Newsy

Kosztowne prezenty to nie wszystko. Rodzice często w ten sposób rekompensują dzieciom brak czasu

2018-06-01  |  06:20
Mówi:Karolina Oleksa-Marewska
Funkcja:psycholog, wykładowca Wyższej Szkoły Bankowej w Poznaniu
  • MP4
  • Drogie prezenty na Dzień Dziecka nie zastąpią maluchom kontaktu z rodzicami. Brak wspólnie spędzanego czasu może skutkować w przyszłości zaniżonym poczuciem własnej wartości, wrażeniem odrzucenia, a nawet uzależnieniem od używek. Zaniedbując relacje z dziećmi, tracą również rodzice – od maluchów otrzymują bowiem bezwarunkową miłość.

    – Dzieci, które nie miały odpowiedniej uwagi ze strony rodziców albo spędzały mało czasu z rodzicami, w dorosłości mogą mieć niższy poziom poczucia własnej wartości, a także niższy poziom samoakceptacji – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Karolina Oleksa-Marewska, psycholog, wykładowca Wyższej Szkoły Bankowej w Poznaniu.

    Rodzice tworzą pierwszy system społeczny dziecka, w którym ich pociechy uczą się zachowania, kształtują poglądy i postawy wobec innych oraz poznają wzorce relacji międzyludzkich. Wspólne spędzanie czasu z dzieckiem ma więc fundamentalne znaczenie dla jego dalszego rozwoju psychicznego i emocjonalnego. Zaniedbanie tego elementu procesu wychowania może skutkować wieloma problemami, m.in. niegrzecznym zachowaniem dziecka, kłopotami z koncentracją, uzależnieniem od używek oraz zaburzonym postrzeganiem samego siebie.

    – Przede wszystkim warto pomyśleć o tym, że nasze dzieci to nie jest kolejny obowiązek. Jeżeli tak do tego podchodzimy, to jesteśmy tym bardziej zniechęceni – mówi Karolina Oleksa-Marewska.

    Aktywne spędzanie czasu bardzo dobrze wpływa na budowanie relacji między dzieckiem a rodzicem. Dla malucha istotna jest rozmowa z dorosłymi – opowiedzenie rodzicom o wydarzeniach w przedszkolu, zadanie pytań na interesujące go tematy. Na początek wystarczy kilka minut poświęconych wyłącznie dziecku. Ważne jest jednak, by w tym czasie rodzic skupiony był wyłącznie na kontakcie ze swoją pociechą. Wspólne oglądanie bajki wieczornej lub filmu nie spełni swojego zadania, jeśli rodzic będzie to robił bezrefleksyjnie.

    – Jeżeli tylko oglądamy biernie coś, co leci w telewizji, to dziecko nie spędza z nami czasu, ono tylko ogląda telewizję. Jeżeli będziemy ten film oglądać, komentując, rozmawiając z dzieckiem, przytulając się na kanapie, dziecko dostanie miłość i uwagę, której potrzebuje. To dopiero jest jakościowy czas razem – mówi Karolina Oleksa-Marewska.

    Zdaniem ekspertki nie ma gotowej recepty na udane spędzanie czasu z dziećmi. Ważne jest jednak, by zarówno dorośli, jak i maluchy, czerpali ze wspólnej aktywności satysfakcję. Jeżeli rodzic będzie znudzony, jego dziecko bardzo szybko wyczuje negatywne emocje i zniechęci się do wspólnej zabawy. Niezbędne jest więc wybranie odpowiednich rozrywek.

    – Jeżeli mamy rodzinę aktywną, to wszelkiego typu spacery, rower, basen, wyjścia do parku rozrywki, na trampoliny, to są aktywności, które wszystkich będą pobudzać. Dla domatorów też coś się znajdzie. Możemy wspólnie obejrzeć film, porozmawiać, pośmiać się, możemy razem przygotować przekąski, zagrać w gry planszowe – mówi Karolina Oleksa-Marewska.

    Współcześnie duże zagrożenie dla relacji rodzinnych stanowią nowe technologie. Smartfony i komputery, a zwłaszcza dostępne za ich pomocą media społecznościowe, skutecznie odciągają uwagę dorosłych od ich dzieci. Nadmierne przywiązanie rodziców do tego rodzaju urządzeń uczy dziecko, że jest to normalne zachowanie, więc w przyszłości właśnie w mediach społecznościowych szukać może uwagi oraz samoakceptacji. Psychologowie radzą więc odłożyć smartfony od czasu do czasu, aby dawać dzieciom pozytywne wzorce relacji międzyludzkich.

    – Jeżeli w domu dziecko będzie widziało, że rodzice ze sobą rozmawiają, nie używając przy tym technologii, że telewizor nie jest ciągle włączony, to w przyszłości będzie to procentować. Ono też będzie wprowadzać u siebie w domu podobne wzorce – mówi Karolina Oleksa-Marewska.

    Obecność nowych technologii w życiu dziecka to kwestia, która często zaprząta umysły rodziców przy okazji wyboru prezentu na Dzień Dziecka czy pierwszą komunię. Zdaniem psychologów od nowinek technicznych nie ma już ucieczki, a pozbawienie dziecka dostępu do smartfona czy laptopa może spowodować jego wykluczenie z grup rówieśniczych. Warto jednak zachować umiar i wprowadzać ograniczenia w używaniu nowych technologii.

    – Telefon jest dzisiaj potrzebny, więc nie ma sensu zabraniać jego używania, z drugiej strony nie zapominajmy o tych bardzo klasycznych prezentach, jak rower. Jeżeli dziecko dostanie rower i tata czy mama będą z nim jeździć, będzie to świetna pamiątka komunijna, świetny prezent, ale także rozwój aktywności pozatechnologicznych – mówi Karolina Oleksa-Marewska.

    Ekspertka podkreśla również, że wspólnie spędzany czas przynosi korzyści nie tylko dzieciom, lecz także rodzicom. Dzięki kontaktowi z dzieckiem dorośli otrzymują bezwarunkową miłość, wspólna zabawa natomiast to okazja do śmiechu i gimnastyki dla mózgu. Dzieci odznaczają się bowiem wysokim poziomem kreatywności i bogatą wyobraźnią, a częste przebywanie z nimi powoduje u rodziców stały wysiłek intelektualny.

    Czytaj także

    Kalendarium

    Patronaty medialne

    Obsługa konferencji prasowych i innych wydarzeń

    Agencja informacyjna Newseria realizując zleconą obsługę wydarzenia przygotowuje pełny zapis konferencji, a także realizuje wywiady z gośćmi i uczestnikami wydarzenia.

    > Zobacz pełne informacje o naszej ofercie.

    Partner sekcji zdrowie

    Firma

    Na rynku pracy są już cztery różne pokolenia. To ogromne wyzwanie dla pracodawców

    Obecnie na polskim rynku pracy są cztery pokolenia: najstarsi baby boomersi, pokolenie X, pokolenie Y oraz najmłodsze – pokolenie Z. Każde z nich ma odmienne oczekiwania i podejście do pracy. Charakterystyka poszczególnych pokoleń to dla firm narzędzie, które umożliwia im wprowadzanie odpowiednich instrumentów i konstruowanie skutecznych systemów motywacyjnych. Budowanie zaangażowania i lojalności wśród pracowników – zwłaszcza w generacji Z – to obecnie największe wyzwanie dla pracodawców.

    Infrastruktura

    Nowe prawo budowlane ma uprościć i przyspieszyć proces inwestycji. Urzędnicy będą sojusznikami inwestorów

    Prostsze i szybsze procedury, większa pewność wydawanych decyzji oraz większe bezpieczeństwo pożarowe – to najważniejsze założenia nowego prawa budowlanego proponowanego przez resort inwestycji i rozwoju. Nowe przepisy mają ułatwić i przyspieszyć uzyskiwanie pozwolenia na budowę. Do wniosku inwestor będzie musiał składać znacznie mniej dokumentów projektowych niż do tej pory. Pojawią się też terminy, w jakich urzędy muszą wydać określone zgody i decyzje, oraz sankcje za ich przekroczenie. Chcemy, żeby inwestor wiedział, że ma w urzędnikach sojuszników – podkreśla Artur Soboń, wiceminister inwestycji i rozwoju.

     

    Zdrowie

    Polacy najbardziej boją się chorób układu sercowo-naczyniowego. 8 na 10 stara się przed nimi zabezpieczyć

    80 proc. Polaków obawia się najbardziej schorzeń układu krążenia, w tym zawałów serca, udarów mózgu czy miażdżycy, a 60 proc. – nowotworów – wynika z raportu Pharmeny pt. „Kondycja zdrowotna Polaków”. Większość badanych wie, jak można przeciwdziałać tym chorobom, ale z wdrażaniem tego w życie idzie już znacznie gorzej. Eksperci podkreślają, że ważny jest ruch i odpowiednie odżywianie. Produkty z diety japońskiej – uważanej za jedną z najzdrowszych na świecie – cieszą się znikomą popularnością, chociaż to one są źródłem cennej cząsteczki 1-MNA, wspierającej układ sercowo-naczyniowy.

    Prawo

    S. Kluza: jest coraz więcej obszarów, w których państwo powinno być aktywne. Potrzebne wsparcie przy aktywizacji zawodowej młodych

    Trend ingerencji państwa w  gospodarkę jest w Polsce coraz wyraźniejszy, ale wciąż jesteśmy bardziej liberalni niż np. Niemcy. Z badań CBOS wynika, że w Polsce ponad połowa osób opowiada się za aktywną rolą państwa w gospodarce, przede wszystkim w zakresie wspierania przedsiębiorczości. Poprzez program 500+ państwo wspiera redystrybucję, a zwolnienie z podatku osób przed 26 rokiem życia motywuje do wcześniejszej aktywności zawodowej – ocenia Stanisław Kluza, były minister finansów.