Newsy

Branża leasingowa korzysta z dobrej koniunktury. W tym roku może sfinansować inwestycje firm za co najmniej 80 mld zł

2018-09-10  |  06:15

2018 rok może się zakończyć inwestycjami sfinansowanymi leasingiem na poziomie co najmniej 80 mld zł – prognozuje prezes Santander Leasing (wcześniej BZ WBK Leasing) Szymon Kamiński. Dla branży bardzo udane było już minione półrocze, w którym wartość sfinansowanych inwestycji była wyższa o prawie 20 proc. niż w I połowie 2017 roku. Dobrze zapowiadają się również kolejne kwartały. Rynek leasingu korzysta ze wzrostu gospodarczego, ale są obawy o dobrą koniunkturę w budownictwie.

– Na rynku leasingu mamy za sobą kolejny dobry kwartał. Od początku roku obserwujemy właściwie nieprzerwaną, dobrą passę z dużymi wzrostami – nawet wyższymi, niż spodziewała się tego branża. Przewidujemy, że III kwartał będzie co najmniej tak dobry jak poprzedni. Mówimy tu o wzrostach około 20 proc. w zależności od kategorii aktywów – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Szymon Kamiński, prezes Santander Leasing.

Według prognoz Narodowego Banku Polskiego wzrost PKB ma wynieść w tym roku 4,6 proc., a nie – jak wcześniej prognozowano – 4,2 proc. Komisja Europejska również podwyższyła prognozę tegorocznego tempa rozwoju gospodarczego, z czym zgadza się większość unijnych analityków. Na dobrej koniunkturze korzysta rynek leasingu – w I półroczu łączna wartość przedmiotów sfinansowanych przez leasingodawców była o 19,7 proc. wyższa niż w analogicznym okresie rok wcześniej.

– Wszystkie prognozy wskazują na to, że ten rok zakończy się dla branży leasingowej wartością sfinansowanych inwestycji na poziomie 80 mld zł, być może nawet nieco powyżej tej kwoty. W zależności od kategorii aktywów, jest to niemal trzykrotny wzrost na przestrzeni ostatnich 10 lat. Branża leasingowa to zdecydowanie jedna z najlepiej, najstabilniej i najszybciej rozwijających się branż w polskiej gospodarce – podkreśla Szymon Kamiński.

Według Związku Polskiego Leasingu (ZPL) w 2008 roku firmy leasingowe sfinansowały środki trwałe o łącznej wartości 33,1 mld złotych, a w 2018 roku szacuje się, że będzie to już ponad 83 mld zł. ZPL podaje również, że w I połowie tego roku największy udział w wartości przedmiotów sfinansowanych leasingiem miały pojazdy. To efekt hossy w branży motoryzacyjnej – w tym okresie z salonów wyjechało ponad 273 tys. nowych samochodów osobowych, czyli o 10,5 proc. więcej niż przed rokiem. Druga kategoria, która wpłynęła na bardzo dobre wyniki branży, to maszyny i urządzenia.

– Obecnie jedyną branżą, co do której mamy pewne wątpliwości, jest budownictwo. Jeżeli realizowane będą programy infrastrukturalne i duże inwestycje, to może oznaczać, że branża ta będzie miała przed sobą kilka bardzo dobrych kwartałów. Ale o tym zapewne przekonamy się niebawem – mówi prezes Santander Leasing

Wyniki Santander Leasing w pierwszej połowie roku były lepsze niż dla całego rynku. Wartość przedmiotów sfinansowanych przez spółkę przekroczyła 2,4 mld zł, co stanowiło ponad 20-proc. wzrost rok do roku. Głównymi czynnikami tego wzrostu były maszyny rolnicze (+24,9 proc. w skali roku) i maszyny budowlane (+55,5 proc.).

Obecnie jeden z rynkowych liderów szykuje się do dużej zmiany. Z początkiem września nazwa spółki BZ WBK Leasing zmieniła się na Santander Leasing, formalnie przejmując nową markę (BZ WBK należał do Grupy Santander od siedmiu lat). To samo dotyczy też innych spółek: BZ WBK F24 oraz BZ WBK Finanse (odpowiednio Santander F24 i Santander Finanse).

Ujednolicenie wizerunku jest naturalne, zwłaszcza że chodzi o mocną, globalną firmę, jaką jest Grupa Santander. Przez siedem lat firma działała na rynku w ramach lokalnego brandu, teraz będziemy mogli działać spójnie z całą grupą, również w sferze przekazu wizualnego. Dla klientów oznacza to same dobre rzeczy, przy czym nasz sposób działania, transparentność i rzetelność pozostaną bez zmian. W ostatnich miesiącach widzimy na rynku, że klienci przywiązują do tych cech coraz większą wagę. Patrząc na ostatnie dwa, trzy lata, od kiedy ukazują się niezależne porównania i rankingi transparentności zapisów umów leasingu, jesteśmy w nich liderem. Zamierzamy to kontynuować, a proces rebrandingu będzie dodatkową platformą komunikacji z rynkiem – mówi Szymon Kamiński.

Jak podkreśla, zmiana nazwy jest dla spółki szansą na rozwój i skorzystanie z globalnego doświadczenia Grupy Santander. Nie będzie to mieć natomiast żadnego przełożenia na klientów. Niezmienione zostaną też wszystkie dotychczasowe umowy.

Dla klientów i dla naszych partnerów proces zmiany marki nie wiąże się z potrzebą żadnych dodatkowych działań. Wszystkie umowy, porozumienia i programy będą realizowane bez zmian. Jeżeli zajdzie taka potrzeba, oczywiście dostarczymy klientom wszelkich informacji. Wierzymy, że w ciągu miesiąca zaobserwujemy pozytywne efekty rebrandingu – mówi Szymon Kamiński.

Czytaj także

Kalendarium

Jak korzystać z materiałów Newserii?

Bezpłatne materiały wideo, audio, zdjęcia oraz artykuły

Wszystkie materiały publikowane w serwisach agencji informacyjnej Newseria przeznaczone są do bezpłatnej dystrybucji poprzez serwisy internetowe, stacje radiowe i telewizje, wydawców prasy oraz aplikacje pełniące funkcję agregatorów newsów. 

Szczegóły dotyczące warunków współpracy znajdują się tutaj.

Handel

Obniżka podatku PIT nie obciąża budżetu państwa tak bardzo jak program Rodzina 500 plus. Może być jednak kłopotem dla dużych miast

Obniżony od października o punkt procentowy podatek od osób fizycznych objął osoby pracujące na etatach, umowach-zleceniach, umowach o dzieło, prowadzących działalność gospodarczą oraz emerytów i rencistów. Zdaniem ekspertów, o ile państwo ma możliwości zrekompensowania ubytku poprzez emisję długu czy nowelizację budżetu, o tyle duże miasta odczują mniejsze wpływy z podatków bardziej dotkliwie. Choć w przypadku nisko zarabiających różnice będą symboliczne, to w skali kraju obniżka będzie napędzać konsumpcję.

Problemy społeczne

Ponad połowa Polaków uważa, że sztuczna inteligencja wpływa na ich życie codzienne. Wielu obawia się, że odbierze im prywatność i miejsca pracy

Prawie 90 proc. Polaków zna pojęcie sztucznej inteligencji, jednak nie zawsze wiedzą, co naprawdę oznacza. Wprawdzie dostrzegają korzyści związane np. z poprawą komfortu życia czy bezpieczeństwa w miejscu pracy, ale też mają wiele obaw, np. o to, że technologia odbierze im miejsca pracy. Tylko co szósta osoba skorzystałaby z pomocy urządzenia opartego na SI zamiast lekarza – wynika z raportu NASK „Sztuczna Inteligencja w społeczeństwie i gospodarce”. Tymczasem to właśnie odpowiednie nastawienie społeczeństwa jest niezbędne, by polska gospodarka mogła faktycznie rozwijać działania oparte o tę technologię.

Infrastruktura

Budowa farm wiatrowych na Bałtyku może pobudzić przemysł stoczniowy i całą gospodarkę. Przy wielomiliardowych inwestycjach kluczowe jest stabilne otoczenie prawne

PGE Baltica, PKN Orlen i Polenergia są obecnie na najbardziej zaawansowanym etapie projektów budowy farm wiatrowych na Bałtyku. – To właśnie te trzy podmioty ukształtują rynek morskiej energetyki wiatrowej w Polsce do 2030 roku – ocenia Mariusz Witoński, prezes Polskiego Towarzystwa Morskiej Energetyki Wiatrowej. W nadchodzących latach na Bałtyku ma nastąpić boom inwestycyjny, który może dać impuls do rozwoju portów, pobudzić przemysł stoczniowy i całą gospodarkę. Dla inwestorów kluczowe są jednak stabilne warunki legislacyjne do budowy farm wiatrowych na Bałtyku, ponieważ są to projekty liczone w miliardach złotych. Sektor morskiej energetyki wiatrowej chce, żeby zostały one zagwarantowane specjalną ustawą.

Finanse

6 proc. PKB na służbę zdrowia to minimum. Starzenie się społeczeństwa i coraz droższe świadczenia wymuszą dalszy wzrost nakładów

Polska zajmuje jedno z ostatnich miejsc w Unii Europejskiej pod względem nakładów na ochronę zdrowia. Te zgodnie z przyjętą w ubiegłym roku ustawą mają stopniowo wzrosnąć do poziomu 6 proc. PKB do 2025 roku. Eksperci oceniają, że to minimum, które powinno być stopniowo podnoszone. Wzrost wydatków wymusza m.in. niekorzystna demografia i nowe, droższe technologie, które pojawiają się w ochronie zdrowia. – Najważniejszym kierunkiem jest wzrost efektywności, żebyśmy z zasobów, z których w tej chwili korzystamy, byli w stanie wycisnąć jak najwięcej – podkreśla były wiceminister zdrowia Marcin Czech.