Newsy

W Polsce powstaje rocznie 20 mln ton ubocznych produktów spalania węgla. Mogą one być cennym surowcem dla innych gałęzi przemysłu

2019-12-16  |  06:30
Mówi:Lech Sekyra
Funkcja:prezes zarządu PGE Ekoserwis, spółki należącej do PGE Energia Ciepła
Firma:członek zarządu Polskie Unii Ubocznych Produktów Spalania
  • MP4
  • Popioły, żużel, gips i inne substancje, które powstają jako produkt uboczny spalania węgla kamiennego i brunatnego (UPS-y), mogą być cennym surowcem dla innych gałęzi przemysłu. Produkuje się z nich m.in. podbudowy, spoiwa czy elementy hydrauliczne, wykorzystywane przy inwestycjach infrastrukturalnych. Zagospodarowanie tych produktów ubocznych, których rocznie powstaje w Polsce ok. 20 mln ton, pozwala też znacznie ograniczyć emisję dwutlenku węgla, przez co stało się szczególnie ważne w kontekście polityki ochrony klimatu.

    Tak zwane UPS-y to uboczne produkty spalania – popioły, żużel, gips i inne substancje, które powstają elektrowniach czy elektrociepłowniach w tracie procesu spalania węgla kamiennego i brunatnego.

    – Popioły, gipsy i żużel mają rejestrację w systemie REACH, czyli są bezpieczne do wykorzystania w przemyśle, bezpieczne dla środowiska, ludzi i technologii budowlanych. Bardzo dużym klientem jest dla nas przemysł cementowy, który wykorzystuje je do produkcji betonu, oraz budownictwo infrastrukturalne – wymienia w rozmowie z agencją Newseria Biznes Lech Sekyra, członek zarządu Polskiej Unii Ubocznych Produktów Spalania i prezes zarządu spółki PGE Ekoserwis, należącej do PGE Energia Ciepła z Grupy kapitałowej PGE. 

    Tylko w ramach PGE EC powstaje rocznie prawie 6 mln ton popiołów wapiennych z węgla brunatnego, ponad 2 mln ton gipsu i około 3 mln ton popiołu i żużla z węgla kamiennego. Ich przetwarzaniem w pełnowartościowe surowce dla innych gałęzi przemysłu zajmuje się spółka PGE Ekoserwis.

    – Dysponujemy własnymi zakładami produkcji, mamy własne mieszalnie. Produkujemy m.in. spoiwa górnicze, hydrauliczne i hydrotechniczne. Spore wolumeny są dedykowane budownictwu infrastrukturalnemu – mówi Lech Sekyra.

    Przetwarzanie UPS-ów w pełnowartościowe i bezpieczne produkty – które mogą następnie zostać wykorzystane w innych gałęziach przemysłu – stało się ważnym elementem wdrażanej właśnie na poziomie ogólnoeuropejskim gospodarki o obiegu zamkniętym (GOZ). Ma również kluczowe znaczenie w kontekście europejskiej polityki klimatycznej i środowiskowej, nastawionej na maksymalne ograniczanie emisji dwutlenku węgla.

    – Przykładowo, wykorzystując popioły, ograniczamy zużycie cementu, który jest produktem wysokoemisyjnym. Na jedną tonę popiołu, co zostało potwierdzone przez Organizację Narodów Zjednoczonych ds. Klimatu, przypada około 600 kg mniej emisji dwutlenku węgla niż w przypadku cementu. Dlatego przy obecnej skali jego wykorzystania mówimy o bardzo dużym ograniczeniu emisji – mówi Lech Sekyra. – UPS-y zastępują także surowce naturalne, dzięki czemu ograniczane jest ich wydobycie. Wykorzystanie popiołów czy żużli jako surowców wtórnych pozwala zachować pokłady naturalnych surowców dla przyszłych pokoleń.

    Jak podkreśla, pod względem zagospodarowania UPS-ów w Polsce wciąż pozostaje wiele do zrobienia. Największym wyzwaniem pozostaje przetworzenie popiołów wapiennych z węgla brunatnego, ale te są jednocześnie najbardziej korzystne i bezpieczne jako materiał do wykorzystania w wielu gałęziach przemysłu.

    – Cały czas mamy duże możliwości w zakresie zmian systemowych w Polsce. Nie ma u nas takich regulacji jak w Europie Zachodniej, gdzie przy inwestycjach infrastrukturalnych trzeba obligatoryjnie wykorzystać określony odsetek surowców wtórnych. Polski rząd przyjął we wrześniu mapę wdrażania gospodarki obiegu zamkniętego, gdzie pierwsze dwa punkty są dedykowane właśnie bezodpadowej energetyce węglowej oraz symbiozie pomiędzy górnictwem a energetyką i budownictwem. Wykorzystanie surowców wtórnych powinno być zdecydowanie większe i rekomendowane przy inwestycjach budowlanych, dzięki czemu byłaby większa możliwość ich upłynnienia – podkreśla Lech Sekyra.

    Prezes PGE Ekoserwis ocenia też, że – w porównaniu z innymi krajami jak Indie czy Indonezja, gdzie energetyka węglowa ma cały czas bardzo wysoki udział w miksie energetycznym – Polska jest pozytywnym przykładem i realizuje wiele inwestycji w zakresie zagospodarowania UPS-ów.

    – Przez najbliższą dekadę musimy jak najlepiej wykorzystywać tę wartość, jaką stwarzają UPS-y. Na naszym krajowym podwórku istotne jest to, żeby wprowadzony został ten współczynnik antropogeniczności, czyli współczynnik wykorzystania surowców wtórnych przy inwestycjach, i aby zminimalizować wydobywanie surowców naturalnych. Równie ważna jest rekultywacja terenów zdegradowanych działalnością wydobywczą i wykorzystanie materiału, który jest nagromadzony na hałdach. Jeszcze niedawno mówiliśmy o składowiskach odpadów, teraz mówimy już, że są to magazyny z surowcami, które będzie można wykorzystać w przyszłości. W USA i Europie Zachodniej proces wykorzystywania UPS-ów jest na to silnie ukierunkowany – mówi Lech Sekyra.

    Prezes spółki PGE Ekoserwis, należącej do PGE EC, wygłosił wystąpienie w drugim dniu konferencji klimatycznej COP 25, na spotkaniu poświęconym wyzwaniom i szansom na osiągnięcie zerowej emisji dwutlenku węgla netto. Przybliżył rozwiązania, jakie realizowane są w polskiej energetyce węglowej w ramach zarządzania UPS-ami, oraz podkreślił znaczenie symbiozy energetyki, górnictwa i budownictwa infrastrukturalnego, która umożliwia gospodarcze wykorzystanie ubocznych produktów spalania i odpadów wydobywczych – zarówno z bieżących procesów produkcyjnych, jak i z zasobów zgromadzonych na składowiskach i hałdach.

    Szczyt klimatyczny ONZ COP25 odbywa się od 2 do 13 grudnia w Madrycie. Uczestniczą w nim przedstawiciele blisko 200 państw świata. Tegoroczny szczyt ma na celu sfinalizowanie zasad wdrażania paktu klimatycznego, podpisanego w Paryżu w 2015 roku. 

    Czytaj także

    Więcej ważnych informacji

    Jedynka Newserii

    Jedynka Newserii

    Transport

    W transporcie ubywa pasażerów, ale przybywa gapowiczów. Długi za jazdę bez ważnego biletu przekraczają już 144 mln zł

    Z powodu pandemii średni spadek przychodów ze sprzedaży biletów – zarówno w komunikacji miejskiej, jak i na kolei – szacuje się na ponad 80 proc. Z publicznego transportu wciąż nie korzysta tylu pasażerów, co wcześniej, za to pojawia się coraz więcej gapowiczów. W Rejestrze Dłużników BIG InfoMonitor figuruje ich już ponad 115 tys. z łącznym długiem 144,3 mln zł, a rekordzista z Pomorza ma do zapłaty ponad 219 tys. zł. Niższe wpływy z biletów, a z drugiej strony wzrost kosztów związany z zaostrzonymi procedurami bezpieczeństwa powodują, że przewoźnicy są coraz bardziej zniecierpliwieni i zdeterminowani w odzyskiwaniu długów.

    Bankowość

    Prof. Marian Noga: Banki w Polsce są w bardzo złej kondycji. Upadek choćby jednego z nich wywołałby efekt domina

    Zysk sektora bankowego w pierwszych miesiącach br. spadł o ponad 40 proc. Rekordowo niskie stopy procentowe, odpływ kapitału z rynku bankowego, znaczny wzrost ryzyka kredytowego i upadłości banków, które może wywołać falę domina – to główne zagrożenia, którym sektor będzie musiał stawić czoła w nadchodzących miesiącach. Jak ocenia prof. Marian Noga z wrocławskiej WSB, efektem będzie dalsze zaostrzanie polityki kredytowej, co ograniczy dostępność finansowania w gospodarce, a banki uciekną w inne produkty inwestycyjne. – Niedługo Rada Polityki Pieniężnej będzie musiała podnieść stopy procentowe, żeby wzmocnić złotego i przeciwdziałać rosnącej inflacji, dzięki czemu banki zaczną powoli odrabiać straty związane z kredytowaniem gospodarki – dodaje.

    Jak korzystać z materiałów Newserii?

    Ważne informacje dla dziennikarzy i mediów

    Wszystkie materiały publikowane w serwisach agencji informacyjnej Newseria przeznaczone są do bezpłatnej dystrybucji poprzez serwisy internetowe, stacje radiowe i telewizje, wydawców prasy oraz aplikacje pełniące funkcję agregatorów newsów. 

    Szczegóły dotyczące warunków współpracy znajdują się tutaj.

    Konsument

    Tegoroczne wakacje pod znakiem ścisłych restrykcji. Na kolonie i obozy wyjedzie 80 proc. mniej uczniów [DEPESZA]

    Około 240 tys. dzieci i młodzieży wyjedzie w tym roku na letnie kolonie i obozy. Te upłyną jednak pod znakiem ścisłych restrykcji. Dzieci muszą być przygotowane na stosowanie się do zasad higieny, a na organizatorów zostały nałożone dodatkowe wymogi. – Z kolei rodzice w tym roku poza organizacją i logistyką powinni bardziej skupić się na kwestiach zdrowia i pomyśleć o dodatkowym ubezpieczeniu dla dzieci – podkreślają przedstawiciele ERGO Hestii. Przyda się ono np. w razie nagłej choroby lub nieszczęśliwego wypadku.

    Surowce

    Polska zacieśnia współpracę z USA w sektorze energetyki. Kluczowy atom i dostawy skroplonego gazu

    Dostawy skroplonego gazu to kluczowy obszar polsko-amerykańskiej współpracy w sektorze energetyki. PGNiG, które stawia na dywersyfikację dostaw i uniezależnianie się od rosyjskiego surowca, sukcesywnie zwiększa wolumen zakupu LNG od Amerykanów. Do 2024 roku będzie to ponad 9 mld m3 rocznie. Kolejnym perspektywicznym obszarem współpracy jest też energetyka jądrowa. – Pojawiają się kolejne zapowiedzi Amerykanów, którzy są zainteresowani uczestnictwem w polskim projekcie atomowym – mówi ekspert ds. energetyki Mateusz Kubiak.