Newsy

Przez pandemię wydawcy stracili od 50 do nawet 80 proc. przychodów z reklam. Branża liczy na zerowy VAT na prasę

2020-07-02  |  06:15

Dziennik „The Los Angeles Times” już w kwietniu informował, że stracił ponad 1/3 swoich dochodów z reklam. O załamaniu wpływów z ich sprzedaży pisał też brytyjski „The Economist” i inne światowe dzienniki. Problemy nie ominęły również polskiego rynku: w trakcie lockdownu sprzedaż drukowanych gazet i magazynów spadła, a utrata wpływów reklamowych sięgnęła od około 50 proc. do nawet 80 proc. w przypadku prasy lokalnej. To spowodowało, że wydawcy nie uniknęli zamykania tytułów, obniżek pensji i zwalniania pracowników. Spadek przychodów znacząco przełoży się na ich sytuację finansową i wyniki po II kwartale. Branża apeluje o specjalne, sektorowe wsparcie – przede wszystkim zerowy VAT na prasę, który został już zapowiedziany w odniesieniu do książek.

Koronawirus bardzo boleśnie odbił się na budżetach reklamowych, a co za tym idzie na przychodach wydawców z reklam. Zwłaszcza na rynkach lokalnych, gdzie w niektórych przypadkach niemalże z tygodnia na tydzień zniknęło do 80 proc. wpływów reklamowych – mówi agencji Newseria Biznes Marek Frąckowiak, dyrektor generalny Izby Wydawców Prasy.

Wydawcy prasy utrzymują się głównie ze sprzedaży tytułów i wpływów reklamowych. Tymczasem w trakcie lockdownu sprzedaż spadła, a utrata wpływów reklamowych sięgnęła średnio ok. 50 proc.

Oba te źródła przychodów są równie ważne. Utrata czy załamanie jednego z nich podważa kondycję wydawcy. Te poważne spadki przychodów wynikały po prostu z sytuacji epidemicznej. Gospodarka nie działała normalnie, większość przedsiębiorców wstrzymała się z reklamowaniem, bo i tak nie byli w stanie zaspokoić potrzeb odbiorców. W tej chwili to zaczyna już powoli odbijać, ale utrata przychodów jest bardzo poważna i nawet w większym stopniu niż spadki sprzedaży prasy przyczyniła się do cięć i wprowadzania koniecznych oszczędności – mówi Marek Frąckowiak.

Trudna sytuacja spowodowała, że część wydawców nie uniknęła zamykania tytułów, obniżek pensji i zwalniania pracowników. Problemy dotknęły nie tylko prasę lokalną, ale i największych na rynku graczy - w tym m.in. Agorę, która na pół roku obcięła wynagrodzenia o 20 proc., radykalnie obniżyła zatrudnienie w portalu GoldenLine i zdecydowała o zamknięciu magazynów „Logo” i „Avanti”. Spółka poinformowała też, że średnia sprzedaż „Gazety Wyborczej” w czasie epidemii spadła o 10 proc. Zwolnienia i cięcia wynagrodzeń wprowadziły także grupa Wirtualna Polska, Burda Media Polska, Polska Press, Bauer, Edipresse, Eurozet czy Grupa ZPR Media, która zakończyła również wydawanie miesięczników „Podróże” i „Żagle” oraz zdecydowała się na rozwiązanie spółki Murator Expo.

Pandemia SARS-CoV-2 i wywołany nią spadek przychodów znacząco przełoży się na sytuację finansową wydawców i wyniki spółek po II kwartale. Branża zaapelowała do rządu o specjalne, sektorowe wsparcie, w tym m.in. rekompensatę części utraconych wpływów reklamowych, preferencyjne kredyty czy wsparcie w formie płatnych ogłoszeń rządowych. Jak podkreśla Marek Frąckowiak, wszystkie te instrumenty zostały też wprowadzone w innych krajach UE.

Niektóre branże otrzymały specjalne, sektorowe wsparcie, właściwe dla ich specyfiki. Wydawcy prasowi również o to występowali, wskazując, że rozwiązania zawarte w tarczach antykryzysowych są niewystarczające i istnieje potrzeba takiego specyficznego wsparcia – mówi. – Doczekaliśmy się go na stosunkowo niewielkim poziomie. Płatne ogłoszenia rządowe dostały dotąd tylko niektóre tytuły gazet ogólnopolskich i kilku tygodników ogólnopolskich. Wskazywaliśmy też na potrzebę wsparcia tych najmniejszych i najsłabszych, czyli prasy lokalnej, i mam nadzieję, że to się jeszcze stanie.

Jak wskazuje dyrektor generalny Izby Wydawców Prasy, dla borykających się z problemami wydawców dużą pomocą byłby zerowy VAT na prasę. Takie rozwiązanie, ale w odniesieniu do książek, zapowiedział minister kultury, prof. Piotr Gliński. Wymaga ono jednak zgody Komisji Europejskiej (na podstawie art. 395 dyrektywy VAT), o co polski rząd zawnioskował już w kwietniu. Obniżenie do zera z dotychczasowych 5 proc. stawki VAT na książki drukowane ma wesprzeć księgarzy i wydawnictwa, które z finansowymi problemami borykały się jeszcze przed pandemią.

Prasa jest dobrem kultury i szczególnie teraz, w czasach pandemii, udowodniła swoje znaczenie informacyjne. Wydawcy prasy są tak samo ważni jak wydawcy książek. Prosimy więc, żeby ich wesprzeć w taki sam sposób – mówi Marek Frąckowiak. – To rzeczywiście przyniosłoby najszerszy i najtrwalszy skutek, jeśli chodzi o wspomożenie wydawców. Obniżenie do zera stawki VAT na prasę byłoby długofalowe w skutkach i jednocześnie najmniej bolesne dla budżetu państwa, który – dobrze to rozumiemy jest w tej chwili w trudnej sytuacji. Proponujemy więc rozwiązanie, które jest pożyteczne dla obu stron.

Jak wynika z badania przeprowadzonego w maju dla Ringier Axel Springer Polska, choć w czasie pandemii większość tytułów odnotowała spadki sprzedaży, to jednak zainteresowanie ich treściami wzrosło. Aż 62 proc. czytelników było w stanie poświęcić więcej czasu na lekturę drukowanych wydań gazet i magazynów, a 53 proc. czytało więcej tytułów prasowych. Ponad połowie respondentów zdarzało się czytać artykuły i informacje, które zwykle pomijali, a 62 proc. stwierdziło, że czyta prasę z większą uwagą. To oznacza, że w czasie pandemii koronawirusa wzrosła rola prasy jako medium, na które poświęcano więcej uwagi i zaangażowania.

Czytaj także

Kalendarium

Więcej ważnych informacji

Konkurs Polskie Branży PR

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Handel

Od przyszłego roku akcyza na e-liquidy ma wzrosnąć o 75 proc. To trzy razy więcej niż na tradycyjne papierosy

 Na rynku e-liquidów mamy największą szarą strefę, z którą fiskus niezbyt dobrze sobie radzi. Gwałtowna podwyżka akcyzy nie pomoże w rozwiązaniu tego problemu, tylko go spotęguje – mówi Piotr Leonarski, ekspert Federacji Przedsiębiorców Polskich. Krajowi producenci płynów do e-papierosów zaapelowali już do ministra finansów o rewizję planowanych podwyżek akcyzy na wyroby tytoniowe. W przypadku e-liquidów ma być ona największa i w 2025 roku wyniesie 75 proc. Branża podkreśla, że to przyczyni się do jeszcze większego rozrostu szarej strefy, a ponadto będzie zachętą dla konsumentów, żeby zamiast korzystać z alternatyw, wrócili do palenia tradycyjnych papierosów.

Infrastruktura

Zielone zamówienia publiczne stanowią dziś zaledwie kilka procent rynku. Rządowy zespół ma opracować specjalne kryteria dla nich

Zielone zamówienia publiczne stają się w ostatnich latach coraz bardziej powszechną praktyką, choć w Polsce odpowiadają za kilka procent ogólnej liczby zamówień. Duży nacisk na ten aspekt, w postaci nowych regulacji i wytycznych, kładzie także Unia Europejska. Dlatego też w maju br. zarządzeniem prezesa Rady Ministrów został powołany specjalny rządowy zespół, którego zadaniem będzie uwzględnienie aspektów środowiskowych w polskim systemie zamówień publicznych oraz opracowanie wytycznych dla zamawiających. – Ważne, żeby te opracowywane kryteria były dostosowane do realiów polskiego rynku – wskazuje Barbara Dzieciuchowicz, prezes Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Drogownictwa.

IT i technologie

Boom na sztuczną inteligencję w ochronie zdrowia ma dopiero nastąpić. Wyzwaniem pozostają regulacje i zaufanie do tej technologii

Sztuczna inteligencja ma potencjał, żeby zrewolucjonizować podejście do profilaktyki, diagnostyki i leczenia pacjentów, jednocześnie redukując ich koszty. W globalnej skali wartość rynku rozwiązań opartych na AI w opiece zdrowotnej rośnie lawinowo – w ub.r. wynosiła ponad 32 mld dol., ale do 2030 roku ta kwota ma się zwiększyć ponad sześciokrotnie. Również w Polsce narzędzia bazujące na AI zaczynają być wdrażane coraz szerzej, choć – jak wynika z lipcowego raportu SGH – prawdziwy rozwój potencjału sztucznej inteligencji w polskiej branży ochrony zdrowia ma dopiero nastąpić. Warunkiem jest stworzenie stabilnego i bezpiecznego środowiska dla rozwoju tej technologii, opartego na regulacjach prawnych i zaufaniu wszystkich interesariuszy.

Partner serwisu

Instytut Monitorowania Mediów

Szkolenia

Akademia Newserii

Akademia Newserii to projekt, w ramach którego najlepsi polscy dziennikarze biznesowi, giełdowi oraz lifestylowi, a  także szkoleniowcy z wieloletnim doświadczeniem dzielą się swoją wiedzą nt. pracy z mediami.