Newsy

Rekordowe zainteresowanie obligacjami skarbowymi. Rośnie popularność długoterminowych papierów

2018-01-25  |  06:20

Rosnąca inflacja, niskie stopy procentowe i związane z tym niskie oprocentowanie lokat bankowych sprawiły, że na obligacje skarbowe Polacy wydali w 2017 roku ponad 6,8 mld zł. Podobny wynik zanotowano ostatnio w 2008 roku. Coraz większym zainteresowaniem cieszą się obligacje 4-letnie, których oprocentowanie zależy od inflacji. Popularność tej formy inwestycji będzie rosła – przekonuje Roman Przasnyski, główny analityk Gerda Broker.

– Rok 2017 był rekordowy dla rynku obligacji skarbowych. Nabywcy indywidualni wydali na ich zakup 6,8 mld zł. To o 48 proc. więcej niż rok wcześniej, a trzeba pamiętać, że 2016 rok też był bardzo udany i wzrost sprzedaży wyniósł ponad 40 proc. – podkreśla w rozmowie z agencją Newseria Biznes Roman Przasnyski, główny analityk Gerda Broker.

Obligacje skarbowe cieszą się coraz większym zainteresowaniem od 2015 roku, kiedy stopy procentowe zostały obniżone do poziomu 1,5 proc., a średnie oprocentowanie lokat bankowych spadło z 2,4 do 1,7 proc. Wówczas na obligacje przeznaczyliśmy 3,2 mld zł, rok później już 4,6 mld zł. Rok 2017 zakończony ze sprzedażą o wartości 6,8 mld zł, to najlepszy wynik od lat. Ostatnio tak dobry wynik zanotowano w 2008 roku, kiedy kupiliśmy obligacje na łączną kwotę 6,2 mld zł.

– To był szczyt kryzysu finansowego i załamania na rynkach finansowych. Właśnie z tego powodu posiadacze oszczędności swój kapitał lokowali w obligacjach, które traktowali jako bezpieczny instrument finansowy. Dziś mamy rozkwit gospodarczy, bardzo dobrą sytuację na rynkach finansowych, a mimo to obligacje cieszą się jeszcze większym powodzeniem niż poprzednio – zauważa Przasnyski.

Rosnące zainteresowanie obligacjami skarbowymi to efekt niskich stóp procentowych utrzymujących się na poziomie 1,5 proc. i spadającego oprocentowania lokat bankowych (średnio 1,5 proc. na koniec 2017 roku).

– Widzimy wyraźną tendencję wycofywania się posiadaczy oszczędności z lokat bankowych i szukania innych alternatyw – jedną z nich stały się obligacje skarbowe. Drugi powód wynika ze wzrostu inflacji, która w listopadzie sięgała 2,5 proc., w grudniu 2 proc. Lokaty bankowe nie chronią przed deprecjacją kapitału, a obligacje skarbowe dają taką szansę – tłumaczy główny analityk Gerda Broker.

Zainteresowanie obligacjami to także efekt coraz lepszej sytuacji gospodarczej. Spada bezrobocie, rośnie liczba Polaków aktywnych zawodowo, więc coraz więcej oszczędzamy.

– Jesteśmy bardziej zamożni, co powoduje napływ środków do różnych instrumentów finansowych. Najchętniej wybierane są te najbardziej bezpieczne, mniej chętnie ostatnio lokaty, za to coraz większym powodzeniem cieszą się obligacje czy fundusze inwestycyjne, za pomocą których również można uczestniczyć w rynku obligacji. Ta tendencja powinna się utrzymać w kolejnych latach – analizuje Przasnyski.

Rośnie udział czteroletnich obligacji w sprzedaży. O ile jeszcze w 2016 roku dominowały obligacje dwuletnie o stałym oprocentowaniu 2,1 proc.(stanowiły blisko 75 proc. całości), o tyle w 2017 roku ich sprzedaż powoli topniała (do 43 proc.) kosztem obligacji czteroletnich (36 proc.), gdzie oprocentowanie zależy od inflacji – w pierwszym roku oprocentowanie wynosi 2,2 proc., w następnych latach to stopa inflacji i 1,25 pkt proc.

 To dowód na to, że inwestorzy indywidualni dobrze się orientują w mechanizmach, jakie rządzą na rynku finansowym. W okresie niskiej inflacji i deflacji dwuletnie obligacje stanowiły dość dobrą lokatę kapitału, tym bardziej że oszczędzający wybierają jak najkrótsze terminy zamrażania swoich oszczędności. W październiku 2017 roku pojawiły się obligacje trzymiesięczne, na razie sondażowo, ale cieszyły się dużym powodzeniem, mimo że ich oprocentowanie jest zbliżone do oprocentowania lokat bankowych – wskazuje główny analityk Gerda Broker.

Choć trzymiesięczne obligacje były dostępne trzy miesiące, to wydano na nie niemal co dziesiątą złotówkę zainwestowaną w obligacje (łącznie 650 mln zł).

Jak zauważa Przasnyski, świadomość inwestorów jest coraz większa, jednak dotyczy to przede wszystkim osób 50+, bo to one właśnie stanowią największą grupę inwestujących w obligacje (75 proc.).

– Nieco ponad 20 proc. stanowią osoby między 35 a 50 rokiem życia, a młodzi ludzie stanowią jedynie około 4 proc. nabywców. Miejmy nadzieję, że to zacznie się powoli zmieniać – mówi Roman Przasnyski.

Czytaj także

Kalendarium

Więcej ważnych informacji

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Bankowość

Ponad 70 proc. budynków w Polsce wymaga gruntownej modernizacji. 1 mln zł trafi na granty na innowacje w tym obszarze

Ograniczenie zużycia energii w budynkach to jeden z najbardziej efektywnych ekonomicznie sposobów redukcji emisji dwutlenku węgla. Tymczasem w Unii Europejskiej zdecydowana większość budynków mieszkalnych wymaga poprawy efektywności energetycznej. Innowacji, które mają w tym pomóc, poszukuje ING Bank Śląski w piątej edycji swojego Programu Grantowego dla start-upów i młodych naukowców. Najlepsi mogą liczyć na zastrzyk finansowania z przeznaczeniem na rozwój i komercjalizację swojego pomysłu. Budżet Programu Grantowego ING to 1 mln zł w każdej edycji.

Infrastruktura

Branża infrastrukturalna szykuje się na inwestycyjny boom. Projektanci i inżynierowie wskazują na szereg wyzwań w kolejnych latach

W kolejnych latach w polskiej gospodarce ma być odczuwalne przyspieszenie realizacji inwestycji infrastrukturalnych. Ma to związek z finansową perspektywą unijną na lata 2021–2027 i odblokowaniem środków z KPO. To inwestycje planowane na dziesiątki albo nawet na setki lat, a w dyskusji dotyczącej takich projektów często pomijana jest rola projektantów i inżynierów. Przedstawiciele tych zawodów wskazują na szereg wyzwań, które będą rzutować na planowanie i realizowanie wielkich projektów infrastrukturalnych. Do najważniejszych zaliczają się m.in. relacje z zamawiającymi, coraz mniejsza dostępność kadr, konieczność inwestowania w nowe, cyfrowe technologie oraz unijne regulacje dotyczące zrównoważonego rozwoju w branży budowlanej.

Konsument

Techniki genomowe mogą zrewolucjonizować europejskie rolnictwo i uodpornić je na zmiany klimatu. UE pracuje nad nowymi ramami prawnymi

Techniki genomowe (NTG) pozwalają uzyskiwać rośliny o większej odporności na susze i choroby, a ich hodowla wymaga mniej nawozów i pestycydów. Komisja Europejska wskazuje, że NTG to innowacja, która może m.in. zwiększyć odporność systemu żywnościowego na zmiany klimatu. W tej chwili wszystkie rośliny uzyskane w ten sposób podlegają tym samym, mocno wyśrubowanym zasadom, co GMO. Dlatego w ub.r. KE zaproponowała nowe rozporządzenie dotyczące roślin uzyskiwanych za pomocą technik genomowych. W lutym br. przychylił się do niego Parlament UE, co otworzyło drogę do rozpoczęcia negocjacji z rządami państw UE w Radzie. Wątpliwości wielu państw członkowskich, również Polski, budzi kwestia patentów NGT pozostających w rękach globalnych koncernów, które mogłyby zaszkodzić pozycji europejskich hodowców.

Partner serwisu

Instytut Monitorowania Mediów

Szkolenia

Akademia Newserii

Akademia Newserii to projekt, w ramach którego najlepsi polscy dziennikarze biznesowi, giełdowi oraz lifestylowi, a  także szkoleniowcy z wieloletnim doświadczeniem dzielą się swoją wiedzą nt. pracy z mediami.