Newsy

Zbliża się termin składania CIT. Firmy inwestujące w innowacje mogą liczyć na coraz wyższą ulgę podatkową

2018-03-22  |  06:20

Przedsiębiorstwa, które inwestowały w badania i rozwój w 2017 roku, już wkrótce odliczą do 50 proc. kosztów kwalifikowanych. Tegoroczne inwestycje w innowacje przyniosą firmom jeszcze wyższe oszczędności – 100 proc. odliczenia kosztów kwalifikowanych niezależnie od wielkości firmy i nawet 150 proc. dla centrów badawczo-rozwojowych. Wprowadzone w styczniu zmiany w zasadach odliczeń mają zwiększyć atrakcyjność mało popularnej do tej pory ulgi na działalność badawczo-rozwojową. Nowe przepisy uprościły też zasady rozliczenia kosztów pracowniczych. Do tej pory to właśnie one stanowiły największy problem dla firm rozliczających ulgę na badania i rozwój.

– Z końcem marca upływa termin składania deklaracji rozliczeniowej na podatek dochodowy od osób prawnych. Przedsiębiorcy już od dwóch lat mają prawo i przywilej skorzystania z ulgi na działania badawczo-rozwojowe. Ulga podatkowa to bardzo prosty instrument fiskalny, który polega na tym, że od podstawy opodatkowania podatnik może odpisać koszty, które uznane są przez ustawodawcę jako koszty kwalifikowane – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Magdalena Burzyńska, dyrektor zarządzająca Ayming Polska.

Ulga na badania i rozwój została wprowadzona w 2016 roku i od tego czasu jest sukcesywnie rozwijana. W 2016 roku wartość odliczenia dla przedsiębiorstw inwestujących w B+R wynosiła 30 proc. kosztów pracowników zatrudnionych w celu realizacji działalności B+R oraz 20 proc. (dla MŚP) lub 10 proc. (dla dużych firm) pozostałych kosztów kwalifikowanych. Dzięki zmianom wprowadzonym pod koniec 2016 roku – w ramach tzw. małej ustawy o innowacyjności – firmy za 2017 rok mogą odliczyć już 50 proc. kosztów pracowników zatrudnionych w celu realizacji działalności B+R oraz 50 proc. (MŚP) lub 30 proc. (duże firmy) pozostałych kosztów kwalifikowanych.

– Trzeba zaznaczyć, że działalność badawczo-rozwojowa może być rozumiana bardzo szeroko. Nie oznacza tylko i wyłącznie bardzo zaawansowanych i skomplikowanych procedur badawczo-rozwojowych. To również każde działanie prowadzone w ramach regularnej, operacyjnej działalności przedsiębiorstwa, które nosi znamiona innowacyjności. Mowa na przykład o ulepszonej recepturze jogurtu, aktualizacji systemu informatycznego czy stworzeniu prototypu nowej maszyny – wyjaśnia Magdalena Burzyńska.

Dyrektor zarządzająca Ayming Polska zwraca uwagę, że do tej pory z ulgi na B+R skorzystała niewielka liczba przedsiębiorstw, ze względu na jej niską atrakcyjność. Sytuację może zmienić tzw. duża ustawa o innowacyjności, która weszła w życie z początkiem tego roku.

 Wprowadza ona bardzo korzystne zmiany dla przedsiębiorstw, które będą mogły łatwiej i w dużo większym zakresie skorzystać z odliczeń podatkowych. Duża ustawa o innowacyjności wprowadza dla przedsiębiorstw dużo hojniejsze odliczenia podatkowe. Przedsiębiorcy będą mogli odliczyć 100 proc. kosztów kwalifikowanych, poniesionych w 2018 roku na działalność badawczo-rozwojową [niezależnie od wielkości firmy – red.]. Dodatkowo, przedsiębiorstwa działające w specjalnych strefach ekonomicznych będą mogły skorzystać również z odliczenia podatkowego w zakresie kosztów, które nie są związane bezpośrednio z działalnością w tych strefach – wyjaśnia Magdalena Burzyńska.

Nowe przepisy wprowadzają jeszcze większe odliczenie dla przedsiębiorstw, które mają status centrum badawczo-rozwojowego. W 2018 roku będą one mogły odliczyć  nawet 150 proc. poniesionych kosztów kwalifikowanych.

– Duża ustawa o innowacyjności znacznie rozszerza katalog kosztów kwalifikowanych, które przedsiębiorca będzie mógł odliczyć od podstawy opodatkowania. Mowa przede wszystkim o specjalistycznym sprzęcie, który nie mógł stanowić środka trwałego i w związku z tym nie mógł być do tej pory amortyzowany. Taki sprzęt, który w praktyce stanowi wyposażenie laboratoriów [naczynia, przybory laboratoryjne, urządzenia pomiarowe wykorzystywane bezpośrednio w pracach badawczo-rozwojowych – red.] będzie kosztem kwalifikowanym, który można odliczyć od podstawy opodatkowania – mówi Magdalena Burzyńska.

Do kosztów kwalifikowanych zaliczone będą również koszty nabycia usługi badań i pomiarów zleconych wyłącznie na potrzeby prowadzonych prac B+R. Dodatkowo duże przedsiębiorstwa zyskają możliwość odliczenia kosztów nabycia i utrzymania patentów i innych praw własności intelektualnej, co do tej pory zarezerwowane było tylko dla małych i średnich przedsiębiorstw.

Dyrektor zarządzająca Ayming Polska zwraca uwagę, że jedną z ważniejszych zmian wprowadzonych przez dużą ustawę o innowacyjności jest też ułatwienie rozliczania kosztów osobowych pracowników, którzy są zaangażowani w działalność badawczo-rozwojową.

Koszty osobowe stanowią dla wielu przedsiębiorstw największą część wydatków związanych z B+R. Rozliczenie ich stanowiło też największy problem dla przedsiębiorstw, korzystających z ulgi w ubiegłym roku. Firmy, a nawet same organy podatkowe, miały problem z interpretowaniem, na jakiej podstawie zaliczyć do ulgi B+R czas pracownika poświęcony na działalność badawczo-rozwojową.

– Dzisiaj wystarczy ewidencjonowanie czasu pracy pracowników, żeby jasno określić, ile czasu poświęcają na działalność badawczo-rozwojową oraz na inne powierzone im zadania. Dodatkowo za 2018 r. firmy odliczą również koszty współpracowników zatrudnionych na umowach cywilnoprawnych, pod warunkiem, że zajmują się wyłącznie działaniami B+R – mówi Magdalena Burzyńska.

Wprowadzone zmiany są bardzo korzystne. Nowa ulga na działalność badawczo-rozwojową jest hojniejsza dla przedsiębiorstw, łatwiej jest ją również uzyskać. Ważne, że mogą skorzystać z niej nie tylko duże przedsiębiorstwa o skomplikowanej strukturze, posiadające rozbudowane działy badawczo-rozwojowe, lecz również start-upy i mniejsze przedsiębiorstwa, które chcą inwestować w badania i rozwój, a nie zawsze mogą korzystać z unijnych środków czy innych funduszy wspierających.

Czytaj także

Kalendarium

Patronaty Newserii

MSPO - Targi Obronne Zbrojeniowe 2019 - Kielce
XXIX Forum Ekonomiczne - Krynica

Polityka

Baltic Pipe zgodnie z planem w 2022 roku. Pierwsza umowa z amerykańską firmą już podpisana

Projekt Baltic Pipe jest realizowany zgodnie z harmonogramem, a termin 2022 roku zostanie dotrzymany – poinformował pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej Piotr Naimski. Gaz-System zawarł już pierwszy, wart ponad 0,5 mld zł kontrakt inwestorki w ramach tego projektu. Umowa z amerykańską firmą Solar Turbines jest jednocześnie jednym z największych w Polsce kontraktów w sektorze gazu. Jak podkreśla Naimski, współpraca polsko-amerykańska w sektorze energetycznym się zacieśnia, a stanowiska USA, m.in. w sprawie gazociągu North Stream 2, są zbieżne z polskimi.

Prawo

Nowa matryca VAT ułatwi życie przedsiębiorcom, ale ceny niektórych towarów mogą wzrosnąć

W kwietniu 2020 roku ma wejść w życie nowa matryca stawek VAT. Celem zmian jest uporządkowanie obecnej sytuacji, która powoduje wśród przedsiębiorców kłopoty interpretacyjne. Nowym i korzystnym dla nich rozwiązaniem ma być tzw. wiążąca informacja stawkowa, która ma zapewnić podatnikom większą ochronę na wypadek kontroli organów podatkowych. Będzie można się ubiegać o nią wcześniej, już w listopadzie br. Jednocześnie konsumenci muszą być przygotowani na to, że w przypadku niektórych towarów i usług stawki VAT zostaną podwyższone, co może się wiązać ze wzrostem cen.

IFA 2019 Berlin

Przemysł

Katowice z roku na rok tracą mieszkańców. Miasto chce zahamować ten trend poprzez ulgi i zniżki dla zameldowanych

Tylko w ubiegłym roku stolica aglomeracji śląskiej skurczyła się o 3,2 tys. mieszkańców. Ich liczba ostatni raz przekroczyła 300 tys. ponad siedem lat temu, od tego czasu katowiczan systematycznie ubywa. Przyczyną nie jest już emigracja zarobkowa, lecz rosnące ceny nieruchomości i powroty emerytów w rodzinne strony. Odwrócenie tego trendu to jeden z priorytetów władz miasta, które chcą to robić poprzez inwestycje w infrastrukturę kulturalno-sportową, bazę dydaktyczną i przyciąganie inwestorów. 

Złote Spinacze 2019

Handel

Osoby kupujące w sieci to przeważnie zadowoleni klienci. Doceniają głównie szeroki wybór produktów i szybkie płatności

W skali od 0 do 10 średni poziom satysfakcji klienta kupującego w internecie wynosi 7,8 – wynika z raportu Mobile Institute „Customer Happiness Index”. Kluczowym elementem, który buduje to zadowolenie, a często też warunkuje zakup, jest system płatności. Brak odpowiedniej dla klienta formy płatności może zdecydować o porzuceniu koszyka. Kupujący coraz chętniej dzielą się z innymi swoimi doświadczeniami z zakupów, a opinie innych internautów są często przy wyborze produktu ważniejsze niż samodzielnie wyszukane informacje.