Newsy

Pracodawcy coraz częściej testują swoich pracowników na koronawirusa. Z szybkich testów korzystają m.in. fabryki czy plany filmowe

2020-08-18  |  06:30
Mówi:lek. med. Agata Strukow
Funkcja:dyrektor ds. marketingu medycznego
Firma:ALAB Laboratoria
  • MP4
  • W ostatnich dniach w Polsce padały rekordy zakażeń koronawirusem. W efekcie firmy coraz chętniej poddają swoich pracowników badaniom krwi. – Takie testy traktowane są jako benefit pracowniczy, a inne, takie jak wejściówki na siłownie, schodzą na dalszy plan – mówią przedstawiciele ALAB Laboratoria. Szybkie testy wykazują, czy pracownik miał kontakt z koronawirusem. Typują też tych, którzy przechodzą infekcję bezobjawowo. Taka wiedza pozwala pracodawcy kontrolować sytuację w firmie i planować organizację pracy. Z szybkich testów korzystają m.in. fabryki, przedszkola czy plany filmowe.

    Według Federacji Przedsiębiorców Polskich i Konfederacji Lewiatan gospodarka traci na pandemii i związanych z nią restrykcjach średnio 2 mld zł dziennie, a dotychczasowe straty sięgają prawie 200 mld zł. Wprawdzie w czerwcu i lipcu zniesiono większość restrykcji i obostrzeń, a pracownicy wielu branż wrócili do stacjonarnych biur i zakładów pracy, jednak w ostatnich dniach w Polsce padały rekordy zakażeń wirusem SARS-CoV-2 – w piątek przybyło ich 842. Dlatego też odmrażanie gospodarki i powrót do normalnego trybu pracy wiąże się dla firm z wyzwaniem zapewnienia bezpieczeństwa zarówno pracownikom, jak i klientom oraz kontrahentom, którzy mają z nimi kontakt.

    – Bezpieczny powrót do biura to rzecz, nad którą głowią się dziś działy HR wielu firm. Badania krwi w kierunku COVID-19 wśród pracowników są jednym z elementów tego bezpiecznego powrotu do biura. Badając pracowników, firma może zarządzać ryzykiem i niebezpieczeństwem związanym z zakażeniami – podkreśla w rozmowie z agencją Newseria Biznes lek. med. Agata Strukow, dyrektor ds. marketingu medycznego ALAB Laboratoria.

    Jak podkreśla, w grupie ryzyka znajduje się każdy, kto jest narażony na bezpośredni kontakt z innymi ludźmi – niezależnie od branży i miejsca pracy.

    – Nie można powiedzieć, że są jakieś konkretne branże, które powinny się przebadać. Chyba że ktoś jest leśniczym, pracuje w lesie, wśród zwierząt i nie spotyka się z ludźmi, ale to są wyjątki – podkreśla Agata Strukow. – Z testów korzysta branża rozrywkowa. Badamy ludzi na planach popularnych seriali telewizyjnych czy reklam. Badani są także m.in. marynarze, pracownicy zakładów przemysłowych czy przedszkoli. Jeżeli takie badanie przeprowadza przedszkole, to rodzice czują się bardziej komfortowo i bezpiecznie, są pewni, że oddają dzieci w zdrowe ręce.

    Główny Inspektorat Sanitarny opracował wytyczne dla zakładów pracy i poszczególnych branż, które obejmują m.in. zachowanie półtorametrowych odstępów pomiędzy stanowiskami pracy i częstą dezynfekcję ogólnodostępnych przestrzeni. Obowiązek wprowadzenia reżimu sanitarnego i zapewnienia bezpieczeństwa spoczywa na pracodawcach, którzy muszą przeorganizować zasady panujące w miejscu pracy. Jednak np. w fabrykach czy open space’ach będzie to trudne, a w przypadku wykrycia wirusa wśród pracowników firma musi liczyć się z zawieszeniem działalności, przymusową kwarantanną i stratami finansowymi.

    Badania laboratoryjne pozwalają zminimalizować to ryzyko. Testy wykazują, czy pracownik miał kontakt z koronawirusem. Typują też tych, którzy przechodzą infekcję bezobjawowo. Taka wiedza pozwala zaś pracodawcy kontrolować sytuację w firmie i planować organizację pracy.

    – Firma może elastycznie zarządzać stanowiskami oraz zapewnić pracownikom bezpieczeństwo i komfort. To przekłada się również na klientów – mówi dyrektor ds. marketingu medycznego ALAB Laboratoria. – Pracownicy z kolei czują się zaopiekowani. Można powiedzieć, że dzisiaj, w dobie COVID-19, inne benefity pracownicze zostają z tyłu za takimi badaniami.

    Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) podkreśla, że masowe testy przesiewowe są jedynym sposobem na opanowanie pandemii i zapobieganie nowym ogniskom choroby. Układ immunologiczny człowieka po kontakcie z koronawirusem SARS-CoV-2 zaczyna z nim walczyć i uruchamia mechanizmy obronne. W efekcie wytwarzane są specyficzne przeciwciała, które można wykryć testem serologicznym Elisa (ang. Enzyme-Linked Immunosorbent Assay). Daje on odpowiedź na pytanie, czy we krwi znajdują się dwa antygeny: IgG oraz IgM.

    Test jest szybki i wyróżnia się wysoką czułością. To jedna z najlepiej sprawdzonych w diagnostyce metod badania krwi na obecność przeciwciał. Podobnie jak przy morfologii do badania pobierana jest krew, ale nie trzeba być na czczo. Test można wykonać zarówno rano, jak i po południu, bo pora dnia nie wpływa na poziom przeciwciał. Wyniki można sprawdzić przez internet lub w aplikacji w telefonie. Decyzję o przeprowadzeniu takich testów wśród pracowników pracodawca może podjąć samodzielnie albo we współpracy z lekarzem, np. specjalistą medycyny pracy.

     Niektóre firmy zapraszają pracowników danego dnia i wtedy jedziemy do firmy albo z wymazobusem, albo z pielęgniarką, która pobiera krew. Jednak są też firmy, które zapraszają swoich pracowników pojedynczo do naszych laboratoriów. Czasem testami obejmują również ich rodziny. Teraz mamy wakacje, więc zainteresowanie badaniami jest trochę niższe, ale ze względu na wysoką liczbę zachorowań widzimy, że ruch wraca. Od początku pandemii przebadaliśmy kilkadziesiąt zakładów pracy i kilkadziesiąt firm. Oceniamy, że od września będzie ich jeszcze więcej – mówi Agata Strukow.

    Badania w kierunku COVID-19 należy powtarzać za każdym razem, kiedy pracownik miał kontakt z patogenem lub sytuacją potencjalnie zakaźną.

     Dobrym przykładem takich powtarzalnych badań są lekarze. Mamy już takich lekarzy, którzy badali się wielokrotnie, za każdym razem, kiedy mieli kontakt z zakażonymi pacjentami – mówi dyrektor ds. marketingu medycznego ALAB Laboratoria.

    Więcej na temat
    Firma Systemy do zdalnego mierzenia temperatury coraz bardziej popularne w firmach. Mogą ograniczyć ryzyko strat związanych z koronawirusem Wszystkie newsy
    2020-06-29 | 06:20

    Systemy do zdalnego mierzenia temperatury coraz bardziej popularne w firmach. Mogą ograniczyć ryzyko strat związanych z koronawirusem

    Detekcja twarzy i pomiar temperatury w kącikach oczu to najczęściej stosowana metoda w systemach termograficznych. W dobie koronawirusa zdalne pomiary w tłumie ludzi mogą
    Problemy społeczne WHO: Testy najlepszym sposobem kontroli pandemii. W Polsce przebadano dotąd 1,4 mln próbek
    2020-06-25 | 06:30

    WHO: Testy najlepszym sposobem kontroli pandemii. W Polsce przebadano dotąd 1,4 mln próbek

    Na całym świecie zakażonych SARS-CoV-2 zostało ponad 9 mln osób, a ponad 470 tys. zmarło. – Obserwujemy wypłaszczenie krzywej zachorowań lub jej powolny spadek, ale
    Medycyna Koronawirusa pozwoli wykryć analiza próbki głosu. Test będzie można wykonać za pomocą smartfona [DEPESZA]
    2020-04-27 | 06:00

    Koronawirusa pozwoli wykryć analiza próbki głosu. Test będzie można wykonać za pomocą smartfona [DEPESZA]

    Aplikacje działające na podstawie analizy głosu przez algorytmy sztucznej inteligencji mogą być szansą na masowe i szybkie diagnozowanie koronawirusa. Izraelski start-up buduje

    Czytaj także

    Więcej ważnych informacji

    Farmacja

    W czasie pandemii spadła akceptacja dla szczepień przeciwko innym chorobom niż COVID-19. Liczba dzieci niezaszczepionych przeciw odrze wzrosła najmocniej od 20 lat

    W Polsce liczba wykonanych szczepień przeciw COVID-19 sięga już prawie 31 mln, przy czym liczba osób zaszczepionych w pełni wynosi prawie 20,3 mln. Średnio co trzeci Polak w wieku od 18 do 65 lat przyznaje, że nie zamierza się zaszczepić, a większości z nich nic nie skłoni do zmiany zdania. Niechęć do szczepień przeciw COVID-19 przełożyła się także na inne szczepionki. WHO wskazuje, że na całym świecie odnotowano największy od dwóch dekad wzrost liczby dzieci niezaszczepionych przeciwko odrze. Eksperci podkreślają, że potrzebna jest edukacja, by ponownie przywrócić zaufanie do szczepień, które przecież pomogły opanować dziesiątki chorób zakaźnych i coraz częściej wykorzystywane są także w profilaktyce nowotworowej. 

    Bankowość

    Omicron napędza niepewność na rynkach finansowych. Europejskie indeksy są bardziej narażone na jej skutki [DEPESZA]

    – Sytuacja na rynkach finansowych przypomina w tej chwili przejażdżkę kolejką górską, co jest głównie efektem pojawienia się nowej mutacji koronawirusa (Omicron) – mówi Michał Milewski, zarządzający funduszami w Generali Investments TFI. Ta wysoka zmienność na rynkach będzie się utrzymywać, dopóki związany z nowym wariantem szum informacyjny będzie nakręcał strach inwestorów. Na wahania notowań bardziej narażone są indeksy europejskie. W USA więcej jest spółek nowej ekonomii, które są odporniejsze na ewentualne lockdowny w gospodarce. Amerykańscy inwestorzy czekają teraz na zaplanowane na połowę grudnia posiedzenie Fed.

    Transport

    Blisko 10 mln euro trafi na innowacje w obszarze wód śródlądowych i morskich. W styczniu rusza nowy nabór do konkursu dla małych i średnich firm

    Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości w okresie luty–marzec 2022 roku planuje przeprowadzić nabór do konkursu „Innowacje w obszarze wód śródlądowych lub morskich”. O dofinansowanie w ramach Norweskiego Mechanizmu Finansowego w wysokości do 2 mln euro będą mogły się starać mikro-, małe i średnie firmy. – Chodzi o przedsiębiorców działających nad morzem, na jeziorach, rzekach, ale nie rybaków. Mamy na myśli działalność związaną z turystyką, oczyszczaniem wód, dbaniem o ochronę środowiska w obszarze wodnym – wymienia Monika Karwat-Bury z PARP. Do  rozdysponowania będzie ok. 10 mln euro.

    Konsument

    Codziennie w Polsce używa się 3 mln plastikowych słomek. Robione ze słomy mogą być dla nich ekologiczną alternatywą

    Idea zero waste oraz unijny zakaz wprowadzania m.in. jednorazowych, plastikowych rurek do napojów do obrotu skłoniły rynek do szukania alternatyw. Jedną z propozycji oferuje przedsiębiorstwo społeczne z Siemianowic Śląskich Eco Value, które wytwarza rurki ze słomy żytniej. Biosłomki są bardziej wytrzymałe niż te z papieru. Firma miesięcznie wytwarza ich ok. 1,7 mln sztuk, łącząc produkcję proekologiczną z misją społeczną. Zatrudnia bowiem przy produkcji osoby z niepełnosprawnościami.