Newsy

Tylko co dziesiąty programista to kobieta. UKE zachęca absolwentki liceów do wyboru studiów informatycznych

2014-04-24  |  06:50

Choć praca w branży nowych technologii jest atrakcyjna i dobrze płatna, niewiele kobiet decyduje się na taką ścieżkę kariery. Tylko 9 proc. kobiet pracuje jako programistki, niewielki ich odsetek pełni też kierownicze funkcje w branży teleinformatycznej. Przyczyny takiego stanu rzeczy trzeba szukać już na etapie wyboru kierunku studiów.

Bardzo mało dziewcząt wybiera studiowanie na kierunkach technicznych, takich jak informatyka, programowanie czy telekomunikacja – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Magdalena Gaj, prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej.

To przekłada się na niski odsetek kobiet zatrudnionych w branży nowoczesnych technologii.

Według statystyk europejskich tylko 9 proc. kobiet jest programistami, a 19 proc. kobiet jest menadżerami i tyle samo przedsiębiorcami. Tymczasem w innych sektorach jest to 54 proc. – zauważa Gaj.

Co roku w czwarty czwartek czwartego miesiąca – a więc w tym roku przypadający na 24 kwietnia – obchodzony jest Światowy Dzień Kobiet i Dziewcząt w ICT. Został on ustanowiony przez Międzynarodowy Związek Telekomunikacyjny (ITU), działający przy Organizacji Narodów Zjednoczonych. Jego celem jest promocja zatrudnienia kobiet w branżach informatycznych i technicznych. W Polsce ta sama idea przyświeca programowi „Dziewczyny w nowych technologiach” organizowanemu przez UKE.

Głównym celem programu jest pokazanie, że firmy z branży nowoczesnych technologii to dobre miejsce pracy. Chodzi nie tylko o zarobki, lecz także o możliwość pracy zdalnej z dowolnego miejsca na świecie – przekonuje prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej.

Jej zdaniem, twierdzenie, że kobiety nie poradzą sobie w IT, jest nieuzasadnione.

Nasz program ma na celu obalenie stereotypu, że kobieta to dobry psycholog czy wychowawca w przedszkolu lub w szkole, ale już niekoniecznie dobry programista czy pracownik telekomunikacji – mówi Magdalena Gaj. – To właśnie kobiety z branży powinny pokazywać, że to nieprawda i że także kobietom może się w IT udać – dodaje.

W ramach programu „Dziewczyny w nowych technologiach” UKE organizuje trwający od 15 marca do 30 kwietnia konkurs. Studentki kierunków technicznych od drugiego roku studiów pierwszego stopnia mogą walczyć o trzymiesięczne staże w firmach partnerskich.

Czytaj także

Kalendarium

Jak korzystać z materiałów Newserii?

Bezpłatne materiały wideo, audio, zdjęcia oraz artykuły

Wszystkie materiały publikowane w serwisach agencji informacyjnej Newseria przeznaczone są do bezpłatnej dystrybucji poprzez serwisy internetowe, stacje radiowe i telewizje, wydawców prasy oraz aplikacje pełniące funkcję agregatorów newsów. 

Szczegóły dotyczące warunków współpracy znajdują się tutaj.

Handel

Obniżka podatku PIT nie obciąża budżetu państwa tak bardzo jak program Rodzina 500 plus. Może być jednak kłopotem dla dużych miast

Obniżony od października o punkt procentowy podatek od osób fizycznych objął osoby pracujące na etatach, umowach-zleceniach, umowach o dzieło, prowadzących działalność gospodarczą oraz emerytów i rencistów. Zdaniem ekspertów, o ile państwo ma możliwości zrekompensowania ubytku poprzez emisję długu czy nowelizację budżetu, o tyle duże miasta odczują mniejsze wpływy z podatków bardziej dotkliwie. Choć w przypadku nisko zarabiających różnice będą symboliczne, to w skali kraju obniżka będzie napędzać konsumpcję.

Problemy społeczne

Ponad połowa Polaków uważa, że sztuczna inteligencja wpływa na ich życie codzienne. Wielu obawia się, że odbierze im prywatność i miejsca pracy

Prawie 90 proc. Polaków zna pojęcie sztucznej inteligencji, jednak nie zawsze wiedzą, co naprawdę oznacza. Wprawdzie dostrzegają korzyści związane np. z poprawą komfortu życia czy bezpieczeństwa w miejscu pracy, ale też mają wiele obaw, np. o to, że technologia odbierze im miejsca pracy. Tylko co szósta osoba skorzystałaby z pomocy urządzenia opartego na SI zamiast lekarza – wynika z raportu NASK „Sztuczna Inteligencja w społeczeństwie i gospodarce”. Tymczasem to właśnie odpowiednie nastawienie społeczeństwa jest niezbędne, by polska gospodarka mogła faktycznie rozwijać działania oparte o tę technologię.

Infrastruktura

Budowa farm wiatrowych na Bałtyku może pobudzić przemysł stoczniowy i całą gospodarkę. Przy wielomiliardowych inwestycjach kluczowe jest stabilne otoczenie prawne

PGE Baltica, PKN Orlen i Polenergia są obecnie na najbardziej zaawansowanym etapie projektów budowy farm wiatrowych na Bałtyku. – To właśnie te trzy podmioty ukształtują rynek morskiej energetyki wiatrowej w Polsce do 2030 roku – ocenia Mariusz Witoński, prezes Polskiego Towarzystwa Morskiej Energetyki Wiatrowej. W nadchodzących latach na Bałtyku ma nastąpić boom inwestycyjny, który może dać impuls do rozwoju portów, pobudzić przemysł stoczniowy i całą gospodarkę. Dla inwestorów kluczowe są jednak stabilne warunki legislacyjne do budowy farm wiatrowych na Bałtyku, ponieważ są to projekty liczone w miliardach złotych. Sektor morskiej energetyki wiatrowej chce, żeby zostały one zagwarantowane specjalną ustawą.

Finanse

6 proc. PKB na służbę zdrowia to minimum. Starzenie się społeczeństwa i coraz droższe świadczenia wymuszą dalszy wzrost nakładów

Polska zajmuje jedno z ostatnich miejsc w Unii Europejskiej pod względem nakładów na ochronę zdrowia. Te zgodnie z przyjętą w ubiegłym roku ustawą mają stopniowo wzrosnąć do poziomu 6 proc. PKB do 2025 roku. Eksperci oceniają, że to minimum, które powinno być stopniowo podnoszone. Wzrost wydatków wymusza m.in. niekorzystna demografia i nowe, droższe technologie, które pojawiają się w ochronie zdrowia. – Najważniejszym kierunkiem jest wzrost efektywności, żebyśmy z zasobów, z których w tej chwili korzystamy, byli w stanie wycisnąć jak najwięcej – podkreśla były wiceminister zdrowia Marcin Czech.