Newsy

Branża motoryzacyjna musi nadgonić z cyfryzacją. Metody sprzedaży i kontaktu z klientem są przestarzałe

2019-04-02  |  06:30

Wymogi środowiskowe i pojazdy autonomiczne to nie jedyne wyzwania, przed jakimi stoi branża motoryzacyjna. Według badań KPMG 80 proc. menadżerów uważa, że cyfrowa rewolucja spowoduje zmianę modelu biznesowego tego sektora. Dziś jest to wciąż tradycyjna gałąź przemysłu, a kanały sprzedaży i kontaktu z klientem są przestarzałe, oparte na sieci punktów stacjonarnych. – Te procesy muszą zostać poddane cyfryzacji, bo klienci przyzwyczaili się do kanałów internetowych i mobilnych – podkreśla Szymon Włochowicz z firmy Hicron. Jeżeli przemysł motoryzacyjny nie pójdzie w tym kierunku, zostanie w tyle.

W świecie technologii informacyjnej przewidujemy w tym roku kontynuację najważniejszych trendów z lat poprzednich. Oczekujemy, że wszystkie procesy, które nie zostały jeszcze dotknięte cyfryzacją, w tym roku znajdą się pod jej wpływem. To oznacza, że technologia i systemy informacyjne przyniosą zmiany w nawet najbardziej tradycyjnych przedsiębiorstwach – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Szymon Włochowicz, dyrektor działu realizacji usług, członek zarządu Hicron

Jak ocenia, dobrym tego przykładem jest branża motoryzacyjna, bardzo tradycyjny przemysł, ukierunkowany na produkcję samochodów i maszyn, oparty głównie na ogromnych ilościach stali i licznej kadrze.

Obecnie cała ta branża przechodzi cyfrową rewolucję, a w tym roku będzie to bardzo wyraźne – mówi Szymon Włochowicz.

Przemysł motoryzacyjny ma głównie braki w zakresie sprzedaży i dystrybucji. Metody kontaktu z klientem są przestarzałe i opierają się na sieci stacjonarnych punktów sprzedaży, do których trzeba się udać, żeby kupić samochód. Wiele marek motoryzacyjnych w dalszym ciągu inwestuje znaczne sumy w ten kanał sprzedaży, tymczasem rynek i potrzeby klientów rozwijają się już w zupełnie innym kierunku.

– Uruchamiane są cyfrowe kanały sprzedaży, obejmujące internet i urządzenia mobilne. Technologie cyfrowe wpłyną na sposób wprowadzania samochodów na rynek, ich sprzedaży, dystrybucji, a także serwisowania. Szeroki zakres procesów biznesowych – obejmujących kontakt firm przemysłu motoryzacyjnego z klientami – musi zostać poddany cyfryzacji. Klienci przywykli już do korzystania z cyfrowych technologii. Internet i urządzenia mobilne są obecnie w powszechnym użyciu, więc jeżeli przemysł motoryzacyjny nie pójdzie w tym kierunku, zostanie w tyle – podkreśla Szymon Włochowicz.

Jak podkreśla, decyzje zakupowe bez względu na branżę podejmowane są zazwyczaj w świecie wirtualnym. Klienci mają online dostęp do wielu informacji i opinii na temat produktów i usług, które są zamieszczane przez innych użytkowników. Dlatego często decyzje zapadają jeszcze przed wizytą w sklepie.

W branży motoryzacyjnej sprzedaż w dużym stopniu opiera się na jazdach próbnych, które są podstawą decyzji o zakupie samochodu. Obserwujemy, że ludzie coraz bardziej polegają na jazdach próbnych przeprowadzanych przez internetowych influencerów. Przemysł motoryzacyjny musi w jakiś sposób dostosować się do tego trendu, bo może się okazać tak ważny jak jazdy próbne w punktach sprzedaży – mówi Szymon Włochowicz.

Kolejnym trendem jest to, że coraz więcej konsumentów wybiera model biznesowy oparty na gospodarce współdzielenia (ang. sharing economy), decydując się na wynajem samochodów, zarówno krótko-, jak i długoterminowy albo carsharing. Decyzje o długoterminowym najmie pojazdu podejmowane są często wyłącznie na podstawie informacji zamieszczonych w internecie.

Przedsiębiorstwa motoryzacyjne i dystrybutorzy będą musieli zmienić swój model biznesowy w odpowiedzi na rewolucję cyfrową i fakt, że konsumenci mogą zamówić online samochód z dostawą do domu, wykonując zaledwie kilka kliknięć. Kilka lat temu nie było to możliwe. Cyfryzacja dotrze do wszystkich branż, nawet te najbardziej tradycyjne będą musiały podążyć za tym trendem i wprowadzić zmiany, bo w innym wypadku start-upy wypełnią tę niszę – mówi Szymon Włochowicz.

Im więcej działań marki podejmują online, tym bardziej zwiększają swoją szansę na faktyczną sprzedaż. Dotyczy to także samochodów. Firmy motoryzacyjne muszą się ukierunkować na sprzedaż w sieci, ale równie ważne są procesy obejmujące obsługę posprzedażową, bo w branży motoryzacyjnej znaczna część kontaktu z klientem odbywa się już po zakupie.

Auto trzeba regularnie serwisować, następnie przychodzi moment jego wymiany na nowsze. Należy obserwować uważnie rozwój sytuacji w kontekście tych procesów i przedsiębiorstw prowadzących działalność online. Dlaczego? Ponieważ klienci mają możliwość porównywania cen i łatwy dostęp do opinii zamieszczanych w sieci. Jest zupełnie inaczej niż jeszcze kilka lat temu, kiedy klient zawsze udawał się do konkretnego warsztatu, ponieważ był zadowolony z usług mechanika – mówi Szymon Włochowicz.

W efekcie firmy muszą się skoncentrować na konkurowaniu w sieci, a jest to bardzo trudne, ponieważ konkurują nie tylko między sobą, lecz także z niezależnymi warsztatami i punktami sprzedaży.

– Brak wysiłków podejmowanych w celu odpowiedniej ekspozycji punktu sprzedaży w internecie, wyeksponowania zalet danej firmy motoryzacyjnej i sieci autoryzowanych punktów sprzedaży, sprawi, że niezależne punkty sprzedaży i warsztaty z łatwością wygrają tę bitwę – mówi dyrektor operacyjny Hicron.

Jak podkreśla, firmy i branże, które nie korzystają z nowych technologii, mogą wkrótce zniknąć z rynku. Przestaną się liczyć zwłaszcza dla młodego pokolenia konsumentów, przyzwyczajonych do cyfryzacji, którzy nie będą wkrótce zainteresowani usługami firm dostępnych tylko offline.

– Google, Amazon czy Facebook zmieniają zachowania ludzi, ucząc ich korzystania z cyfrowych urządzeń i kanałów komunikacji. Dlatego firmy należące do „starej gospodarki” nie mają wyboru. Muszą podążać tą drogą albo zastąpią je nowe podmioty. Amazon uruchomił już sprzedaż samochodów i jeżeli koncerny motoryzacyjne nie zareagują, stracą swoją część rynku na rzecz Amazona. Muszą podjąć działania i nie jest to kwestia upodobań, tylko przetrwania w realiach nowej gospodarki – mówi Szymon Włochowicz. 

Jak wynika z badania „Global Executive Survey 2017” przeprowadzonego przez KPMG International, ponad 80 proc. menadżerów z firm motoryzacyjnych uważa, że w niedalekiej przyszłości nastąpi znacząca zmiana modelu biznesowego tego sektora. Cyfrowa rewolucja spowoduje, że do 2025 roku 50 proc. indywidualnych właścicieli samochodów nie będzie chciało korzystać z auta jako właściciel. Natomiast 85 proc. menadżerów jest przekonanych, że w przyszłości większy zysk będzie można uzyskać z rozwijania cyfrowych ekosystemów.

Czytaj także

Kalendarium

Jak korzystać z materiałów Newserii?

Bezpłatne materiały wideo, audio, zdjęcia oraz artykuły

Wszystkie materiały publikowane w serwisach agencji informacyjnej Newseria przeznaczone są do bezpłatnej dystrybucji poprzez serwisy internetowe, stacje radiowe i telewizje, wydawców prasy oraz aplikacje pełniące funkcję agregatorów newsów. 

Szczegóły dotyczące warunków współpracy znajdują się tutaj.

Handel

Obniżka podatku PIT nie obciąża budżetu państwa tak bardzo jak program Rodzina 500 plus. Może być jednak kłopotem dla dużych miast

Obniżony od października o punkt procentowy podatek od osób fizycznych objął osoby pracujące na etatach, umowach-zleceniach, umowach o dzieło, prowadzących działalność gospodarczą oraz emerytów i rencistów. Zdaniem ekspertów, o ile państwo ma możliwości zrekompensowania ubytku poprzez emisję długu czy nowelizację budżetu, o tyle duże miasta odczują mniejsze wpływy z podatków bardziej dotkliwie. Choć w przypadku nisko zarabiających różnice będą symboliczne, to w skali kraju obniżka będzie napędzać konsumpcję.

Problemy społeczne

Ponad połowa Polaków uważa, że sztuczna inteligencja wpływa na ich życie codzienne. Wielu obawia się, że odbierze im prywatność i miejsca pracy

Prawie 90 proc. Polaków zna pojęcie sztucznej inteligencji, jednak nie zawsze wiedzą, co naprawdę oznacza. Wprawdzie dostrzegają korzyści związane np. z poprawą komfortu życia czy bezpieczeństwa w miejscu pracy, ale też mają wiele obaw, np. o to, że technologia odbierze im miejsca pracy. Tylko co szósta osoba skorzystałaby z pomocy urządzenia opartego na SI zamiast lekarza – wynika z raportu NASK „Sztuczna Inteligencja w społeczeństwie i gospodarce”. Tymczasem to właśnie odpowiednie nastawienie społeczeństwa jest niezbędne, by polska gospodarka mogła faktycznie rozwijać działania oparte o tę technologię.

Infrastruktura

Budowa farm wiatrowych na Bałtyku może pobudzić przemysł stoczniowy i całą gospodarkę. Przy wielomiliardowych inwestycjach kluczowe jest stabilne otoczenie prawne

PGE Baltica, PKN Orlen i Polenergia są obecnie na najbardziej zaawansowanym etapie projektów budowy farm wiatrowych na Bałtyku. – To właśnie te trzy podmioty ukształtują rynek morskiej energetyki wiatrowej w Polsce do 2030 roku – ocenia Mariusz Witoński, prezes Polskiego Towarzystwa Morskiej Energetyki Wiatrowej. W nadchodzących latach na Bałtyku ma nastąpić boom inwestycyjny, który może dać impuls do rozwoju portów, pobudzić przemysł stoczniowy i całą gospodarkę. Dla inwestorów kluczowe są jednak stabilne warunki legislacyjne do budowy farm wiatrowych na Bałtyku, ponieważ są to projekty liczone w miliardach złotych. Sektor morskiej energetyki wiatrowej chce, żeby zostały one zagwarantowane specjalną ustawą.

Finanse

6 proc. PKB na służbę zdrowia to minimum. Starzenie się społeczeństwa i coraz droższe świadczenia wymuszą dalszy wzrost nakładów

Polska zajmuje jedno z ostatnich miejsc w Unii Europejskiej pod względem nakładów na ochronę zdrowia. Te zgodnie z przyjętą w ubiegłym roku ustawą mają stopniowo wzrosnąć do poziomu 6 proc. PKB do 2025 roku. Eksperci oceniają, że to minimum, które powinno być stopniowo podnoszone. Wzrost wydatków wymusza m.in. niekorzystna demografia i nowe, droższe technologie, które pojawiają się w ochronie zdrowia. – Najważniejszym kierunkiem jest wzrost efektywności, żebyśmy z zasobów, z których w tej chwili korzystamy, byli w stanie wycisnąć jak najwięcej – podkreśla były wiceminister zdrowia Marcin Czech.