Newsy

Ponad 270 mln zł przeznaczyły na reklamę sieci handlowe w II kwartale

2014-07-22  |  06:40

Ponad 270 mln zł przeznaczyły sieci handlowe na promocję w II kwartale – wynika z raportu Instytutu Monitorowania Mediów. Najwięcej na reklamę wydał Lidl  ponad 100 mln zł. Wzrost wydatków reklamowych szedł w parze z rosnącym zainteresowaniem internautów. Najczęściej komentowane w internecie i mediach społecznościowych były promocje cenowe i oferty związane z grillowaniem sieci Biedronka, Lidl i Tesco.

W drugim kwartale 2014 roku mieliśmy taką tendencję, że im więcej środków reklamodawcy przeznaczyli na promocję w mediach tradycyjnych, tym większy był odzew w internecie i mediach społecznościowych. Internauci w tym okresie najczęściej dzielili się informacjami na temat oferty sieci Lidl oraz Biedronka, a także innych sieciach handlowych, zwłaszcza tych dotyczących wypoczynku, majówki i grillowania – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Łukasz Jadaś z Instytutu Monitorowania Mediów.

Tegoroczny drugi kwartał był rekordowy pod względem wydatków reklamowych największych sieci handlowych. Wszystkie, łącznie z tymi mniejszymi, wydały na promocję w mediach ponad 272 mln zł, mniej więcej tyle samo, ile w poprzednich latach. Jednak aż 90 proc. pochodziło od dziesięciu największych graczy na rynku. Zdecydowanym liderem okazał się Lidl, który wydał prawie 105 mln zł. To niemal dwukrotnie więcej niż druga w zestawieniu Biedronka, która przeznaczyła na reklamę prawie 55 mln zł. Wydatki Lidla były również o 10 mln zł wyższe niż przed świętami Bożego Narodzenia, a zwykle to właśnie w czwartym kwartale roku sieci intensyfikują swoje działania promocyjne. 

Na dalszych miejscach w tym rankingu znalazły się Tesco (prawie 30 mln zł), Żabka (niecałe 18 mln zł) i Kaufland (ponad 14 mln zł).

Spośród tych sieci to jednak Biedronka była najskuteczniejsza w angażowaniu internautów. Pomimo dwukrotnie niższych wydatków niż Lidl, portugalska sieć uzyskała znacznie więcej, bo aż 26 tys. wzmianek i publikacji w internecie (w tym w mediach społecznościowych). Lidl miał ich niecałe 19 tys., a kolejni gracze znacznie mniej.

Czołowa dziesiątka reklamodawców branży handlowej najczęściej i najchętniej wybierała telewizję. Na promocję w stacjach telewizyjnych przeznaczono ponad 170 mln zł. Na drugim miejscu najczęściej wybierano rozgłośnie radiowe – promocja tutaj była warta ponad 60 mln zł. Na miejscu trzecim znalazła się prasa i tutaj mówimy o kwocie 14 mln zł – wylicza Jadaś.

Reklamodawcy wybierali przede wszystkim największe media. W telewizji były to TVP1, TVP2 i TVN, w radiu RMF FM i Radio ZET, a w prasie – „Gazeta Wyborcza”, „Fakt” oraz „Newsweek”.

Jak podkreśla Jadaś, duży wpływ na wydatki reklamowe miał kalendarz. Ponad 22 mln zł, czyli niemal 10 proc. całości kwartalnego budżetu na promocję, sieci handlowe wydały w trakcie długiego weekendu majowego. Przygotowali na tę okazję specjalne reklamy, które często nawiązywały już do rozpoczynającego się sezonu grillowania. Niemal tyle samo reklamodawcy wydali w ostatnim tygodniu maja z uwagi na przypadające w tym okresie święta ‒ Dzień Matki i Dzień Dziecka.

Dominacja reklam związanych z tymi okazjami przełożyła się na to, że największe wydatki reklamowe przypadały na czwartki i piątki.

‒ Reklamodawcy starali się promować swoje produkty związane z majówką, grillowaniem, wypoczynkiem na świeżym powietrzu i wykorzystywali najczęściej te dwa dni tygodnia, żeby przygotować nas przed weekendowymi zakupami i przypomnieć o swojej ofercie – mówi Jadaś.

W kontekście grillowania użytkownicy internetu najczęściej dyskutowali o ofercie Biedronki, Lidla i Tesco. Te same sieci handlowe najczęściej były wspominane z okazji przygotowanych promocji. Biedronka skorzystała m.in. dzięki ofercie książkowej, w tym publikacji brytyjskiego boysbandu One Direction, która cieszyła się dużą popularnością wśród fanów w internecie.

Do pobrania

Czytaj także

Kalendarium

Więcej ważnych informacji

Handel

InPost wprowadza nową usługę dla e-handlu. Przesyłki w wybranych miastach będą dostarczane do paczkomatu tego samego dnia

W Łodzi i Warszawie rusza nowa usługa InPost – Same Day Delivery, dzięki której dostawa przesyłek do paczkomatu na terenie miasta jest możliwa tego samego dnia. Jak zapowiada spółka, do końca roku usługa będzie dostępna na 20 największych polskich rynkach. Co ważne, za dostawę w ten sam dzień nie będzie pobierana dodatkowa opłata. – W ten sposób podnosimy poprzeczkę dla wszystkich graczy na rynku, którzy dostarczają przesyłki – zapowiada Rafał Brzoska, prezes zarządu InPost SA.

Prawo

Wchodzą w życie przepisy przerywające procesy reprywatyzacyjne. Właściciele nieruchomości będą dochodzić odszkodowań przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka

16 września wchodzi w życie nowelizacja Kodeksu postępowania administracyjnego, która ma uniemożliwić zwrot nieruchomości odebranych przez władze państwowe po II wojnie światowej. Wprowadza bowiem limit 30 lat na uznawanie roszczeń reprywatyzacyjnych. Przeciwnicy nowej regulacji wskazują, że oznacza ona przerwanie wszystkich procesów reprywatyzacyjnych, co uniemożliwi poszkodowanym odzyskanie bezprawnie zagrabionego mienia. Z drugiej jednak strony oznacza też zakończenie tysięcy spraw, które do tej pory zalegały w urzędach, ponieważ nie można było odnaleźć spadkobierców przedwojennych właścicieli. Dla osób, którym zostanie odebrane prawo do roszczeń, rozwiązaniem będzie skierowanie skargi do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.

Finanse

Po wprowadzeniu Polskiego Ładu część przedsiębiorców będzie rezygnować z podatku liniowego. To może pociągnąć za sobą szkody dla gospodarki

Około 700 tys. przedsiębiorców rozliczających się podatkiem liniowym zostanie najmocniej dotkniętych planowanymi zmianami w ramach Polskiego Ładu. Zwiększenie im obciążeń, nawet jeśli wyniesie 4,9 proc. zamiast 9 proc., bez możliwości odliczenia kwoty wolnej od podatku, czyli planowanych 30 tys. zł, może spowodować, że część przedsiębiorców zrezygnuje z tej formy opodatkowania. – Tymczasem od 2004 roku, kiedy ją wprowadzono, przyniosła ona wiele korzyści zarówno dla firm, jak i budżetu państwa – mówi Rzecznik MŚP Adam Abramowicz, który zbiera podpisy pod petycją w sprawie zablokowania niekorzystnych zmian. Podpisało ją już ponad 52 tys. osób.

Konsument

Polacy postrzegają podgrzewacze tytoniu jako zamiennik papierosa. Sięgają po nie, bo nie chcą zrywać z nałogiem [DEPESZA]

Podgrzewacze tytoniu są dla palaczy w Polsce najbliższym substytutem tradycyjnych papierosów – wynika z badania Maison & Partners dla Federacji Konsumentów. Wpływa na to podobny wygląd paczki z wkładami, ich zapach i smak tytoniu. Badani konsumenci, którzy sięgają po podgrzewacze, na ogół nie zamierzają definitywnie rozstawać się z nałogiem, ale szukają mniej szkodliwego zastępnika dla klasycznego „dymka”. Częściej to e-papierosy są traktowane jako pierwszy krok do całkowitego rzucenia palenia.