Newsy

Właściciele hoteli będą walczyć o odszkodowania od państwa w sądzie. Polska Izba Hotelarzy przekonuje do składania pozwów indywidualnych

2021-03-01  |  06:30

– Indywidualne dochodzenie odszkodowania od państwa za straty spowodowane wprowadzeniem ograniczeń w działalności jest zdaniem naszych prawników bardziej skuteczne, choć pozwy zbiorowe są być może bardziej medialne – przekonuje Adam Latek z Polskiej Izby Hotelarzy. Rozmowy z prawnikami PIH prowadzi już 50 hotelarzy, którzy przygotowują się do dochodzenia odszkodowań na drodze sądowej i już złożyli pozwy albo mają taki zamiar. PIH postuluje również o zmniejszenie ograniczeń w hotelach – możliwość udostępnienia gościom 75 proc. pokoi – oraz otwarcie restauracji.

– Hotele są w trudnej sytuacji ekonomicznej. Z uwagi na ograniczenia pandemiczne i brak dochodów muszą wybierać, czy przekładać płatności związane z kosztami stałymi, czy z konserwacją urządzeń, które są wyposażeniem obiektu hotelowego, lub zakup wszelkiego rodzaju środków czystości. O przetrwanie walczą szczególnie małe obiekty hotelowe, ponieważ są to często biznesy, w których pracuje cała rodzina. Jeśli takie obiekty – zwłaszcza położone w górach – nie zarobią w sezonie zimowym, mogą po prostu nie przetrwać i właściciele będą zmuszeni do sprzedaży hotelu – podkreśla w rozmowie z agencją Newseria Biznes  Adam Latek, właściciel Latek Hotels i członek zarządu Polskiej Izby Hotelarzy.

Jak zauważa, na rynku nieruchomości jest obecnie dobry czas na zakupy i wielu inwestorów, którzy dotychczas działali w zupełnie innych branżach, interesuje się obiektami hotelowymi czy aparthotelami.

– Żaden z hotelarzy nie sprzeda obiektu za połowę ceny czy z obniżką 20-, 30-proc., bo zdaje sobie sprawę, że ceny nieruchomości podczas pandemii nie poszły w dół, wręcz przeciwnie, niektóre wzrosły o 5–10 proc. od zeszłego roku. Spodziewamy się upadłości w branży hotelowej, ale hotelarze będą się przed tym bronić – dodaje członek zarządu Polskiej Izby Hotelarzy.

Już od 22 grudnia ubiegłego roku PIH informuje hotelarzy o możliwości składania indywidualnych pozwów sądowych o odszkodowanie od państwa za szkody, czyli straty finansowe oraz utracone korzyści, poniesione z tytułu wprowadzania ograniczeń w funkcjonowaniu branży hotelowej w sposób pozbawiony podstaw prawnych.

– Pozwy indywidualne mają większy sens niż pozwy zbiorowe, bo można wnioskować o indywidualne odszkodowanie. W przypadku pozwów zbiorowych jest to mniej skuteczne. Prawnicy Polskiej Izby Hotelarzy już rozmawiają z ponad 50 obiektami hotelowymi, które są na tyle przygotowane, że mają już skrupulatne wyliczenia i z tego, co nam wiadomo, pozwy są już składane. Nasi prawnicy wierzą w niezawisłe sądy. Jeśli widzą zasadność składania pozwów, to widzą także szanse na powodzenie – informuje Adam Latek.

Pierwszy taki pozew został złożony 19 lutego. Prawnicy PIH bazują na przekonaniu, że rząd ogranicza działalność gospodarczą niezgodnie z Konstytucją – wydaje rozporządzenia, zamiast wprowadzać zmiany w drodze ustawy. Ponadto zamiast wprowadzić stan wyjątkowy, reguluje życie gospodarcze rozporządzeniami. Dodatkowo ograniczenia nie dotyczą wszystkich – jednym przedsiębiorcom pozwala działać, np. kasynom, a innym, np. restauracjom czy siłowniom, już nie. Hotelarze będą się domagać konkretnych kwot utraconych korzyści na podstawie przychodów uzyskanych w 2019 roku oraz pokrycia wydatków, które wynikają z ograniczeń wprowadzonych przez rząd. Branża hotelarska apeluje również o luzowanie kolejnych obostrzeń.

– Chcielibyśmy, aby, po pierwsze, swobodnie mogły działać wszystkie restauracje, jak również inne branże, które są powiązane z hotelarstwem, a po drugie, aby hotele mogły udostępniać gościom nie 50 proc., ale 75 proc. pokoi. Jesteśmy przygotowani na funkcjonowanie w reżimie sanitarnym. Polska Izba Hotelarzy we współpracy z wirusologiem opracowała cały szereg procedur dla branży hotelarskiej, aby zapewnić bezpieczeństwo sanitarne w obiektach hotelowych – przekonuje właściciel Latek Hotels.

Na razie jednak – ze względu na duży przyrost liczby zakażeń – zamknięte zostaną obiekty noclegowe w województwie warmińsko-mazurskim, podobnie jak galerie handlowe i instytucje kultury. W pozostałych 15 województwach rząd zdecydował o utrzymaniu 50-proc. limitu miejsc.

PIH przywołuje badania brytyjskiego NHS z października 2020 roku, które wykazały, że hotele w niskim stopniu odpowiadają za przenoszenie się infekcji (1,7 proc. nowych zachorowań), podczas gdy w supermarketach wskaźnik ten wyniósł 12,1 proc.

– Zakażalność i rozprzestrzenianie się wirusa jest cztery razy mniejsze w hotelach niż w galeriach handlowych, bo każdego gościa w hotelu możemy zweryfikować z imienia i nazwiska przy meldunku, każdemu możemy zmierzyć temperaturę. Zdecydowana większość gości, bo ponad 90 proc., poddaje się wszystkim wytycznym, które im stawiamy podczas pobytu w hotelu – zauważa Adam Latek i zachęca, aby skorzystać ze stoków narciarskich i całej infrastruktury hotelowej, dopóki sezon się nie skończył. – Sugerowałbym, aby wybierać te obiekty hotelowe, które są zamknięte od 28 grudnia i wykazały się bardzo dużą cierpliwością w oczekiwaniu na otwarcie.

Czytaj także

Więcej ważnych informacji

Kalendarium

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Lotnictwo

UE nie radzi sobie z przywracaniem ruchu lotniczego. Paszport szczepionkowy może się okazać ratunkiem dla europejskich przewoźników

Trwające w wielu europejskich krajach lockdowny nie sprzyjają zwiększaniu liczby połączeń lotniczych w ruchu regularnym i czarterowym. – Unia Europejska niestety najgorzej sobie radzi w lotnictwie ze względu na to, że jest tak duża niepewność – mówi Artur Tomasik, prezes zarządu Katowice Airport i Związku Regionalnych Portów Lotniczych. W konsekwencji europejskie linie lotnicze przeżywają głęboki kryzys. Ratunkiem może się okazać Cyfrowy Zielony Certyfikat, czyli tzw. paszport szczepionkowy, który umożliwi bezpieczne podróżowanie w sezonie wakacyjnym.

Transport

Przesyłki kurierskie już w tym roku staną się bardziej ekologiczne. DHL powiększy flotę elektryków do blisko 150 aut, a w najbliższych latach do ponad 500

Sektor transportu ma znaczący udział w emisji dwutlenku węgla w Europie. Bez zdecydowanych proekologicznych działań może ona wzrosnąć w branży o 60 proc. do 2050 roku – wynika z szacunków Międzynarodowego Forum Transportu. Dlatego coraz więcej firm logistycznych i kurierskich decyduje się na zielone inwestycje w elektryczne auta dostawcze. Poza aspektem ekologicznym mają one także inne korzyści – są niemal bezgłośne, mogą korzystać z buspasów i pozwalają uniezależnić się od wahań cen na rynku paliw. Na samochody elektryczne stopniowo przesiadają się m.in. kurierzy DHL Parcel. Firma będzie sukcesywnie w kolejnych latach inwestować w zieloną flotę.

Problemy społeczne

Wydłuża się kolejka potrzebujących rehabilitacji postcovidowej. Czas rozpoczęcia zabiegów gra istotną rolę

Na początku kwietnia ruszył w Polsce szeroki program rehabilitacji postcovidowej. Mogą z niego skorzystać wszyscy pacjenci, który przechorowali COVID-19 i borykają się z problemami wydolnościowymi dłużej niż cztery–sześć tygodni. Usługi mogą świadczyć wszystkie placówki, które mają podpisane umowy z NFZ i odpowiednie zasoby kadrowe. – Rehabilitacja jest prowadzona przez trzy tygodnie, a po tym czasie badamy efekty. W większości przypadków następuje poprawa możliwości wysiłkowych, jakości życia pacjenta, zmniejszenie duszności i powrót do codziennej sprawności – mówi prof. Jan Szczegielniak ze Szpitala MSWiA w Głuchołazach, który rozpoczął pierwszy pilotażowy program takiej rehabilitacji.

Transport

Gazy używane w przemyśle i medycynie będą wytwarzane ekologicznie. Producenci rezygnują z paliw kopalnych i sięgają po OZE

Gazy przemysłowe wykorzystywane są w przemyśle chemicznym, rafineryjnym, metalurgicznym i spożywczym, a także w ochronie środowiska czy medycynie. Tlen medyczny podawany jest chociażby w szpitalach pacjentom chorym na COVID-19. Wodór z kolei jest postrzegany jako przyszłość ekologicznego transportu. Proces produkcji gazów przemysłowych jest jednak energochłonny, a przez to i wysoce emisyjny. Dlatego producenci stopniowo przestawiają się na bardziej ekologiczne metody i zamieniają energię z paliw kopalnych na źródła odnawialne. Jednym z przykładów takich inwestycji jest zakład produkcyjny Linde Gaz Polska pod Wrocławiem, który w 100 proc. do produkcji gazów wykorzystuje energię z OZE.