Newsy

Rośnie skala wykorzystywania seksualnego dzieci przez internet. Ofiarami padają nawet kilkulatkowie

2024-06-27  |  06:15

Co sekundę w internecie udostępniane są co najmniej dwa obrazy lub filmy dotyczące przestępstw seksualnych na szkodę dzieci. 40 proc. z nich przedstawia dzieci poniżej 10 lat – wynika z danych Komisji Europejskiej. Skala problemu rośnie, zwłaszcza że z internetu korzystają coraz młodsze dzieci, często bez kontroli ze strony rodziców. Niedawno ruszyła kampania #ToNieJestNormalne, która ma walczyć z wykorzystywaniem seksualnym dzieci w sieci i zwrócić uwagę dorosłych na ten problem. Tym bardziej że wciąż brakuje unijnych przepisów, które pomogłyby walczyć z tym zjawiskiem. 

Z danych organizacji National Center for Missing & Exploited Children, posiadającej w swoich strukturach CyberTipline, do której lokalne podmioty sektora prywatnego mają obowiązek raportowania treści mogących przedstawiać wykorzystywanie seksualne dzieci, wynika, że skala takich przypadków jest ogromna. W 2023 roku wpłynęło do niej 36,2 mln zgłoszeń, a od momentu jej powstania w 1998 roku wpłynęło ponad 180 mln.

 Problem wykorzystywania seksualnego w internecie to jest problem globalny i on dotyczy również młodych ludzi, dzieci i nastolatków w Polsce. Ten problem narasta, bo coraz więcej dzieci korzysta z sieci i robią to coraz bardziej intensywnie. Istotnie zauważyliśmy wzrost skali tego problemu w czasie pandemii, kiedy właśnie młodsze dzieci i to całkiem intensywnie zaczęły korzystać z internetu. Ten czas spędzany online podczas pandemii wzrósł dwukrotnie – mówi agencji Newseria Biznes Łukasz Wojtasik z Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę.

Jak wynika z raportu Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę „Diagnoza przemocy wobec dzieci w Polsce 2023”, 26 proc. nastolatków (w wieku 13–17 lat) zostało w swoim życiu wykorzystanych seksualnie bez kontaktu fizycznego, a w roku poprzedzającym badanie – 14 proc. Eksperci do tej kategorii zaliczyli: ekshibicjonizm, słowną przemoc seksualną, uwodzenie dzieci w internecie oraz niechciany seksting, czyli udostępnienie innym osobom zdjęć lub filmu przedstawiających kogoś nago lub prawie nago bez jego zgody. Uwodzony w internecie był co 10. nastolatek, a 3 proc. respondentów zadeklarowało, że bez ich zgody ktoś udostępnił ich nagie lub półnagie zdjęcie innym osobom. Znacznie częściej na przypadki uwodzenia w sieci wskazują dziewczyny (14 proc. vs. 5 proc. chłopców). Większy odsetek doświadczających tej formy przemocy jest wśród starszych nastolatków (15–17 lat), co wynika prawdopodobnie z gromadzenia się doświadczeń wraz z wiekiem. Według deklaracji respondentów za rozsyłanie bez ich zgody ich nagich lub półnagich zdjęć odpowiedzialni byli przeważnie znajomi rówieśnicy (64 proc.). W większości przypadków sprawcami słownego uwodzenia w internecie (78 proc.) były osoby płci męskiej.

– Wykorzystywanie seksualne dzieci w internecie to przez długi czas był problem związany z tym, że dzieci były manipulowane online, żeby doprowadzić do spotkania offline. W dalszym ciągu takie sytuacje mają miejsce, ale od lat obserwujemy, że dominującą formą tego problemu jest nakłanianie dzieci do tego, żeby rejestrowały materiały pornograficzne ze swoim udziałem, filmy albo zdjęcia, i przesyłały je sprawcom. Dzieci są też angażowane w transmisje online, gdzie są nakłaniane do takich aktywności seksualnych – wskazuje Łukasz Wojtasik.

Z kolei z raportu NASK „Nastolatki 3.0” wynika, że blisko 40 proc. nastolatków otrzymało za pośrednictwem internetu czyjeś nagie lub półnagie zdjęcie. W szkole średniej co drugi nastolatek potwierdza, że otrzymał takie treści, a w siódmej klasie szkoły podstawowej – co czwarty uczeń. Częściej niż co 10. nastolatek sam wysłał nagie lub półnagie zdjęcia online.

Duża część materiałów trafia do dzieci przez media społecznościowe, choć teoretycznie wymagany minimalny wiek korzystania z większości social mediów wynosi 13 lat.

– Problem polega na tym, że ten proceder uwodzenia seksualnego dotyczy co prawda głównie nastolatków, ale ofiarami padają też dzieci, ze statystyk policyjnych wynika, że nawet pięcio–sześciolatki. Dzieci w tym wieku nie powinno być w mediach społecznościowych czy serwisach komunikacyjnych, ale są. Tak więc to jest też problem tego, że nie potrafimy zadbać o to, żeby dzieci nie korzystały z serwisów, z których korzystać nie powinny – zauważa ekspert Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę.

W 2022 roku Internet Watch Foundation (IWF) odkryła w internecie więcej materiałów kategorii A dotyczących wykorzystywania seksualnego dzieci niż kiedykolwiek wcześniej. Od 2020 roku wykryta przez IWF liczba stron internetowych zawierających takie materiały wzrosła ponad dwukrotnie. Co istotne, jak wynika z danych CyberTipline, w 2023 roku 4,7 tys. zgłoszeń wykorzystywania seksualnego dzieci dotyczyło wygenerowanych komputerowo zdjęć lub aplikacji wykorzystujących sztuczną inteligencję do modyfikowania zdjęć lub filmów z udziałem dzieci, tak aby miały charakter jednoznacznie seksualny.

 W tzw. groomingu online wykorzystywane są potrzeby dzieci: potrzeba bliskości, uznania, zauważenia. Dzieci w jakimś momencie się orientują, że są wykorzystywane, i to samo jest trudnym doświadczeniem. Dodatkowo bardzo często takim mechanizmem wykorzystywanym przez sprawców jest szantaż – po wysłaniu kilku zdjęć pojawiają się oczekiwania kolejnych, właśnie pod groźbą upublicznienia tych już przesłanych. Dzieci często są z tymi problemami same, boją się, nie potrafią się tym podzielić, obawiają się też konsekwencji – tłumaczy Łukasz Wojtasik.

Z raportu NASK wynika, że rodzice nie mają wiedzy na temat zjawiska sekstingu. Jedynie 5,6 proc. rodziców deklaruje, że ich dzieci otrzymały nagie zdjęcia za pośrednictwem internetu. Z kolei z deklaracji nastolatków wynika, że co trzeci z nich otrzymał takie pliki. Z badań prowadzonych kilka lat temu przez Fundację Dajemy Dzieciom Siłę wynika, że blisko połowa rodziców dzieci w wieku 5–12 lat nie podjęła żadnych działań chroniących je przed wykorzystywaniem seksualnym.

 W zasadzie połowa rodziców w ogóle nie dba o bezpieczeństwo dzieci w internecie ani nie ma świadomości problemów i wobec tego nic z tym nie robi. W dalszym ciągu też stereotypowo widzimy to zjawisko, uznając, że to są kontakty, które mają prowadzić do spotkania offline, poza internetem i wykorzystania seksualnego z kontaktem fizycznym. Zdecydowana większość dorosłych nie ma świadomości tego, że dzieci mogą być i są nakłaniane do rejestrowania materiałów pornograficznych i przesyłania ich często obcym dorosłym osobom – podkreśla ekspert FDDS.

Rodzice nie zawsze są świadomi zagrożeń, jakie mogą spotkać ich dzieci w cyberprzestrzeni, a przede wszystkim – ich skali. Z badania NASK wynika, że ponad połowa nastolatków deklaruje, że rodzice nie ustalają z nimi żadnych zasad korzystania z internetu, a jednocześnie niemal 60 proc. rodziców deklaruje, że takie zasady ustala.

 Musimy dzieci wprowadzać w świat internetu, temu muszą towarzyszyć jakieś zasady. Musimy o tym rozmawiać, musimy kontrolować nie tylko czas, ale i treści, do których dzieci mają dostęp. Nie może być tak, że dzieci w wieku przedszkolnym czy wczesnoszkolnym mają dostęp do pełnych zasobów internetu – alarmuje Łukasz Wojtasik. – Musimy też być w kontakcie z dziećmi, żeby w momencie, kiedy doświadczają trudnych sytuacji, nie wahały się nam o tym powiedzieć, żeby były przekonane, że faktycznie od rodzica czy pedagoga w szkole otrzyma pomoc, wsparcie, a nie krytykę, ocenę czy karę.

W maju 2024 roku ruszyła kampania #ToNieJestNormalne, organizowana przez Purpose, która ma na celu podnieść świadomość społeczną na temat wykorzystywania seksualnego dzieci w internecie.

– W Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę wspieramy te działania, które zwracają uwagę na problem wykorzystywania seksualnego dzieci w internecie, cierpienie dzieci, na odpowiedzialność rodziców, ale też szerzej, na odpowiedzialność dorosłych i decydentów – podkreśla ekspert. – Kwestie związane z wykorzystywaniem seksualnym online są podnoszone już od kilku lat na forum europejskim, ale odpowiednie regulacje nie zostały uchwalone. Teraz, w nowej kadencji mamy nadzieję na to, że zostaną i to w takiej formie, która maksymalnie chroni dzieci przed przemocą seksualną online.

W Radzie UE toczą się prace nad rozporządzeniem dotyczącym zwalczania treści przedstawiających wykorzystywanie seksualne nieletnich (CSAM). Ma ono wprowadzić nowe obowiązki dla dostawców usług hostingowych lub komunikacji personalnej dotyczące oceny ryzyka obecnych tam treści pod kątem wykorzystywania seksualnego dzieci. To m.in. planowanie już na etapie projektowania aplikacji czy platformy narzędzi do kontroli rodzicielskiej, weryfikacji wieku użytkowników czy do zgłaszania nieprawidłowości. Z założenia organy sądowe mają mieć możliwość nałożenia na dostawców obowiązku zastosowania określonych technologii w celu wykrycia znanych i nowych materiałów przedstawiających wykorzystywanie seksualne dzieci. Projekt ustawy zaproponowany w 2022 roku wzbudził kontrowersje właśnie w tym aspekcie związanym ze skanowaniem obrazów i linków jako potencjalnie naruszający prywatność użytkowników.

Czytaj także

Kalendarium

Więcej ważnych informacji

Konkurs Polskie Branży PR

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Prawo

Samorządowe budżety będą niezależne od rządowych zmian w podatkach. Nowe przepisy mają zacząć obowiązywać od 2025 roku

Obniżenie podatków, zwłaszcza PIT-u, zubożyło w ostatnich latach budżety polskich samorządów, szczególnie dużych miast. Nowy rząd po konsultacjach z jednostkami samorządu terytorialnego przedstawił w połowie lipca projekt nowej ustawy, zgodnie z którą dochody miast, gmin, powiatów i województw miałyby się opierać na udziale w dochodzie osób mieszkających i pracujących na danym obszarze, a nie w samych podatkach od osób fizycznych i prawnych. W ten sposób zmiany w opodatkowaniu nie będą się przekładać na wysokość wpływów do lokalnych budżetów i ułatwią planowanie inwestycji.

Finanse

Investors TFI: Hossa na giełdach nie skończy się przed 2026 rokiem. Wszystko będzie zależeć od trendu na Wall Street

Polska gospodarka w tym roku urośnie o 3–4 proc. po minimalnym wzroście w 2023 roku. To powinno się przełożyć na dobre wyniki polskich spółek, czyli również ich pozytywne notowania na giełdzie. Trend może zmienić jedynie wolta na Wall Street. Na nią jednak na razie się nie zanosi. Jednak za mniej więcej półtora roku amerykańscy przedsiębiorcy zaczną odczuwać skutki wysokich stóp procentowych, nawet jeśli Fed do tego czasu zdecyduje się na ich obniżki. Wtedy nastroje inwestorów mogą się odwrócić.

Konsument

Nie tylko Zielony, ale też Niebieski Ład. UE intensyfikuje wysiłki na rzecz ochrony zasobów wodnych

Europejski Komitet Regionów wezwał niedawno tworzącą się nową Komisję Europejską do prac nad Europejska Strategią Wodną i powołania komisarza odpowiedzialnego za zasoby wodne w UE. Impulsem do planowania zmian w tym obszarze ma być Blue Deal, czyli Niebieski Ład – inicjatywa stworzona w ubiegłym roku na wzór Zielonego Ładu. Przyspieszenie działań na rzecz ochrony zasobów wodnych to zdaniem ekspertów konieczność w obliczu coraz częstszych i poważniejszych susz, powodzi i problemów z dostępem do wody pitnej. Niebieski Ład ma być istotnym elementem dostosowywania się do zmian klimatu.

Partner serwisu

Instytut Monitorowania Mediów

Szkolenia

Akademia Newserii

Akademia Newserii to projekt, w ramach którego najlepsi polscy dziennikarze biznesowi, giełdowi oraz lifestylowi, a  także szkoleniowcy z wieloletnim doświadczeniem dzielą się swoją wiedzą nt. pracy z mediami.