Newsy

Po otwarciu się Niemiec na pracowników spoza UE może wyjechać z Polski nawet pół miliona Ukraińców. Ratunkiem mogą być Białorusini i Wietnamczycy

2019-01-09  |  06:20

Nawet 500 tys. osób może zniknąć z polskiego rynku pracy po otwarciu się Niemiec na pracowników spoza Unii Europejskiej. Choć większość Ukraińców jest zadowolonych z warunków pracy w Polsce, to ponad pół miliona pracujących tu osób opuści nasz kraj, gdy otwarty stanie się dla nich niemiecki rynek. Ratunkiem dla polskich firm mogą się okazać kadry z Białorusi, Wietnamu i Indii. Polskie firmy już powoli gruntują sobie pozycję w tamtych regionach i są w stanie rekrutować coraz więcej ludzi – ocenia Grzegorz Szenejko z Optimum GO.

– Rynki wschodnie nie borykają się na ten moment z brakiem pracowników, choć wiele osób wyjeżdża do Europy czy Skandynawii, a z niskimi wynagrodzeniami. To popycha tych ludzi do wyjazdu na zachód. Oceniać te rynki moglibyśmy za kilka lat, kiedy bardziej otworzymy się na Białoruś, kiedy Niemcy otworzą się na Ukrainę, wtedy będziemy obserwować w Europie dużą fluktuację pracowników ze Wschodu – podkreśla w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Biznes Grzegorz Szenejko, prezes agencji pracy Optimum GO.

Tylko od 2010 roku do maja 2018 roku do Polski przybyło ponad 535 tysięcy Ukraińców – wynika z oficjalnych danych. Szacuje się jednak, że w Polsce może pracować ponad dwa miliony obywateli tego kraju. Z danych ZUS wynika, że za ponad 441 tys. Ukraińców odprowadzane są składki na ubezpieczenia społeczne (z 587 tys. ubezpieczonych cudzoziemców).

Raport „Postawy obywateli Ukrainy wobec polskiego rynku pracy" przygotowany w 2018 roku przez Work Service wskazuje, że zdecydowana większość Ukraińców jest zadowolona z pracy w naszym kraju. Ponad 80 proc. poleciłoby Polskę swoim znajomym. Jednocześnie jednak blisko 60 proc. przyznaje, że wyjadą, gdy otworzy się dla nich niemiecki rynek pracy. Motywacją będą przede wszystkim zarobki – niemal dwukrotnie wyższe niż nad Wisłą. Związek Przedsiębiorców i Pracodawców ocenia, że w efekcie z polskiego rynku pracy zniknie nawet pół miliona pracowników.

 Kiedy Ukraińcy wyjadą dalej na zachód, polski biznes będzie szukał pracowników na Białorusi, która jest w tej chwili drugim co do wielkości rynkiem, a dalej w Wietnamie i Indiach. Stamtąd mamy w tej chwili relatywnie mało pracowników, natomiast polskie firmy już powoli gruntują sobie pozycję w tamtych regionach i są w stanie rekrutować coraz więcej ludzi. Świat nie lubi próżni, więc te braki na pewno jakoś zapełnimy – przekonuje Grzegorz Szenejko.

Obecnie w polskim systemie ubezpieczeń społecznych zarejestrowanych jest ponad 33 tys. obywateli Białorusi. Pracuje ich jednak znacznie więcej. Choć z „Barometru Imigracji Zarobkowej" wynika, że 4 proc. polskich przedsiębiorstw zatrudnia Białorusinów, to dane GUS-u wskazują, że tylko od maja do października 2018 roku Białorusini przekroczyli polską granicę 2,2 mln razy, czyli o 20 proc. więcej niż rok wcześniej. Dla porównania, w przypadku Ukraińców było to 5,5 mln razy. Podobnie jak w całej Europie także w Polsce stopniowo rośnie liczba pracujących u nas Wietnamczyków (8,1 tys. ubezpieczonych w ZUS) i Hindusów (5,5 tys.).

 Cała Europa boryka się z deficytem specjalistów. Nie mam wiedzy statystycznej, ilu ekspertów i specjalistów brakuje na rynkach wschodnich, natomiast nie widać tam na ten moment jakichś drastycznych ruchów. Cały proces migracyjny powoduje różnica w zarobkach, to jest sprawa oczywista. Nie wiem, czy damy radę wyczyścić tak duży rynek z pracowników, do poziomów, w których to oni będą szukać rąk do pracy, a jeśli nawet – będzie to dłuższy proces – ocenia Grzegorz Szenejko.

Czytaj także

Ochrona środowiska

Minister rolnictwa: Mamy wielką suszę hydrologiczną. Od sierpnia uruchamiamy program nawodnień w rolnictwie wart 1 mld zł

Połączenie coraz częstszych okresów wysokich temperatur i niewielkich opadów powoduje, że susza dotyka kraj co roku. Bardzo złą sytuację ogólną pogarszają dodatkowo bezśnieżne zimy oraz suche jesienie. Już teraz susza dotknęła w Polsce osiem województw, w niektórych regionach plony mogą być nawet o kilkadziesiąt procent niższe. W sierpniu zostanie uruchomiony nowy program nawodnień w rolnictwie. Skorzystają na nim gminy najbardziej poszkodowane przez suszę w ostatnich latach – zapowiada Jan Krzysztof Ardanowski, minister rolnictwa i rozwoju wsi.

Handel

Branża piwowarska w Polsce przechodzi rewolucję. Radykalnie zmieniły się upodobania konsumentów

W ubiegłym roku segment piw bezalkoholowych w Polsce zanotował 80-procentowy wzrost sprzedaży – była to najwyższa dynamika na całym europejskim rynku. W tym roku branża spodziewa się podobnego, być może nawet trzycyfrowego wzrostu. Piwa nisko- i bezalkoholowe to obecnie najbardziej perspektywiczny segment piwnego rynku. Rośnie on kosztem piw mocnych wysokoalkoholowych – ich spożycie oscyluje już wokół marginalnego poziomu. Polska branża piwowarska – która jest trzecim największym w Unii Europejskiej producentem – musi szybko reagować na radykalną zmianę upodobań konsumentów. Z drugiej strony – jest pod silną presją kosztową, wywołaną m.in. wzrostem cen surowców i kosztów pracy oraz zapowiedzią podwyżki akcyzy. 

Media i PR

Niektórzy nastoletni blogerzy i vlogerzy mogą liczyć na spore zarobki. Z aktywnością w sieci wiążą swoje plany na przyszłość

Nastoletni twórcy w internecie bardzo poważnie traktują swoją działalność, wkładając w nią dużo zaangażowania i przy okazji zdobywając przydatne kompetencje cyfrowe i społeczne. Przeważająca większość traktuje prowadzenie bloga czy vloga jako bezpośredni wstęp do przyszłej kariery zawodowej albo przynajmniej perspektywiczne hobby. Pozytywny feedback ze strony odbiorców daje twórcom duży impuls do samorozwoju, niezależność, możliwość zdobywania nieograniczonej wiedzy, a w wielu przypadkach także konkretnych pieniędzy – wynika z raportu NASK „Pozytywny internet i jego młodzi twórcy”.

Problemy społeczne

Polacy nie potrafią odpoczywać na wakacjach. Prawie 40 proc. nie odcina się od pracy podczas urlopu

36 proc. Polaków nie umie zapomnieć o pracy podczas wakacyjnego wyjazdu. Efekt jest taki, że po wakacjach wracamy jeszcze bardziej zmęczeni, niż byliśmy przed urlopem. Kluczowa jest tutaj czysta głowa oraz umiejętność zapomnienia, choć na chwilę, o pracy. Ważny jest relaks, robienie tego, co faktycznie sprawia nam przyjemność, oraz spędzanie czasu z bliskimi – doradza dr Karolina Oleksa-Marewska, psycholog z Wyższej Szkoły Bankowej w Poznaniu. Część osób traktuje wypoczynek jako kolejny obowiązek i zapomina o własnych potrzebach, a w czasie urlopu nadal robi to, co uważa, że musi lub powinna robić. Tylko bez nakładania na siebie niepotrzebnej presji, urlop ma szansę spełnić swoją funkcję – przekonuje psycholog.

Media i PR

Prezes Radia Kolor: Wszystkie stacje prywatne są przeciwne cyfryzacji. Jednak to projekt nie do zatrzymania

– Cyfryzacja radiofonii w systemie DAB+ jest procesem nie do zatrzymania, mimo że większość dużych rozgłośni jest jej przeciwna – mówi Alina Strześniewska, prezes Radia Kolor. Dodaje, że w tej chwili są na próbnych emisjach we Wrocławiu i w Gdańsku, a już w przyszłym tygodniu będą składać wniosek na Warszawę. O planach dotyczących cyfryzacji szefowa Radia Kolor mówiła podczas odbywającej się w tym tygodniu gali rozdania nagród Grube Ryby 2019, połączonych z 26. urodzinami rozgłośni.