Newsy

Polskie start-upy rosną w siłę i wychodzą na zagraniczne rynki. Mają coraz więcej możliwości pozyskania pieniędzy

2017-10-12  |  06:50

Polskie start-upy rozwijają się głównie z własnych środków, ale chcą też przyciągać zagranicznych inwestorów. Coraz łatwiej jest im też pozyskać wsparcie z budżetu państwa czy funduszy unijnych. W Warszawie zakończyła się właśnie dwudniowa konferencja Wolves Summit poświęcona start-upom – jedno z największych wydarzeń networkingowych w Europie Środkowo-Wschodniej. Wydarzenie, które jest okazją do nawiązania kontaktów biznesowych, przyciągnęło do stolicy ok. 1,2 tys. wilków biznesu i 200 start-upów z regionu Europy Środkowo-Wschodniej.

– Rynek start-upów w Polsce rozwija się w szybkim tempie, ale brakuje jeszcze edukacji. Na rynku są liczne przykłady pozyskania finansowania, jednak nie obserwowaliśmy jeszcze zbyt wiele większych wyjść z inwestycji przez inwestorów – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Piotr Piasek, współzałożyciel Wolves Summit.

Z najnowszego raportu Fundacji Startup Poland („Polskie Startupy. Raport 2017”) wynika, że w stosunku do poprzednich lat w 2017 roku mniej start-upów rozwijało się z pomocą zewnętrznego kapitału. Głównym modelem finansowania jest bootstrapping, czyli oszczędności i reinwestowanie przychodów. Z własnych środków utrzymuje się w tej chwili 62 proc. polskich start-upów (wobec 50 proc. w ubiegłym roku). Jednak aż 77 proc. firm planuje w ciągu najbliższych sześciu miesięcy pozyskać finansowanie zewnętrzne.

Najpopularniejszym źródłem kapitału zewnętrznego jest venture capital (krajowy lub zagraniczny). Zaraz po nim pieniądze publiczne, pochodzące ze środków unijnych (PARP lub NCBiR). Równie popularny co unijny jest kapitał prywatny pozyskany od krajowych i zagranicznych aniołów biznesu. Nieco mniej start-upów finansuje się za pomocą środków pozyskiwanych w ramach programów akceleracyjnych.

Co piąty start-up, który pozyskał zewnętrzny kapitał na rozwój, korzysta z zagranicznego źródła finansowania: akceleratora, anioła biznesu albo funduszu venture capital. Natomiast w gronie spółek, które dopiero planują pozyskać kapitał inwestycyjny, 44 proc. chce nawiązać współpracę z inwestorem zagranicznym. Współzałożyciel Wolves Summit zauważa też, że w najbliższym czasie będzie łatwiej pozyskać środki z programów krajowych i unijnych.

– W poprzednim roku mieliśmy zahamowanie, znaleźliśmy się między jednym a drugim ciągiem finansowania europejskiego. Powstała dziura finansowa, która w tej chwili jest zasypywana. Wystartowały pierwsze fundusze z NCBiR i z PARP. Bardzo dużą wartość dołoży Polski Fundusz Rozwoju. Powstaje dużo różnych wehikułów. To bardzo napędzi dynamikę wzrostu finansowania start-upów. Pojawi się też finansowanie kolejnego etapu, którego trochę brakowało na rynku. To z kolei przeniesie polski ekosystem start-upowy na kolejny etap – mówi Piotr Piasek.

Polskie start-upy tworzą technologie przede wszystkim w obszarach: big data, analityka, internet rzeczy, narzędzia deweloperskie i nauki przyrodnicze. Są coraz bardziej umiędzynarodowione: 28 proc. start-upów zatrudnia zagranicznych pracowników, a blisko połowa sprzedaje swoje produkty i usługi za granicą. Dane Fundacji Startup Poland pokazują też, że 17 proc. takich spółek rozwija się w tempie przekraczającym 50 proc. miesięcznie.

– Myślę, że polski rynek ma bardzo duży potencjał wzrostowy. Mamy bardzo dobrych programistów, odpowiednie uniwersytety. Potrzeba jednak więcej przedsiębiorczości, która jest dla Polaków naturalna, bo radzimy sobie na co dzień, jak trzeba. Brakuje jednak wiedzy biznesowej, doświadczeń innych osób, które mogą pokazać, w jaki sposób ten biznes robić – mówi Piotr Pasek.

W Warszawie zakończyła się wczoraj szósta edycja jednego z największych wydarzeń networkingowych w Europie Środkowo-Wschodniej poświęconego start-upom, firmom technologicznym, inwestorom oraz korporacjom, które planują współpracę z innowacyjnymi, mniejszymi podmiotami. Coroczna konferencja Wolves Summit przyciągnęła kilkaset inwestorów i  globalnych koncernów oraz start-upy z całego świata, dla których to spotkanie jest okazją do zweryfikowania swojego pomysłu, sprawdzenia, czy budzi zainteresowanie rynku oraz nawiązania kontaktów biznesowych.

– Po raz pierwszy zorganizowaliśmy Wolves Summit w Gdyni dwa lata temu. Mieliśmy wtedy okazję zobaczyć potencjał tego rynku. Postanowiliśmy iść w tym kierunku – pomagać korporacjom i inwestorom w szukaniu coraz lepszych projektów. Start-upy mogą teraz uczestniczyć w konferencji za darmo, dzięki temu przyjeżdżają do nas lepsze projekty – mówi Piotr Pasek.

Jak podkreśla współzałożyciel Wolves Summit, tegoroczna edycja konferencji kładła nacisk na współpracę w regionie Europy Środkowo-Wschodniej.

– Jeżeli chodzi o innowacje, to współpraca w regionie Europy Środkowo-Wschodniej jest w tej chwili w trendzie wzrostowym. Pomagają w tym środki unijne. W Polsce będzie bardzo duży wzrost dostępności takich środków i finansowania. Chcemy się skupiać na popularyzacji innowacji w tym regionie – mówi Piotr Pasek.

Na dwudniową konferencję Wolves Summit do Warszawy przyjechało około 1,2 tys. wilków biznesu – około 200 start-upów z regionu CEE i ponad 400 przedstawicieli korporacji i inwestorów, w tym menadżerów największych firm z sektora finansów, energetyki czy technologii. Agenda przewidywała ponad 2,5 tys. spotkań jeden na jeden, służących nawiązywaniu relacji biznesowej. W tym roku po raz pierwszy partnerem Wolves Summit została też warszawska Giełda Papierów Wartościowych.

– Na Zachodzie jest to naturalny kierunek rozwoju biznesu giełdy, który polega na wprowadzaniu kolejnych spółek. Rozwój NewConnect w Polsce jest coraz silniejszy. Widzimy z doświadczeń Zachodu, że zaangażowanie giełdy na wcześniejszym etapie pozwala lepiej się przygotować i dostarczyć więcej spółek w krótszym czasie, otworzyć i zachęcić je do debiutu – tak, aby więcej spółek debiutowało na naszym parkiecie, zamiast szukać finansowania za granicą –mówi Piotr Piasek.

Czytaj także

Więcej ważnych informacji

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Handel

Efekty pandemii widoczne w wyszukiwarce Google. Praca zdalna, zwolnienia i e-zakupy wśród najpopularniejszych haseł

W ostatnich tygodniach życie codzienne i zawodowe Polaków przeniosło się do sieci. Tam również szukamy informacji, jak sobie radzić z nową rzeczywistością. Statystyki wyszukiwarki Google pokazują, że wśród najpopularniejszych haseł są te związane z pracą zdalną, zwolnieniami czy zasiłkami dla bezrobotnych. Z kolei przedsiębiorcy masowo szukają informacji o rządowej pomocy w ramach tzw. tarczy antykryzysowej albo uczą się zakładać sklepy internetowe.

Prawo

Biura podróży i ich klienci nie są chronieni w wystarczającym stopniu. Wątpliwości budzi długi okres na zwrot pieniędzy czy voucher zamiast gotówki

– Przepisy w obecnym kształcie nie chronią ani interesów organizatorów turystyki, ani samych podróżnych – ocenia Paweł Wójcik, adwokat Kancelarii RWW.legal Rusin Wójcik. Specustawa wprowadziła regulacje, zgodnie z którymi rozwiązanie umowy jest skuteczne dopiero po 180 dniach. Biuro podróży ma tyle dni na zwrot wpłaconych przez klienta środków, częściej jednak organizatorzy proponują podróżnym voucher do realizacji na poczet przyszłych imprez turystycznych w ciągu roku.

Jak korzystać z materiałów Newserii?

Ważne informacje dla dziennikarzy i mediów

Wszystkie materiały publikowane w serwisach agencji informacyjnej Newseria przeznaczone są do bezpłatnej dystrybucji poprzez serwisy internetowe, stacje radiowe i telewizje, wydawców prasy oraz aplikacje pełniące funkcję agregatorów newsów. 

Szczegóły dotyczące warunków współpracy znajdują się tutaj.

Handel

Rośnie eksport śliwki kalifornijskiej. W okresie pandemii częściej sięgamy po zdrowe produkty o długim terminie ważności

W czasie pandemii rośnie sprzedaż naturalnych produktów spożywczych o długim terminie ważności. Na popularności zyskują suche artykuły spożywcze, ale też produkty prozdrowotne. Taki trend sprzyja producentom suszonych owoców, którzy już przed koronawirusem dynamicznie zwiększali sprzedaż. Eksport śliwki kalifornijskiej do Polski od sierpnia 2019 do marca 2020 roku wzrósł prawie dwukrotnie. – Konsumenci częściej wybierają produkty, które w naturalny sposób pomagają im zachować zdrowie – mówi Kevin Verbruggen z California Prune Board i podkreśla, że suszone śliwki mają między innymi dobroczynny wpływ na układ trawienny.

Problemy społeczne

W Polsce kilkaset osób cierpi na rzadką chorobę wywołującą obrzęki i ból. Szansą dla chorych jest innowacyjna terapia zarejestrowana w Europie

Trudny do zniesienia ból, deformacje twarzy i obrzęki narządów wewnętrznych, w tym krtani, które stwarzają ryzyko uduszenia – z takimi objawami zmagają się pacjenci cierpiący na dziedziczny obrzęk naczynioruchowy. W Polsce jest ich zaledwie kilkuset, ale szacuje się, że mniej więcej drugie tyle wciąż pozostaje niezdiagnozowanych. Chorzy z ciężkim przebiegiem doświadczają w ciągu roku nawet do kilkudziesięciu zagrażających życiu napadów tej choroby, a okresy między atakami przepełnione są strachem i niepokojem. Szczególnie dotyczy to pacjentów z najcięższym przebiegiem, u których dochodzi do obrzęków krtani czy twarzy. W Europie niedawno zarejestrowano innowacyjny lek, który może zapobiegać atakom. W Polsce ruszyła kampania edukacyjna, która ma zwiększyć świadomość dotyczącą tej choroby i zwrócić uwagę na problemy pacjentów, którzy się z nią zmagają.