Newsy

Sklepy inwestują w zaawansowane systemy do analizy zachowań klientów. Pozwalają one znacząco zwiększyć sprzedaż w internecie i tradycyjnych placówkach

2017-06-12  |  06:35

Narzędzia do analizy zachowań klientów zyskują nowy wymiar. Dzięki technologii wi-fi i beaconom handel może już nie tylko monitorować ruch użytkowników w witrynach online, lecz także zyskuje narzędzie do analizy aktywności konsumentów również w świecie rzeczywistym. Na tej podstawie może skierować do nich spersonalizowaną reklamę mobilną. Po tego typu narzędzia coraz częściej sięgają też tradycyjne sklepy, które w ten sposób mogą poznać potrzeby klientów w obrębie sklepu. Takie możliwości daje platforma Cluify stworzona przez wrocławską spółkę Datarino.

Nowoczesne narzędzia do analizy zachowań klientów są od dawna powszechnie wykorzystywane przy zakupach internetowych. E-sklepy śledzą m.in. to, jakie produkty ogląda użytkownik i jak dużo czasu spędza na stronie. Teraz mogą zebrać takie dane również o klientach w tradycyjnych sklepach. Dzięki temu zacierają się granice między internetowym a tradycyjnym handlem. Platforma Cluify dostarcza marketerom informacje o użytkownikach dowolnie wybranych lokalizacji na mapie, dzięki czemu są oni w stanie dotrzeć do potencjalnych klientów z kontekstową reklamą online dopasowaną do ich rzeczywistych zachowań i preferencji. To może być sklep konkurencji, wydarzenie sportowe czy pobliski park biznesowy.

– Usługa Cluify daje przede wszystkim możliwość dotarcia do nowych klientów, którzy są w świecie rzeczywistym, a do których trudno dotrzeć z komunikacją. Dostarczamy klientom informację o kupujących. Dzięki nim nie tylko każda placówka, lecz także każda marka chcąca się reklamować online, może dotrzeć do osoby, która potencjalnie jest zainteresowana jej produktem. Mowa o całej populacji, nie tylko w kontekście internetu, lecz także w kontekście świata rzeczywistego. To największy przełom naszej usługi – podkreśla w rozmowie z agencją Newseria Biznes Edward Mężyk, prezes zarządu Datarino.

Jak zauważa prezes Datarino, możliwość dotarcia do klientów tradycyjnych sklepów daje kilkukrotnie większe możliwości e-sklepom. Internetowe zakupy, których wartość szacuje się na blisko 40 mld zł rocznie, wciąż stanowią ułamek całego sprzedażowego rynku, a większość zakupów konsumenci nadal wykonują w realu.

Dotychczas, jeżeli sklep w sieci korzystał z dostępnych obecnie cyfrowych narzędzi, to i tak docierał tylko do 1/10 całego rynku. Otwieramy dziesięciokrotnie większe możliwości. Nie tylko sklep offline może dotrzeć do konsumentów offline, lecz także teraz także e-commerce można nawiązać komunikację online z użytkownikami offline na podstawie ich aktywności w świecie rzeczywistym – mówi Edward Mężyk. 

Technologia wi-fi i beacony otwierają także nowe możliwości przed handlem tradycyjnym. Na podstawie danych o ruchu użytkowników offline Cluify umożliwia sklepom stacjonarnym prześledzenie zakupowej ścieżki klienta. Dzięki nowoczesnym narzędziom mogą one przeanalizować ruch klientów w obrębie swojego punktu handlowego, poznać ich potrzeby i zachowania. Na tej bazie mogą tworzyć spersonalizowanie reklamy mobilne – zarówno dla klientów, którzy znajdują się w sklepie, jak i dla osób, które przechodzą obok sklepu, z różnych powodów nie wchodząc do niego. Taka reklama wyświetlona w odpowiednim czasie ma ich zachęcić do odwiedzin i zakupu. Jak podkreślają eksperci, Cluify dostarcza sklepom stacjonarnym to, co Google Analytics sklepom internetowym.

Korzystamy z istniejących na rynku aplikacji mobilnych, które udostępniają nam dane zaraz po tym, jak telefon „widzi” wokół siebie sieć wi-fi i inne urządzenia, które nadają również przez bluetooth. To nie muszą być stricte sieci wi-fi, to mogą być również małe urządzenia, które tylko nadają na tym sygnale. Dzięki tym danym jesteśmy w stanie zmapować, jak telefon przemieszcza się pomiędzy różnymi lokalizacjami w mieście czy w konkretnym budynku. Nawet jeśli budynek jest wielopiętrowy, możemy dokładnie określić lokalizację – wyjaśnia Edward Mężyk.

Big data dostarczają sklepom informacje o upodobaniach klientów, ich przyzwyczajeniach i potrzebach. Dane SalesBee wskazują, że w dużych sklepach 10–37 proc. sprzedaży to właśnie efekt wiedzy o konsumencie.

Big data ma wtedy swoją siłę, kiedy mamy na nią konkretny produkt. Mało organizacji może sobie poradzić z surowymi danymi. Dlatego trzeba dostarczać produkty oparte o dane. To jest najważniejszy trend w big data – podkreśla Edward Mężyk. – Rynek dostarczania usług w oparciu o dane, to przyszłościowy trend. Te usługi będą dostarczane tak samo, jak produkty w świecie rzeczywistym.

Założona trzy lata temu wrocławska spółka, dzięki wykorzystaniu technologii wi-fi i beaconom dostarcza wiedzę o zachowaniach konsumentów w świecie offline. Firma wyceniana już na przeszło 20 mln zł, a jej tempo wzrostu przekracza 200 proc. rocznie. W portfolio jej klientów są już m.in. Grupa ING, Grupa Onet czy Boston Consulting Group. Datarino zaczynała od współpracy z sektorem finansowym, teraz oferuje też narzędzia dla branży handlowej oparte na analizie i pozyskiwaniu danych.

Datarino prowadzi działalność nie tylko w Polsce, lecz także w Czechach i Serbii. Cluify – stworzone przez nią narzędzie do pozyskiwania danych o ruchu konsumentów w świecie rzeczywistym – jest kluczowym elementem strategii rozwoju spółki na lata 2017–2020 i ekspansji na globalne rynki, w szczególności USA i UE.

 Big data sama w sobie jest rynkiem trudnym. Trzeba włożyć dużo pracy, żeby osiągnąć sukces, również komercyjny. Dlatego połączenie rozwoju rynku, sukcesów pojedynczych firm i zainteresowania inwestorów świadczy o tym, że w big data mamy silny rozwój – ocenia Edward Mężyk.

Jak wynika z badań IDC, big data rozwija się w tempie sześciokrotnie większym niż cały rynek IT.

Czytaj także

Więcej ważnych informacji

Kalendarium

Bankowość

Polacy coraz chętniej korzystają z usług assistance. Na znaczeniu zyskuje pomoc medyczna i w podróży

Pakiet usług pomocowych ma 42 proc. Polaków, a co trzeci deklaruje, że korzysta z nich w praktyce przynajmniej raz do roku – wynika z badania Europ Assistance. Największą popularnością niezmiennie cieszy się assistance drogowy, w tym m.in. holowanie samochodu czy możliwość wynajęcia auta zastępczego. Szybko rośnie również liczba Polaków, którzy posiadają i wykorzystują assistance podróżny i medyczny. W tych produktach firmy świadczące takie usługi widzą szczególny potencjał wzrostu, zwłaszcza dzięki nowym rozwiązaniom technologicznym, m.in. możliwości odbycia wideokonsultacji z lekarzem.

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Komunikat

Ważne informacje dla dziennikarzy radiowych

Dziennikarze radiowi mają możliwość pobierania oryginalnego klipu dźwiękowego oraz  z lektorem w przypadku materiałów, w których ekspertami są obcokrajowcy.

Zapraszamy do kontaktu media|newseria.pl?subject=Kontakt%20dla%20medi%C3%B3w| style="background-color: rgb(255, 255, 255);"|media|newseria.pl 

Jak korzystać z materiałów Newserii?

Ważne informacje dla dziennikarzy i mediów

Wszystkie materiały publikowane w serwisach agencji informacyjnej Newseria przeznaczone są do bezpłatnej dystrybucji poprzez serwisy internetowe, stacje radiowe i telewizje, wydawców prasy oraz aplikacje pełniące funkcję agregatorów newsów. 

Szczegóły dotyczące warunków współpracy znajdują się tutaj.

Transport

Umacnia się pozycja polskich portów morskich. Dzięki nowym inwestycjom znacznie zwiększą się ich zdolności przeładunkowe

Przeładunki w polskich portach morskich w 2019 roku przekroczyły rekordowe 108 mln ton. Do ponad 3 mln TEU wzrosła też liczba kontenerów, które do nich trafiły. Zaplanowane na kolejne lata inwestycje mają przyczynić się do dalszego wzrostu możliwości przeładunkowych i znaczenia krajowych portów w Europie. Prognozy zakładają, że do 2050 roku zapotrzebowanie na przeładunki kontenerowe będzie ponad trzykrotnie większe niż dziś. Przykładem takiej inwestycji jest budowa Portu Zewnętrznego w Gdyni.

Prawo

Firmy w finansowych tarapatach wciąż rzadko korzystają z narzędzi naprawczych. Pomocą dla nich może być ustawa antyzatorowa

Wskaźnik upadłości i restrukturyzacji jest w Polsce dosyć niski, a rodzime przedsiębiorstwa rzadko – w porównaniu z innymi krajami Europy – korzystają z przewidzianych prawem środków naprawczo-oddłużeniowych. Ułatwieniem ma być nowelizacja prawa upadłościowego, która wejdzie w życie 24 marca i uelastyczni oraz przyspieszy procedurę tzw. pre-packu, czyli przygotowanej sprzedaży. Przełoży się to m.in. na krótszy czas i niższe koszty postępowania upadłościowego. Z kolei na zmniejszenie skali problemów z płynnością finansową może wpłynąć działająca od stycznia ustawa zatorowa.

 
 

Finanse

Służba zdrowia może sobie nie poradzić bez wzrostu nakładów społeczeństwa. Konieczna publiczna debata na ten temat

Planowany wzrost nakładów na służbę zdrowia do poziomu 6 proc. PKB w 2025 roku może być niewystarczający i nie przynieść żadnych efektów, bo pieniądze zostaną pochłonięte przez inflację w sektorze medycznym i wzrost wynagrodzeń pracowników ochrony zdrowia. Konieczne jest szybsze zwiększanie finansowania, nie tylko z budżetu. – Czeka nas dyskusja w społeczeństwie o wzroście również naszych nakładów na służbę zdrowia – mówi dr Małgorzata Gałązka-Sobotka z Uczelni Łazarskiego. W perspektywie kilku lat może być niezbędne wprowadzenie jak w innych państwach dodatkowego, powszechnego ubezpieczenia pielęgnacyjnego, które pozwoli zbudować stabilny system opieki długoterminowej.