Newsy

Branża turystyczna najwcześniej w przyszłym roku zacznie odrabiać straty. Jednak sprzedaż nie stanęła całkowicie

2020-06-08  |  06:30

Przed pandemią wycieczki turystyczne wykupywało nawet 700–800 tys. Polaków miesięcznie. W ostatnim okresie liczba sprzedawanych przez biura podróży wyjazdów spadła do około 20 tys. W tym roku touroperatorzy wyjątkowo wcześnie  zaproponowali ofertę na przyszłe wakacje. Branża liczy, że kolejny sezon pozwoli im chociaż częściowo odrobić straty wynikające z zamknięcia granic. W tym roku – jak pokazują badania – połowa Polaków ograniczy swoje plany urlopowe, co drugi z nich zrezygnuje, a tylko kilka procent wybiera się na wakacje za granicę.

Dane Turystycznego Funduszu Gwarancyjnego wskazują, że nastąpiła bardzo znacząca zapaść w branży w liczbie sprzedawanych wycieczek, szczególnie zagranicznych. W kwietniu 2020 roku sprzedano raptem 3 proc. tego, co w tym samym miesiącu rok wcześniej – mówi agencji Newseria Biznes Marek Niechciał, członek zarządu Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego odpowiedzialny za Turystyczny Fundusz Gwarancyjny.

Turystyka to jedna z branż, które najdotkliwiej ucierpiały w wyniku pandemii koronawirusa. Dane Krajowego Rejestru Długów pokazują, że jej przełożenie na kondycję finansową sektora było widoczne już w marcu. Podczas gdy w styczniu długi branży turystycznej wynosiły 17,63 mln zł, na koniec marca br. urosły już do kwoty 21,4 mln zł. To m.in. efekt obaw przed wyjazdami za granicę w początkowej fazie pandemii i późniejszego wstrzymania ruchu między krajami. W związku z rządowymi ograniczeniami na trzy miesiące zamarła również krajowa turystyka.

Przed pandemią biura podróży sprzedawały miesięcznie kilkaset tysięcy wycieczek, w kwietniu liczba ta spadła do 20 tys. Branża liczy jednak na lekkie odbicie po otwarciu granic i zniesieniu obowiązku przechodzenia dwutygodniowej kwarantanny po powrocie z zagranicy.

Ta sprzedaż jakoś idzie. Ludzi kuszą oferty na końcówkę tego lata albo na sezon 2021. Już pojawiły się oferty wycieczek na lato przyszłego roku, więc widać, że przedsiębiorstwa wychodzą naprzeciw konsumentom – mówi Marek Niechciał. – Miejmy nadzieję, że sprzedaż wzrośnie w kolejnych miesiącach, kiedy restrykcje będą znoszone. Czynnikiem, który mocno ją ogranicza, jest to, że gdy jedzie się na zagraniczną wycieczkę na tydzień lub dwa, po powrocie trzeba odbyć jeszcze dwutygodniową kwarantannę. To na razie jest prawdopodobnie największy minus i przeszkoda ku temu, żebyśmy wrócili do normalnej, wyjazdowej turystyki zagranicznej.

Jak wynika z badania przeprowadzonego pod koniec maja przez Centrum Badawczo-Rozwojowe BioStat, co drugi Polak ogranicza tegoroczne plany urlopowe, a co piąty w ogóle z nich rezygnuje. Tylko nieco ponad 6 proc. rodaków zamierza wyjechać za granicę, w tym 2,4 proc. – z biurem podróży. Inni wybierają polskie miejscowości albo działki własne czy znajomych.Takie deklaracje nie są dobrym prognostykiem na ten sezon. Jak ocenia Marek Niechciał, obostrzenia i straty związane z pandemią spowodują, że w branży turystycznej sytuacja powróci do normalności najwcześniej w przyszłym roku, a być może jeszcze później.

Analizy dotyczące ruchu lotniczego mówią o powrocie do normalności najwcześniej w 2023 czy nawet w 2025 roku. W tym roku sezon na pewno nie będzie tak dobry jak poprzedni, ale sądzimy, że w 2021 roku, jeśli oczywiście nie będzie nawrotu pandemii, wiele osób będzie chciało wyjechać, odrobić ten stracony czas – podkreśla członek zarządu UFG odpowiedzialny za Turystyczny Fundusz Gwarancyjny

Pogarszającą się sytuację branży turystycznej obrazuje również spadek liczby podmiotów, które figurują w rejestrze TFG.

Od trzech lat liczba podmiotów w naszej bazie wzrastała co miesiąc, maksimum do 4,8 tys. podmiotów. Teraz zaczęła się zmniejszać, mamy ich około 4,65 tys. Ale trzeba zauważyć, że te podmioty głównie zawieszają działalność, nie wykreślają się. To może oznaczać, że mają nadzieję, iż niedługo wrócą do aktywnej działalności – mówi Marek Niechciał.

Jak wskazuje, w tej chwili działalność zawiesza miesięcznie około 400 podmiotów z branży turystycznej, a ok. 40 na stałe wykreśla się z rejestru.

– Te 40 podmiotów miesięcznie to mniej więcej tyle samo, co w niektórych miesiącach w latach poprzednich. Mamy więc nadzieję, że nie będzie armagedonu – dodaje ekspert.

Czytaj także

Więcej ważnych informacji

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Transport

W transporcie ubywa pasażerów, ale przybywa gapowiczów. Długi za jazdę bez ważnego biletu przekraczają już 144 mln zł

Z powodu pandemii średni spadek przychodów ze sprzedaży biletów – zarówno w komunikacji miejskiej, jak i na kolei – szacuje się na ponad 80 proc. Z publicznego transportu wciąż nie korzysta tylu pasażerów, co wcześniej, za to pojawia się coraz więcej gapowiczów. W Rejestrze Dłużników BIG InfoMonitor figuruje ich już ponad 115 tys. z łącznym długiem 144,3 mln zł, a rekordzista z Pomorza ma do zapłaty ponad 219 tys. zł. Niższe wpływy z biletów, a z drugiej strony wzrost kosztów związany z zaostrzonymi procedurami bezpieczeństwa powodują, że przewoźnicy są coraz bardziej zniecierpliwieni i zdeterminowani w odzyskiwaniu długów.

Bankowość

Prof. Marian Noga: Banki w Polsce są w bardzo złej kondycji. Upadek choćby jednego z nich wywołałby efekt domina

Zysk sektora bankowego w pierwszych miesiącach br. spadł o ponad 40 proc. Rekordowo niskie stopy procentowe, odpływ kapitału z rynku bankowego, znaczny wzrost ryzyka kredytowego i upadłości banków, które może wywołać falę domina – to główne zagrożenia, którym sektor będzie musiał stawić czoła w nadchodzących miesiącach. Jak ocenia prof. Marian Noga z wrocławskiej WSB, efektem będzie dalsze zaostrzanie polityki kredytowej, co ograniczy dostępność finansowania w gospodarce, a banki uciekną w inne produkty inwestycyjne. – Niedługo Rada Polityki Pieniężnej będzie musiała podnieść stopy procentowe, żeby wzmocnić złotego i przeciwdziałać rosnącej inflacji, dzięki czemu banki zaczną powoli odrabiać straty związane z kredytowaniem gospodarki – dodaje.

Jak korzystać z materiałów Newserii?

Ważne informacje dla dziennikarzy i mediów

Wszystkie materiały publikowane w serwisach agencji informacyjnej Newseria przeznaczone są do bezpłatnej dystrybucji poprzez serwisy internetowe, stacje radiowe i telewizje, wydawców prasy oraz aplikacje pełniące funkcję agregatorów newsów. 

Szczegóły dotyczące warunków współpracy znajdują się tutaj.

Konsument

Tegoroczne wakacje pod znakiem ścisłych restrykcji. Na kolonie i obozy wyjedzie 80 proc. mniej uczniów [DEPESZA]

Około 240 tys. dzieci i młodzieży wyjedzie w tym roku na letnie kolonie i obozy. Te upłyną jednak pod znakiem ścisłych restrykcji. Dzieci muszą być przygotowane na stosowanie się do zasad higieny, a na organizatorów zostały nałożone dodatkowe wymogi. – Z kolei rodzice w tym roku poza organizacją i logistyką powinni bardziej skupić się na kwestiach zdrowia i pomyśleć o dodatkowym ubezpieczeniu dla dzieci – podkreślają przedstawiciele ERGO Hestii. Przyda się ono np. w razie nagłej choroby lub nieszczęśliwego wypadku.

Surowce

Polska zacieśnia współpracę z USA w sektorze energetyki. Kluczowy atom i dostawy skroplonego gazu

Dostawy skroplonego gazu to kluczowy obszar polsko-amerykańskiej współpracy w sektorze energetyki. PGNiG, które stawia na dywersyfikację dostaw i uniezależnianie się od rosyjskiego surowca, sukcesywnie zwiększa wolumen zakupu LNG od Amerykanów. Do 2024 roku będzie to ponad 9 mld m3 rocznie. Kolejnym perspektywicznym obszarem współpracy jest też energetyka jądrowa. – Pojawiają się kolejne zapowiedzi Amerykanów, którzy są zainteresowani uczestnictwem w polskim projekcie atomowym – mówi ekspert ds. energetyki Mateusz Kubiak.