Newsy

Wzrost rynku obuwniczego zahamowany przez koronawirusa. Sklepy stacjonarne odpowiadały za 70 proc. sprzedaży

2020-04-02  |  06:20

Jeszcze w lutym firma CCC prognozowała wzrost rynku obuwniczego w tym roku na 3–4 proc. Dziś wiadomo, że trudno będzie utrzymać to tempo, ponieważ sklepy stacjonarne, które od ponad dwóch tygodni pozostają zamknięte, odpowiadały dotąd za 70 proc. sprzedaży. W tym czasie znacząco wzrósł jednak ruch w kanale online. Ten trend może się utrzymać także po opanowaniu pandemii i w znacznym stopniu może  wpłynąć na rynek. Podobnie jak zmiany pogodowe, ekologia oraz globalizacja trendów modowych.

– Część z konsumentów dotychczas niewykorzystująca cyfrowych kanałów do zakupów obuwia może się do nich trwale przekonać. Jako największy podmiot na rynku sprzedaży obuwia online widzimy silny wzrost sprzedaży w kanałach cyfrowych de facto od pierwszego dnia zamknięcia sklepów stacjonarnych, niemniej jednak trudno na dziś ocenić, na ile ten wzrost jest stały – mówi agencji Newseria Biznes Szymon Filipczak, head of strategy CCC.

Jak podkreśla, funkcjonowanie w tych nowych, nadzwyczajnych warunkach jest dużym wyzwaniem również dla firm z branży obuwniczej, które muszą działać przy ograniczonym dopływie gotówki z bieżącej sprzedaży.

– Należy na to nałożyć także sytuację makroekonomiczną i scenariusze wyhamowania wzrostu gospodarczego w najbliższych kwartałach. Spodziewamy się, że może to implikować przesuwanie się popytu konsumenckiego w kierunku niższych półek cenowych, co akurat jako CCC bardzo dobrze adresujemy – zapewnia Szymon Filipczak.

To oznacza, że prognozowany jeszcze w lutym przez spółkę wzrost rynku o kilka procent będzie trudny do utrzymania. W ostatnich latach nie było z tym problemów, bo rynek rozwijał się w tempie szybszym niż krajowa gospodarka.

W ostatnich latach zaszło na tym rynku wiele zmian. Jedną z nich jest rosnący udział kanału online, widoczny wyraźnie już od kilku kwartałów. Tego trendu sytuacja z koronawirusem nie odwróci, a wręcz przeciwnie, może nawet wzmocnić.

– Rynek zmienia się wraz z rosnącymi oczekiwaniami klientów w zakresie dostępności oferty, a więc wielokanałowości. Konsumenci oczekują dziś możliwości dokonywania zakupów w każdym momencie – mówi przedstawiciel CCC .

Jak podkreślił Szymon Filipczak podczas wywiadu realizowanego jeszcze przed wybuchem pandemii, kolejny istotny trend zauważalny na rynku ma związek z globalizacją i bardzo szybkim rozprzestrzenianiem się trendów modowych.

 Konsument oczekuje dziś przede wszystkim wygody, co obrazuje bardzo szybko rosnący segment obuwia sportowego. To w tej chwili najszybciej rosnący segment rynku – zarówno w Polsce, jak i w Europie. Ten trend nazywamy sneakeryzacją czy casualizacją. Obserwujemy go na ulicy czy w biurach – wszyscy odchodzimy dziś od stricte formalnego ubioru i obuwia na rzecz luźniejszego stylu – mówi ekspert CCC.

Polski konsument staje się coraz bardziej wymagający. Obok ceny, która nie jest już jedynym kryterium zakupowym, liczy się dla niego także jakość, dostępność produktu i zgodność z najnowszymi trendami w modzie.

– W różnych częściach świata preferencje klientów oczywiście się różnią. Dla przykładu, w regionie Zatoki Perskiej i Bliskiego Wschodu oferta letnia dominuje przez cały rok. W Europie Zachodniej klienci z kolei kładą duży nacisk na obuwie klasyczne, komfortowe. Projektanci kolekcji damskich na rynkach zachodnioeuropejskich częściej kierują się wygodą, klientki wybierają więc niższe szpilki niż kobiety w Europie Środkowo-Wschodniej. Jednak mamy przy tym pewne trendy ponadregionalne – jednym z nich jest właśnie szybki rozwój segmentu obuwia sportowego, obserwujemy go na wszystkich rynkach, na których jesteśmy obecni – mówi Szymon Filipczak.

W ostatnich latach czynnikiem, który wpływa na rynek obuwniczy, są też zmiany klimatyczne. Ze względu na cieplejsze temperatury i brak śnieżnych zim obuwie zimowe staje się mniej potrzebne, rośnie za to segment obuwia całorocznego.

 Zmiany klimatyczne prowadzą do wypłaszczania się sezonów pogodowych. Nie obserwujemy już tak śnieżnych zim, w tym roku na palcach jednej dłoni można policzyć dni, w których padał śnieg. Stąd też zmieniają się preferencje i oczekiwania konsumentów. Na ulicach widzimy, że część osób praktycznie przez całą zimę chodziła w obuwiu wiosennym. Równocześnie widzimy, że bardzo szybko rośnie właśnie segment obuwia sportowego – mówi ekspert CCC.

Rosnącego znaczenia w branży obuwniczej nabiera też ekologia. Konsumenci przywiązują coraz większą wagę do tego, z jakich materiałów – i jakiego pochodzenia – to obuwie jest wykonane. Grupa CCC zamierza w nadchodzących latach kłaść mocniejszy akcent na ten segment rynku.

– Widzimy rosnącą świadomość w zakresie produktów ekologicznych, rosną oczekiwania klientów związane z ochroną środowiska. Stąd jako Grupa CCC mamy już w ofercie produkty z odpowiednimi certyfikatami skór ekologicznych, chociażby linię Lasocki Kids. W tym roku planujemy poszerzenie tej oferty o kolejne linie produktowe. W tym roku pojawią się w niej właśnie produkty z linii eko – mówi Szymon Filipczak.

Czytaj także

Więcej ważnych informacji

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Transport

W transporcie ubywa pasażerów, ale przybywa gapowiczów. Długi za jazdę bez ważnego biletu przekraczają już 144 mln zł

Z powodu pandemii średni spadek przychodów ze sprzedaży biletów – zarówno w komunikacji miejskiej, jak i na kolei – szacuje się na ponad 80 proc. Z publicznego transportu wciąż nie korzysta tylu pasażerów, co wcześniej, za to pojawia się coraz więcej gapowiczów. W Rejestrze Dłużników BIG InfoMonitor figuruje ich już ponad 115 tys. z łącznym długiem 144,3 mln zł, a rekordzista z Pomorza ma do zapłaty ponad 219 tys. zł. Niższe wpływy z biletów, a z drugiej strony wzrost kosztów związany z zaostrzonymi procedurami bezpieczeństwa powodują, że przewoźnicy są coraz bardziej zniecierpliwieni i zdeterminowani w odzyskiwaniu długów.

Bankowość

Prof. Marian Noga: Banki w Polsce są w bardzo złej kondycji. Upadek choćby jednego z nich wywołałby efekt domina

Zysk sektora bankowego w pierwszych miesiącach br. spadł o ponad 40 proc. Rekordowo niskie stopy procentowe, odpływ kapitału z rynku bankowego, znaczny wzrost ryzyka kredytowego i upadłości banków, które może wywołać falę domina – to główne zagrożenia, którym sektor będzie musiał stawić czoła w nadchodzących miesiącach. Jak ocenia prof. Marian Noga z wrocławskiej WSB, efektem będzie dalsze zaostrzanie polityki kredytowej, co ograniczy dostępność finansowania w gospodarce, a banki uciekną w inne produkty inwestycyjne. – Niedługo Rada Polityki Pieniężnej będzie musiała podnieść stopy procentowe, żeby wzmocnić złotego i przeciwdziałać rosnącej inflacji, dzięki czemu banki zaczną powoli odrabiać straty związane z kredytowaniem gospodarki – dodaje.

Jak korzystać z materiałów Newserii?

Ważne informacje dla dziennikarzy i mediów

Wszystkie materiały publikowane w serwisach agencji informacyjnej Newseria przeznaczone są do bezpłatnej dystrybucji poprzez serwisy internetowe, stacje radiowe i telewizje, wydawców prasy oraz aplikacje pełniące funkcję agregatorów newsów. 

Szczegóły dotyczące warunków współpracy znajdują się tutaj.

Konsument

Tegoroczne wakacje pod znakiem ścisłych restrykcji. Na kolonie i obozy wyjedzie 80 proc. mniej uczniów [DEPESZA]

Około 240 tys. dzieci i młodzieży wyjedzie w tym roku na letnie kolonie i obozy. Te upłyną jednak pod znakiem ścisłych restrykcji. Dzieci muszą być przygotowane na stosowanie się do zasad higieny, a na organizatorów zostały nałożone dodatkowe wymogi. – Z kolei rodzice w tym roku poza organizacją i logistyką powinni bardziej skupić się na kwestiach zdrowia i pomyśleć o dodatkowym ubezpieczeniu dla dzieci – podkreślają przedstawiciele ERGO Hestii. Przyda się ono np. w razie nagłej choroby lub nieszczęśliwego wypadku.

Surowce

Polska zacieśnia współpracę z USA w sektorze energetyki. Kluczowy atom i dostawy skroplonego gazu

Dostawy skroplonego gazu to kluczowy obszar polsko-amerykańskiej współpracy w sektorze energetyki. PGNiG, które stawia na dywersyfikację dostaw i uniezależnianie się od rosyjskiego surowca, sukcesywnie zwiększa wolumen zakupu LNG od Amerykanów. Do 2024 roku będzie to ponad 9 mld m3 rocznie. Kolejnym perspektywicznym obszarem współpracy jest też energetyka jądrowa. – Pojawiają się kolejne zapowiedzi Amerykanów, którzy są zainteresowani uczestnictwem w polskim projekcie atomowym – mówi ekspert ds. energetyki Mateusz Kubiak.