Newsy

Rozwój e-medycyny zapewni oszczędności w budżecie i umożliwi przyjęcie więcej pacjentów. Cyfryzacja służby zdrowia nie może jednak nikogo wykluczać

2019-06-18  |  06:20
Mówi:Janusz Cieszyński, wiceminister zdrowia

Piotr Miluski, project manager LekSeek Polska

prof. Ewa Marcinowska-Suchowierska, specjalista chorób wewnętrznych i geriatrii, członek Zespołu ds. Ochrony Zdrowia Narodowej Rady Rozwoju przy Prezydencie RP

  • MP4
  • Resort zdrowia prognozuje, że rozwój e-zdrowia w Polsce może zapewnić oszczędności rzędu 0,35 proc. PKB oraz umożliwić przyjęcie więcej pacjentów. Informatyzacja ma wpłynąć na efektywne wydawanie środków, usprawnić leczenie i zadbać o bezpieczeństwo pacjentów oraz ułatwić pracę personelu medycznego. Wyzwaniem jest jednak zapewnienie, aby proces cyfrowej transformacji służby zdrowia nikogo nie wykluczył – zarówno pacjentów, jak i lekarzy, którzy powinni być przygotowani na nadchodzące zmiany. Takie założenie przyświeca kampanii edukacyjno-informacyjnej „Niewykluczeni z cyfryzacji”.

    – Informatyzacja służby zdrowia jest sposobem na to, aby móc obiektywnie porównać jakość udzielanych świadczeń, być w stanie zmierzyć, za co płacimy w systemie ochrony zdrowia, i wiarygodnie dysponować tym budżetem, który wynosi ponad 100 mld zł każdego roku. Jest to kwota ze środków Ministerstwa Zdrowia i Narodowego Funduszu Zdrowia, która trafia na leczenie Polaków – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Janusz Cieszyński, wiceminister zdrowia.

    Informatyzacja ma zwiększyć efektywność systemu opieki i poprawić jakość świadczeń oraz poprawić komfort pracy lekarzy. Resort zdrowia prognozuje, że rozwój e-zdrowia w Polsce może zapewnić oszczędności rzędu 0,35 proc. PKB oraz umożliwić przyjęcie 2 proc. więcej pacjentów. Natomiast z raportu „Zdrowe oszczędności”, opracowanego przez Polską Unię Onkologii i ekspertów Pracodawców RP, wynika, że efektywniejsze wydatkowanie środków na służbę zdrowia mogłoby ograniczyć niezbędny wzrost publicznych nakładów na ten cel o około 0,5 proc. PKB rocznie.

    – Oprócz lepszego niż do tej pory wykorzystania środków przeznaczanych na ochronę zdrowia podstawowe korzyści dla pacjenta płynące z informatyzacji to niewątpliwie możliwość uzyskania dostępu do historii choroby. Z doświadczenia wiemy, że jest to bardzo pożądana informacja. Poza tym pacjent, korzystając z rozwiązań elektronicznych, ma znacznie większy komfort leczenia. E-recepta, e-zwolnienie, e-skierowanie czy elektroniczna dokumentacja medyczna –  to kolejne kroki do tego, aby pacjentowi było wygodniej. Dzięki takim rozwiązaniom lekarz będzie poświęcał mniej czasu biurokracji, a więcej pacjentowi. Jest to też sposób na to, żeby dyrektorzy szpitali jeszcze lepiej niż do tej pory rozumieli, co dzieje się w ich placówkach – mówi wiceminister Janusz Cieszyński.

    – Cyfryzacja w odczuciu lekarzy to zjawisko bardzo pozytywne. Biurokratyzacja, która łączy się z dotychczasową służbą zdrowia, pochłania gros czasu. W związku z tym odciążenie nas od biurokracji, a poświęcenie więcej czasu pacjentowi jest priorytetem, a takie możliwości daje cyfryzacja. Pozwala nam szerzej spojrzeć na pacjenta, ponieważ mając wspólne dane, lekarze różnych specjalności będą wiedzieć o nim więcej, będą znać jego historię choroby – dodaje prof. Ewa Marcinowska-Suchowierska, specjalista chorób wewnętrznych i geriatrii, członek Zespołu ds. Ochrony Zdrowia Narodowej Rady Rozwoju przy Prezydencie RP.

    Jak podkreśla, wyzwaniem w nowym modelu służby zdrowia będzie integracja wszystkich usług, nie tylko medycznych, lecz także z zakresu m.in. opieki społecznej, zwłaszcza w przypadku pacjentów starszych. Jednak cyfryzacja – która już zaistniała w postaci e-zwolnień, e-recept czy e-skierowań, które pojawią się lada moment – ostatecznie ułatwi nie tylko pracę lekarzy, lecz także pozwoli pacjentom płynniej i łatwiej poruszać się w systemie ochrony zdrowia.

    – Wprowadzając narzędzia informatyczne do ochrony zdrowia, musimy zadbać, żeby nikogo nie wykluczać. Dotyczy to zarówno pacjentów, jak i personelu medycznego. Dlatego te rozwiązania muszą być odporne na różnego rodzaju sytuacje losowe, takie jak: brak internetu czy awaria prądu – mówi wiceminister Janusz Cieszyński. I dodaje: Wdrożenie musi się odbywać z udziałem najważniejszych interesariuszy. Każdego dnia CSIOZ prowadzi w całej Polsce szkolenia z lekarzami. W każdym z miast wojewódzkich przeprowadziliśmy także spotkania dla lekarzy i dyrektorów największych podmiotów. Jesteśmy do dyspozycji wszystkich, którzy chcą się dowiedzieć, jak działa e-recepta, prowadzimy intensywną kampanię marketingową promującą korzystanie z portalu Pacjent.gov.pl i cyfrowe rozwiązania e-zdrowia, które proponujemy lekarzom i pacjentom.

    Eksperci podkreślają, że cyfryzacja służby zdrowia w Polsce jest procesem, od którego nie ma odwrotu. Są na nią gotowi zarówno lekarze, jak i sami pacjenci. Jak wynika z badania LekSeek „E-zdrowie oczami Polaków”, 67,4 proc. pacjentów w Polsce jest przekonanych, że rozwój telemedycyny będzie mieć dla nich pozytywne skutki. Tego samego zdania jest aż 58 proc. lekarzy. Eksperci podkreślają, że informatyzacja ma zwiększyć efektywność systemu opieki i poprawić jakość świadczeń, ale w centrum cyfrowej rewolucji musi być przed wszystkim dobro pacjentów. Takie założenie przyświeca kampanii edukacyjno-informacyjnej „Niewykluczeni z cyfryzacji”.

    W ramach kampanii powołano Gabinet Ekspertów, składający się głównie z lekarzy będących, m.in. członkami Okręgowej Rady Lekarskiej, Kolegium Lekarzy Rodzinnych. Eksperci to ciało doradcze, wspierające prace nad programem do kompleksowej i bezpiecznej opieki nad pacjentem, który jako jedyny na rynku jest bezpłatny. 

    – Kampania ma przygotować lekarzy i pacjentów do nadchodzących zmian w służbie zdrowia. Staramy się prezentować służbę zdrowia w takim świetle, aby lekarze i pacjenci wiedzieli, że np. przechowywanie dokumentacji w chmurze jest czymś, co daje im wymierne korzyści. Nowoczesne rozwiązania dają równy dostęp do świadczeń zdrowotnych. E-zwolnienia pozwalają skupić się pacjentom na leczeniu – nie trzeba dostarczać dokumentów dla pracodawcy. Zwracamy też uwagę na osoby wykluczone ze społeczeństwa, np. niedowidzące, które w obecnym systemie mogą powiększyć e-receptę na urządzeniach mobilnych. Jednocześnie w ramach kampanii chcemy zorganizować szereg szkoleń i spotkań dla lekarzy, gdzie będziemy przybliżać im najnowsze rozwiązania – mówi Piotr Miluski, project manager w LekSeek Polska, która organizuje kampanię „Niewykluczeni z cyfryzacji”.

    Jak podkreśla, Polska zmierza w dobrym kierunku we wdrażaniu elektronicznej dokumentacji medycznej. Informatyzacja może być remedium m.in. na niedobory lekarzy, bo akurat pod tym względem Polska znajduje się w ogonie państw OECD.

    – Na tysiąc pacjentów w Polsce przypada 2,4 lekarza, podczas gdy np. w Rumunii jest ich 3, dlatego musimy doścignąć europejskie standardy – tłumaczy Piotr Miluski.

    To też odpowiedź na najbardziej palące problemy w polskiej służbie zdrowia: starzejące się społeczeństwo, wzrost występowania chorób przewlekłych, błędy farmakologiczne czy ograniczone środki na opiekę. 

    – Elektroniczna dokumentacja będzie gwarantować bezpieczeństwo lekowe pacjentów. Mamy wielu przewlekle chorych, którzy przemieszczają się pomiędzy różnymi specjalistami, a dokumentacja medyczna nie idzie razem z nimi. Elektronizacja spowoduje, że każdy z lekarzy będzie znał pełną historię choroby pacjenta, co może go uchronić przed błędami farmakologicznymi. Natomiast takie elementy, jak e-zwolnienia i e-recepty, pozwalają na korzystanie z pełnej funkcjonalności elektronicznej służby zdrowia, co pozwala lekarzowi skupić się na leczeniu pacjenta  – podsumowuje Piotr Miluski. 

    Czytaj także

    Więcej ważnych informacji

    Jedynka Newserii

    Jedynka Newserii

    Firma

    Rzecznik MŚP: Gospodarce potrzebne jest całkowite otwarcie już od 1 lipca. Budżet dłużej nie wytrzyma finansowania tarczy dla przedsiębiorców

    – Całkowite otwarcie gospodarki 1 lipca jest nie tylko możliwe, ale wręcz niezbędne – przekonuje Adam Abramowicz, Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców. Zamrożona gospodarka oznacza katastrofę dla budżetu, bo wydatki publiczne na pomoc firmom rosną, a wpływy są mniejsze niż zwykle. – Każdy kolejny dzień zamknięcia to 1 mld zł straty dla budżetu – podkreśla. Dłuższe utrzymywanie takiej sytuacji może oznaczać, że bezrobocie znacząco wzrośnie, a wiele firm straci szanse na ratunek przed bankructwem, nawet z pomocą rządu w ramach tarczy antykryzysowej lub finansowej.

    Bankowość

    Kłopoty amerykańskiego rynku pracy odbiją się rykoszetem także na polskich firmach. Powrót do normalności zajmie co najmniej cztery–sześć kwartałów

    W Stanach Zjednoczonych na zasiłku dla bezrobotnych jest 25 mln osób. Co tydzień przybywa ich kilka milionów. Tylko w ubiegłym tygodniu pojawiło się prawie 2,5 mln nowych zgłoszeń. Jednak gigantyczny pakiet stymulacyjny i elastyczność amerykańskiego rynku pracy, a także ogólna siła gospodarki USA oraz dolara powinny pomóc przetrwać Amerykanom najgorszy okres. – Powrót do stanu sprzed pandemii zajmie co najmniej rok–półtora, ale te szacunki są jednak obarczone dużym ryzykiem – mówi ekonomista Paweł Cymcyk.

    Jak korzystać z materiałów Newserii?

    Ważne informacje dla dziennikarzy i mediów

    Wszystkie materiały publikowane w serwisach agencji informacyjnej Newseria przeznaczone są do bezpłatnej dystrybucji poprzez serwisy internetowe, stacje radiowe i telewizje, wydawców prasy oraz aplikacje pełniące funkcję agregatorów newsów. 

    Szczegóły dotyczące warunków współpracy znajdują się tutaj.

    Transport

    Branża lotnicza czeka na ogłoszenie szczegółów tarczy antykryzysowej. Rząd zapowiada też harmonogram odmrażania lotów

    Dziś rząd ogłosi szczegóły tarczy antykryzysowej dla branży lotniczej. – Wsparcie ze strony państwa będzie o tyle łatwiejsze w tych trudnych czasach, że nikt nie powinien tej pomocy kwestionować, nie będzie ona wymagała długich negocjacji z Unią Europejską – mówi Eryk Kłopotowski, ekspert ds. lotnictwa. Jak podkreśla, nie ma obaw o kondycję portów lotniczych ani PLL LOT, ale spółka będzie musiała szukać nowych sposobów na rozwój. Jedną z możliwości są przejęcia ze względu na niskie wyceny linii lotniczych.

    Ochrona środowiska

    Rolnicy muszą przyzwyczaić się do suszy. Stale zagrożonych jest 45 proc. terenów rolnych i leśnych

    Chociaż ostatnie tygodnie przyniosły w niektórych regionach kraju większe opady deszczu i sytuacja wodna się poprawiła, zagrożenie suszą hydrologiczną wciąż istnieje. – Do suszy rolnicy muszą się przyzwyczaić, choć trudno mówić o tym, że można się do tego przygotować – mówi Wiktor Szmulewicz, prezes Krajowej Rady Izb Rolniczych. Jak podkreśla, konieczne są długofalowe inwestycje, działania zwiększające retencję i właściwa agrotechnika. Przede wszystkim Polska potrzebuje jednak długofalowego programu gospodarki wodą. Nad takim dokumentem pracuje już PGW Wody Polskie, a podobne dokumenty planistyczne tej rangi przyjęły już m.in. Wielka Brytania, Francja, Hiszpania i Ukraina.