Newsy

Rodzice ruszyli do sklepów po wyprawkę szkolną. Na jej skompletowanie wydadzą średnio 1,7 tys. zł

2019-08-30  |  06:15

Koniec wakacji to dla większości domowych budżetów wymagający okres. W tym roku na wyprawkę szkolną rodzice wydadzą średnio 1,7 tys. zł, przede wszystkim na przybory szkolne, odzież oraz podręczniki i książki – wynika z badania Deloitte. Polacy to łowcy okazji – 75 proc. w poszukiwaniu najlepszych cen zamierza zrobić zakupy w kilku różnych miejscach, także w sklepach internetowych. Zdecydowana większość rodziców wykorzysta na szkolne zakupy środki z rządowego programu „Dobry start”.

 W tym roku na wyprawkę szkolną wydamy nieco więcej. W przypadku jednego dziecka to 1 388 zł, w przypadku dwójki dzieci kowta jest nieco niższa per dziecko – 949 zł. Podobnie jest w przypadku trójki i większej liczby dzieci – średnio 849 zł. Sumarycznie jest to dość spory wydatek, który czeka rodziców przed wrześniem – podkreśla w rozmowie z agencją Newseria Biznes Patrycja Venulet, dyrektor w dziale strategii w firmie Deloitte.

Z raportu „Wyprawka szkolna 2019”, przygotowanego przez firmę doradczą Deloitte, wynika, że średnio na szkolne rzeczy wydamy 1 718 zł. W przypadku rodzin z jednym dzieckiem ta kwota wyniesie średnio prawie 1 400 zł, z dwojgiem – prawie 1 900 zł, a z trojgiem – ponad 2 700 zł. Połowa Polaków planuje, że zakupy będą kosztować tyle samo co przed rokiem, ale co trzeci szacuje, że wyda więcej. Zdecydowana większość rodziców deklaruje, że wesprze się w tym środkami z rządowego programu „Dobry Start”. O dodatkowe 300 zł zamierza wnioskować blisko 90 proc. rodziców.

– Wynika to z jednej strony ze wzrostu cen, a z drugiej strony z rosnących potrzeb dzieci. Dzieci są bardziej świadome przyborów, których potrzebują, a gadżetów, które chcą posiadać, jest coraz więcej, więc ich wymagania rosną – tłumaczy Patrycja Venulet.

W koszykach zakupowych znajdą się artykuły papiernicze (90 proc. wskazań), odzież i obuwie (86 proc.), podręczniki i książki oraz plecaki (po ok. 80 proc.). Najwięcej pieniędzy wydamy na ubrania i buty (35 proc. budżetu na wyprawkę) oraz przybory szkolne (32 proc.).

 W Ameryce, jako na rynku trochę bardziej rozwiniętym niż nasz, wydatki plasują się podobnie pod kątem przedmiotów, których potrzebujemy. Tam jest jednak większa dostępność darmowych podręczników i przyborów szkolnych, u nas obejmuje to tylko dzieci w szkole podstawowej – mówi Patrycja Venulet.

Zdecydowana większość Polaków zakupów nie zostawia na ostatnią chwilę, blisko 70 proc. planuje je jeszcze w sierpniu. W dużej mierze to efekt licznych rabatów i promocji, a statystyczny Polak jest łowcą okazji – to właśnie cena jest czynnikiem, który w największym stopniu wpływa na decyzje zakupowe. Blisko 75 proc. deklaruje, że w poszukiwaniu najlepszych cen odwiedzi kilka sklepów.

– Najpierw odwiedzamy różne rodzaje sklepów, a potem dokonujemy zakupu tam, gdzie jest najbardziej korzystnie. W przypadku drobnych rzeczy jak zeszyty, długopisy, kredki, rodzice raczej decydują się na zakup w pierwszym sklepie – mówi Venulet.

Przy kompletowaniu szkolnej wyprawki odwiedzimy średnio cztery sklepy stacjonarne, gdzie spędzimy 7,4 godziny. Dla blisko połowy Polaków zakupy szkolne to przyjemność i sposób na spędzanie czasu z rodziną. O ile jeszcze do niedawna zakupy szkolne były domeną kobiet, o tyle teraz biorą w nich udział także ich partnerzy i dzieci.

– W przypadku takich artykułów jak odzież, obuwie, artykuły szkolne, plecaki, piórniki, nadal to kobiety decydują, jaki to jest zakup i gdzie go dokonujemy. W przypadku elektroniki i gadżetów technologicznych panowie mają większy wpływ na te zakupy – podkreśla ekspertka Deloitte.

Coraz chętniej kupujemy w internecie. Średnio sprawdzimy ofertę trzech e-sklepów, na czym spędzimy 4,4 godziny. Co piąty Polak deklaruje, że więcej kupi w sieci niż w tradycyjnych sklepach.

 W sklepach internetowych najczęściej kupujemy sprzęt elektroniczny, gadżety technologiczne. Tu szukamy już oszczędności – po upatrzeniu odpowiedniego modelu rodzice sprawdzają, która strona oferuje korzystniejsze warunki cenowe – wskazuje Patrycja Venulet.

Czytaj także

Więcej ważnych informacji

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Firma

Rzecznik MŚP: Gospodarce potrzebne jest całkowite otwarcie już od 1 lipca. Budżet dłużej nie wytrzyma finansowania tarczy dla przedsiębiorców

– Całkowite otwarcie gospodarki 1 lipca jest nie tylko możliwe, ale wręcz niezbędne – przekonuje Adam Abramowicz, Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców. Zamrożona gospodarka oznacza katastrofę dla budżetu, bo wydatki publiczne na pomoc firmom rosną, a wpływy są mniejsze niż zwykle. – Każdy kolejny dzień zamknięcia to 1 mld zł straty dla budżetu – podkreśla. Dłuższe utrzymywanie takiej sytuacji może oznaczać, że bezrobocie znacząco wzrośnie, a wiele firm straci szanse na ratunek przed bankructwem, nawet z pomocą rządu w ramach tarczy antykryzysowej lub finansowej.

Bankowość

Kłopoty amerykańskiego rynku pracy odbiją się rykoszetem także na polskich firmach. Powrót do normalności zajmie co najmniej cztery–sześć kwartałów

W Stanach Zjednoczonych na zasiłku dla bezrobotnych jest 25 mln osób. Co tydzień przybywa ich kilka milionów. Tylko w ubiegłym tygodniu pojawiło się prawie 2,5 mln nowych zgłoszeń. Jednak gigantyczny pakiet stymulacyjny i elastyczność amerykańskiego rynku pracy, a także ogólna siła gospodarki USA oraz dolara powinny pomóc przetrwać Amerykanom najgorszy okres. – Powrót do stanu sprzed pandemii zajmie co najmniej rok–półtora, ale te szacunki są jednak obarczone dużym ryzykiem – mówi ekonomista Paweł Cymcyk.

Jak korzystać z materiałów Newserii?

Ważne informacje dla dziennikarzy i mediów

Wszystkie materiały publikowane w serwisach agencji informacyjnej Newseria przeznaczone są do bezpłatnej dystrybucji poprzez serwisy internetowe, stacje radiowe i telewizje, wydawców prasy oraz aplikacje pełniące funkcję agregatorów newsów. 

Szczegóły dotyczące warunków współpracy znajdują się tutaj.

Transport

Branża lotnicza czeka na ogłoszenie szczegółów tarczy antykryzysowej. Rząd zapowiada też harmonogram odmrażania lotów

Dziś rząd ogłosi szczegóły tarczy antykryzysowej dla branży lotniczej. – Wsparcie ze strony państwa będzie o tyle łatwiejsze w tych trudnych czasach, że nikt nie powinien tej pomocy kwestionować, nie będzie ona wymagała długich negocjacji z Unią Europejską – mówi Eryk Kłopotowski, ekspert ds. lotnictwa. Jak podkreśla, nie ma obaw o kondycję portów lotniczych ani PLL LOT, ale spółka będzie musiała szukać nowych sposobów na rozwój. Jedną z możliwości są przejęcia ze względu na niskie wyceny linii lotniczych.

Ochrona środowiska

Rolnicy muszą przyzwyczaić się do suszy. Stale zagrożonych jest 45 proc. terenów rolnych i leśnych

Chociaż ostatnie tygodnie przyniosły w niektórych regionach kraju większe opady deszczu i sytuacja wodna się poprawiła, zagrożenie suszą hydrologiczną wciąż istnieje. – Do suszy rolnicy muszą się przyzwyczaić, choć trudno mówić o tym, że można się do tego przygotować – mówi Wiktor Szmulewicz, prezes Krajowej Rady Izb Rolniczych. Jak podkreśla, konieczne są długofalowe inwestycje, działania zwiększające retencję i właściwa agrotechnika. Przede wszystkim Polska potrzebuje jednak długofalowego programu gospodarki wodą. Nad takim dokumentem pracuje już PGW Wody Polskie, a podobne dokumenty planistyczne tej rangi przyjęły już m.in. Wielka Brytania, Francja, Hiszpania i Ukraina.