Newsy

Rynek pocztowy uwolniony, ale Poczta Polska wciąż na uprzywilejowanej pozycji

2013-01-02  |  06:55
Mówi:Magdalena Gaj
Funkcja:Prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej
  • MP4

    Z początkiem stycznia skończył się monopol Poczty Polskiej na dostarczanie przesyłek listowych, ważących mniej niż 50 gramów. Jednak pocztowy gigant przez co najmniej trzy lata będzie tzw. operatorem wyznaczonym, zobowiązanym do świadczenia usług powszechnych. Chodzi o dostarczanie przesyłek urzędowych, w tym listów z potwierdzeniem odbioru, przekazów pocztowych, rent i emerytur. Obowiązek wyznaczenia takiego operatora nakłada znowelizowana ustawa Prawo Pocztowe. 

    Do tej pory Poczta Polska miała wyłączność na dostarczanie najlżejszych przesyłek listowych na terenie kraju. Nadawcy korespondencji, chcąc korzystać z usług prywatnych operatorów pocztowych, musieli obciążać listy, których waga nie przekraczała 50 gramów, dodatkowym ciężarem. Od 1 stycznia zasady się zmieniły.

     – W tej chwili mówimy o uwalnianiu tego obszaru i wszyscy będą mogli te przesyłki doręczać – mówi prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej, Magdalena Gaj.

    Jednocześnie Poczta Polska pozostanie na uprzywilejowanej pozycji, jeśli chodzi o dostarczanie przesyłek urzędowych, rent i emerytur. Ze znowelizowanej ustawy Prawo Pocztowe zniknęło wprawdzie pojęcie operatora publicznego, którym do tej pory był państwowy gigant, ale pojawił się za to termin: „operator wyznaczony”, który zobowiązany jest do świadczenia usług pocztowych na terytorium całego kraju przez minimum 5 dni w tygodniu, w odpowiedniej jakości i po przystępnych cenach. Wynika to wprost z unijnych dyrektyw.

    Funkcję operatora wyznaczonego na najbliższe trzy lata powierzono Poczcie Polskiej, bo – zdaniem UKE – tylko ona spełnia dziś warunki, pozwalające świadczyć tego typu usługi, dając jednocześnie gwarancje, że przesyłki urzędowe będą dostarczane na czas.

     – Nie mamy drugiego operatora, który ma tak rozległą liczbę placówek pocztowych i taką liczbę listonoszy – mówi Magdalena Gaj.

    Docelowo operator wyznaczony ma być wyłaniany na okres 10 lat w drodze konkursu, rozpisywanego przez Urząd Komunikacji Elektronicznej, spośród wszystkich podmiotów świadczących usługi pocztowe.

    Wtedy każdy inny przedsiębiorca, który będzie czuł się na siłach, aby takie usługi w takim wymiarze świadczyć, będzie mógł zgłosić się do regulatora tego konkursu i będzie mógł być wybrany na operatora wyznaczonego – dodaje szefowa UKE.

    Ustawa Prawo Pocztowe nakłada jednocześnie na operatora wyznaczonego obowiązek udostępnienia skrytek i skrzynek pocztowych oraz innych elementów infrastruktury pocztowej innym operatorom, świadczącym usługi, wchodzące w zakres usług powszechnych.

    Czytaj także

    Kalendarium

    Jak korzystać z materiałów Newserii?

    Bezpłatne materiały wideo, audio, zdjęcia oraz artykuły

    Wszystkie materiały publikowane w serwisach agencji informacyjnej Newseria przeznaczone są do bezpłatnej dystrybucji poprzez serwisy internetowe, stacje radiowe i telewizje, wydawców prasy oraz aplikacje pełniące funkcję agregatorów newsów. 

    Szczegóły dotyczące warunków współpracy znajdują się tutaj.

    Handel

    Obniżka podatku PIT nie obciąża budżetu państwa tak bardzo jak program Rodzina 500 plus. Może być jednak kłopotem dla dużych miast

    Obniżony od października o punkt procentowy podatek od osób fizycznych objął osoby pracujące na etatach, umowach-zleceniach, umowach o dzieło, prowadzących działalność gospodarczą oraz emerytów i rencistów. Zdaniem ekspertów, o ile państwo ma możliwości zrekompensowania ubytku poprzez emisję długu czy nowelizację budżetu, o tyle duże miasta odczują mniejsze wpływy z podatków bardziej dotkliwie. Choć w przypadku nisko zarabiających różnice będą symboliczne, to w skali kraju obniżka będzie napędzać konsumpcję.

    Problemy społeczne

    Ponad połowa Polaków uważa, że sztuczna inteligencja wpływa na ich życie codzienne. Wielu obawia się, że odbierze im prywatność i miejsca pracy

    Prawie 90 proc. Polaków zna pojęcie sztucznej inteligencji, jednak nie zawsze wiedzą, co naprawdę oznacza. Wprawdzie dostrzegają korzyści związane np. z poprawą komfortu życia czy bezpieczeństwa w miejscu pracy, ale też mają wiele obaw, np. o to, że technologia odbierze im miejsca pracy. Tylko co szósta osoba skorzystałaby z pomocy urządzenia opartego na SI zamiast lekarza – wynika z raportu NASK „Sztuczna Inteligencja w społeczeństwie i gospodarce”. Tymczasem to właśnie odpowiednie nastawienie społeczeństwa jest niezbędne, by polska gospodarka mogła faktycznie rozwijać działania oparte o tę technologię.

    Infrastruktura

    Budowa farm wiatrowych na Bałtyku może pobudzić przemysł stoczniowy i całą gospodarkę. Przy wielomiliardowych inwestycjach kluczowe jest stabilne otoczenie prawne

    PGE Baltica, PKN Orlen i Polenergia są obecnie na najbardziej zaawansowanym etapie projektów budowy farm wiatrowych na Bałtyku. – To właśnie te trzy podmioty ukształtują rynek morskiej energetyki wiatrowej w Polsce do 2030 roku – ocenia Mariusz Witoński, prezes Polskiego Towarzystwa Morskiej Energetyki Wiatrowej. W nadchodzących latach na Bałtyku ma nastąpić boom inwestycyjny, który może dać impuls do rozwoju portów, pobudzić przemysł stoczniowy i całą gospodarkę. Dla inwestorów kluczowe są jednak stabilne warunki legislacyjne do budowy farm wiatrowych na Bałtyku, ponieważ są to projekty liczone w miliardach złotych. Sektor morskiej energetyki wiatrowej chce, żeby zostały one zagwarantowane specjalną ustawą.

    Finanse

    6 proc. PKB na służbę zdrowia to minimum. Starzenie się społeczeństwa i coraz droższe świadczenia wymuszą dalszy wzrost nakładów

    Polska zajmuje jedno z ostatnich miejsc w Unii Europejskiej pod względem nakładów na ochronę zdrowia. Te zgodnie z przyjętą w ubiegłym roku ustawą mają stopniowo wzrosnąć do poziomu 6 proc. PKB do 2025 roku. Eksperci oceniają, że to minimum, które powinno być stopniowo podnoszone. Wzrost wydatków wymusza m.in. niekorzystna demografia i nowe, droższe technologie, które pojawiają się w ochronie zdrowia. – Najważniejszym kierunkiem jest wzrost efektywności, żebyśmy z zasobów, z których w tej chwili korzystamy, byli w stanie wycisnąć jak najwięcej – podkreśla były wiceminister zdrowia Marcin Czech.