Newsy

UE nie radzi sobie z przywracaniem ruchu lotniczego. Paszport szczepionkowy może się okazać ratunkiem dla europejskich przewoźników

2021-04-20  |  06:25
Mówi:Artur Tomasik
Funkcja:prezes zarządu
Firma:Związek Regionalnych Portów Lotniczych

Trwające w wielu europejskich krajach lockdowny nie sprzyjają zwiększaniu liczby połączeń lotniczych w ruchu regularnym i czarterowym. – Unia Europejska niestety najgorzej sobie radzi w lotnictwie ze względu na to, że jest tak duża niepewność – mówi Artur Tomasik, prezes zarządu Katowice Airport i Związku Regionalnych Portów Lotniczych. W konsekwencji europejskie linie lotnicze przeżywają głęboki kryzys. Ratunkiem może się okazać Cyfrowy Zielony Certyfikat, czyli tzw. paszport szczepionkowy, który umożliwi bezpieczne podróżowanie w sezonie wakacyjnym.

Każdy kraj wprowadza swoje obostrzenia, restrykcje, w związku z tym linie lotnicze, aby nie generować kosztów, po prostu uziemiają samoloty. Skutek jest taki, że mamy dzisiaj spadek w ruchu regularnym w Polsce sięgający ponad 90 proc. Nie jest to wina tylko Polski i naszych ograniczeń, ale całej Unii Europejskiej. Mamy kwiecień i w zasadzie wszyscy przesunęli swoje loty na maj, a nawet na czerwiec i lipiec – mówi agencji Newseria Biznes Artur Tomasik. – Musimy doprowadzić do takiego stanu procedury, aby one były jasne, obliczalne i czytelne dla wszystkich uczestników rynku.

Według prognoz Eurocontrol w zależności od rozwoju sytuacji epidemicznej i utrzymywanych restrykcji w Europie w maju br. ruch lotniczy będzie mniejszy o 55–70 proc. w porównaniu do maja 2019 roku. Rok temu spadki sięgały prawie 90 proc. Szansą na ożywienie ruchu w trzecim kwartale mają być paszporty szczepionkowe. Projekt wprowadzenia Cyfrowego Zielonego Certyfikatu Komisja Europejska przedstawiła w marcu br., a obecne plany zakładają, że będzie on funkcjonował już w czerwcu, czyli przed sezonem letnim. Kilka dni temu kraje członkowskie formalnie przyjęły mandat do negocjacji z Parlamentem Europejskim, który jeszcze w kwietniu ma uzgodnić swoje stanowisko w tej sprawie. Rozmowy pomiędzy instytucjami unijnymi a krajami członkowskimi mają rozpocząć się w maju.

Niestety Unia Europejska, co stwierdzam z przykrością, najgorzej radzi sobie z problemem latania po Europie i kryzysem w branży lotniczej – stwierdza Artur Tomasik. – Dlatego paszporty są bardzo dobrą inicjatywą Komisji Europejskiej.

Certyfikat ma ułatwić bezpieczne i swobodne przemieszczanie się między krajami Unii Europejskiej podczas pandemii. Paszport szczepionkowy będzie bowiem stanowił potwierdzenie, że dana osoba została zaszczepiona przeciwko COVID-19, uzyskała negatywny wynik testu na obecność koronawirusa lub przechorowała COVID-19 i jest ozdrowieńcem. Według projektu paszport będzie dostępny bezpłatnie w formie cyfrowej lub papierowej. Będzie zawierał ograniczony zestaw informacji, np. imię i nazwisko, datę urodzenia, datę wydania, informacje na temat szczepionki, wyniku testu oraz identyfikator. Poza tym Komisja Europejska planuje stworzenie specjalnego systemu, który zapewni weryfikację wszystkich certyfikatów.

Specjalny kod QR będzie identyfikował każdego pasażera od strony danych osobowych, a jednocześnie zabezpieczał te dane. Będzie także umożliwiał wprowadzenie do systemu informacji, które zwalniają z kwarantanny i dają możliwość swobodnego poruszania się po Unii Europejskiej. To wszystko spowoduje, że będziemy mieli jednolitą procedurę dotycząca bezpiecznego przemieszczania się w całej UE i na pewno to pozwoli na szybkie wznowienie ruchu lotniczego – zakłada prezes Katowice Airport.

Naszym głównym celem jest zapewnienie łatwego w użyciu, niedyskryminacyjnego i bezpiecznego narzędzia, gwarantującego pełne poszanowanie zasad ochrony danych. Nadal pracujemy też nad wypracowaniem z innymi partnerami spójnego podejścia w skali międzynarodowej – podkreślała w marcu br. Věra Jourová, wiceprzewodnicząca KE do spraw wartości i przejrzystości.

Jak podkreśla prezes ZRPL, podróżowanie samolotem jest bezpieczne pod względem epidemiologicznym. Tym bardziej że branża lotnicza jako pierwsza wdrożyła wszystkie niezbędne procedury, m.in. pomiar temperatury przy wejściu do terminala lotniczego, zachowanie dystansu społecznego, dostęp do środków ochrony osobistej oraz płynów do dezynfekcji.

Jesteśmy bardzo dobrze przygotowani do obsługi znacznej liczby pasażerów i liczę, że już od czerwca będzie to możliwe. Zapewne jeszcze w tym i następnym roku maseczki ochronne będą obowiązkowe i wejdą do powszechnego użytku, podobnie jak do tej pory było w Azji. Po pandemii będziemy pewnie nosić je profilaktycznie, według własnego uznania. Myślę, że to właśnie dzięki powszechnemu noszeniu maseczek i dezynfekcji rąk nie mamy problemu z innymi chorobami, np. z grypą – podsumowuje Artur Tomasik.

Paszporty szczepionkowe także mają być środkiem tymczasowym. Zostaną zawieszone, kiedy Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) ogłosi koniec pandemii.

Nad wprowadzeniem paszportu cyfrowego pracuje także IATA, czyli Międzynarodowe Zrzeszenie Przewoźników Powietrznych. Testy nowej aplikacji mobilnej IATA Travel Pass rozpoczęła właśnie linia Emirates, na razie na trasach między Dubajem a Barceloną oraz Londynem.

Czytaj także

Więcej ważnych informacji

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Telekomunikacja

Polacy chętniej sięgają po tańsze smartfony. Coraz częściej oferują one najnowsze technologie dostępne dotąd w najdroższych modelach czołowych producentów [DEPESZA]

W 2020 roku w Polsce sprzedano ponad 8,5 mln smartfonów. To spadek o ok. 8,5 proc. w stosunku do roku poprzedniego. Jeszcze bardziej spadła jednak łączna wartość wszystkich sprzedanych smartfonów, co oznacza, że Polacy sięgają po coraz tańsze urządzenia. To efekt między innymi tzw. demokratyzacji rynku, dzięki której modele wyposażone w najnowsze technologie można kupić w coraz przystępniejszej cenie. Średnia wartość zakupionego smartfona wyniosła w 2020 roku około 1056 zł, podczas gdy najdroższe, flagowe modele potrafią kosztować po kilka tysięcy złotych. Tymczasem tańsze smartfony także wyposażone są w najnowsze technologie, takie jak 5G, superszybkie ładowanie czy ekran Super AMOLED.

Sport

Druga połowa maja to czas odmrażania sportu. Branża apeluje o zwiększenie limitu uczestników masowych imprez na świeżym powietrzu

Pandemia przewróciła świat sportu do góry nogami. O ile sport na poziomie zawodowym funkcjonuje w reżimie sanitarnym, o tyle amatorski w dużym stopniu zanikł. Przyczyniły się do tego m.in. zamknięte od miesięcy siłownie i kluby fitness oraz prawie 15-miesięczny zakaz organizacji imprez masowych na świeżym powietrzu. – W sensie zdrowotnym to może być bomba z opóźnionym zapłonem – mówi Grzegorz Kita, prezes Sport Management Polska. Od 15 maja, zgodnie z wytycznymi rządowymi, kibice mogą wrócić na trybuny, a w imprezach poza obiektami sportowymi będzie mogło uczestniczyć do 150 osób. Branża jednak apeluje o szybsze zwiększanie tego limitu.

Konsument

UE planuje kolejne regulacje w walce z marnowaniem żywności. Dziś do śmieci trafia 80 mln ton rocznie, z czego 10 proc. z powodu upływu terminów na opakowaniu

Unia Europejska chce skuteczniej walczyć z marnotrawstwem żywności. Zgodnie z unijnym prawem od końca marca 2021 roku w obrocie niekomercyjnym mogą się znaleźć produkty po upływie daty minimalnej trwałości podanej na opakowaniu. Kolejne planowane kroki w tej walce dotyczą również rozszerzenia listy produktów zwolnionych z obowiązku podawania daty minimalnej trwałości lub nawet zupełnej rezygnacji z jej podawania i pozostania tylko przy terminie przydatności do spożycia, czyli przy sformułowaniu „należy spożyć do”. W całej UE marnuje się co roku ok. 80 mln ton jedzenia. Aż 10 proc. tej puli marnowanej żywności wiąże się właśnie z oznaczeniem terminów, nie zawsze jednak słusznie odczytywanych przez konsumentów.

Farmacja

WHO zmienia klasyfikację indyjskiej mutacji koronawirusa. Na razie nie ma jednak ryzyka, że wywoła ona kolejną falę pandemii

Indyjska odmiana koronawirusa została przez Światową Organizację Zdrowia (WHO) zakwalifikowana jako „niepokojący wariant”. Do tej pory była uznawana za budzącą „szczególne zainteresowanie”. W badaniach stwierdzono, że wariant, znany jako B.1.617, rozprzestrzenia się łatwiej niż pierwotny wirus, ale potrzebne są dalsze obserwacje. – Nie ma jednak sygnałów, że stanowi on większe zagrożenie niż mutacje, z którymi mieliśmy dotychczas do czynienia – mówi prof. Marcin Czech z Instytutu Matki i Dziecka. Groźbę wybuchu kolejnej fali pandemii odsuwa jednak przede wszystkim postępujący proces szczepień, bo zdaniem ekspertów wszystko wskazuje na to, że stosowane do tej pory szczepionki działają również na wariant indyjski.