Newsy

Wydatki na sponsoring sportowy szybko rosną. Wyzwaniem dla rynku jest rozwój własnych platform streamingowych przez federacje i kluby

2019-09-27  |  06:20

Wydatki na sponsoring sportowy są najwyższe od lat. Łącznie na wspieranie różnych dyscyplin w Polsce w 2018 roku sponsorzy przeznaczyli ponad 916 mln zł – wynika z raportu Sponsoring Insight. To efekt nie tylko lepszych wyników polskich sportowców, lecz także większej liczby organizowanych wydarzeń. Prym wiedzie piłka nożna, która odpowiada za 1/3 przychodów ze sprzedaży praw sponsoringowych. Wysoko są także siatkówka i sporty motorowe.

– Wartość rynku zależy przede wszystkim od jego dojrzałości, od gotowości sponsorów, firm decydujących się na sponsoring sportu jako formę promocji swojej marki. Ważnym czynnikiem jest też liczba wydarzeń sportowych. Większe zaangażowanie sponsorów widzimy w latach, kiedy w Polsce organizowane było euro w piłce nożnej czy ręcznej, mistrzostwa świata lub Europy w siatkówce. Duże znaczenie mają też sukcesy poszczególnych klubów lub reprezentacji krajowych – podkreśla w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Biznes Seweryn Plotan, dyrektor zarządzający Sponsoring Insight.

Z raportu „Rynek sponsoringu sportowego” przygotowanego przez Sponsoring Insight wynika, że w 2018 roku wartość rynku – liczonego jako nakłady spółek prawa handlowego – przekroczyła 916 mln zł. Dla porównania w 2017 roku było to ok. 870 mln, a jeszcze w 2012 roku – 743 mln zł.

W Europie wartość sponsoringu sportowego przekroczyła w 2018 roku 22,6 mld dol., a Polska wciąż goni europejskie i światowe potęgi. Takie transakcje, jak PKO BP z Lotto Ekstraklasą, Coca-Cola z PZPN, czy Fortuna z 1. Ligą pokazują, że potencjał marketingowy zauważają największe koncerny. Tym samym wartość sponsoringu będzie stopniowo rosnąć.

Wśród dyscyplin prym wiedzie piłka nożna – zarówno w Polsce, Europie, jak i na świecie. W Polsce w rankingu przychodów ze sprzedaży praw sponsoringowych jest absolutnym liderem (32,3 proc. przychodów przy 30,8 proc. w 2017 roku). Wzrost udziału wynika m.in. z wyraźnego zwiększenia przychodów ze sprzedaży praw sponsoringowych przez Lotto Ekstraklasę, która zarządza rozgrywkami czołowych klubów piłkarskich w Polsce.

– Polska ma swoje specyficzne dyscypliny sportu takie jak siatkówka, która jest na 2. miejscu, zarówno pod względem zainteresowania Polaków, jak i pod względem nakładów finansowych na sponsoring [18,3 proc. udział – red.]. Kolejną taką dyscypliną jest żużel. Sporty motorowe zajmują 3. miejsce w rankingu [13,3 proc. – red.]. Mówimy tutaj też o Formule 1. Topową piątkę zamykają koszykówka, która po 52 latach wróciła na mistrzostwa świata, i piłka ręczna [obie po ok. 8 proc. udziału – red.] – wymienia Seweryn Plotan.

W zestawieniu właścicieli praw sponsoringowych pod względem udziału w przychodach z tytuły sprzedaży tych praw liderem są kluby sportowe, które mają nieco ponad połowę rynku. Następnie są związki sportowe (20 proc.), wydarzenia sportowe (10 proc.) i ligi sportowe (9 proc.).

Dwie trzecie badanych właścicieli praw sponsoringowych podkreśla, że buduje ich wartość głównie przez inwestowanie w media własne (w tym social media). To może znacząco zmienić rynek.

– Coraz więcej lig sportowych w Europie, w tym polska Ekstraklasa, uruchamia własne platformy. Kolejne ligi prawdopodobnie będą szły tym tropem i będą się komunikować za pomocą swoich własnych platform, tam będziemy wykupywać pojedyncze transmisje, a nie całe pakiety w sieciach kablowych, więc de facto jest to wyeliminowanie pośrednika na tym rynku transmisji telewizyjnych – przekonuje Seweryn Plotan.

Własne platformy OTT [Over The Top – udostępniane przez operatorów ich abonentom – red.] mają – poza Ekstraklasą – także UEFA czy hiszpańska La Liga. Materiały wideo poprzez własne serwisy streamingowe udostępniają też amerykańskie NBA i NHL.

 To wyzwanie pod kątem technologicznym z jednej strony, z drugiej strony kwestia przerzucenia odbiorców telewizji linearnej i zmiany nawyków – mówi Seweryn Plotan. – Telewizja jest bardzo wygodna, włączasz kanał i jest transmisja, a nie trzeba jej kupować. Dlatego to medium na pewno będzie jeszcze istniało wiele lat, jeśli nie zawsze. Pamiętam, że jeszcze parę lat temu, kiedy w MMA trzeba było zapłacić pierwszy raz za wideo on demand, to były głosy sprzeciwu, jak to ma działać. Dzisiaj to już jest zupełnie normalne. Przyszłe lata pokażą, czy to będzie standard na polskim rynku.

Nowym trendem jest też sponsoring e-sportu, którego popularność szybko rośnie. Newzoo podaje, że rynek wirtualnego sportu w 2019 roku może osiągnąć wartość 1,1 mld dol., a Polska to jeden z większych e-sportowych rynków.

 Różni się od tradycyjnego sportu grupą docelową. Dociera do młodych odbiorców w wieku 15–25 lat i są oni na pewno bardzo zaangażowani. Druga różnica to forma promocji sponsora. E-sport transmituje się za pomocą własnych platform komunikacyjnych, więc ma możliwość dodania wielu form promocji, myślę tutaj o formach digitalowych, wyświetlaniu logotypów itp. – mówi ekspert.

Czytaj także

Więcej ważnych informacji

Kalendarium

Handel

PIE: Coroczna grypa bardziej spowalnia wzrost gospodarczy Polski, niż może to zrobić koronawirus. Wszystko zależy od skuteczności walki z tą epidemią

Wpływ koronawirusa na polską gospodarkę będzie zależał od tego, czy Chinom uda się zwalczyć epidemię w I kwartale roku, i od tego, kiedy dotrze on do Polski. Zdaniem Piotra Araka, dyrektora Polskiego Instytutu Ekonomicznego, epidemia może obniżyć wzrost chińskiego popytu o 2 proc., co oznaczałoby dynamikę PKB na poziomie 5 proc., niższą niż w Polsce w 2018 roku. To nie powinno być odczuwalne przez polską gospodarkę. Jednak poważniejsze spowolnienie w Chinach na pewno odbije się na zamówieniach dla europejskiego, w tym również polskiego przemysłu.

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Komunikat

Ważne informacje dla dziennikarzy radiowych

Dziennikarze radiowi mają możliwość pobierania oryginalnego klipu dźwiękowego oraz  z lektorem w przypadku materiałów, w których ekspertami są obcokrajowcy.

Zapraszamy do kontaktu media|newseria.pl?subject=Kontakt%20dla%20medi%C3%B3w| style="background-color: rgb(255, 255, 255);"|media|newseria.pl 

Jak korzystać z materiałów Newserii?

Ważne informacje dla dziennikarzy i mediów

Wszystkie materiały publikowane w serwisach agencji informacyjnej Newseria przeznaczone są do bezpłatnej dystrybucji poprzez serwisy internetowe, stacje radiowe i telewizje, wydawców prasy oraz aplikacje pełniące funkcję agregatorów newsów. 

Szczegóły dotyczące warunków współpracy znajdują się tutaj.

Prawo

Przedsiębiorcy mają czas do poniedziałku na zgłoszenie się do tzw. małego ZUS-u plus. W ciągu kilku tygodni Ministerstwo Rozwoju zaproponuje firmom kolejne ulgi

Poniedziałek 2 marca to ostatni dzień przyjmowania zgłoszeń do tzw. małego ZUS-u plus, który wszedł w życie 1 lutego. W ciągu tego niespełna miesiąca skorzystało z tej możliwości 80 tys. małych firm, a łącznie małym ZUS-em objętych jest już 240 tys. podmiotów. Ministerstwo Rozwoju liczy na to, że część zaoszczędzonych pieniędzy przedsiębiorcy wykorzystają na rozwój działalności. W ciągu kilku tygodni resort ma zaproponować kolejny pakiet zachęt do inwestycji.

Praca

Rząd chce zachęcać młodych do pielęgniarstwa i położnictwa. Plan rozwoju tych zawodów rozpisany jest do 2030 roku

Zwiększenie liczby pielęgniarek i położnych w polskim systemie opieki zdrowotnej oraz powstrzymanie emigracji zarobkowej – to tylko niektóre z najważniejszych celów rządowej polityki na rzecz rozwoju obu tych zawodów. Rząd chce również zmotywować młodych ludzi do wyboru tej ścieżki kariery i utrzymać na rynku pracy osoby, które nabywają uprawnienia emerytalne. – Ważny jest również rozwój kompetencji i samodzielności – mówi Greta Kanownik, dyrektor w Ministerstwie Zdrowia. Temu służyć ma wprowadzenie porad pielęgniarskich w przychodniach.

 
 

Konsument

Ubój zwierząt w przydomowych rzeźniach nie zaszkodzi producentom mięsa. Nie powinien zagrażać także bezpieczeństwu żywności

– Ubój rolniczy w przydomowych rzeźniach nie zaszkodzi branży. Jeśli procedury będą przestrzegane, nic nikomu nie grozi – ocenia Wiesław Różański, prezes Unii Producentów i Pracodawców Przemysłu Mięsnego. Od połowy lutego każdy rolnik może otworzyć małą ubojnię i wprowadzać mięso na rynek na małą skalę, w ramach rolniczego handlu detalicznego czy działalności lokalnej. Dotychczas, jeśli chciał zabić zwierzę, musiał korzystać z pośrednictwa dużych zakładów. Teraz może to zrobić samodzielnie, ale konieczne jest jednak spełnienie szeregu kryteriów.