Newsy

2019 rok należał do SUV-ów. W najbliższych latach na rynku będą rządzić hybrydy

2020-02-05  |  06:30

Upodobanie polskich i europejskich klientów do SUV-ów nie słabnie. W 2019 roku marka Volvo sprzedała globalnie ponad 700 tys. samochodów, w tym prawie 11 tys. na rynku polskim. Niezmiennie najchętniej kupowanym modelem pozostaje XC60. Strategia marki na nadchodzący rok to sprzedaż na poziomie 800 tys. aut i pierwsze kroki w kierunku elektryfikacji. Volvo zamierza podwoić sprzedaż hybryd typu plug-in, a od tego roku w sprostaniu unijnym limitom emisji CO2 pomoże marce również pierwszy elektryk, którego najpierw będzie można kupić na rynkach zachodnioeuropejskich. 

W zeszłym roku Volvo globalnie pobiło swój rekord, sprzedając ponad 700 tys. samochodów, i ten pułap naszej marce udało się przebić po raz pierwszy. Z kolei w Polsce zabrakło dosłownie kilkunastu samochodów do poziomu 11 tys. sztuk, co również  jest rekordowym wynikiem – podkreśla w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Biznes Stanisław Dojs, PR manager Volvo Car Poland.

W Polsce Volvo rośnie nieco szybciej niż cały rynek motoryzacyjny. W ubiegłym roku ta dynamika wyniosła 5 proc. przy 4,5-proc. wzroście rynku.

Globalnie Volvo umocniło w zeszłym roku swoją pozycję na kluczowych rynkach, głównie w Europie, gdzie marka sprzedała ok. 300 tys. samochodów, oraz w Stanach Zjednoczonych, gdzie sprzedaż wzrosła o ponad 10 proc. do poziomu ok. 108 tys. sztuk.

W Chinach również zanotowaliśmy dwucyfrowy wzrost i tam poziom sprzedaży po raz pierwszy przekroczył 150 tys. samochodów. To oznacza, że Chiny ponaddwukrotnie przeskoczyły rynek macierzysty, który jeszcze kilka lat temu był dla Volvo jednym z największych. Dzisiaj to właśnie Chiny i Europa ze sprzedażą na poziomie 300 tys. aut są dla nas najważniejszymi rynkami – wskazuje Stanisław Dojs.

W Polsce już od lat najlepiej sprzedającym się samochodem – nie tylko z portfolio Volvo, lecz w całym segmencie premium – pozostaje model XC60. W 2019 roku marka sprzedała ich prawie 4,5 tys. Polski rynek nie odbiega pod tym względem od światowego, na którym ten model SUV-a również notuje największą sprzedaż.

Numerem dwa do tej pory, zarówno na świecie, jak i w Polsce, był model XC90, a w tym roku wyprzedził go XC40 [sprzedaż tych modeli w Polsce wyniosła odpowiednio 1,76 tys. i 1,27 tys. – red.]. To oznacza, że wśród najlepiej sprzedających się samochodów mamy trzy SUV-y, kolejno: średni, mały i największy – wymienia Stanisław Dojs.

Segment SUV-ów jest jednym z najszybciej rosnących na rynku motoryzacyjnym. Już od kilku lat SUV-y są najchętniej wybieranymi samochodami w Europie, a preferencje polskich klientów nie odbiegają pod tym względem od światowych trendów. W Polsce SUV-y odpowiadają za ok. 70 proc. całkowitej sprzedaży Volvo.

Ludzie kochają SUV-y i to jest trend cywilizacyjny. W tej chwili wszystkie samochody, które kiedyś były kompaktowe czy kombi, dzisiaj są podnoszone, zamieniają się w małe SUV-y czy crossovery. Z badań, które przeprowadziliśmy, wprowadzając na rynek model XC40, wynikało, że ludzie siedzący wyżej czują się bezpieczniej i mają lepszą widoczność. Jest więc wiele psychologicznych aspektów, które przemawiają za tym, że takie samochody bardziej odpowiadają klientom. Spodziewamy się, że w najbliższych latach SUV-y nadal będą bardzo modne – mówi ekspert.

Cel Volvo na 2020 rok zakłada globalną sprzedaż na poziomie 800 tys. sztuk, czyli o 100 tys. więcej niż w roku ubiegłym. W Polsce marka także spodziewa się kolejnego rekordu.

Nie deklarujemy dokładnych liczb, ale sprzedamy na pewno ponad 11 tys. samochodów w ciągu roku. Mamy też określone modele, za pomocą których chcemy tę sprzedaż zrealizować. Jesteśmy dobrze przygotowani na nadejście elektryfikacji, która bardzo wiele zmieni na rynku – zaznacza Stanisław Dojs.

Jak podkreśla, elektryfikacja na rynku motoryzacyjnym jest już nieunikniona, co wynika chociażby z prawodawstwa Unii Europejskiej. Od 2020 roku w UE zaczęły obowiązywać nowe normy emisji CO2 dla samochodów – limit będzie wynosić 95 g dwutlenku węgla na przejechany kilometr. Producenci samochodów nieco cięższych i z segmentu premium mają minimalnie wyższe limity (107 g CO2/km). Od 2025 roku UE planuje wprowadzić ich kolejną redukcję o 15 proc. Większość producentów przygotowuje się do ostrzejszych unijnych norm, wprowadzając do gamy modelowej hybrydy i elektryki, które mają pozwolić im zmieścić się w narzuconych limitach.

Nie wystarczy już zmniejszać pojemności silnika, aby sprostać nakładanym limitom. Trzeba też dołożyć niezbędny komponent elektryczny, czyli bezemisyjny. Miks tych trzech rodzajów samochodów: elektrycznych, hybrydowych oraz hybryd typu plug-in spowoduje obniżenie średniej emisji CO2 dla całej branży. Nasza strategia koncentruje się przede wszystkim na hybrydach typu plug-in, a od końcówki tego roku w ograniczaniu emisji pomogą nam też samochody w pełni elektryczne – zapowiada Stanisław Dojs.

Już od kilku lat marka stopniowo wycofuje z oferty silniki większe niż 2 l i diesle. Od ubiegłego roku wszystkie nowo prezentowane modele Volvo są już hybrydami. Lada moment ruszy również sprzedaż pierwszego w pełni elektrycznego samochodu tej marki, ale na razie nie w Polsce.

Jego sprzedaż rozpocznie się od Europy Zachodniej, gdzie zapotrzebowanie na te samochody jest dużo większe. Planujemy też podwoić udział hybryd typu plug-in z nieco ponad 2 proc. do 5 proc. Spodziewamy się również, że podwoi się sprzedaż hybryd typu mild z ubiegłorocznego poziomu ok. 1 tys. sztuk – mówi Stanisław Dojs.

Jak ocenia, w perspektywie kilku nadchodzących lat rynek będzie należeć właśnie do samochodów hybrydowych, w tym hybryd typu plug-in, natomiast później stopniowo coraz bardziej będą upowszechniać się na nim elektryki.

W ubiegłym roku sprzedaliśmy około 250 hybryd ładowanych z gniazdka. To jest jeden z lepszych wyników w Polsce, mało kto sprzedał tych samochodów więcej od nas. Volvo należy do pierwszej trójki marek najliczniej reprezentowanych wśród 10 tys. elektryków i hybryd typu plug-in zarejestrowanych w Polsce. Jesteśmy pewni, że w 2020 roku nasze rynkowe udziały będą nadal zauważalnie rosnąć – mówi PR manager Volvo Car Poland.

Czytaj także

Więcej ważnych informacji

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Sport

Siłownie i kluby fitness szykują się na przyjęcie klientów od 6 czerwca. Z ich usług tuż po otwarciu chce skorzystać 9,5 mln Polaków

W trakcie lockdownu 43 proc. Polaków ograniczyło swoją aktywność fizyczną, głównie ze względu na zamknięcie obiektów sportowych. Prawie 40 proc. nie podjęło żadnej aktywności w ciągu ostatnich 30 dni – wynika z badania MultiSport Index Pandemia. Optymistyczne jest jednak to, że 85 proc. Polaków, czyli ok. 27 mln osób, zamierza ćwiczyć częściej po zakończeniu pandemii, a aż 9,5 mln planuje skorzystać z obiektów sportowo-rekreacyjnych tuż po ich ponownym otwarciu. Siłownie, baseny i kluby fitness przygotowują się już do przyjęcia klientów w nowym reżimie sanitarnym, co nastąpi od 6 czerwca.

IT i technologie

Druk 3D niezastąpiony w czasie pandemii. Mimo to wiele mniejszych firm może nie przetrwać kryzysu

Trudności z logistyką i dostawami do klientów, ograniczenie dostępności komponentów produkowanych w Azji – to problemy, które branża technologiczna odczuła w związku z rozwojem pandemii. – Niektóre firmy mogą tego nie przetrwać – mówi Mariusza Babula z firmy Zortrax. W długim terminie kryzys związany z koronawirusem może mieć jednak dobroczynny wpływ na rynek. Drukarki 3D w czasie pandemii okazały się niezastąpione w produkcji środków ochrony osobistej dla personelu medycznego z uwagi na krótki czas realizacji zamówień. Wzrosła więc świadomość roli druku 3D w produkcji.

Jak korzystać z materiałów Newserii?

Ważne informacje dla dziennikarzy i mediów

Wszystkie materiały publikowane w serwisach agencji informacyjnej Newseria przeznaczone są do bezpłatnej dystrybucji poprzez serwisy internetowe, stacje radiowe i telewizje, wydawców prasy oraz aplikacje pełniące funkcję agregatorów newsów. 

Szczegóły dotyczące warunków współpracy znajdują się tutaj.

Konsument

Polacy coraz chętniej wybierają diety pudełkowe. Po okresie pandemii firmy cateringu dietetycznego mogą liczyć na wzrost sprzedaży

Pandemia i przymusowa izolacja sprzyjają tyciu. Przeciętny Polak przybierał na wadze średnio 0,5 kilograma tygodniowo. To paradoksalnie dobra wiadomość dla dietetycznych firm cateringowych, które odrabiają straty z marca i kwietnia. O ile do Wielkanocy ich spadki w zamówieniach sięgały nawet 50 proc., o tyle obecnie popyt znacznie się zwiększył. – Te firmy zostały o wiele mniej dotknięte skutkami koronawirusa niż pozostała część branży HoReCa – ocenia Marek Lekki, prezes Stowarzyszenia Przedsiębiorców Branży Cateringu Dietetycznego. Perspektywy dla rynku są optymistyczne.

Uroda

Stres związany z pandemią koronawirusa może powodować łysienie. W ostatnim czasie do trychologów zgłasza się coraz więcej osób z tym problemem

Jedną z częstych przyczyn wypadania włosów jest permanentny stres. Lęk i życie w napięciu negatywnie wpływają na kondycję całego organizmu, a co za tym idzie – osłabiają włosy i powodują liczne problemy skóry głowy. Włosy są bowiem barometrem odzwierciedlającym ogólny stan zdrowia psychicznego i fizycznego. Czynnikiem, który napędza stres, jest pandemia koronawirusa, która spowodowała, że wielu osobom od kilku tygodni stale towarzyszą stres i niepewność. W ostatnich dniach do gabinetów trychologów zgłasza się coraz więcej osób z problemem utraty włosów.