Newsy

Polacy ostrożni w zaciąganiu kredytów. Spodziewanego odbicia na rynku kredytowym nie było

2013-10-25  |  06:30
Mówi:Mariusz Cholewa
Funkcja:Prezes zarządu
Firma:Biuro Informacji Kredytowej
  • MP4
  • Klienci są coraz ostrożniejsi w podejmowaniu decyzji o zaciągnięciu zobowiązań kredytowych – wynika z analiz Biura Informacji Kredytowej. To jeden z powodów, dla których spada liczba udzielanych kredytów, zwłaszcza kredytów hipotecznych. W porównaniu z ubiegłym rokiem, różnice sięgają kilkunastu procent.

    Z raportu Biura Informacji Kredytowej wynika, że w drugim kwartale br. udzielono o prawie 9 proc. kredytów gotówkowych mniej niż w analogicznym okresie 2012 roku. O blisko 16 proc. spadła liczba drobnych zobowiązań, których kwoty nie przekraczają 4 tys. zł.

    Wyraźnie spadła też liczba sprzedanych przez banki kredytów hipotecznych. Pierwsze półrocze 2013 roku okazało się pod tym względem gorsze od analogicznego okresu poprzedniego roku o 13 proc.

    Mimo spadku liczby udzielanych kredytów, rośnie ich wartość. W pierwszym półroczu odnotowano wzrost o 6,6 proc. w ujęciu rocznym.

     – Klienci są bardziej ostrożni, selektywnie podchodzą do ofert, bardziej dbają o swoje finanse i nie zaciągają kredytów tak pochopnie, jak to było jeszcze kilka lat temu – ocenia Mariusz Cholewa, prezes zarządu Biura Informacji Kredytowej. – Banki, mając bardziej świadomych klientów, ponoszą mniejsze ryzyko, co jest korzyścią zarówno dla banków, jak i dla klientów, którzy nie wpadają z tego tytułu w kłopoty – dodaje.

    Jego zdaniem, zmiana sytuacji na rynku kredytowym to pośrednio efekt restrykcyjnych przepisów kredytowych, wprowadzonych przez nadzór bankowy oraz przez same banki kilka lat temu. Dla części konsumentów otrzymanie kredytu w banku stało się niemożliwe, stąd też wzrost sprzedaży m.in. w firmach pożyczkowych.

    Analitycy BIK liczyli, że rozluźnienie kryteriów udzielania drobnych kredytów przez banki, podobnie jak uproszczenie zasad oceny zdolności kredytowej, spowoduje powrót kredytów ratalnych do sektora bankowego, ale po wynikach pierwszych ośmiu miesięcy w bazach BIK jeszcze tego nie widać.

    Mariusz Cholewa zwraca uwagę na konieczność regulacji rynku firm pożyczkowych. Chodzi przede wszystkim o potrzebę wymiany informacji o transakcjach kredytowych miedzy sektorem bankowym a pożyczkowym. W jego opinii taka regulacja jest korzystna dla obu stron: zarówno dla firm, jak i ich klientów.

     – Gdyby wszystkie firmy pożyczkowe przekazywały informacje istotne z punktu widzenia zarządzania ryzykiem i oceny zdolności kredytowej, w podobnym trybie jak banki, byłoby to bardzo ważnym narzędziem, umożliwiającym wszystkim uczestnikom rynku, jak również samym klientom ochronę przed tzw. pętlą zadłużenia – tłumaczy Cholewa w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Biznes.

    Dodaje, że w interesie klienta jest, by jego dane o terminowych spłatach zobowiązań znajdowały się w takich bazach jak BIK. W ten sposób buduje swoją wiarygodność kredytową, a przy zaciąganiu kolejnej pożyczki, może liczyć na lepsze warunki.

    Czytaj także

    Więcej ważnych informacji

    Jedynka Newserii

    Jedynka Newserii

    Infrastruktura

    Susza minęła, ale ulewy i podtopienia wciąż groźne. Na rzekach utrzymują się stany ostrzegawcze i alarmowe

    Ze skrajności w skrajność – sytuacja hydrologiczna w Polsce jest dynamiczna i nieprzewidywalna. Po wielu miesiącach suszy i braku deszczu przyszedł czas intensywnych opadów  atmosferycznych i zagrożenia powodziowego. Najtrudniejsza sytuacja jest na południu kraju oraz tam, gdzie przemieszcza się fala wezbraniowa. Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej ostrzega przed gwałtownym wzrostem stanów wody w rzekach na terenie południowej Polski. Tym bardziej że sezon burzowy się nie skończył.

    Transport

    Trwają prace nad nowym systemem poboru opłat drogowych. Od 2021 roku będzie oparty na geolokalizacji i pozwoli płacić np. smartfonem

    Prosty, nowoczesny i wygodny dla przewoźników – taki ma być nowy system poboru opłat drogowych, który zastąpi viaTOLL. Ten przestanie działać z końcem lipca 2021 roku i pozostaną po nim bramownice, które będą wykorzystywane już tylko w celach kontrolnych. Nowy system będzie oparty na geolokalizacji i pozwoli uiścić opłatę drogową m.in. za pośrednictwem aplikacji mobilnej w smartfonie. Zostanie też powiązany z e-Urzędem Skarbowym budowanym w resorcie finansów. Planowane na przyszły rok wdrożenie nowego systemu ma być płynne i nie powodować wzrostu opłat ani problemów dla kierowców.

    Jak korzystać z materiałów Newserii?

    Ważne informacje dla dziennikarzy i mediów

    Wszystkie materiały publikowane w serwisach agencji informacyjnej Newseria przeznaczone są do bezpłatnej dystrybucji poprzez serwisy internetowe, stacje radiowe i telewizje, wydawców prasy oraz aplikacje pełniące funkcję agregatorów newsów. 

    Szczegóły dotyczące warunków współpracy znajdują się tutaj.

    Handel

    Pandemia SARS-CoV-2 przyspieszy zmianę globalnego układu sił. Nowa odsłona rywalizacji między Chinami i USA

    – Pandemia koronawirusa przyspieszy zmianę układu sił na politycznej i gospodarczej mapie świata – ocenia politolog, prof. UW, dr hab. Bogdan Góralczyk. Stany Zjednoczone i Chiny jeszcze przed rozprzestrzenianiem się SARS-CoV-2 toczyły wojnę handlową, która teraz została chwilowo zamrożona. Nowy wirus stał się kolejną kością niezgody i przyczyną eskalacji napięć we wzajemnych stosunkach. USA są w tej chwili krajem najbardziej dotkniętym przez pandemię, podczas gdy chińska gospodarka po kryzysie z początku roku praktycznie odzyskała już prawie pełny potencjał.

    Finanse

    Coraz trudniej o pomnażanie kapitału na światowych rynkach. Przyszłe inwestycje będą wymagały większej gotowości na ryzyko

    Pandemia przyniosła zalew rynku płynnością finansową ze strony banków centralnych, w wyniku czego rentowności obligacji nie dadzą już zarobić. Niskie stopy procentowe sprawiają, że wynik na lokatach jest realnie ujemny, coraz trudniej też wynająć jedną z ulubionych przez lata inwestycji Polaków – nieruchomości. W tej sytuacji zostają przemyślane inwestycje w akcje lub obligacje indeksowane inflacją bądź korporacyjne. Tu też jednak czai się ryzyko nieoszacowanego wpływu koronakryzysu na wyniki firm.