Newsy

Produkcja cukru pod dużą presją kosztową. Dobre zbiory buraka nie przełożą się na spadek cen

2024-02-16  |  06:30
Mówi:Michał Gawryszczak
Funkcja:dyrektor biura
Firma:Związek Producentów Cukru w Polsce
  • MP4
  • Zakończona właśnie kampania cukrownicza 2023/2024 pod wieloma względami okazała się rekordowa, a krajowi producenci wyprodukowali w sumie ponad 2,34 mln t cukru. Przyszły sezon może się okazać jeszcze lepszy, ale raczej nie wpłynie to na spadek cen, ponieważ produkcja cukru od dłuższego czasu pozostaje pod dużą presją kosztową. – Ceny cukru nie spadną. Pytanie tylko, w jakim stopniu będą się zwiększać – czy w sposób umiarkowany, czy bardziej gwałtowny – i to pokaże dopiero przyszły rok – mówi Michał Gawryszczak, dyrektor biura Związku Producentów Cukru w Polsce.

    – Branża cukrownicza zamknęła się w tym roku w miarę dobrym wynikiem, zebraliśmy dużo buraków cukrowych, które zostały przetworzone na cukier. Niestety zawiodła polaryzacja [koncentracja cukru w korzeniach buraków – w tym sezonie wyniosła niecałe 16 proc. – red.]. Gdyby przy tej ilości buraków, które zostały przetworzone, polaryzacja byłaby na przyzwoitym poziomie, to bylibyśmy w stanie wyprodukować 2,5–2,7 mln tcukru. Natomiast nasz tegoroczny wynik to 2,34 mln t cukru i oczywiście nie jest on zły, ale mógłby być lepszy – mówi agencji Newseria Biznes Michał Gawryszczak.

    Kampania cukrownicza 2023/2024 rozpoczęła się pod koniec sierpnia ub.r., a zakończenie krojenia buraków cukrowych miało miejsce 4 lutego br. w cukrowni w Opalenicy, należącej do spółki Nordzucker Polska. Średni czas trwania kampanii u wszystkich czterech krajowych producentów cukru wyniósł 134 dni, co jest wynikiem znacząco większym od zeszłorocznego – o 26 dni. Plony w zakończonej właśnie kampanii wyniosły średnio 63,86 t z hektara i był to najlepszy wynik w ciągu ostatnich sześciu lat, a producenci cukru w sumie podpisali umowy na uprawę i dostawę buraków cukrowych z ponad 26 tys. rolników, od których kupili prawie 17 mln t surowca, co jest rekordowym jak dotąd wynikiem. Łącznie w kampanii 2023/2024 krajowi producenci wyprodukowali nieco ponad 2,34 mln t cukru. Oznacza to poprawienie wyniku o prawie 30 tys. t cukru wobec rekordowego roku 2017/2018.

    – Na nadchodzący sezon 2024/2025 producenci zakontraktowali takie same lub nawet wyższe poziomy buraków cukrowych, co może oznaczać, że tego cukru będzie prawdopodobnie trochę więcej – mówi dyrektor biura ZPC w Polsce.

    Jak wskazuje, raczej nie będzie mieć to jednak przełożenia na spadek cen cukru, ponieważ koszty jego produkcji mocno wzrosły w ostatnich kilku sezonach.

    – Chodzi tu głównie o koszty energii, które drastycznie wzrosły po rosyjskiej agresji na Ukrainę, oraz wyższe ceny środków ochrony roślin. Sam surowiec w postaci buraka cukrowego też znacząco podrożał, więc ceny cukru raczej nie spadną. Pytanie tylko, w jakim stopniu będą się zwiększać – czy w sposób umiarkowany, czy bardziej gwałtowny. To pokaże dopiero przyszły rok – zapowiada Michał Gawryszczak.

    Dyrektor biura Związku Producentów Cukru w Polsce wskazuje, że głównym problemem branży już od pewnego czasu pozostaje wycofanie kolejnych substancji czynnych wchodzących w skład środków ochrony roślin. Unijna strategia „Od pola do stołu”, która jest częścią Europejskiego Zielonego Ładu, zakłada zmniejszenie zużycia środków ochrony roślin o 50 proc. do 2030 roku. Dlatego Komisja Europejska sukcesywnie wycofuje kolejne substancje czynne wchodzące w ich skład.

    – Przez ostatnie lata ubyło nam 25 substancji czynnych, co znacząco wpływa na plony buraka cukrowego, a tym samym ilości wyprodukowanego cukru – mówi dyrektor biura ZPC w Polsce. – Drugim problemem, który pojawił się ostatnio, jest też ukraiński cukier, który w sposób nieograniczony i bez cła może wpływać na rynek Unii Europejskiej.

    Jak w listopadowym stanowisku informował ZPC, od momentu tymczasowego zawieszenia ceł i kontyngentów na import ukraińskich produktów rolnych import cukru z tego kraju do UE wzrósł gwałtownie. W sezonie 2022/2023 było to ponad 400 tys. t, a prognozy na 2023/2024 zakładały wzrost do 600–700 tys. Te ilości, trafiające teraz na rynek UE, wcześniej były eksportowane z Ukrainy do krajów trzecich.

    – Ma to oczywiście przełożenie na ceny na europejskim rynku i możliwości eksportowe naszego kraju. Nie chodzi tu tylko o cukier, który fizycznie trafił do Polski, bo te liczby nie są jakieś porażające, zarówno w 2022, jak i 2023 roku to było około 34 tys. t cukru. Natomiast on wpływa do innych krajów deficytowych, jak na przykład Rumunia czy Włochy. i nie dość, że zaniża ceny, to jeszcze ogranicza rynki eksportowe naszych krajowych producentów, bo chociażby nabywcy z Włoch wolą wybrać tańszy cukier ukraiński niż polski – zwraca uwagę Michał Gawryszczak.

    Polska produkuje rokrocznie o ok. 600 tys. t cukru więcej, niż krajowy rynek jest w stanie skonsumować. Nadwyżka trafia na eksport, a największymi odbiorcami polskiego cukru są m.in. Niemcy, Wielka Brytania, Izrael i kraje bliskie geograficznie, co ogranicza koszty transportu.

    – Co do konkurencyjności naszego cukru to jest on tak samo konkurencyjny jak każdy inny – jakość jest ustalana przez normy europejskie, więc nie możemy jej za bardzo zwiększyć czy zmniejszyć. Możemy konkurować jedynie ceną tego cukru oraz kosztami transportu. Liczy się też poziom obsługi, a nasi eksporterzy wywiązują się w sposób nienaganny z wcześniej podpisanych umów – podkreśla ekspert.

    Czytaj także

    Kalendarium

    Więcej ważnych informacji

    aaaa

     

    Odc.7 - Energetyka i zielona tranformacja

    Odc.6 - Ekologia i gospodarka odpadami

    Odc.5 - Nowe technologie

    Newseria Partnerem Medialnym EFNI 2026

    Przemysł

    Europa szykuje się na ataki hybrydowe. UE chce przyspieszyć produkcję sprzętu wojskowego i jego przemieszczania

    Kluczowym elementem unijnej strategii, wdrażanej w obliczu nasilających się ataków hybrydowych ze strony Rosji, staje się rygorystyczna ochrona łańcucha dostaw – nowe wytyczne kategorycznie zakazują finansowania technologii opartych na chińskich podzespołach, stawiając wyłącznie na europejski rynek i lokalnych producentów. Nowe unijne prawo wprowadza sztywne limity czasowe na wydawanie pozwoleń dla fabryk zbrojeniowych oraz znosi bariery administracyjne w transgranicznym przemieszczaniu sprzętu wojskowego.

    Problemy społeczne

    Polskie start-upy rozwijają technologie dla konkretnych potrzeb. Wyzwaniem jest skalowanie i dotarcie do użytkowników

    Nawigacja dla osób niewidomych, platforma analizująca dane o lokalizacji nieruchomości oraz serwis z miejscami na nocleg dla podróżujących samochodami i kamperami – to przykłady rozwijanych przez młodych polskich innowatorów technologii, które odpowiadają na konkretne potrzeby użytkowników. Jedne dopiero przechodzą od prototypu do wersji produkcyjnej, inne zdobywają pierwszych użytkowników lub już działają komercyjnie. Wyzwaniem dla ich twórców jest teraz zwiększanie skali działalności i dotarcie z rozwiązaniami do szerszej grupy odbiorców.

    Handel

    Od rekomendacji do błyskawicznego zakupu. Platformy cyfrowe zmieniają handel online

    Zakupy w internecie coraz częściej zaczynają się od odkrycia produktu, a nie od jego wyszukania. Media społecznościowe podpowiadają użytkownikom marki i produkty na podstawie oglądanych treści i zainteresowań, a droga od rekomendacji do zakupu może dziś przebiegać w jednym miejscu. Według prognoz wartość globalnego rynku social commerce ma wzrosnąć z ok. 586 mld dol. w 2026 roku do blisko 929 mld dol. w 2030 roku.

    Partner serwisu

    Instytut Monitorowania Mediów