, żeby zmienić charakter tej drogi, żeby pojawiły się tutaj chodniki i ścieżki dla pieszych zamiast jeszcze większej liczby samochodów. Ale konieczne jest również wybudowanie równoległej drogi. Inaczej trzeba się liczyć z degradacją Lasu Kabackiego, a mieszkańców czeka dalsza gehenna – mówi Jolanta Ciesielska.

Sołtys Kierszek podkreśla, że przez duże natężenie ruchu samochodów na lokalnej uliczce część mieszkańców nie ma możliwości wyjazdu ze swoich posesji. Problemem są nie tylko spaliny i hałas, lecz także bezpieczeństwo. Dlatego lokalna społeczność rozważa bardziej zdecydowane działania, jeżeli samorząd nie pochyli się nad problemem.

– Tutaj nie obowiązują żadne zasady ruchu. Nie ma miejsca dla rowerzystów ani pieszych, a kierowcy nie uważają, bo każdy chce mieć pierwszeństwo. Nawet do Lasu Kabackiego nie da się przejść pieszo. Właściwie w przypadku ul. Działkowej kwestia gruntu jest nieuregulowana, więc po prostu moglibyśmy postawić tutaj szlaban i ją zagrodzić. Ale wtedy grozi nam paraliż komunikacyjny, a ludzie już w ogóle nie mieliby jak dojeżdżać do pracy. Rozważamy jednak protesty, jeśli obie gminy się nie dogadają i nie powstanie alternatywa dla ul. Działkowej – mówi Jolanta Ciesielska.

– W przypadku miejscowości Kierszek i jej otoczenia problem dotyczy też zapchanej ul. Puławskiej. Dzisiaj rzeczywiście ten główny ciąg jest zatkany. Najlepszym rozwiązaniem będzie nowa trasa wylotowa z Warszawy, która połączy się z ekspresówką w Grójcu. Mam nadzieję, że wkrótce zostanie podpisana umowa z wykonawcą na budowę Puławskiej bis – dodaje Adrian Furgalski.

Wiceprezes zarządu Zespołu Doradców Gospodarczych TOR podkreśla, że na równi z rozwiązaniem problemu ważne jest też wspieranie transportu publicznego i komunikacji miejskiej, co pozwoli choć w części rozładować natężenie ruchu samochodowego na trasach dojazdowych do Warszawy.

– Wracamy do problemu oblepiania dużych miast przez domki jednorodzinne i osiedla oraz idącej w ślad za tym fali wzrostu motoryzacji. Ale w Warszawie mamy chociażby promieniście wychodzące linie kolejowe, dlatego trzeba stawiać na transport zbiorowy, na połączenia kolejowe i komunikację miejską – mówi Adrian Furgalski.

Czytaj także

Kalendarium

Dziś w serwisie Innowacje

Polska firma stworzyła specjalnego robota do nauki programowania. Trafi do polskich szkół

Do 2020 roku na świecie będzie brakować nawet miliona programistów. Już teraz w Polsce na specjalistów z tej branży czeka nawet 50 tys. miejsc pracy. Naukę programowania najlepiej zacząć od najmłodszych lat. Od września nauka programowania wejdzie do podstawy programowej, a wraz z nią do polskich szkół może trafić innowacyjny robot Photon. To robot, który rozwija się wraz z dzieckiem, ucząc je programowania. Spółka Photon Entertainmnet, twórca robota, podpisała umowę z Grupą MAC, dzięki której wzbogacona wersja edukacyjna robota trafi do szkół i przedszkoli. 

Patronaty medialne

Obsługa konferencji prasowych i innych wydarzeń

Agencja informacyjna Newseria realizując zleconą obsługę wydarzenia przygotowuje pełny zapis konferencji, a także realizuje wywiady z gośćmi i uczestnikami wydarzenia.

> Zobacz pełne informacje o naszej ofercie.

Firma

Szybko rośnie liczba nowych rodzajów polis. To wymusza na ubezpieczycielach inwestycje w nowoczesne narzędzia informatyczne

Ubezpieczenia zwierząt domowych, sprzętu mobilnego czy polisy od ukąszenia kleszcza – liczba nowych produktów ubezpieczeniowych gwałtownie rośnie. To wynik zmieniającego się rynku i potrzeb klientów. Aby skutecznie wprowadzić je na rynek i nimi zarządzać, ubezpieczyciele potrzebują odpowiednich narzędzi informatycznych – przekonują eksperci Sollers Consulting. Przyszłością są platformy, które umożliwią klientom samodzielny zakup polis. Bez takich narzędzi ubezpieczyciele mogą mieć problem z utrzymaniem się na rynku.

Ochrona środowiska

Energia słoneczna mogłaby pomóc ograniczyć problem smogu. Warunkiem dostęp klientów indywidualnych do finansowania

Fotowoltaika rośnie w Polsce skokowo. Wartość tego rynku przekroczyła kilkaset milionów złotych, a eksperci prognozują w nadchodzących latach dalszy dynamiczny wzrost. Fotowoltaika będzie rosła wraz z całym rynkiem odnawialnych źródeł energii, który może w przyszłości rozwiązać problem dramatycznie złej jakości powietrza w Polsce. Warunkiem jest jednak dostęp klientów indywidualnych do instrumentów finansowania, których na razie na rynku brakuje.

Patronat Newserii

Nauka

Pracodawcy coraz mniejszą wagę przywiązują do wykształcenia. Liczą się umiejętności techniczne i doświadczenie

Rośnie zapotrzebowanie na specjalistów z konkretnym fachem w ręku. Pracodawcy coraz mniejszą wagę przywiązują do wykształcenia, dużo bardziej liczą się dla nich umiejętności i doświadczenie – przekonuje Natalia Bogdan, prezes agencji pracy Jobhouse. Dlatego pierwsze kroki na rynku pracy dobrze jest stawiać jeszcze na studiach, podejmując prace dorywcze lub angażując się w wolontariat. Ponad połowa studentów dorabia po zajęciach, czemu sprzyja elastyczny wymiar czasu pracy, jaki oferują pracodawcy.

Przemysł spożywczy

Prof. dr hab. Krzysztof Krygier: w grupie tłuszczów stałych najzdrowszy jest olej palmowy, a najmniej zdrowy olej kokosowy

Na temat tłuszczów spożywczych krąży coraz więcej mitów. Olej kokosowy uważany jest za najzdrowszy. Eksperci zauważają, że w rzeczywistości jest jednak odwrotnie – zawiera on bowiem 90 proc. tłuszczów nasyconych, których wedle oficjalnych rekomendacji instytucji naukowych należy unikać. Mimo złych opinii spośród tłuszczów stałych zdecydowanie zdrowszy jest tłuszcz palmowy. Zawiera niemal dwukrotnie mniej tłuszczów nasyconych. Jest powszechnie stosowany w przemyśle spożywczych, przede wszystkim ze względu na wysoką wydajność, łatwą produkcję i dobre właściwości teksturalne.

Konsument

Millenialsi coraz ważniejszą grupą dla branży motoryzacyjnej. Aż 96 proc. z nich korzysta z samochodu

Pokolenie millenialsów ceni mobilność. Zdecydowana większość, bo 80 proc., deklaruje, że nie rozstaje się z telefonem komórkowym przez całą dobę. Dwie trzecie wysyła około piętnastu wiadomości dziennie. Na równi z komunikacją ważna jest dla nich możliwość przemieszczania się, a 96 proc. korzysta z samochodu – wynika z badań zrealizowanych przez ARC Rynek i Opinia dla Volkswagen Bank Polska.