Newsy

Większość Polaków spędza ferie w kraju. Zakopane wśród najczęściej wybieranych kierunków

2020-01-31  |  06:15

Ferie zimowe w tym roku potrwają do 23 lutego. Teraz wypoczywają dzieci z województw: kujawsko-pomorskiego, lubuskiego, małopolskiego, świętokrzyskiego i wielkopolskiego. Od 10 lutego przerwę od szkoły będą mieć uczniowie z Dolnego Śląska, Mazowsza, Opolskiego i Zachodniopomorskiego. 60 proc. osób rezerwujących hotele i apartamenty na Noclegi.pl zdecydowało się na spędzenie urlopu w Polsce. Turyści najchętniej udają się do Zakopanego. Popularnością cieszą się również inne górskie miejscowości, takie jak Kościelisko, Szczyrk czy Białka Tatrzańska.

Ponad 60 proc. turystów, którzy zarezerwowali nocleg na ferie zimowe, wybrało Polskę. Największą popularnością cieszą się kierunki górskie. Szukamy miejsc, w których towarzyszyć nam będzie zimowa aura, ponieważ chcemy spędzić czas na stoku – mówi agencji Newseria Biznes Agnieszka Rzeszutek, specjalistka ds. marketingu platformy rezerwacyjnej Noclegi.pl.

Zakopane ponownie okazało się najczęstszym kierunkiem wybieranym przez Polaków na zimowe wyjazdy. Coraz większym zainteresowaniem cieszą się także mniejsze górskie miejscowości.

– Tym razem ponad 40 proc. rezerwacji online dotyczyło właśnie zimowej stolicy Tatr. Inne wyszukiwane kierunki to Kościelisko, Szczyrk, Biały Dunajec czy Białka Tatrzańska. Tam oprócz wyciągów narciarskich czekają na nas atrakcje w postaci term czy gorących źródeł – tłumaczy Agnieszka Rzeszutek.

Ferie zimowe większości społeczeństwa kojarzą się ze śniegiem i sportami zimowymi. Plany wyjazdowe może jednak pokrzyżować pogoda. Nieprzychylne prognozy potrafią zmniejszyć liczbę dokonywanych rezerwacji nawet o 25 proc.

– Jeżeli pogoda w Polsce nie dopisuje, często decydujemy się na miejscowości zagraniczne. Najbardziej popularne kierunki to Węgry, Słowacja, Austria oraz Czechy – mówi Rzeszutek. – Wciąż popularne są Hajdúszoboszló i Balaton na Węgrzech, ale też coraz większą popularność zdobywa czeska Praga.

Coraz częściej planujemy wyjazdy z wyprzedzeniem. To okazuje się szczególnie ważne, gdy podczas ferii chcemy uczestniczyć w różnego rodzaju wydarzeniach i imprezach. Dla przykładu nocleg na weekend, podczas którego odbywa się konkurs skoków narciarskich w Zakopanem, trzeba rezerwować kilka miesięcy wcześniej.

Ceny mogą rosnąć nawet o 19 proc. z każdym miesiącem. Podobnie sytuacja wygląda, jeżeli rezerwujemy wyjazd na jakieś widowisko, koncert czy wydarzenia sportowe. Właściciele obiektów noclegowych potrafią wtedy podnieść cenę nawet z dnia na dzień dla tych, którzy rezerwują na ostatnią chwilę – podkreśla Agnieszka Rzeszutek.

Cena wciąż odgrywa największą rolę przy szukaniu noclegów.

Lubimy  też zniżki i wszelkiego rodzaju pakiety. Obiekty noclegowe mogą zaoferować nam dodatkowe rabaty na atrakcje, takie jak termy czy wyciągi narciarskie – mówi specjalistka platformy Noclegi.pl.

Jeśli chodzi o organizację wyjazdu, Polacy z roku na rok robią się coraz bardziej samodzielni.

Turyści, którzy rezerwują nocleg na portalu Noclegi.pl, najczęściej samodzielnie organizują sobie dojazd. Właściciele obiektów noclegowych mogą jednak zaoferować gościom dodatkowe atrakcje w postaci  pieczenia kiełbasek z ogniska czy kuligu – wyjaśnia Rzeszutek.

Czytaj także

Więcej ważnych informacji

Kalendarium

Handel

PIE: Coroczna grypa bardziej spowalnia wzrost gospodarczy Polski, niż może to zrobić koronawirus. Wszystko zależy od skuteczności walki z tą epidemią

Wpływ koronawirusa na polską gospodarkę będzie zależał od tego, czy Chinom uda się zwalczyć epidemię w I kwartale roku, i od tego, kiedy dotrze on do Polski. Zdaniem Piotra Araka, dyrektora Polskiego Instytutu Ekonomicznego, epidemia może obniżyć wzrost chińskiego popytu o 2 proc., co oznaczałoby dynamikę PKB na poziomie 5 proc., niższą niż w Polsce w 2018 roku. To nie powinno być odczuwalne przez polską gospodarkę. Jednak poważniejsze spowolnienie w Chinach na pewno odbije się na zamówieniach dla europejskiego, w tym również polskiego przemysłu.

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Komunikat

Ważne informacje dla dziennikarzy radiowych

Dziennikarze radiowi mają możliwość pobierania oryginalnego klipu dźwiękowego oraz  z lektorem w przypadku materiałów, w których ekspertami są obcokrajowcy.

Zapraszamy do kontaktu media|newseria.pl?subject=Kontakt%20dla%20medi%C3%B3w| style="background-color: rgb(255, 255, 255);"|media|newseria.pl 

Jak korzystać z materiałów Newserii?

Ważne informacje dla dziennikarzy i mediów

Wszystkie materiały publikowane w serwisach agencji informacyjnej Newseria przeznaczone są do bezpłatnej dystrybucji poprzez serwisy internetowe, stacje radiowe i telewizje, wydawców prasy oraz aplikacje pełniące funkcję agregatorów newsów. 

Szczegóły dotyczące warunków współpracy znajdują się tutaj.

Prawo

Przedsiębiorcy mają czas do poniedziałku na zgłoszenie się do tzw. małego ZUS-u plus. W ciągu kilku tygodni Ministerstwo Rozwoju zaproponuje firmom kolejne ulgi

Poniedziałek 2 marca to ostatni dzień przyjmowania zgłoszeń do tzw. małego ZUS-u plus, który wszedł w życie 1 lutego. W ciągu tego niespełna miesiąca skorzystało z tej możliwości 80 tys. małych firm, a łącznie małym ZUS-em objętych jest już 240 tys. podmiotów. Ministerstwo Rozwoju liczy na to, że część zaoszczędzonych pieniędzy przedsiębiorcy wykorzystają na rozwój działalności. W ciągu kilku tygodni resort ma zaproponować kolejny pakiet zachęt do inwestycji.

Praca

Rząd chce zachęcać młodych do pielęgniarstwa i położnictwa. Plan rozwoju tych zawodów rozpisany jest do 2030 roku

Zwiększenie liczby pielęgniarek i położnych w polskim systemie opieki zdrowotnej oraz powstrzymanie emigracji zarobkowej – to tylko niektóre z najważniejszych celów rządowej polityki na rzecz rozwoju obu tych zawodów. Rząd chce również zmotywować młodych ludzi do wyboru tej ścieżki kariery i utrzymać na rynku pracy osoby, które nabywają uprawnienia emerytalne. – Ważny jest również rozwój kompetencji i samodzielności – mówi Greta Kanownik, dyrektor w Ministerstwie Zdrowia. Temu służyć ma wprowadzenie porad pielęgniarskich w przychodniach.

 
 

Konsument

Ubój zwierząt w przydomowych rzeźniach nie zaszkodzi producentom mięsa. Nie powinien zagrażać także bezpieczeństwu żywności

– Ubój rolniczy w przydomowych rzeźniach nie zaszkodzi branży. Jeśli procedury będą przestrzegane, nic nikomu nie grozi – ocenia Wiesław Różański, prezes Unii Producentów i Pracodawców Przemysłu Mięsnego. Od połowy lutego każdy rolnik może otworzyć małą ubojnię i wprowadzać mięso na rynek na małą skalę, w ramach rolniczego handlu detalicznego czy działalności lokalnej. Dotychczas, jeśli chciał zabić zwierzę, musiał korzystać z pośrednictwa dużych zakładów. Teraz może to zrobić samodzielnie, ale konieczne jest jednak spełnienie szeregu kryteriów.