Newsy

W szybkim tempie rośnie łączna moc instalacji fotowoltaicznych w Polsce. Ich ceny są niższe niż w Niemczech

2016-08-08  |  06:35

Na koniec 2015 roku całkowita moc zainstalowanych systemów fotowoltaicznych sięgnęła 120 MW. Z tego mikroinstalacje stanowią już ok. 26 proc. Duża konkurencja i rozwój technologii sprawiają, że ceny paneli fotowoltaicznych spadły o 15 proc. w porównaniu do 2012 roku. Mimo to w fotowoltaice Polska plasuje się na końcu Europy. Moce produkcyjne wykorzystujemy w zaledwie 10 proc. – wynika z raportu Instytutu Energetyki Odnawialnej.

– Na koniec ubiegłego roku mieliśmy 120 MW mocy zainstalowanej, w tym 30 MW w mikroinstalacjach. Dzięki temu fotowoltaika pojawiła się na rynku produkcji energii. To zaledwie 2 proc. energii w energetyce odnawialnej, ale jest to najszybszy przyrost ze wszystkich odnawialnych źródeł energii – podkreśla w rozmowie z agencją Newseria Biznes Grzegorz Wiśniewski, prezes Instytutu Energetyki Odnawialnej.

Wartość rynku fotowoltaiki w 2015 roku wzrosła o 60 proc. w porównaniu do 2014 roku. Szacuje się ją na ok. 470 mln zł. Raport IEO „Rynek fotowoltaiki w Polsce” wskazuje, że systemy fotowoltaiczne cieszą się coraz większą popularnością. Ze 119 MW zainstalowanej mocy 77 MW pojawiło się na rynku w ubiegłym roku. Jak wskazuje Wiśniewski, żadna inna technologia energetyczna nie może się pochwalić takimi wynikami, jednak na tle innych krajów europejskich wciąż wypadamy słabo.

 Wskaźnikiem do porównania jest liczba watów mocy zainstalowana na głowę mieszkańca. W Polsce to zaledwie 2,3 Wp, podczas gdy w Niemczech blisko 490. Świadczy to również o potencjale, który jest do zagospodarowania, i o wielkich nakładach inwestycyjnych, jakie powinny się pojawić. Tak niski wskaźnik 2 Wp jest miarą zacofania cywilizacyjnego – ocenia prezes IEO.

Jak podkreśla Wiśniewski, segment ten w ostatnich latach zanotował duży spadek kosztów inwestycyjnych. Średnie ceny instalacji w segmencie mikroinstalacji spadły o 15 proc. w porównaniu do 2012 roku.

– Drugą częścią są koszty instalacyjne, montażowe, serwisowe i koszty kapitału. One stanowią już połowę kosztów inwestycji. O ile światowe trendy ściągają ceny urządzeń fotowoltaicznych w dół, o tyle nie spadają koszty montażu – tłumaczy Wiśniewski.

Na początku 2016 roku koszty w segmencie mikroinstalacji spadły do poziomu 1 tys. euro na kW. To kwoty nawet o 30 proc. niższe od kosztów instalacji w Niemczech, które i tak ze względu na bardzo rozwinięty rynek są jednymi z najniższych na świecie.

– Teoretycznie moglibyśmy się cieszyć, że mamy tak niskie koszty urządzeń, pod warunkiem że utrzymamy ich wysoką jakość i wysoką jakość montażu. Ale musimy też patrzeć na to, czy jest to cena gwarantująca rozwój branży. Może się wówczas okazać, że pod tym względem jest to cena zbyt niska – przekonuje ekspert.

Łączne moce produkcyjne polskich producentów modułów fotowoltaicznych ocenia się na poziomie ok. 600 MW w ciągu roku. To zaś może się przekładać na wielkość ok. 2,4 mln produkowanych modułów rocznie. Obecnie zdolności produkcyjne są wykorzystywane na poziomie 10 proc.

– Dlatego w Polsce mamy raczej wyprzedaż produktów po zaniżonej cenie. Warunki rynkowe nie pozwalają na zrównoważony i stabilny rozwój tej branży oraz na inwestycje, a branża bez inwestycji straci konkurencyjność – podkreśla Grzegorz Wiśniewski.

Czytaj także

Kalendarium

Więcej ważnych informacji

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Konsument

Infrastruktura

Branża ubezpieczeniowa gotowa na przyspieszenie strategicznych inwestycji w Polsce. Występuje w podwójnej roli

Sektor ubezpieczeniowy to jeden z głównych inwestorów instytucjonalnych w Polsce. W ubiegłym roku, jak wynika z danych Polskiej Izby Ubezpieczeń, ulokował 111,5 mld zł w obligacjach i innych papierach o stałej kwocie dochodu oraz ponad 20 mld zł w udziałach, akcjach i papierach o zmiennej kwocie. Ubezpieczyciele zapowiadają, że są gotowi na wzrost zaangażowania kapitału w strategiczne inwestycje energetyczne, infrastrukturalne i technologiczne. Ich rola będzie kluczowa także ze względu na konieczność zabezpieczenia ryzyka związanego z tymi inwestycjami.

Polityka

Prof. Małgorzata Molęda-Zdziech: Węgrzy nie lubią nagłych zmian. Po nowym rządzie nie należy się spodziewać rewolucji

Według wstępnych wyników opozycyjna partia TISZA wygrała niedzielne wybory parlamentarne na Węgrzech, uzyskując większość konstytucyjną. To oznacza, że po 16 latach ze stanowiska premiera ustąpi Viktor Orbán, a jego miejsce zajmie lider zwycięskiej partii Péter Magyar. Już zapowiedział, że pierwszą podróż zagraniczną odbędzie do Polski. Eksperci mają nadzieję, że nastąpi ocieplenie dwustronnych relacji i że Węgry staną się godnym zaufania partnerem w Unii Europejskiej.

Partner serwisu

Instytut Monitorowania Mediów