Newsy

Tradycyjny handel się zmienia. Zamiast długoletnich umów marki decydują się na współdzielenie sklepów i kilkumiesięczne najmy

2017-02-28  |  06:35

Rosnąca siła nabywcza polskich konsumentów i nowe galerie handlowe powodują, że na krajowym rynku chce debiutować coraz więcej zagranicznych marek. Model pop-up pozwala im sprawdzić potencjał rynku bez dużych inwestycji w nowe sklepy, np. wynająć powierzchnię tylko na kilka tygodni lub miesięcy albo współdzielić sklep z innymi markami. To rozwiązanie, zaczerpnięte z zachodnich rynków handlowych, zdobywa w Polsce coraz większą popularność. 

Rynek pop-up dopiero się rozwija. Tradycyjne umowy najmu w centrach handlowych opiewają na pięć, dziesięć, a czasami nawet na piętnaście lat. My upraszczamy i ułatwiamy ten proces. Poprzez naszą platformę przedsiębiorcy i marki mogą znaleźć sklep, zawrzeć kontrakt i dokonywać płatności. Ułatwiamy wejście na dany rynek zarówno początkującym markom, jak i dużym, międzynarodowym brandom – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Leon Goldwater, prezes We Are Pop Up.

Założona cztery lata temu brytyjska platforma jest jedną z największych sieci networkingowych, która skupia tysiące marek odzieżowych, spożywczych i urodowych, kontaktując je z właścicielami sklepów i nieruchomości komercyjnych. Umożliwia wynajęcie powierzchni handlowej w elastycznym modelu, w którym zarówno metraż, jak i okres wynajmu są ściśle dopasowane do potrzeb danej marki.

Pomagamy przedsiębiorcom, markom i właścicielom nieruchomości kontaktować się ze sobą. To rodzaj Airbnb, tyle że dla branży handlowej. Za pomocą platformy pomagamy przedsiębiorcom znaleźć odpowiednią lokalizację w dowolnym kraju – wyjaśnia Leon Goldwater.

Brand, który chce rozpocząć działalność na rynku lokalnym albo zagranicznym, nie musi podpisywać wieloletniej umowy najmu i otwierać nowego sklepu. Za pośrednictwem We Are Pop Up ma możliwość dopasowania szytej na miarę powierzchni handlowej i otworzenie butiku w modelu pop-up. Przykładowo, może wynająć powierzchnię handlową na okres kilku tygodniu lub kilku miesięcy, albo zamiast całego butiku wynająć część przestrzeni w sklepie multibrandowym.

Istniejące placówki mogą wystawić na platformę część swojej powierzchni i stworzyć na niej odrębną przestrzeń dla innej marki. To jak tworzenie minidomu towarowego. Międzynarodowa marka może wynająć półkę, ścianę albo wieszak w sklepie bez wielkich inwestycji, ponieważ to właściciel sklepu będzie tym zarządzać – mówi Leon Goldwater.

Pop-up retail to w Polsce stosunkowa nowość, zaczerpnięta z zachodnich rynków. W Wielkiej Brytanii działa około 10 tys. sklepów w modelu pop-up, a Centre for Economics and Business Research szacuje, że w ubiegłym roku ten rynek wzrósł o 12,3 proc. i był wart w sumie ponad 2 mld funtów. Sklepy pop-up mogą funkcjonować na danym rynku tylko tymczasowo albo spełniać funkcję pilotażową w przypadku, w którym dany brand chce przetestować potencjał nowego rynku.

Od początku działania platformy w 2013 roku klienci wynajęli za jej pośrednictwem ponad tysiąc sklepów typu pop-up na brytyjskim i europejskim rynku.

Zaczynamy bardzo aktywnie działać w Polsce. Chcemy dać do ręki narzędzia młodym przedsiębiorcom, ale również międzynarodowym markom z branży spożywczej, gastronomicznej czy modowej, tak aby mogły wejść do Polski, znaleźć właściwe centrum handlowe albo sklep w konkretnej lokalizacji i wynająć powierzchnię na krótki okres – mówi Leon Goldwater.

Zdaniem prezes We Are Pop Up Polska jest bardzo perspektywicznym rynkiem, na którym dynamicznie rozwijają się zagraniczne sieci handlowe. Rośnie też siła nabywcza Polaków, a dobrą kondycję rodzimego rynku nieruchomości handlowych oddają statystki: tylko w ubiegłym roku na rynek trafiło 470 tys. mkw. nowoczesnej powierzchni handlowej.

Uważamy Polskę za bramę do rynków Europy Środkowo-Wschodniej. Tu chcemy zacząć, a potem rozszerzać działalność na sąsiednie kraje – mówi Leon Goldwater.

Z podsumowania specjalizującej się w nieruchomościach firmy doradczej JLL wynika, że miniony rok był rekordowy dla rynku nieruchomości handlowych. W Polsce zadebiutowało 17 nowych zagranicznych brandów. Całkowita podaż powierzchni handlowej wynosi obecnie 13,4 mln mkw. W 2016 roku oddano do użytku prawie 0,5 mln mkw. nowej powierzchni, z czego większość (336 tys. mkw.) przypadła na 14 nowo otwartych centów handlowych. Jak podaje JLL, w Polsce jest obecnie 406 takich obiektów. Pozostała powierzchnia przypada na parki handlowe i centra wyprzedażowe.

– Polski rynek jest ogromny. Jest tu mnóstwo centrów handlowych, a konsumenci szukają w nich nowych doświadczeń. Te centra dążą do tego, by być pierwszym wyborem dla klientów i starają się wyróżnić na tle konkurencji. Potrzebują do tego nowych koncepcji handlowych i nowych marek. Dzięki naszej platformie mogą się stać inkubatorami tych nowych pomysłów – uważa Leon Goldwater.

Czytaj także

Kalendarium

Więcej ważnych informacji

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Firma

Super woda Alcalia

Edukacja

W polskich szkołach jest już blisko 200 tys. uczniów z Ukrainy. Przed systemem edukacji piętrzą się kolejne problemy

– Wejście ukraińskich uczniów do naszego systemu przypada w dość trudnym momencie dla polskiej edukacji. Zostaliśmy doświadczeni wieloma rzeczami, które zadziały się jeszcze przed wojną w Ukrainie – pandemią, reformą oświaty, strajkami nauczycieli, które odcisnęły swoje piętno. I w tym momencie – kiedy mamy też daleko niewystarczający zasób nauczycieli i nieobsadzone wakaty – mamy napływ uczniów, którzy przychodzą z ogromną traumą. Polski system edukacji sam w sobie nie jest w najlepszej kondycji do przyjęcia takiej rzeszy uczniów – zauważa dr Tomasz Gajderowicz, wiceprezes Fundacji Evidence Institute. Jak podkreśla, efektywne włączenie uczniów z Ukrainy w polski system wymaga kompleksowych, systemowych rozwiązań, na które w tej chwili nie ma pomysłu. Odzwierciedla to chociażby decyzja MEiN, zgodnie z którą ukraińscy uczniowie mają zdawać polskie egzaminy ósmoklasisty.

Zdrowie

Nawet 100 tys. Polaków umiera rocznie wskutek chorób spowodowanych zanieczyszczeniem powietrza. Smog zwiększa również ryzyko rozwoju cukrzycy

Eksperci wskazują, że zanieczyszczonym powietrzem oddycha ponad 90 proc. ludzi na całym świecie, a ok. 3 mln osób rocznie z tego powodu umiera. Z badań wynika, że smog może się również przyczyniać do wzrostu zachorowań na cukrzycę typu 2, bo powoduje oporność na insulinę. Zagrożenie jest już zauważalne nawet przy niewielkich stężeniach, uznawanych obecnie za bezpieczne przez WHO. Pyły zawieszone PM2.5 powodują jednak stany zapalne w naczyniach krwionośnych i podnoszą poziom cukru.

 

Współpraca

Obsługa konferencji prasowych

Zapraszamy do współpracy przy organizacji konferencji prasowych. Nasz doświadczony i kompetentny zespół sprosta każdej realizacji. Dysponujemy nowoczesnym, multimedialnym centrum konferencyjnym i biznesowym w samym sercu Warszawy. Zapraszamy do kontaktu w sprawie oferty.

Partner serwisu

Szkolenia

Akademia Newserii

Akademia Newserii to projekt, w ramach którego najlepsi polscy dziennikarze biznesowi, giełdowi oraz lifestylowi, a  także szkoleniowcy z wieloletnim doświadczeniem dzielą się swoją wiedzą nt. pracy z mediami.