| Mówi: | prof. Roman Sobiecki |
| Funkcja: | dziekan Kolegium Nauk o Przedsiębiorstwie |
| Firma: | Szkoła Główna Handlowa |
Tania siła robocza nie daje już polskim firmom sukcesu na zagranicznych rynkach. Muszą konkurować innowacyjnością i unikatowymi produktami
AKTUALIZACJA 2015-04-07 godz. 9:54
Kluczem do sukcesu polskich firm za granicą jest przede wszystkim unikalny produkt lub usługa wysokiej jakości, ale równie ważne są inne element – innowacyjność oraz dobrze zorganizowany system dystrybucji i marketingu. Badania wskazują, że silne polskie marki na globalnych rynkach przyczyniają się także do wzrostu zarobków i PKB w kraju.
– Takie czynniki konkurencyjności polskich przedsiębiorstw, jak na przykład tania siła robocza, już się wyczerpują. Dlatego ważną rzeczą jest innowacyjność oraz korzystanie z dobrodziejstw globalizacji – mówi agencji Newseria Biznes, prof. Roman Sobiecki, dziekan Kolegium Nauk o Przedsiębiorstwie w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie.
Globalne rynki stoją dziś otworem przed firmami, które potrafią dostosować się do wymogów konkurencji. Przewagą firmy przede wszystkim powinien być nowy, unikatowy produkt (lub usługa).
– W przypadku firmy Fakro tym produktem było okno dachowe. Polska firma była jednym z pierwszych producentów – mówi prof. Roman Sobiecki.
Kluczowe dla osiągnięcia sukcesu na rynkach zagranicznych są także inne elementy, jak innowacyjność i konkurencyjność cenowa. Konkurencyjność może być także wynikiem dobrze zorganizowanego systemu dystrybucji i skutecznych działaniach marketingowych.
– Najważniejsze jest to, żeby solidnie pracować i mieć kapitał ludzki wysokiej wartości. Konkurencyjna firm to taka, która jest zaangażowana i dba o interesariuszy, czyli o pracowników i konsumentów, oraz o dobre relacje z innymi interesariuszami, czyli z samorządem i państwem – wymienia profesor.
Chociaż w ostatnich latach mieliśmy do czynienia z kilkoma spektakularnymi sukcesami polskich firm za granicą, to eksperci podkreślają, że mamy niedobór silnych marek reprezentujących Polskę w świecie. Z raportu fundacji Pomyśl o przyszłości wynika, że jest to jeden z 21 najważniejszych powodów, dla których w Polsce zarobki są cztery razy niższe niż w bogatych krajach Europy.
W raporcie zestawiono liczbę firm rodzimych o globalnym zasięgu ze średnim wynagrodzeniem w kraju. W państwach, gdzie liczba takich firm jest niewielka (w stosunku do liczby obywateli), zarobki są niskie. Rodzime globalne firmy generują nowe miejsca pracy w swoich centrach zarządzania. Potrzebują wysoko wykwalifikowanych pracowników zajmujących się badaniem i rozwojem, nadzorem technicznym, jakościowym, finansami, dystrybucją, marketingiem czy IT. Są też zleceniodawcami dla małych i średnich firm. Można przyjąć, że generują u nich drugie tyle miejsc pracy, co w swoich centrach.
Likwidacja barier celnych między państwami sprawiła, że globalnie zaczynają wygrywać firmy z dużych krajów, które osiągnęły efekt skali na rodzimych rynkach i odnoszą z tego tytułu korzyści.
– Recepta na silną pozycję konkurencyjną to mocne usytuowanie się w kraju, w macierzy, a dopiero potem szukanie możliwości ekspansji na rynkach zagranicznych, co przy możliwości i większej skali produkcji zmniejsza koszty jednostkowe i czyni firmę bardziej konkurencyjną cenowo – potwierdza prof. Roman Sobiecki.
Krajami, które postawiły na wspieranie rozwoju rodzimych firm, są Niemcy i Korea. To dziś przynosi efekty. Eksperci fundacji Pomyśl o przyszłości wskazują, że w 1985 roku PKB Korei na osobę był na podobnym poziomie co w Polsce. Dziś jest prawie dwa razy większy i zachowuje tendencje wzrostową.
Czytaj także
- 2026-01-29: Nowa rola prywatnego biznesu w dużych projektach infrastrukturalnych. Jego kapitał i kompetencje mogą się okazać kluczowe
- 2026-01-23: Zarządca odcinka autostrady A4 wchodzi na rynek nieruchomości. Zaczyna od budowy w centrum Katowic [DEPESZA]
- 2026-01-22: Sieć marketów budowlanych planuje podwoić liczbę sklepów w ciągu czterech lat. Pomóc ma w tym nowe centrum dystrybucyjne pod Warszawą
- 2026-01-28: Nie konsumpcja, ale inwestycje mają być główną gwiazdą wzrostu gospodarczego Polski w 2026 roku. Tempo wzrostu może przebić 4 proc.
- 2026-02-04: Port Polska: Większość gruntów pod lotnisko pozyskana. Największe wyzwania przesuwają się na etap realizacji
- 2026-01-15: Projekt Port Polska wchodzi w fazę realizacji. W 2026 roku planowane są wielomiliardowe przetargi
- 2026-02-06: Pracodawcy odczuwają presję związaną z rozwojem technologii. Dla wielu z nich to poważne wyzwanie
- 2026-01-19: Duże zainteresowanie państw unijnych finansowaniem obronności z programu SAFE. Może powstać jego druga edycja
- 2025-12-16: UE coraz bardziej odstaje od USA i Chin w rozwoju AI. To zagraża dobrobytowi i pozycji geopolitycznej Europy
- 2025-12-19: UE przyspiesza rozwój sztucznej inteligencji i infrastruktury cyfrowej. Na terenie Unii powstanie 19 fabryk AI, w tym dwie w Polsce
Kalendarium
Więcej ważnych informacji
Jedynka Newserii

Bankowość

TSUE rozstrzygnie 12 lutego pierwszą sprawę dotyczącą wskaźnika WIBOR. Trzy inne są w toku
Do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej rocznie trafia około 900 spraw, a większość z nich stanowią pytania prejudycjalne zadawane przez sądy krajowe. Polska jest jednym z państw członkowskich, którego sądy kierują je najczęściej, a w centrum zainteresowania w ostatnich latach były głównie umowy kredytowe. Chodzi przede wszystkim o sprawy frankowiczów, a w ostatnim czasie również te dotyczące złotowych kredytów hipotecznych opartych na wskaźniku WIBOR. Pierwszy wyrok w tym zakresie spodziewany jest 12 lutego.
Firma
Pracodawcy odczuwają presję związaną z rozwojem technologii. Dla wielu z nich to poważne wyzwanie

Ponad połowa dużych firm wdraża lub planuje w kolejnych sześciu miesiącach inwestycje w automatyzację lub sztuczną inteligencję w procesach firmowych. Co czwarta nie ma takich planów w najbliższym czasie – wynika z raportu Trenkwalder Polska przeprowadzonego na 500 pracodawcach. W przypadku małych i średnich przedsiębiorstw proporcje są odwrotne i zdecydowanie więcej jest odpowiedzi negatywnych. Jednocześnie 16 proc. ogółu firm przyznaje, że dużym wyzwaniem jest dla nich rosnąca presja na rozwój technologii i transformację technologiczną.
Polityka
UE ma nowy pomysł na wsparcie innowacji. Pracuje nad tzw. 28. systemem prawnym dla start-upów

Unia Europejska dostrzega problemy start-upów i scale-upów w zakładaniu i prowadzeniu działalności na rynku wewnętrznym. W instytucjach unijnych trwają prace nad przygotowaniem nowych ram prawnych dla młodych, innowacyjnych przedsiębiorstw. Parlament Europejski przedstawił swoją wizję 28. systemu prawnego, w którym przepisy dla firm miałyby być uproszczone i ujednolicone. Zaproponowana wizja jednolitej spółki europejskiej umożliwiałaby założenie działalności w ciągu 48 godzin, w pełni cyfrowo i ponad granicami.


![Wbudowane usługi finansowe coraz popularniejsze w Polsce. Teraz ułatwią transakcje w branży moto [DEPESZA]](https://www.newseria.pl/files/1097841585/foto,w_85,r_jpeg,_small.jpg)




.gif)

|
|
|