Newsy

Radio zwiększyło wpływy z reklamy. Dobra sytuacja ma się utrzymać także w tym roku

2017-02-03  |  06:30
Mówi:Alina Strześniewska, prezes zarządu MFM Sp. z o.o
Łukasz Suda, dyrektor programowy Radia Kolor
  • MP4
  • Przychody reklamowe polskich stacji radiowych w ubiegłym roku wzrosły o kilka procent. W tym roku reklamodawcy nie powinni zwolnić tempa. Ich wydatki na promocję w radiu – zgodnie z oczekiwaniami branży i ekspertów – mają rosnąć szybciej niż w telewizji. Radio może zaoferować wiele możliwości, których nowoczesne i inne tradycyjne media nie są w stanie. Nie ma drugiego tak intymnego i bliskiego odbiorcy medium jak radio – ocenia Łukasz Suda, dyrektor programowy Radia Kolor.

    – Rok 2016 był dla branży radiowej bardzo dobry, a prognozy mówią, że 2017 rok będzie nawet nieco lepszy. Wszystkie stacje, poza publicznymi, utrzymują się wyłącznie z przychodów reklamowych. Średnio przychody wzrosły o 4–8 procent, w zależności od źródła. W 2017 roku prognozowany jest minimum 3-procentowy wzrost przychodów na wydatki reklamowe w radiu – wskazuje w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Biznes Alina Strześniewska, prezes zarządu MFM.

    Dom mediowy Zenith ocenia, że wydatki reklamowe w Polsce w 2016 roku wyniosły ok. 6,9 mld zł (wzrost o 2,7 proc. rdr.). W tym roku zyskają kolejne 2,7 proc. i na koniec 2017 roku osiągną blisko 7,1 mld zł. Wydatki reklamowe w radiu mają w tym roku wzrosnąć o 3,1 proc. i pod tym względem radio będzie drugim medium. Tylko w internecie tempo wzrostu będzie szybsze (12 proc.). Prognozowana dynamika dla telewizji to 0,7 proc., a w kinach – 1,3 proc. Spadki zanotuje prasa, gdzie wydatki zmaleją o blisko 17 proc. (w dziennikach) i 14,5 proc. (w magazynach).

    – Reklama w radiu jest skuteczna i stosunkowo tania w porównaniu z telewizją czy z prasą – tłumaczy dobrą sytuację rozgłośni radiowych Alina Strześniewska.

    – Radio może zaoferować wiele środków i możliwości, jakich tradycyjne albo nowoczesne media nie są w stanie. Zaryzykuję stwierdzenie, że tak intymnego i bliskiego odbiorcy medium jak radio nie ma i nikt chyba jeszcze nie wymyślił – dodaje Łukasz Suda, dyrektor programowy Radia Kolor.

    Dane Komitetu Badań Rynkowych wskazują, że radia codzienne słucha 72 proc. Polaków. To niewielki spadek względem 2015 roku (o 1,8 proc.), ale wciąż zdecydowanie więcej niż w innych krajach Europy. Ponad 90 proc. słucha radia co najmniej raz w tygodniu. Tym samym to najbardziej masowe medium w Polsce, które towarzyszy słuchaczom przez cały dzień (wysoki poziom słuchalności kwadransowej).

     Radio towarzyszy nam w każdym momencie. W trakcie podróży samochodem trudno mieć kontakt z rzeczywistością za pomocą portali internetowych czy telewizji. Teoretycznie to się zmienia, ale wciąż radio rządzi. Jesteśmy niezniszczalni, mimo że już wielokrotnie wróżono nam śmierć – przekonuje Suda.

    Średnio statystyczny odbiorca słucha radia prawie 5 godzin każdego dnia, a jak pokazują badania, im wyższą pozycję społeczną, wykształcenie i zarobki ma konsument, tym więcej czasu spędza z radiem, a mniej przed telewizorem, np. właściciele firm słuchają radia ponad 5,5 godziny dziennie.

     Radio powinno zostać sobą, szukać nowych form dystrybucji sygnału, co tak naprawdę już robi. Każda szanująca się stacja ma swój sygnał w internecie oraz aplikacje mobilne, które umożliwiają słuchanie na telefonie komórkowym – podkreśla Łukasz Suda.

    Radio Kolor niedawno świętowało 24. urodziny. Rozgłośnia gra muzykę pop, soul i R’n’B.

    Czytaj także

    Więcej ważnych informacji

    Jedynka Newserii

    Jedynka Newserii

    Konsument

    Prawie 5 mln Polaków nie korzysta z komputera i internetu. Podatek od smartfonów i laptopów jeszcze pogłębi problem cyfrowego wykluczenia

    W Polsce blisko 5 mln osób wciąż nie korzysta z internetu ani komputera, a pod względem wykluczenia cyfrowego sytuacja wygląda gorzej tylko w sześciu krajach Europy. Jedną z głównych przyczyn są zbyt wysokie koszty sprzętu i dostępu do sieci. Tymczasem planowane przez rząd rozszerzenie opłaty reprograficznej na nowe urządzenia, takie jak smartfony, tablety, laptopy i komputery stacjonarne, może dodatkowo wywindować ich ceny o kilkaset złotych. – W tej pandemicznej sytuacji, kiedy z dnia na dzień przestawiliśmy się na nauczanie zdalne, zamknęliśmy seniorów w domu i przenieśliśmy szereg usług do online’u, podnoszenie cen na urządzenia typu smartfon czy laptop jest błędem – podkreśla Michał Herde z Federacji Konsumentów.

    Ochrona środowiska

    Polska może stać się największym producentem energii elektrycznej w morskich farmach wiatrowych. Wymaga to modernizacji i budowy sieci przesyłowej w Polsce Północnej

    Stabilne ramy prawne dla budowy polskich farm wiatrowych na Bałtyku ma zapewnić ustawa offshore’owa, którą w ubiegły czwartek podpisał prezydent. Prąd z wiatraków na morzu ma popłynąć już za kilka lat, ale wymaga to przyspieszenia inwestycji, również tych związanych z budową sieci dystrybucyjnych. Inwestycje w tym zakresie wymusza także rządowy plan rozwoju OZE i budowy elektrowni jądrowej. Boomu inwestycyjnego będzie potrzebować zwłaszcza północna Polska.

    Handel

    Olga Semeniuk: W pierwszej kolejności będą odmrażane sklepy detaliczne i centra handlowe. Jesteśmy gotowi do wdrożenia protokołów bezpieczeństwa dla ponad 40 branż

    Jeżeli rząd zdecyduje się na poluzowanie części obostrzeń od 1 lutego, to w pierwszej kolejności pracę będą mogły wznowić sklepy detaliczne i centra handlowe. Decyzja o luzowaniu bądź wydłużeniu restrykcji ma zapaść w tym tygodniu i będzie uzależniona m.in. od statystyk dotyczących zakażeń i zgonów oraz sytuacji epidemiologicznej w całej Europie, która jest obecnie trudna. Wyczekują jej przede wszystkim przedsiębiorcy, którzy w całym kraju decydują się już na wznawianie działalności mimo zakazów. Olga Semeniuk, wiceminister rozwoju, pracy i technologii, przekonuje jednak, że są to odosobnione przypadki i skala zjawiska jest niewielka.

    Ochrona środowiska

    Zanieczyszczone powietrze jest jak taksówka dla koronawirusa. Większa liczba zgonów w 2020 roku to w dużej mierze efekt smogu

    Według danych z USC, udostępnionych w rządowym serwisie Otwarte Dane, w ubiegłym roku w Polsce zmarło w sumie ponad 486 tys. osób. W 2019 roku zgonów było ok. 409 tys., czyli o 77 tys. mniej. – Polacy muszą sobie uświadomić, że w ubiegłym roku umarła największa liczba osób od II wojny światowej nie tylko ze względu na koronawirusa, lecz również z powodu smogu – mówi pulmunolog, dr hab. n. med. Tadeusz Zielonka. Jak wskazuje, pandemia nie przez przypadek najszybciej rozprzestrzenia się w regionach uprzemysłowionych, z najbardziej zanieczyszczonym powietrzem. – Nie zdajemy sobie sprawy, że gdyby tych pyłów nie było w powietrzu, wirus nie miałby na czym osiąść. One są taksówką, którą bakterie i wirusy wjeżdżają do organizmu – podkreśla ekspert.