Newsy

W tym roku 10 proc. więcej firm ogłosi bankructwo. To często indywidualny dramat dla przedsiębiorcy

2018-12-04  |  06:15

Mimo stosunkowo dobrej koniunktury i wprowadzanych przez rząd ułatwień dla biznesu, po III kwartałach br. dynamika wzrostu niewypłacalności polskich firm wyniosła 7 proc. rok do roku, a bankructwo ogłosiły 723 przedsiębiorstwa – wynika z analiz Euler Hermes. Trener biznesu Dorota Szczepan-Jakubowska zwraca uwagę, że bankructwa to także problem społeczny – kłopoty z płynnością finansową oznaczają dla przedsiębiorcy konsekwencje finansowe, ale i psychiczne, kończące się skrajnym stresem, a nawet depresją. Dotyczy to zwłaszcza firm rodzinnych. 

 Osoby bliskie bankructwa, których przedsiębiorstwo znalazło się w bardzo trudnej sytuacji, są poddane ogromnemu stresowi. Dla nich oznacza to nie tylko utratę twarzy, ale również poczucia bezpieczeństwa, mają wrażenie, że znaleźli się w matni. Towarzyszy temu często poczucie bezradności, co jest w tej sytuacji najgorsze. Takie osoby sądzą w głębi duszy, że czegokolwiek by nie zrobiły, nie osiągną zamierzonego rezultatu. Często są przyciskane telefonami z banków, ponagleniami z ZUS i innych instytucji, nastrajają się obronnie i nie są zdolne do twórczego znalezienia wyjścia z tej sytuacji – mówi agencji Newseria Biznes psycholog społeczny i trener biznesu Dorota Szczepan-Jakubowska.

Według prognoz Euler Hermes, ten rok zamknie się około 10-proc. wzrostem liczby niewypłacalności przedsiębiorstw. Liczba bankructw rośnie już trzeci rok z rzędu. W ocenie ekspertów w dużej mierze jest to winą niedopasowania modelu biznesowego firm do wyzwań rynkowych.

Skutki niepowodzeń w prowadzeniu własnego biznesu miewają poważne konsekwencje – nie tylko finansowe, ale i psychiczne. Mogą prowadzić do depresji, przewlekłego stresu, w skrajnych przypadkach nawet załamania nerwowego. Dorota Szczepan-Jakubowska ocenia, że wiąże się to w pewnym stopniu z czynnikami kulturowymi. W Polsce bankructwo firmy jest traktowane jako porażka i wielkie niepowodzenie. Natomiast w USA przedsiębiorca, który spróbował i mu się nie powiodło, wyciąga z tego lekcję i podejmuje kolejną próbę.

Ostre reakcje emocjonalne wynikają też z ogromnego ciśnienia, pod jakim znajdują się przedsiębiorcy. Dobrze widać to na przykładzie firm rodzinnych, których jest w Polsce ok. 600 tys. (ok. 36 proc. ogółu polskich przedsiębiorstw) i – jak wynika z „Badania firm rodzinnych” Blackpartners – w zarządzaniu częściej kierują się intuicją niż z góry określoną strategią. Upadek rodzinnej firmy przeważnie pociąga za sobą konsekwencje i utratę źródła dochodów dla całej rodziny. W tych warunkach bardzo trudno stanąć na nogi, dlatego przedsiębiorcy rodzinni w czasie niepowodzenia przeżywają stany depresyjne i często nie są w stanie znaleźć rozwiązania problemu.

 Większość ludzi jest przekonana, że uczymy się nowych zachowań i szukamy nowych rozwiązań wtedy, kiedy jest nam trudno. To nieprawda. Z psychoneurologicznego punktu widzenia stres powoduje jedynie powtarzanie tych samych zachowań. Natomiast sukces wywołuje takie reakcje emocjonalne, nawet na poziomie chemicznym, że zaczynamy czuć się zdolni do wyjścia poza utarte schematy. Dlatego przedsiębiorca, który znajduje się w kłopotach, prawdopodobnie ciągle popełnia te same błędy. To pułapka. Zmieniają się uwarunkowania, więc za każdym razem potrzebujemy nowych rozwiązań. Dlatego właśnie o bankructwie mówi się jako o spirali w dół – tłumaczy Dorota Szczepan-Jakubowska.

Jak podkreśla, w takiej sytuacji warto przede wszystkim złapać chwilę oddechu i na spokojnie zastanowić się, co można w danej sytuacji zrobić albo skąd zaczerpnąć pomoc.

Czasami to jest niezbędny warunek. Kiedy znajdujemy się w skrajnym stresie, nie jesteśmy w stanie myśleć otwarcie ani odpowiedzieć sobie na pytanie, gdzie szukać pomocy, pogłębia się poczucie osamotnienia. Dlatego wsparcie ze strony innych ludzi, również instytucji finansowych i wierzycieli, jest rodzajem zaufania, którego przedsiębiorca potrzebuje, żeby nie czuć się samotnym. To z kolei powoduje, że jego mózg zaczyna pracować inaczej – mówi Dorota Szczepan-Jakubowska.

Takim impulsem do działania dla przedsiębiorcy, który znajduje się w trudnej sytuacji, mogą być na przykład wakacje kredytowe albo ugoda z ZUS-em, który zgodzi się rozłożyć zadłużenie na raty. Co prawda nie rozwiązuje to jeszcze wszystkich problemów przedsiębiorcy, ale pozwala mu złapać oddech, żeby zastanowić się, co dalej.

– To często jest moment, kiedy możemy odbić się od dna psychicznego i pomyśleć, skąd czerpać wsparcie. Na przykład zastanowić się, czy znamy ludzi, którzy mogą pomóc, doradzić, zostać inwestorami albo pokazać, jak inaczej prowadzić ten biznes, czy znamy instytucje, które są w stanie wesprzeć nas finansowo, albo co zrobić po zamknięciu przedsiębiorstwa. Do tego potrzeba świeżej myśli i poczucia minimalnego bezpieczeństwa społecznego – mówi psycholog społeczny i trener biznesu.

Według danych Euler Hermes – w całym 2017 roku niewypłacalność ogłosiło 900 firm, co stanowiło 12-procentowy wzrost r/r. Najbardziej ucierpiały transport, usługi i produkcja.

Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii pracuje nad projektem nowej ustawy o udzielaniu pomocy publicznej w celu ratowania lub restrukturyzacji przedsiębiorstw. Ma ona pomóc firmom zagrożonym niewypłacalnością i umożliwić im dalsze funkcjonowanie na rynku. Resort przewiduje wsparcie głównie w postaci pożyczek lub zwiększenia wartości zakładu kapitałowego w zamian za udziały lub akcje. Rocznie chce przeznaczać na to 153 mln zł, z czego 100 mln zł miałoby być przeznaczane na wsparcie finansowe dla firm, a 53 mln zł na restrukturyzację należności publiczno-państwowych (np. zaległości podatkowych). 

Czytaj także

Kalendarium

CES 2019

Konsument

Dziś startuje usługa Twój e-PIT. Urząd skarbowy wypełni deklaracje za podatników

15 lutego startuje usługa Twój e-PIT, w ramach której urząd skarbowy wypełni deklaracje PIT-37 i PIT-38 zamiast podatników. Może skorzystać z niej nawet 20 mln osób. W tym celu należy się zalogować w systemie i sprawdzić, czy dane w automatycznie wygenerowanym formularzu są poprawne. Jeśli nie, można je uaktualnić, uzupełniając deklarację m.in. o ulgi i odliczenia. Jeśli podatnik nie wprowadzi zmian, zeznanie roczne w zaproponowanej formie zostanie złożone do 30 kwietnia. W przyszłym roku podobna intuicyjna usługa zostanie uruchomiona również dla przedsiębiorców – zapowiada minister finansów Teresa Czerwińska.

Transport

Procedowane w UE zmiany mogą oznaczać koniec dominacji polskiej branży transportowej. Zagrożonych jest wiele miejsc pracy

Proponowane przez Unię Europejską nowe przepisy o zabezpieczeniu społecznym, w połączeniu z Pakietem mobilności czy zmianami w zakresie dostępu do zawodu i rynku mogą oznaczać katastrofę dla polskich firm przewozowych. Ich sytuację może pogorszyć także twardy brexit. W konsekwencji kilkadziesiąt tysięcy firm ograniczy swoją działalność lub upadnie, a to oznacza likwidację wielu miejsc pracy – ostrzega Maciej Wroński, prezes Związku Pracodawców „Transport i Logistyka Polska”.

Przemysł

W ciągu pięciu lat światowa sprzedaż robotów dla przemysłu wzrośnie dziesięciokrotnie. W Polsce ich wykorzystanie wciąż niewielkie

Popyt na roboty współpracujące, zaprojektowane do pracy z ludźmi, zwiększy się przynajmniej dziesięciokrotnie w ciągu nadchodzących pięciu lat. W Polsce ten wzrost będzie jeszcze większy, bo pod względem wykorzystania robotów w przemyśle na razie odstajemy od sąsiadów – prognozuje Enrico Krog Iversen, dyrektor generalny OnRobot. Dla polskich firm wykorzystanie robotów może być odpowiedzią na niedobory kadr i rosnące płace, a dodatkowo pozwoli zwiększyć wydajność i obniżyć koszty. Zakres możliwości robotów stale się poszerza, więc mogą być wykorzystywane w coraz większej liczbie gałęzi przemysłu.

Media i PR

Najgorsze w historii wyniki dla szukających pracy w branży PR. W 2018 roku pojawiło się dla nich jedynie 1,1 tys. ogłoszeń

Tylko nieco ponad 1,1 tys. ofert pracy dla PR-owców pojawiło się w 2018 roku. To najgorszy wynik od kiedy prowadzone są badania, czyli od 2008 roku – wynika z danych PRoto.pl. Z analizy ubiegłorocznych ogłoszeń wynika, że w agencjach PR zmienia się profil stanowisk, na które poszukiwano pracowników. Choć na najwięcej ofert pracy mogą liczyć konsultanci i asystenci, do których skierowane jest mniej więcej co trzecie ogłoszenie, coraz częściej poszukiwani są też specjaliści. Na pracę mogą liczyć osoby, które mają już kilkuletnie doświadczenie. Najwięcej ofert pracy w firmach dotyczyło branż IT i nowych technologii.