Newsy

Styczeń sprzyja zmianie pracy. W podjęciu decyzji pomagają testy osobowości i podnoszenie kwalifikacji

2019-01-10  |  06:20

Styczeń to dobry moment nie tylko na podsumowanie ostatnich miesięcy roku, lecz także planowanie zmian w nowym. Dla wielu osób to szansa na nowe otwarcie, także w pracy zawodowej. Osobom, które chcą zmienić miejsce zatrudnienia, sprzyja dobra sytuacja na rynku pracy – niemal 60 proc. średnich i dużych firm w Polsce ma problemy ze znalezieniem pracowników, a co piąta mała firma planuje w 2019 roku zwiększyć zatrudnienie. Zdaniem ekspertów zmiana pracy w nowym roku musi być poprzedzona pewnymi przygotowaniami. Należy zadbać o własny rozwój, edukację i śledzić to, co dzieje się na rynku – ocenia Magdalena Giryn z Assessment Systems Polska.

– Styczeń to bardzo dobry czas na zmianę pracy. Nowy rok, nowe otwarcie, nowe możliwości. Firmy szukają pracowników, są różne zmiany, ludzie awansują, więc otwierają się nowe pozycje. Uważam, że to dobry moment na realizację naszych noworocznych postanowień w obszarze kariera – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Magdalena Giryn, country manager Assessment Systems Polska.

Nowy rok sprzyja podejmowaniu ważnych życiowych decyzji, w tym także tych o zmianie pracy. Jest to jeden z najczęściej deklarowanych obszarów w noworocznych postanowieniach. Dobra sytuacja na rynku pracy, niskie bezrobocie (według wstępnych danych 5,9 proc. w grudniu), sprzyjają poszukiwaniom.

– Zmiana pracy w nowym roku musi być poprzedzona pewnymi przygotowaniami. Musimy podjąć przede wszystkim decyzję, czy chcemy to zrobić. Jeżeli mamy wewnętrzne przekonanie, że chcemy, musimy się zastanowić, gdzie będziemy jej szukać, kim chcemy być, co nam daje szczęście – bo wiadomo, że szczęście zawodowe i osobiste idą w parze – przekonuje Magdalena Giryn.

Według badania Confidence Index, przeprowadzonego przez firmę rekrutacyjną Michael Page, czynnikiem, który motywuje do pozostania w firmie, są dobra atmosfera (97 proc.), możliwość zachowania równowagi między życiem prywatnym a zawodowym (89 proc.) czy przestrzeganie przez obecnego pracodawcę zasad społecznej odpowiedzialności biznesu (69 proc.). Najczęstszym powodem do zmiany (raport JJ Communications) jest niedostatecznie wysokie wynagrodzenie i brak możliwości rozwoju.

– Tak naprawdę tyle motywacji, ile ludzi szukających pracy. Każdy ma inny pomysł na siebie i na swoje życie, zarówno prywatne, jak i zawodowe – zaznacza ekspertka.

Dobrym pomysłem przed zmianą pracy jest zrobienie testu osobowości (np. kwestionariusze osobowości Hogana), który podpowie, na jakich stanowiskach się sprawdzimy, a jaka praca jest dla nas absolutnie niewskazana, zidentyfikuje czynniki, które mogą hamować rozwój kariery i produktywność. Warto też na bieżąco przeglądać oferty pracy, dokładnie czytać wymagania i stopniowo podnosić swoje kwalifikacje.

– Dokształcanie jest bardzo ważne dla przyszłego pracodawcy. Powinien to docenić, bo pokazujemy przez to nasze kompetencje i fakt, że z pasją rozwijamy się w danej dziedzinie. Dla mnie taki pracownik jest bardzo wartościowy, bo sam chce zdobywać wiedzę – podkreśla Magdalena Giryn. – Kursy online’owe, webinaria są przecież bezpłatne w większości przypadków, więc dlaczego z tego nie skorzystać. Poświęćmy godzinę na tydzień i pouczmy się, posłuchajmy, co inni ludzie mają do powiedzenia – dodaje.

Czytaj także

Więcej ważnych informacji

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Infrastruktura

Susza minęła, ale ulewy i podtopienia wciąż groźne. Na rzekach utrzymują się stany ostrzegawcze i alarmowe

Ze skrajności w skrajność – sytuacja hydrologiczna w Polsce jest dynamiczna i nieprzewidywalna. Po wielu miesiącach suszy i braku deszczu przyszedł czas intensywnych opadów  atmosferycznych i zagrożenia powodziowego. Najtrudniejsza sytuacja jest na południu kraju oraz tam, gdzie przemieszcza się fala wezbraniowa. Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej ostrzega przed gwałtownym wzrostem stanów wody w rzekach na terenie południowej Polski. Tym bardziej że sezon burzowy się nie skończył.

Transport

Trwają prace nad nowym systemem poboru opłat drogowych. Od 2021 roku będzie oparty na geolokalizacji i pozwoli płacić np. smartfonem

Prosty, nowoczesny i wygodny dla przewoźników – taki ma być nowy system poboru opłat drogowych, który zastąpi viaTOLL. Ten przestanie działać z końcem lipca 2021 roku i pozostaną po nim bramownice, które będą wykorzystywane już tylko w celach kontrolnych. Nowy system będzie oparty na geolokalizacji i pozwoli uiścić opłatę drogową m.in. za pośrednictwem aplikacji mobilnej w smartfonie. Zostanie też powiązany z e-Urzędem Skarbowym budowanym w resorcie finansów. Planowane na przyszły rok wdrożenie nowego systemu ma być płynne i nie powodować wzrostu opłat ani problemów dla kierowców.

Jak korzystać z materiałów Newserii?

Ważne informacje dla dziennikarzy i mediów

Wszystkie materiały publikowane w serwisach agencji informacyjnej Newseria przeznaczone są do bezpłatnej dystrybucji poprzez serwisy internetowe, stacje radiowe i telewizje, wydawców prasy oraz aplikacje pełniące funkcję agregatorów newsów. 

Szczegóły dotyczące warunków współpracy znajdują się tutaj.

Handel

Pandemia SARS-CoV-2 przyspieszy zmianę globalnego układu sił. Nowa odsłona rywalizacji między Chinami i USA

– Pandemia koronawirusa przyspieszy zmianę układu sił na politycznej i gospodarczej mapie świata – ocenia politolog, prof. UW, dr hab. Bogdan Góralczyk. Stany Zjednoczone i Chiny jeszcze przed rozprzestrzenianiem się SARS-CoV-2 toczyły wojnę handlową, która teraz została chwilowo zamrożona. Nowy wirus stał się kolejną kością niezgody i przyczyną eskalacji napięć we wzajemnych stosunkach. USA są w tej chwili krajem najbardziej dotkniętym przez pandemię, podczas gdy chińska gospodarka po kryzysie z początku roku praktycznie odzyskała już prawie pełny potencjał.

Finanse

Coraz trudniej o pomnażanie kapitału na światowych rynkach. Przyszłe inwestycje będą wymagały większej gotowości na ryzyko

Pandemia przyniosła zalew rynku płynnością finansową ze strony banków centralnych, w wyniku czego rentowności obligacji nie dadzą już zarobić. Niskie stopy procentowe sprawiają, że wynik na lokatach jest realnie ujemny, coraz trudniej też wynająć jedną z ulubionych przez lata inwestycji Polaków – nieruchomości. W tej sytuacji zostają przemyślane inwestycje w akcje lub obligacje indeksowane inflacją bądź korporacyjne. Tu też jednak czai się ryzyko nieoszacowanego wpływu koronakryzysu na wyniki firm.