Newsy

Coca-cola „odchudza” butelki. Mają być bardziej przyjazne środowisku i tańsze w produkcji

2013-03-22  |  06:40
Mówi:Iwona Jacaszek
Funkcja:Dyrektor ds. Korporacyjnych
Firma:Coca-Cola HBC Polska Sp. z o.o.
  • MP4
  • Butelki, w których Coca-Cola sprzedaje napoje, będą „chudsze”. Z jednej strony lżejsze opakowania to niższe koszty produkcji, ale równie ważna jest ekologia. Producent musi recyklować część butelek, dlatego poza zmniejszeniem ilości plastiku Coca-Cola prowadzi kampanie skłaniające Polaków do proekologicznych zachowań.

     – Mamy w tym zakresie strategię, żeby mieć zamknięty obieg opakowań. Produkujemy napoje, oddajemy je w ręce konsumentów, konsumenci je wypijają. Jeśli je wysegregują, te opakowania z powrotem staną się opakowaniami albo innymi przedmiotami codziennego użytku, na które można przerobić opakowania po naszych produktach – mówi Agencji Informacyjnej Newseria Iwona Jacaszek, dyrektor ds. korporacyjnych Coca-Cola HBC Polska.

    Koncern rozpoczął już działania w tym kierunku. Ruszyła kampania zachęcająca Polaków do zgniatania wyrzucanych butelek. W ten sposób łatwiej transportować plastik do recyklingu, bo można go jednorazowo przewieść więcej. Według Iwony Jacaszek na Coca-Coli, jako na liderze rynku, ciąży szczególna odpowiedzialność i dlatego prowadzi rozmowy z innymi firmami na temat nowych technologii produkcji oraz edukacji w zakresie segregowania i recyklingu.

    Jak podkreśla dyrektor ds. korporacyjnych w koncernie, z uwagi na liczbę produkowanych opakowań, „odchudzenie” butelki nawet o 2-3 gramy przynosi znaczne oszczędności. Jednak proces ten jest stale kontrolowany, by zmiany w opakowaniach nie odbiły się na jakości produktu i bezpieczeństwie konsumentów.

     – Robimy bardzo dużo testów. Zmieniamy też technologię produkcji, żeby się upewnić, że ten napój będzie dalej spełniał standardy jakościowe, standardy bezpieczeństwa, nie będzie uciekał gaz – mówi Jacaszek. – Opakowania są przede wszystkim po to, żeby produkty spożywcze były bezpieczne. Nie możemy w nieskończoność „odchudzać” opakowań, jeżeli stracą walor bezpieczeństwa dla konsumenta.

    Coca-Cola cały czas pracuje nad nowymi materiałami. Przedstawicielka koncernu nie chce zdradzić, czego możemy spodziewać się w najbliższym czasie, ale podkreśla, że z założenia wszystkie butelki koncernu mogą być recyklowane. Coca-Cola nie używa żadnych opakowań, które nie mogą zostać użyte ponownie.

    Lżejsze butelki oznaczają spadek kosztów produkcji, ale Jacaszek podkreśla, że czynnik ekologiczny jest równie ważny. Coca-Cola jest objęta normami unijnymi, które zobowiązują producentów napojów do recyklingu określonej części opakowań. W zależności od materiału jest to od 22 do nawet 60 proc. Najwyższe normy dotyczą papieru, nieco niższe – plastiku i szkła.

    Zbudowanie sprawnego systemu recyklingu to kosztowny i wieloletni proces. Jak przyznaje Jacaszek, nie można obciążać Polaków kosztami szybkiego gonienia zachodniej Europy w tym zakresie.

    Czytaj także

    Więcej ważnych informacji

    Jedynka Newserii

    Jedynka Newserii

    Finanse

    Podkarpacka Dolina Lotnicza przygotowuje się do mocnego odbicia po kryzysie. Firmy notują wzrost zamówień i chcą wrócić do stanu zatrudnienia sprzed pandemii

    W wyniku pandemii i zatrzymania globalnego ruchu lotniczego firmy z podkarpackiego klastra Dolina Lotnicza straciły około 35 proc. wartości sprzedaży, co pociągnęło za sobą zwolnienia w sumie 2 tys. pracowników. Rok 2021 ma być okresem wychodzenia z kryzysu, odzyskiwania pracowników i powrotu do normalnego funkcjonowania. – Prognozujemy 15-proc. wzrost w tym roku, a pod koniec przyszłego powinniśmy wracać do poziomów sprzed pandemii – przewiduje Marek Darecki, prezes zarządu Doliny Lotniczej. Po pandemii firmy branży lotniczej chcą być bardziej nowoczesne i korzystać z zalet pracy zdalnej.

    Handel

    Koronakryzys przekonał konsumentów do bardziej odpowiedzialnej konsumpcji. Na znaczeniu będzie zyskiwać gospodarka współdzielenia

    Coraz więcej osób decyduje się na dostęp do dóbr i usług na życzenie zamiast posiadania ich na własność. Raport firmy Statista szacuje, że do 2025 roku rynek ekonomii współdzielenia będzie wart 335 mld dol. Jednym z kluczowych obszarów jej zastosowania jest transport, a w ostatnich latach współdzielona mobilność to jeden z najszybciej rosnących trendów zarówno w Polsce, jak i całej Europie. Jarosław Wojtas, ekspert Wyższej Szkoły Bankowej w Toruniu, ocenia, że pandemia COVID-19 tylko chwilowo zachwiała rynkiem współdzielonych usług, a koronakryzys dodatkowo przekonał konsumentów do bardziej odpowiedzialnych, zrównoważonych decyzji. Dlatego sharing economy po pandemii powinna dalej zyskiwać na znaczeniu.

    Prawo

    Rząd pracuje nad nową polityką migracyjną, ale bez konsultacji z przedstawicielami imigrantów. Potrzebnych jest szereg ułatwień, nie tylko administracyjnych

    Eksperci są zgodni, że Polska potrzebuje imigrantów zarobkowych. Jednak musi im zapewnić takie warunki prawne i urzędowe, by ułatwić im zarówno wjazd, pobyt, jak i funkcjonowanie na rynku pracy, a także dostęp do usług zdrowotnych czy informacji i pomocy w rodzimym języku. Przedstawiciele migrantów apelują o spójną politykę państwa w tym zakresie i ubolewają, że prace nad polityką migracyjną Polski, które od roku trwają w rządzie, nie są konsultowane ani z organizacjami pozarządowymi reprezentującymi cudzoziemców, ani z pracodawcami.

    Zdrowie

    Psy i koty nie zagrażają człowiekowi w związku z COVID-19. Jednak szczepienia zwierząt powinny być priorytetem dla UE po zakończeniu pandemii

    W Unii Europejskiej rośnie świadomość dotycząca znaczenia regularnych szczepień zwierząt. Taką konieczność uznaje 69 proc. badanych w ośmiu krajach członkowskich – wynika z raportu AnimalhealthEurope. Ma to szczególne znaczenie w przypadku chorób takich jak COVID-19, która dotyka także zwierząt. Nie odnotowano dotąd przypadku przeniesienia choroby ze zwierzaka domowego na człowieka, ale odkryto, że norki mogą przenosić koronawirusa zarówno między sobą, jak i na ludzi. To stwarza także ryzyko kolejnych mutacji wirusa. – Dlatego zależy nam na szybkim wyszczepieniu całej populacji wrażliwych osobników, czy to zwierząt, czy to ludzi – mówi Artur Zalewski, lekarz weterynarii, dyrektor biura zarządu Polskiego Stowarzyszenia Producentów i Importerów Leków Weterynaryjnych POLPROWET.