Newsy

Styczeń to dobry okres na upolowanie oferty wakacyjnej. Wyjazdy są nawet do 35 proc. tańsze

2017-01-09  |  06:40

Letnia oferta biur podróży dobrze się sprzedaje. Liczba klientów, którzy wakacyjny wyjazd rezerwują na początku roku, jest o 40 proc. wyższa niż rok temu – wynika ze statystyk Neckermann Podróże. O wyborze kierunku decydują nie tylko walory wypoczynkowe, lecz także kwestie bezpieczeństwa. Najchętniej wybierana jest Bułgaria, Grecja, Hiszpania, Chorwacja i Polska. Rośnie też popularność Sycylii. Klienci coraz częściej wybierają oferty szyte na miarę, np. skierowane do seniorów.

– Choć do lata jeszcze kilka miesięcy, to właśnie początek roku jest czasem dużego ruchu w biurach podróży. Właśnie w styczniu rezerwujemy wakacje, korzystając z najwyższych zniżek, bo one sięgają nawet 30–35 proc. Wzrost zainteresowania wczesnym zakupem wakacji potwierdzają statystyki. Notujemy ponad 40-proc. wzrost klientów, którzy zarezerwowali już wakacje w porównaniu do analogicznego okresu poprzedniego roku – wskazuje w rozmowie z agencją Newseria Biznes Magda Plutecka, rzeczniczka Neckermann Podróże.

Początek roku to okres atrakcyjnych ofert first minute. Oprócz zniżek klientów przyciąga szeroka oferta wyjazdów. Jak pokazują doświadczenia ubiegłych lat, z rezerwacją nie warto czekać do ostatniej chwili. W najpopularniejszym kurortach może już wówczas brakować miejsc.

Warto pomyśleć o rezerwacji teraz, kiedy ceny są najniższe. Tym bardziej że ceny imprez turystycznych, szczególnie w tych najpopularniejszych kierunkach, są o kilka procent wyższe niż w roku poprzednim. Nie wpłynęły na to waluty, które są w miarę stabilne, lecz wzrost cen ropy naftowej, który rzutuje na ceny przelotów – wskazuje Magda Plutecka.

Z danych Travelplanet wynika, że niezmiennie największym zainteresowaniem wśród polskich turystów cieszy się Grecja, Bułgaria, Hiszpania, Włochy i Chorwacja.

– Mapa najpopularniejszych miejsc wypoczynku zmieniła się, a obok walorów wypoczynkowych czy ceny szczególne znaczenie ma bezpieczeństwo, które decyduje o wyborze miejsca wypoczynku. Hity sprzedaży lata, jak Bułgaria, wyspy greckie, Chorwacja czy Hiszpania, są częściej wybierane przez klientów z innych krajów europejskich, którzy są bardziej zapobiegliwi i wcześniej rezerwują wakacje niż Polacy – tłumaczy Magda Plutecka.

Zagrożenie terroryzmem osłabiło popyt na wyjazdy do krajów Afryki Północnej. Gorzej sprzedaje się także Turcja, którą w 2016 roku wybrało zaledwie kilka procent wyjeżdżających na wakacje (przy ponad 20 proc. rok wcześniej). Turyści poszukują więc ciekawej alternatywy. Takim kierunkiem w tym roku mogą być np. włoska Sycylia czy Bałkany. Kraje bałkańskie przyciągają turystów nie tylko pięknymi plażami, lecz także stosunkowo niskimi cenami. Tygodniowe wakacje w opcji all inclusive w Bułgarii można kupić za 1,2–1,3 tys. zł.

W atrakcyjnej cenie można znaleźć także ofertę w Chorwacji. Jak podkreśla rzeczniczka Neckermann Podróże, tygodniowe wakacje w Chorwacji w apartamentach bez wyżywienia to koszt od 106 zł od osoby, a w hotelu z pełnym wyżywieniem od 500 zł od osoby.

Polacy mają coraz wyższe oczekiwania co do sposobów wypoczynku, dlatego rośnie popularność ofert przygotowywanych dla poszczególnych grup klientów.

– Urlop chcemy wykorzystać optymalnie w jak najlepszej cenie, dlatego coraz częściej jesteśmy zainteresowani ofertą szytą na miarę. Potwierdza to bardzo duże zainteresowanie specjalną ofertą dla seniorów, którzy w tym roku będą mogli wyjechać na wakacje już od 1,3 tys. zł od osoby. Cena zawiera także wycieczkę fakultatywną, ciekawy program animacyjny oraz wyżywienie all inclusive. Co ważne, osoba towarzysząca seniorowi ma te same przywileje – wymienia Magda Plutecka.

Czytaj także

Więcej ważnych informacji

Komunikat

Ważne informacje dla dziennikarzy radiowych

Dziennikarze radiowi mają możliwość pobierania oryginalnego klipu dźwiękowego oraz  z lektorem w przypadku materiałów, w których ekspertami są obcokrajowcy.

Zapraszamy do kontaktu media|newseria.pl?subject=Kontakt%20dla%20medi%C3%B3w| style="background-color: rgb(255, 255, 255);"|media|newseria.pl 

Transport

Branża transportowa nie skorzysta na tarczy antykryzysowej. Bez realnej pomocy przewoźników czeka fala upadłości

– Branża transportowa znalazła się w tragicznej sytuacji, przewoźnicy stoją pod ścianą – mówi Jan Buczek, prezes Zrzeszenia Międzynarodowych Przewoźników Drogowych w Polsce. Jak podkreśla, przedsiębiorcy bardzo liczyli na rozwiązania zawarte w rządowej tarczy antykryzysowej, ale ta praktycznie nie objęła branży transportowej. Bez rządowej kroplówki i zastrzyku finansowania czeka ją fala upadłości. Część właścicieli firm działających w branży, która zatrudnia ponad 0,5 mln pracowników, już rozpoczęła zwolnienia.

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Bankowość

Alior modernizuje swoje oddziały. Stawia także na rozwój usług online

Klienci bankowości oczekują przede wszystkim wygody, a budowanie ich pozytywnych doświadczeń jest opłacalne. Co drugi klient poleci usługi banku, z którego jest usatysfakcjonowany wynika z badań PwC. Alior Bank prowadzi szeroko zakrojone analizy satysfakcji i potrzeb klientów i na tej podstawie rozpoczął już proces modernizacji swoich placówek. Stawia na ich digitalizację oraz zapewnienie klientom komfortu i dyskrecji, a dodatkowo każda z nich ma też być proekologiczna. 

Jak korzystać z materiałów Newserii?

Ważne informacje dla dziennikarzy i mediów

Wszystkie materiały publikowane w serwisach agencji informacyjnej Newseria przeznaczone są do bezpłatnej dystrybucji poprzez serwisy internetowe, stacje radiowe i telewizje, wydawców prasy oraz aplikacje pełniące funkcję agregatorów newsów. 

Szczegóły dotyczące warunków współpracy znajdują się tutaj.

Infrastruktura

Jerzy Kurella: 1,5 mld dol. od Gazpromu trzeba przeznaczyć na racjonalne inwestycje w wydobycie krajowe oraz produkcję biogazu

Cena gazu w kontrakcie jamalskim była nierynkowa i przez lata zawyżana – uznał Trybunał Arbitrażowy w Sztokholmie, który wydał wyrok kończący ponad pięcioletni spór o zmianę formuły ceny gazu pomiędzy rosyjskim Gazpromem i PGNiG na korzyść polskiej spółki. Nakazał też wstecznie zmienić sposób naliczania ceny gazu w kontrakcie jamalskim. Nowa formuła będzie ściśle powiązana z notowaniami tego surowca w Europie Zachodniej. PGNiG szacuje, że w związku z tą zmianą Gazprom będzie musiał zwrócić jej nadpłatę w wysokości 1,5 mld dol., czyli ok. 6,2 mld zł. – Ta kwota powinna zostać przeznaczona na racjonalnie prowadzone inwestycje w wydobycie krajowe oraz technologie związane z produkcją biogazu – zauważa były prezes spółki Jerzy Kurella.