Newsy

10 tys. czujników umieszczonych w szkołach będzie badać jakość powietrza. Edukacja dzieci, ich rodziców i nauczycieli ma pomóc w walce ze smogiem

2019-10-22  |  06:30
Mówi:Marek Zagórski, minister cyfryzacji

Bartłomiej Klinger, zastępca dyrektora ds. projektów administracyjno-edukacyjnych, NASK

Dariusz Milewski, dyrektor Zespół Szkół im. Żołnierzy Armii Krajowej w Makowie Mazowieckim

Nie tylko przemysł i spaliny samochodów odpowiadają za smog. Największym problemem są domowe piece grzewcze opalane drewnem lub węglem. W Polsce niska emisja odpowiada za 52 proc. pyłów PM10 oraz 82 proc. benzo(a)pirenu w powietrzu. Kluczowa jest zmiana przyzwyczajeń, do tego jednak niezbędna jest edukacja. Edukacyjna Sieć Antysmogowa pomaga w zmianie przyzwyczajeń. Czujniki zanieczyszczenia powietrza umieszczone w szkołach są wysyłane do NASK za pośrednictwem internetu lub Ogólnopolskiej Sieci Edukacyjnej. Do projektu dołączyło już ponad 330 szkół i 50,5 tys. uczniów.

Projekt Edukacyjnej Sieci Antysmogowej jest w dużej mierze synergicznym z Ogólnopolską Siecią Edukacyjną. Jest to narzędzie edukacyjne, które może być wykorzystywane do działań z zakresu ochrony środowiska. W projekcie generowanych jest ogromna liczba danych z wielu czujników, na razie mamy ich co prawda kilkaset, ale zakładamy, że będziemy ich mieli kilka tysięcy. A to oznacza, że będziemy dysponować bardzo dużą bazą danych, które muszą być transferowane – podkreśla w rozmowie z agencją Newseria Biznes Marek Zagórski, minister cyfryzacji.

W ramach Ogólnopolskiej Sieci Edukacyjnej do końca 2020 roku ponad 30,5 tys. szkół w 19,5 tys. lokalizacji w całej Polsce ma zostać podłączonych do szybkiego internetu światłowodowego. Dzięki OSE wszystkie szkoły mają przejść na cyfrowy model edukacji. Program ESA jest przykładem wykorzystania szybkiego internetu do celów edukacyjnych.

Wykorzystanie różnych nośników informacji jest kluczowe dla procesu edukacyjnego. Szkoła nie jest w stanie zapewnić wszystkich możliwych pomocy dydaktycznych, a baza tych pomocy znajduje się tak naprawdę w sieci – przekonuje Dariusz Milewski, dyrektor Zespołu Szkół im. Żołnierzy Armii Krajowej w Makowie Mazowieckim.

Obecnie jednak, jak wynika z badania „Nastolatki 3.0” przeprowadzonego przez NASK, w polskich szkołach nowe technologie są na razie wykorzystywane głównie w sposób bierny – ponad 80 proc. uczniów przyznaje, że jeżeli nauczyciele wykorzystują już internet na zajęciach, to najczęściej do odtwarzania filmów i prezentacji. Dzięki OSE ma się to już wkrótce zmienić.

Zbudowaliśmy sieć szkieletową bazującą na 16 węzłach i jednocześnie przyłączamy kolejne szkoły. W tej chwili mamy ponad 7 tys. szkół z instalacją, z tego blisko 4 tys. mają już sygnał, możliwość korzystania ze wszystkich usług OSE. Do końca roku tych szkół ma być 10–11 tys. – zapowiada Marek Zagórski.

Dzięki OSE możliwy jest rozwój projektu ESA, czyli Edukacyjnej Sieci Antysmogowej. Program edukacyjny ma upowszechnić wiedzy o tym, jak powstaje smog, jaki wpływ ma na nasze zdrowie, uczy też, jak zapobiegać zanieczyszczeniom powietrza.

Projekt polega na tym, żeby opomiarować polskie szkoły, połączyć te informacje w jedną sieć i zaprezentować, jakie informacje à propos czystości powietrza wokół tych szkół się mogą pojawić. W ślad za tym chcemy pójść z edukacją, żeby nauczyć dzieci, nauczycieli i rodziców, z czym się wiąże to, że powietrze jest czyste albo, że jest zanieczyszczone, co zrobić, żeby było coraz czystsze, jak możemy wpływać na powietrze, nie paląc nieodpowiednimi rzeczami – tłumaczy Bartłomiej Klinger, dyrektor ds. projektów administracyjno-edukacyjnych NASK.

Jak podaje NASK, w Polsce to nie przemysł i spaliny samochodów odpowiadają za smog. W największym stopniu odpowiedzialne są domowe piece grzewcze opalane drewnem lub węglem. Właśnie niska emisja odpowiada za 52 proc. pyłów zawieszonych PM10 oraz 82 proc. benzo(a)pirenu. Pomaga to zmierzyć 337 czujników umieszczonych w szkołach, ale docelowo mają być zamontowane w co najmniej 10 tys. placówkach.

Byliśmy pierwszą z dziesięciu pilotażowych szkół, gdzie zamontowano czujnik zanieczyszczenia powietrza, co pozwoliło nam na rozpoczęcie akcji uświadamiającej. Sami się zmagamy jako mieszkańcy tego obszaru właśnie z tym zanieczyszczeniem. Maków to kominy przestarzałych instalacji grzewczych, które produkują wyłącznie smog. Dlatego przyjęliśmy na siebie wyzwanie uświadomienia zagrożeń związanych z zanieczyszczeniem powietrza – mówi Dariusz Milewski.

Do projektu ESA dołączył Microsoft. Dzięki sztucznej inteligencji i chmurze obliczeniowej będzie można lepiej analizować dane i przewidzieć pomiary.

Podpisaliśmy porozumienie z firmą Microsoft po to, żeby zaangażować ich potencjał technologiczny i częściowo też finansowy do wsparcia procesu analizy danych, które zbieramy z czujników w sieci ESA. Firma Microsoft zaoferowała współpracę, zarówno własną, jak i partnerów swoich technologicznych w przygotowaniu modelu analitycznego, który sprawdzi te dane, poogląda te wszystkie dane historyczne i bieżące. Będzie też w stanie podpowiedzieć, co może być jutro, pojutrze, za tydzień – wskazuje Bartłomiej Klinger.

W sezonie 2018/2019 (styczeń–marzec) w ramach projektu 209 szkół zostało objętych edukacją. Eksperci przeszkolili 3 093 nauczycieli. W zajęciach, warsztatach i akcjach informacyjnych wzięło udział 50 598 uczniów, 33 963 rodziców i opiekunów oraz 923 mieszkańców miejscowości w pobliżu zaangażowanych szkół.

Aby pomóc gminom włączyć się do projektu, NASK pod patronatem Ministerstwa Cyfryzacji rozpoczyna nowy, poszerzony program „Razem dla czystego powietrza”, który ma na celu mobilizację gmin do podejmowania działań na rzecz poprawy jakości powietrza.

Czytaj także

Więcej ważnych informacji

Komunikat

Ważne informacje dla dziennikarzy radiowych

Dziennikarze radiowi mają możliwość pobierania oryginalnego klipu dźwiękowego oraz  z lektorem w przypadku materiałów, w których ekspertami są obcokrajowcy.

Zapraszamy do kontaktu media|newseria.pl?subject=Kontakt%20dla%20medi%C3%B3w| style="background-color: rgb(255, 255, 255);"|media|newseria.pl 

Transport

Branża transportowa nie skorzysta na tarczy antykryzysowej. Bez realnej pomocy przewoźników czeka fala upadłości

– Branża transportowa znalazła się w tragicznej sytuacji, przewoźnicy stoją pod ścianą – mówi Jan Buczek, prezes Zrzeszenia Międzynarodowych Przewoźników Drogowych w Polsce. Jak podkreśla, przedsiębiorcy bardzo liczyli na rozwiązania zawarte w rządowej tarczy antykryzysowej, ale ta praktycznie nie objęła branży transportowej. Bez rządowej kroplówki i zastrzyku finansowania czeka ją fala upadłości. Część właścicieli firm działających w branży, która zatrudnia ponad 0,5 mln pracowników, już rozpoczęła zwolnienia.

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Bankowość

Alior modernizuje swoje oddziały. Stawia także na rozwój usług online

Klienci bankowości oczekują przede wszystkim wygody, a budowanie ich pozytywnych doświadczeń jest opłacalne. Co drugi klient poleci usługi banku, z którego jest usatysfakcjonowany wynika z badań PwC. Alior Bank prowadzi szeroko zakrojone analizy satysfakcji i potrzeb klientów i na tej podstawie rozpoczął już proces modernizacji swoich placówek. Stawia na ich digitalizację oraz zapewnienie klientom komfortu i dyskrecji, a dodatkowo każda z nich ma też być proekologiczna. 

Jak korzystać z materiałów Newserii?

Ważne informacje dla dziennikarzy i mediów

Wszystkie materiały publikowane w serwisach agencji informacyjnej Newseria przeznaczone są do bezpłatnej dystrybucji poprzez serwisy internetowe, stacje radiowe i telewizje, wydawców prasy oraz aplikacje pełniące funkcję agregatorów newsów. 

Szczegóły dotyczące warunków współpracy znajdują się tutaj.

Infrastruktura

Jerzy Kurella: 1,5 mld dol. od Gazpromu trzeba przeznaczyć na racjonalne inwestycje w wydobycie krajowe oraz produkcję biogazu

Cena gazu w kontrakcie jamalskim była nierynkowa i przez lata zawyżana – uznał Trybunał Arbitrażowy w Sztokholmie, który wydał wyrok kończący ponad pięcioletni spór o zmianę formuły ceny gazu pomiędzy rosyjskim Gazpromem i PGNiG na korzyść polskiej spółki. Nakazał też wstecznie zmienić sposób naliczania ceny gazu w kontrakcie jamalskim. Nowa formuła będzie ściśle powiązana z notowaniami tego surowca w Europie Zachodniej. PGNiG szacuje, że w związku z tą zmianą Gazprom będzie musiał zwrócić jej nadpłatę w wysokości 1,5 mld dol., czyli ok. 6,2 mld zł. – Ta kwota powinna zostać przeznaczona na racjonalnie prowadzone inwestycje w wydobycie krajowe oraz technologie związane z produkcją biogazu – zauważa były prezes spółki Jerzy Kurella.