Newsy

40 proc. Polaków planuje remont lub przeprowadzkę w związku z pandemią. Wzrasta znaczenie zdrowych domów

2021-05-11  |  06:25
Mówi:Jacek Siwiński, prezes VELUX Polska
Joanna Zdanowska, naczelnik Wydziału ds. Ekoinnowacji, Departament Ochrony Powietrza i Polityki Miejskiej, Ministerstwo Klimatu i Środowiska

Polacy spędzają w domach i mieszkaniach nawet 90 proc. swojego czasu. Pandemia COVID-19, lockdowny oraz konieczność zdalnej pracy i nauki pokazały, jak ważne są odpowiednie warunki mieszkaniowe dla funkcjonowania rodziny, zdrowia i dobrego samopoczucia. Dla 75 proc. Polaków zdrowie i chęć poprawy komfortu życia okazały się głównym motywatorem do rozpoczęcia remontu. Z kolei dla 80 proc. spośród tych, którzy szukali ostatnio nowego lokum, najważniejsze okazały się takie cechy zdrowego domu jak jakość powietrza i ilość światła dziennego – wynika z VI edycji raportu „Barometr zdrowych domów”. Zmiana podejścia Polaków może być nie tylko drogowskazem dla nowych inwestycji deweloperskich, lecz także impulsem do przyspieszenia renowacji istniejących budynków. Tym bardziej że 40 proc. badanych planuje remont lub przeprowadzkę w ciągu następnych dwóch lat.

– W rankingu dziewięciu najważniejszych aspektów, które dotyczą jakości życia, aż cztery są związane z warunkami mieszkaniowymi. Bardziej od aktywnego trybu życia czy zrównoważonej diety cenimy sobie to, czy mamy dobre miejsce do pracy, odpoczynku i nauki. Na znaczeniu zyskały takie aspekty jak ilość światła dziennego w domu, dostęp do świeżego powietrza czy kontakt z naturą poprzez posiadanie własnego balkonu, tarasu albo możliwość wyjścia do ogrodu. Pandemia wzmocniła ten kierunek myślenia – mówi agencji Newseria Biznes Jacek Siwiński, prezes VELUX Polska.

Badanie ARC Rynek i Opinia, przeprowadzone na potrzeby raportu, pokazało też, jakie cechy swojego lokum Polacy uważają za najważniejsze. Dla 87 proc. liczy się funkcjonalność pomieszczeń i niskie rachunki za energię. Podobny odsetek (85 proc.) ceni sobie jakość powietrza w domu. Z kolei 84 proc. lubi mieszkać w dobrze doświetlonych domach w zielonej okolicy. Jednocześnie okazuje się, że co trzeci Polak narzeka na jakość powietrza w swoim domu, a co czwarty – na dostęp do światła dziennego. Prawie połowa (45 proc.) jest też niezadowolona z wysokich kosztów energii.

Jak wynika z raportu „Barometr zdrowych domów”, który powstał z inicjatywy VELUX Polska we współpracy m.in. z Ministerstwem Klimatu i Środowiska, UN Global Compact Network Poland, Polskim Związkiem Firm Deweloperskich oraz Związkiem Pracodawców-Producentów Materiałów dla Budownictwa, dla trzech na czterech Polaków, którzy w ciągu ostatnich pięciu lat przeprowadzali prace remontowe, głównym motywatorem była chęć poprawy komfortu życia rodziny. Równie ważne (dla 70 proc.) okazały się aspekty wizualne, takie jak zmiana wyglądu czy wystroju. Z kolei co trzeci Polak zdecydował się na remont w celu obniżenia rachunków za energię. Ten aspekt, który ma wpływ na zdrowie i wydatki mieszkańców, w skali makro przekłada się również na kondycję środowiska naturalnego i koszty energetyki.

 Budownictwo to sektor, który odpowiada za ok. 35 proc. emisji gazów cieplarnianych i 40 proc. zużycia energii. Dlatego tak ważne jest ograniczenie negatywnego wpływu tej gałęzi przemysłu na środowisko. Zmiany poszły w kierunku przede wszystkim poprawy efektywności energetycznej nowych budynków. Chodzi tutaj przede wszystkim o zmniejszenie zapotrzebowania na energię stosowaną do ogrzewania czy chłodzenia budynków, co też oczywiście przekłada się bezpośrednio na jakość powietrza. Ale budownictwo ekologiczne to nie tylko efektywność energetyczna i instalacje bazujące na odnawialnych źródłach energii, ale też przyjazne dla środowiska metody budowy i materiały budowlane – mówi Joanna Zdanowska, naczelnik Wydziału ds. Ekoinnowacji w Departamencie Ochrony Powietrza i Polityki Miejskiej w Ministerstwie Klimatu i Środowiska.

Drugi istotny segment budownictwa, w którym możliwa jest znacząca poprawa, to budynki już istniejące. Jak podkreśla Joanna Zdanowska, jest ich w Polsce 5 mln, z czego 70 proc. wymaga renowacji lub wymiany źródła ciepła na bardziej ekologiczne.

– Znacząca większość budynków jest starsza niż 40 lat i zużywa pięciokrotnie więcej energii niż nowo budowane – mówi przedstawicielka Ministerstwa Klimatu i Środowiska.

Choć Polacy dostrzegli, jak ważne dla ich zdrowia i komfortu są odpowiednie warunki mieszkaniowe, to jednak tempo renowacji budynków wciąż jest niewystarczające.

 Dzisiaj wynosi ono poniżej 1 proc., tymczasem według projektu Długoterminowej Strategii Renowacji, który jest w przygotowaniu jako rozporządzenie Rady Ministrów, już w tej dekadzie tempo powinno przyspieszyć do 3,5 proc. To oznacza, że już teraz powinniśmy remontować ok. 230 tys. budynków mieszkalnych rocznie, z czego 70 tys. do najwyższego standardu energetycznego. To bardzo ambitny plan – mówi Jacek Siwiński.

– Kluczowe dla przyspieszenia tempa renowacji budynków w Polsce jest przede wszystkim odpowiednie dostosowanie narzędzi finansowych, które będą umożliwiały realizację inwestycji dotyczących m.in. docieplenia budynków, wymiany stolarki okiennej czy też zastąpienia źródła ciepła bardziej ekologicznym. Takie narzędzia wsparcia w tej chwili już są, myślę tutaj przede wszystkim o programie Czyste Powietrze, który jest naszym sztandarowym przedsięwzięciem proekologicznym, z budżetem ponad 100 mld zł – wyjaśnia Joanna Zdanowska.

Z „Barometru zdrowych domów” wynika, że renowacja zasobów budowlanych i mieszkaniowych stwarza ogromny potencjał, który może zostać wykorzystany w zielonej transformacji i przyczynić się do osiągnięcia unijnego celu neutralności klimatycznej w 2050 roku. Może być to także ważny element zielonej odbudowy po COVID-19. Tym bardziej że – jak wskazuje badanie ARC Rynek i Opinia – 40 proc. Polaków w ciągu najbliższych dwóch lat planuje remont lub przeprowadzkę w związku z pandemią. Wśród tych, którzy w ostatnich pięciu latach nie przeprowadzali żadnego remontu, prawie połowa dostrzega taką potrzebę obecnie, ale największą barierą jest dla nich brak środków finansowych.

– Tworząc programy, które mają wspierać rewitalizację zasobów budowlanych, musimy pamiętać o tym, żeby nie tylko myśleć o infrastrukturze, ale również o zrównoważonym życiu mieszkańców. Ich zdrowie i jakość życia muszą iść w parze z celami inżynierskimi. Po drugie, same zachęty finansowe, jak widać z doświadczeń, nie wystarczą do tego, ażeby przyspieszyć stopień renowacji, dlatego że największą barierą jest dzisiaj brak wiedzy o tym, w jaki sposób renowacja budynku może wpłynąć na jakość życia, samopoczucie i wydajność mieszkańców – podkreśla przedstawicielka Ministerstwa Klimatu i Środowiska.

– Dlatego programy wsparcia tych inwestycji muszą uwzględniać zarówno aspekty finansowe, jak i edukacyjne – dodaje prezes VELUX Polska.

Więcej ważnych informacji

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Transport

Pierwszy na świecie pasażerski pociąg wodorowy może być produkowany w Polsce. Od przyszłego roku zacznie regularnie kursować w Niemczech

Produkowany w fabrykach Alstomu w Niemczech i Polsce Coradia iLint to pierwszy na świecie pasażerski pociąg z napędem wodorowym. To cichy i bezemisyjny pojazd, który emituje tylko wodę i parę wodną. Na zakup pociągów na wodór zdecydowały się już Niemcy, Austria, a także Francja i Włochy. Jeśli spłynęłyby także zamówienia z Polski, takie pojazdy mogłyby zastąpić pociągi o tradycyjnym napędzie. Dla Polski, której 74 proc. transportu kolejowego nadal opiera się na węglu, a duża część tras wciąż pozostaje niezelektryfikowana, wykorzystanie wodoru na kolei to szansa na znaczące redukcje emisji CO2, ale i szansa w globalnym wyścigu technologii wodorowych. Pojazd właśnie zadebiutował na polskich torach podczas testów eksploatacyjnych na torze koło Wrocławia.

Konsument

Złamana noga czy zapalenie wyrostka robaczkowego na zagranicznych wakacjach mogą kosztować kilkadziesiąt tysięcy euro. Odpowiednia polisa turystyczna pokryje te koszty

Mimo pandemii COVID-19 79 proc. Polaków planuje do końca sierpnia tego roku wyjechać na wakacje, a około połowy z nich wybierze podróż za granicę – wynika z raportu opublikowanego przez Europejską Komisję Podróży. Na tle innych europejskich nacji Polacy są największymi optymistami, jeśli chodzi o ryzyka związane z zagranicznymi wyjazdami. Warto jednak zainwestować w polisę turystyczną, która pozwoli – w razie potrzeby – przełożyć podróż na inny termin, a w razie choroby czy wypadku zapewni pomoc medyczną i pokryje jej koszty. W niektórych krajach koszty leczenia przykładowo w przypadku zapalenia wyrostka robaczkowego albo złamania nogi mogą sięgać kilkudziesięciu tysięcy euro. Warto się upewnić, czy polisa zawiera też ochronę na wypadek zarażenia koronawirusem.

Handel

Handel podrobionymi lekami dotyczy głównie aptek internetowych. W dobie COVID-19 skala fałszerstw wzrosła

Wartość podrabianych produktów farmaceutycznych w globalnym obrocie opiewa na 4 mld euro, a proceder ten jest napędzany przez silny popyt, wysokie marże zysku i niskie ryzyko wykrycia. Z raportu Urzędu UE ds. Własności Intelektualnej (EUIPO) oraz Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD) wynika, że liczba fałszywych lub wadliwych leków w obiegu wzrosła wraz z rozwojem aptek internetowych i rynku przesyłek – 96 proc. wszystkich skonfiskowanych podróbek znajdowało się właśnie w paczkach lub listach. Najczęściej były to antybiotyki i suplementy. W czasie pandemii pojawiły się także fałszywe testy, a nawet szczepionki na COVID-19.

Media i PR

Większość polskich internautów nie chce płacić za treści dostępne w sieci. Akceptowalna opłata to 10–20 zł miesięcznie

Ponad 80 proc. Polaków korzystających z internetu uważa, że treści dostępne w sieci powinny być bezpłatne, a 22 proc. jest gotowych płacić, ale za ograniczenie liczby wyświetlanych reklam – wynika z raportu Polskiego Instytutu Ekonomicznego. Nie sprzyja to rozwojowi modeli subskrypcyjnych na rynku mediów, ale pod znakiem zapytania stawia także model biznesowy oparty na bezpłatnych treściach finansowanych z wpływów reklamowych. Jak podkreślają eksperci, dalszy scenariusz zależy od rozwoju rynku reklamy internetowej. W optymistycznym scenariuszu z płatnych serwisów informacyjnych za cztery lata będzie korzystać nawet połowa internautów.