Newsy

W Hamburgu rusza szczyt G20. Będzie on miał znaczenie głównie polityczne, nie gospodarcze

2017-07-07  |  06:50

Liderzy największych światowych gospodarek rozpoczynają dziś dwudniowy szczyt w Hamburgu. Na dzień przed rozpoczęciem spotkania i w dniu wizyty amerykańskiego prezydenta Donalda Trumpa w Polsce ogłoszono osiągnięcie ostatecznego porozumienia w sprawie wolnego handlu między Japonią a Unią Europejską. Choć do czasu rzeczywistego rozpoczęcia bezcłowej wymiany upłynie kilka lat, jest to sygnał przeciw protekcjonizmowi gospodarczemu, zapowiadanemu m.in. przez Donalda Trumpa. Sam szczyt będzie mieć jednak charakter głównie polityczny.

– G20 jest formułą spotkań pomiędzy przywódcami największych państw świata. Raz w roku odbywa się szczyt liderów tych krajów. Na ostatnim szczycie głównym postanowieniem było przypieczętowanie paktu klimatycznego, ratyfikowanie go przez głównych emitentów dwutlenku węgla, czyli USA i Chiny – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes dr Wiktor Wojciechowski, główny ekonomista Plus Banku. – Tymczasem miesiąc temu USA wycofały się z tego porozumienia, więc można powiedzieć, że ustalenia poprzedniego szczytu zostały wyrzucone do kosza.

Wycofanie się Stanów Zjednoczonych z pakietu klimatycznego, zapowiedzi chronienia własnego rynku oraz stosunek do współpracy obronnej w ramach NATO to trzy zapalne punkty, które wymieniła Angela Merkel w wywiadzie poprzedzającym szczyt G20. Wprawdzie amerykański prezydent podczas wizyty w Warszawie wspomniał o artykule 5. Traktatu Północnoatlantyckiego, dotyczącym kolektywnej obrony, czego brak wypominano mu po wcześniejszej wizycie w Brukseli, powtórzył jednak, że oczekuje większego zaangażowania finansowego Europy.

Na szczycie G20 spotykają się przedstawiciele 19 państw z całego świata (w tym czterech członków UE: Niemiec, Włoch, Wielkiej Brytanii i Francji) oraz samej wspólnoty jako całości. Do Hamburga poza Donaldem Trumpem i Angelą Merkel zawitają więc Władimir Putin, Emmanuel Macron, prezydent Chin Xi Jingping, przewodniczący Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker czy premier Japonii Shinzo Abe. Dwaj ostatni politycy, wraz z Donaldem Tuskiem ogłosili w przeddzień rozpoczęcia szczytu porozumienie ws. wolnego handlu między UE a Japonią.

– Najważniejszą konkluzją z tego szczytu będzie prawdopodobne zakończenie negocjacji między UE a Japonią odnośnie do wolnego handlu. To ma o tyle symboliczne znaczenie, że w ostatnim czasie UE zawarła takie porozumienie z Kanadą, teraz będzie porozumienie z Japonią, a więc jest postęp w wymianie handlowej – tłumaczy Wojciechowski. – Stoi to w sprzeczności z zapowiedziami Donalda Trumpa, że wycofuje się z pakietu klimatycznego i uważa, że wolny handel nie służy Stanom Zjednoczonym.

Firmy z Unii Europejskiej płacą ok. 1 mld euro ceł rocznie w ramach wymiany handlowej z Japonią. Dla całej wspólnoty, ale i dla Polski, to przede wszystkim szansa na tańszy eksport żywności. Obecnie Polska ma zdecydowanie ujemne saldo handlowe z Krajem Kwitnącej Wiśni – w I kw. 2017 roku eksport znad Wisły miał wartość 561 mln zł (to 1/24 całego eksportu Polski do Azji), podczas gdy import wyniósł przeszło 3 mld zł, co stanowi 1/16 przywozu z tego kontynentu. W dodatku ten pierwszy spadł o niemal 14 proc., podczas gdy wwóz zwiększył się o ponad 18 proc.

– Nie sądzę, aby szczyt G20 miał zasadnicze znaczenie dla Polski. Gdyby miało tam dojść do istotnych ustaleń, to byłyby one przygotowywane już wcześniej. Jedynym elementem, oczywiście ważnym, jest porozumienie handlowe między UE a Japonią, natomiast nie jest ono zależne od samego szczytu G20 – przekonuje główny ekonomista Plus Banku.

Podkreśla też, że mimo wszelkich sporów i różnic, Stany Zjednoczone i Europa potrzebują siebie nawzajem i gospodarczo są na siebie skazane. Atmosfera poprzedniej wizyty amerykańskiego prezydenta na Starym Kontynencie przy okazji szczytu G7 pod koniec maja w Europie była chłodna. Kolejne spotkanie szerszym gronie może być szansą na choćby niewielkie ocieplenie relacji.

– Szczyt G20 będzie miał głównie znaczenie polityczne. Ostatnia wizyta Trumpa w Europie zakończyła się wyrażoną wprost konkluzją kanclerz Merkel, że Europa musi zacząć liczyć przede wszystkim na siebie. Być może Trump będzie chciał zmienić wrażenie, które pozostało po jego ostatniej wizycie w Europie – uważa Wiktor Wojciechowski. – Jakiekolwiek działania protekcjonistyczne, o których w czasie kampanii wyborczej i w pierwszych miesiącach prezydentury mówił Donald Trump, absolutnie nie będą służyły umocnieniu współpracy.

Czytaj także

Transmisje online

Kalendarium

Więcej ważnych informacji

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Ochrona środowiska

Obowiązki w zakresie zrównoważonego rozwoju staną się mniej uciążliwe. Będą dotyczyć tylko największych firm

Na pierwszy ogień deregulacji w Unii Europejskiej poszły przepisy dotyczące sprawozdawczości zrównoważonego rozwoju. Obowiązki w tym zakresie będą, zgodnie z planem KE, się koncentrowały na największych podmiotach, co stanowi duże ułatwienie dla średnich podmiotów i małych firm w łańcuchach dostaw, ale też może zmienić proces dochodzenia do neutralności klimatycznej w UE. Raportowanie wpływu na środowisko rzeczywiście wiąże się z dużym wysiłkiem i kosztami, czego firmy się obawiają, ale z drugiej strony coraz więcej podmiotów widzi w tym cenne narzędzie do analizy i dodatkową wartość.

Telekomunikacja

Wykluczenie cyfrowe szczególnie dotyka generacji silver. T-Mobile wystartował z darmowymi kursami z obsługi smartfona

44 proc. Polaków w 2023 roku posiadało przynajmniej podstawowe kompetencje cyfrowe przy średniej unijnej na poziomie 56 proc. – wynika z danych Eurostatu. Dla grupy osób powyżej 55. roku życia odsetek ten wynosi kilkanaście procent. T-Mobile – w ramach projektu „Sieć Pokoleń” – burzy cyfrowe bariery oraz pokazuje, jakie możliwości daje technologia. W tym prowadzi cykl warsztatów stacjonarnych oraz udostępnia kurs online z podstaw obsługi smartfona.

Konsument

Spada spożycie alkoholu wśród młodzieży. Coraz mniej nastolatków wskazuje na jego łatwą dostępność

Alkohol jest najbardziej rozpowszechnioną wśród polskiej młodzieży substancją psychoaktywną, choć jego spożycie przez nastolatków znacznie spadło w ciągu trzech ostatnich dekad. Wciąż spory odsetek 15–16-latków uważa, że alkohol jest dla nich łatwo dostępny, ale o ile w przypadku piwa spadek w tym obszarze jest znaczący, o tyle w przypadku wódki delikatny trend spadkowy został w ostatnim badaniu zahamowany. Dostępność zaczyna się jednak nie w sklepie, ale już w domu. Co piąty rodzic jest w tej kwestii na tyle liberalny, że godzi się na spożywanie alkoholu przez dziecko w swojej obecności.

Partner serwisu

Instytut Monitorowania Mediów

Szkolenia

Akademia Newserii

Akademia Newserii to projekt, w ramach którego najlepsi polscy dziennikarze biznesowi, giełdowi oraz lifestylowi, a  także szkoleniowcy z wieloletnim doświadczeniem dzielą się swoją wiedzą nt. pracy z mediami.