Newsy

W przyszłym roku szybciej będzie przybywać stacji ładowania dla elektryków. W marcu zacznie obowiązywać unijna dyrektywa

2020-10-01  |  06:15

Na koniec sierpnia w Polsce funkcjonowały 1253 ogólnodostępne stacje ładowania dla pojazdów elektrycznych, a 33 proc. z nich stanowiły szybkie ładowarki prądu stałego. Polski rynek wciąż dzieli duży dystans od europejskich liderów, np. Niemiec, gdzie liczba ładowarek już w zeszłym roku przekroczyła 20 tys. To może się jednak zmienić już za kilka miesięcy. Od marca 2021 roku zacznie obowiązywać unijna dyrektywa, która na deweloperów i właścicieli budynków mieszkalnych oraz niemieszkalnych nałoży obowiązek zabezpieczenia odpowiedniej infrastruktury do ładowania pojazdów elektrycznych. Wymóg obejmie zarówno nowo powstające, jak i modernizowane budynki.

W Polsce infrastruktura do ładowania pojazdów elektrycznych rozwija się coraz szybciej, natomiast w porównaniu z krajami Europy Zachodniej tych urządzeń mamy wciąż dużo mniej. Jest to jednak związane z faktem, że u nas popularność samochodów elektrycznych dopiero się zaczyna, w przeciwieństwie do rynków zachodnioeuropejskich – mówi agencji Newseria Biznes Grzegorz Pióro, technical development manager w SPIE Building Solutions.

Samochody elektryczne cieszą się na polskim rynku rosnącą z roku na rok popularnością. Według danych PSPA w ciągu ostatnich pięciu lat roczna sprzedaż dostawczych i osobowych elektryków oraz hybryd typu plug-in w Polsce wzrosła aż o 1268 proc. Co ciekawe, 32 proc. z nich zostało zarejestrowanych w samej Warszawie. Uruchomiony przez PSPA i PZPM Licznik Elektromobilności pokazuje, że na koniec sierpnia br. w kraju było zarejestrowanych łącznie prawie 13,8 tys. samochodów osobowych z napędem elektrycznym. Ponad połowę z nich stanowiły pojazdy w pełni elektryczne (7612 szt.), a resztę hybrydy typu plug-in (6186 szt.). Od stycznia liczba rejestracji takich aut wyniosła 4802 sztuk, czyli o 88 proc. więcej niż w analogicznym okresie rok wcześniej. Zwiększa się także flota elektrycznych pojazdów ciężarowych i dostawczych, a także motorowerów i motocykli.

Wraz ze wzrostem liczby elektryków rozwija się też infrastruktura ładowania. Na koniec sierpnia funkcjonowały w Polsce 1253 ogólnodostępne stacje (łącznie 2384 punktów), z których 33 proc. stanowiły szybkie (DC), a 67 proc. wolne ładowarki o mocy mniejszej lub równej 22 kW (AC). Tylko w sierpniu uruchomiono 29 nowych ogólnodostępnych stacji ładowania elektryków (65 punktów). Jak podkreślają eksperci PSPA i PZPM, pod tym względem Polska ma jeszcze sporo do nadrobienia względem innych państw europejskich, jednak pozytywnym wyróżnikiem jest wysoki udział szybkich stacji ładowania (w Polsce 33 proc., we Francji 2 proc., w Niemczech 15 proc.).

 Jednak na ten moment liczba urządzeń jest wystarczająca jak na potrzeby rynku. Sam korzystam z pojazdu elektrycznego, jeżdżę po Polsce i w ostatnim czasie widzę dużą różnicę związaną z dostępnością stacji szybkiego ładowania montowanych przy trasach szybkiego ruchu. Jeszcze dwa lata temu był to pewien kłopot logistyczny, który utrudniał zaplanowanie sprawnej podróży – mówi Grzegorz Pióro.

Mimo szybkiego rozwoju infrastruktura ładowania wciąż pozostaje jednym z czynników, które zniechęcają potencjalnych nabywców do zakupu samochodu elektrycznego. To może się jednak zmienić wraz z implementacją unijnej dyrektywy EPBD 2018/844. Zgodnie z nowymi przepisami w budynkach mieszkalnych – nowych i poddawanych renowacji – będzie wymagana odpowiednia infrastruktura kanałowa, która na późniejszym etapie umożliwi zainstalowanie okablowania i punktów ładowania pojazdów elektrycznych. Z kolei w przypadku budynków niemieszkalnych dyrektywa z góry nakazuje zapewnienie w nich minimalnej liczby ładowarek.

 Zgodnie z tą dyrektywą na deweloperach i właścicielach budynków mieszkalnych i niemieszkalnych będzie ciążył obowiązek zabezpieczenia infrastruktury do ładowania pojazdów. Zacznie on obowiązywać od 10 marca 2021 roku – mówi ekspert SPIE Building Solutions. – W przypadku budynków mieszkalnych na wspólnotach mieszkaniowych będzie ciążył wymóg zabezpieczenia infrastruktury ładowania dla wszystkich miejsc parkingowych. Natomiast w przypadku budynków użyteczności publicznej, biur i generalnie budynków niemieszkalnych będzie obowiązywał wymóg zabezpieczenia 20 proc. miejsc parkingowych i wyposażenia ich w infrastrukturę do ładowania pojazdów elektrycznych. To są wymogi minimalne, kraje członkowskie UE będą mogły je doprecyzowywać oddzielnie w drodze rozporządzeń.

Jak podkreśla ekspert, w praktyce oznacza to, że od marca 2021 roku, aby dostać pozwolenie na budowę budynku mieszkaniowego czy obiektu użyteczności publicznej, będzie konieczne zaprojektowanie właściwej infrastruktury elektrycznej pod kątem zapewniania mocy dla określonej liczby miejsc parkingowych.

Z pewnością opracowanie koncepcji takiego nowego podejścia będzie wyzwaniem dla deweloperów. Dużą rolę będą odgrywali projektanci, w szczególności instalacji elektrycznej, bo wyzwaniem będzie przygotowanie samej instalacji wewnętrznej, ale też zabezpieczenie właściwej mocy przyłącza, które później pozwoli na zainstalowanie ładowarek np. dla mieszkańców danej wspólnoty – mówi Grzegorz Pióro.

W tej chwili brak infrastruktury do ładowania elektryków na osiedlach mieszkaniowych czy na parkingach naziemnych jest problematyczny o tyle, że jak wynika z „Barometru Nowej Mobilności 2019/2020” PSPA, aż 92 proc. kierowców samochodów elektrycznych preferuje ładowanie swoich pojazdów właśnie w miejscu zamieszkania. Nowe unijne przepisy spowodują jednak, że już w przyszłym roku powinien być zauważalny rozwój infrastruktury ładowania na dużą skalę.

 Tych punktów do ładowania będzie więcej, w szczególności w segmencie urządzeń niewielkiej mocy, w segmencie urządzeń AC o mocach na poziomie 3,7–7,4 kW, które są dedykowane tym miejscom ładowania, gdzie samochód może stać kilka czy kilkanaście godzin. Dotyczy to np. parków rozrywki czy galerii handlowych, ale również wspólnot mieszkaniowych, gdzie samochód zwykle stoi nocą i w tym czasie spokojnie może się ładować – mówi ekspert SPIE Building Solutions.

Czytaj także

Więcej ważnych informacji

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Aktualne oferty pracy

Specjalista ds. sprzedaży

Aktualnie poszukujemy kandydatów i kandydatek na stanowisko: Specjalista ds. sprzedaży. Ze szczegółami oferty można zapoznać się na tej podstronie.

Transport

Centralny Port Komunikacyjny ma przynieść 290 tys. nowych miejsc pracy. Aby zrealizować inwestycję, potrzebne są pieniądze publiczne i inwestor zagraniczny

Centralny Port Komunikacyjny „Solidarność” ma być węzłem transportowym, który zintegruje transport lotniczy, kolejowy i drogowy, a przy tym pobudzi rozwój innowacji, turystyki i przemysłu. – To nie jest zwykły projekt infrastrukturalny, to jest olbrzymi projekt cywilizacyjny – podkreśla Sławomir Majman, wiceprezes Zarządu Targów Warszawskich. Jak pokazują analizy firmy Kearney dotyczące przyszłego funkcjonowania CPK, jego powstanie pozwoli stworzyć do 2040 roku 290 tys. nowych miejsc pracy i zapewni wzrost łącznej produkcji w Polsce nawet o 90 mld zł rocznie.

Handel

Koronawirus nie zahamował rolniczych inwestycji. Rośnie sprzedaż ciągników i przyczep rolniczych

Pandemia nie wstrzymała inwestycji rolników w sprzęt. We wrześniu sprzedaż ciągników wyniosła 873 sztuk i była o 123 większa niż przed rokiem. Od początku roku na pola wyjechało 7,4 tys. nowych maszyn, o ponad 20 proc. więcej niż w tym samym okresie 2019 roku. Rośnie też sprzedaż przyczep rolniczych. – Wydaje się, że trend wzrostowy zostanie utrzymany do końca roku. Szacujemy, że rynek wzrośnie o 8–12 proc. w zależności od segmentu maszyn rolniczych – ocenia Michał Spaczyński, wiceprezes Polskiej Izby Gospodarczej Maszyn i Urządzeń Rolniczych. Najnowsze badanie nastrojów w branży pokazuje większy optymizm niż to przeprowadzone w kwietniu br.

Jak korzystać z materiałów Newserii?

Ważne informacje dla dziennikarzy i mediów

Wszystkie materiały publikowane w serwisach agencji informacyjnej Newseria przeznaczone są do bezpłatnej dystrybucji poprzez serwisy internetowe, stacje radiowe i telewizje, wydawców prasy oraz aplikacje pełniące funkcję agregatorów newsów. 

Szczegóły dotyczące warunków współpracy znajdują się tutaj.

Handel

Gastronomia znów przed widmem bankructwa. Proponowana pomoc rządu nie rozwiązuje problemów

Branża gastronomiczna krótko miała możliwość prowadzenia biznesu. Już pierwszy lockdown spowodował spadek obrotów rzędu 80–90 proc., a przez wakacje restauratorom nie udało się odrobić strat. Branża spodziewa się, że nowy lockdown potrwa co najmniej do końca roku, a wiele firm go nie przetrzyma. Rządową pomoc, zaproponowaną w ramach branżowej tarczy antykryzysowej, ocenia jako dalece niewystarczającą. Wątpliwości budzą niejasne zasady postojowego, które de facto ograniczą grupę beneficjentów w porównaniu do poprzednich tarcz. Zabrakło również rozwiązania kwestii czynszów w czasie lockdownu. Ograniczona reakcja rządu przyczyni się do problemów z utrzymaniem miejsc pracy w branży zatrudniającej nawet ponad pół miliona osób.

 

Problemy społeczne

Leczenie udarów mocno utrudnione w czasie pandemii. Mimo że są większym zagrożeniem dla życia niż COVID-19

Udar mózgu to w Polsce przyczyna śmierci ok. 30 tys. osób rocznie i główny powód niepełnosprawności dorosłych Polaków. Jeżeli osoba z udarem szybko trafi na szpitalny oddział, ma szansę tego uniknąć. – Udar mózgu wciąż stanowi większe zagrożenie niż COVID-19 – podkreśla neurolog prof. Adam Kobayashi. W tym roku po raz kolejny wystartowała kampania ALERT UDAROWY, która ma przypomnieć Polakom, jakie są charakterystyczne objawy udaru i jak na nie reagować.