Newsy

Coraz więcej małych i średnich firm inwestuje w opiekę medyczną dla pracowników. Takie benefity obniżają koszty zwolnień lekarskich

2017-02-23  |  06:57

Statystyczny pracownik przebywa na zwolnieniu chorobowym kilkanaście dni w roku. Koszty z tym związane, ponoszone zarówno przez ZUS, jak i samych pracodawców, są liczone w miliardach złotych. Inwestycja w opiekę zdrowotną wysokiej jakości jest więc dla pracodawców korzystna z dwóch powodów. Po pierwsze, jak wynika z badań Medicover, efektywna, dopasowana do potrzeb pracowników opieka pozwala obniżyć koszty związane ze zwolnieniami lekarskimi pracowników. Po drugie, są to najbardziej cenione benefity pozapłacowe, więc firma ma szansę przyciągnąć najlepszych pracowników. Dziś takim rozwiązaniem są zainteresowane już nie tylko duże korporacje.

Z danych ZUS wynika, że w 2015 roku Polacy spędzili na zwolnieniu lekarskim łącznie 266 milionów dni. Oznacza to, że statystycznie każdy pracownik przebywał na chorobowym średnio 16 dni w roku. Koszty z tego tytułu sięgają kilkunastu miliardów złotych rocznie. Ponosi je zarówno ZUS, jak i sami pracodawcy.

Zdaniem Artura Białkowskiego, wiceprezesa Medicover, części kosztów firma może uniknąć dzięki dodatkowym pakietom opieki zdrowotnej. Zapewnienie pracownikom dostępu do profilaktyki i opieki medycznej jest nie tylko popularną formą pozapłacowego benefitu, lecz także pozwala zmniejszyć skalę absencji chorobowych i związanych z nimi kosztów, które ponosi przedsiębiorstwo.

– Dobra, skoordynowana opieka medyczna powoduje, że nawet jeżeli pracownik się rozchoruje, to ma zapewniony szybki dostęp do specjalistów, dzięki czemu unika powikłań i szybciej wraca do zdrowia – mówi agencji Newseria Biznes Artur Białkowski.

Z raportu „Praca. Zdrowie. Ekonomia”, opublikowanego przez Medicover, wynika, że koszt choroby pracownika ponoszony przez firmę jest zależny od takich czynników jak częstotliwość i rodzaj dolegliwości, ryzyko powikłań, dostęp do diagnostyki i możliwość szybkiego skorzystania z konsultacji lekarskiej. Badanie pokazało, że w firmach, w których pracownicy byli objęci opieką medyczną Medicover, oszczędności na kosztach choroby wyniosły średnio 623 zł rocznie w przeliczeniu na pojedynczego pracownika.

– To kwota, którą średnio pracodawca oszczędza na kosztach prezenteizmu (nieefektywnej obecności w pracy) i absencji chorobowej każdego z pracowników. W przypadku małych firm oszczędności są jeszcze większe. Przykładowo, jeżeli przedsiębiorstwo zatrudnia osiem osób, a połowa z nich idzie na zwolnienie, to w praktyce oznacza to, że firma nie jest w stanie normalnie funkcjonować. Kwestia krótszej absencji, szybszego powrotu do zdrowia, utrzymania w lepszym zdrowiu i w lepszej kondycji pracowników jest niezmiernie istotna dla mniejszych przedsiębiorstw – zauważa Artur Białkowski.

Prezenteizm, czyli spadek produktywności w czasie choroby, przekłada się na obniżenie wydajności firmy. Ponadto, pracownicy zapadający na infekcje górnych dróg oddechowych, przychodząc do pracy pomimo choroby, zarażają się nawzajem. Z danych Centralnego Instytutu Ochrony Pracy wynika, że w ciągu ostatniego roku 25 proc. Polaków zaraziło się infekcją od pracowników, którzy pomimo choroby przychodzili do pracy.

Wiceprezes Medicover zauważa, że z roku na rok rośnie liczba firm z sektora małych i średnich przedsiębiorstw, które zapewniają swoim pracownikom benefity w postaci opieki medycznej. W segmencie MŚP nieobecność pracowników, na przykład w okresie zwiększonej zachorowalności, jest zagrożeniem dla funkcjonowania firmy.

– Obserwujemy wzrost zainteresowania małych i średnich przedsiębiorstw opieką medyczną dla pracowników. Zgłasza się do nas coraz więcej takich firm. W wielu przypadkach osoby, które wcześniej pracowały w dużej firmie, a następnie założyły własny biznes, chcą, żeby opieka medyczna była standardem również w ich biznesie. To możliwe o tyle, że planem medycznym można objąć już mikroprzedsiębiorstwo zatrudniające dwie osoby. Koszt takiej opieki medycznej wraz z medycyną pracy dostępny jest już od 45 zł miesięcznie – mówi Białkowski.

Z badań wynika, że plan opieki medycznej jest nie tylko najpopularniejszym, lecz także najbardziej pożądanym przez pracowników benefitem pozapłacowym. Z badania przeprowadzonego w 2015 roku przez grupę Pracuj.pl wynika, że co czwarty spośród 900 tys. ankietowanych pracowników był objęty przez firmę prywatną opieką medyczną. Z kolei w raporcie „Świadczenia dodatkowe w oczach pracowników w 2015 roku”, opracowanym przez Sedlak & Sedlak, blisko połowa (48 proc.) przedsiębiorstw zadeklarowała finansowanie pracownikom opieki zdrowotnej w ramach dodatkowego pakietu. Takie świadczenie okazało się również najbardziej pożądanym benefitem dla 51 proc. pracowników. Zdecydowana większość zadeklarowała, że byłaby skłonna dołożyć pewną kwotę z własnych zarobków, żeby rozszerzyć zakres specjalistycznej opieki medycznej. 

Czytaj także

Kalendarium

Jak korzystać z materiałów Newserii?

Bezpłatne materiały wideo, audio, zdjęcia oraz artykuły

Wszystkie materiały publikowane w serwisach agencji informacyjnej Newseria przeznaczone są do bezpłatnej dystrybucji poprzez serwisy internetowe, stacje radiowe i telewizje, wydawców prasy oraz aplikacje pełniące funkcję agregatorów newsów. 

Szczegóły dotyczące warunków współpracy znajdują się tutaj.

Handel

Obniżka podatku PIT nie obciąża budżetu państwa tak bardzo jak program Rodzina 500 plus. Może być jednak kłopotem dla dużych miast

Obniżony od października o punkt procentowy podatek od osób fizycznych objął osoby pracujące na etatach, umowach-zleceniach, umowach o dzieło, prowadzących działalność gospodarczą oraz emerytów i rencistów. Zdaniem ekspertów, o ile państwo ma możliwości zrekompensowania ubytku poprzez emisję długu czy nowelizację budżetu, o tyle duże miasta odczują mniejsze wpływy z podatków bardziej dotkliwie. Choć w przypadku nisko zarabiających różnice będą symboliczne, to w skali kraju obniżka będzie napędzać konsumpcję.

Problemy społeczne

Ponad połowa Polaków uważa, że sztuczna inteligencja wpływa na ich życie codzienne. Wielu obawia się, że odbierze im prywatność i miejsca pracy

Prawie 90 proc. Polaków zna pojęcie sztucznej inteligencji, jednak nie zawsze wiedzą, co naprawdę oznacza. Wprawdzie dostrzegają korzyści związane np. z poprawą komfortu życia czy bezpieczeństwa w miejscu pracy, ale też mają wiele obaw, np. o to, że technologia odbierze im miejsca pracy. Tylko co szósta osoba skorzystałaby z pomocy urządzenia opartego na SI zamiast lekarza – wynika z raportu NASK „Sztuczna Inteligencja w społeczeństwie i gospodarce”. Tymczasem to właśnie odpowiednie nastawienie społeczeństwa jest niezbędne, by polska gospodarka mogła faktycznie rozwijać działania oparte o tę technologię.

Infrastruktura

Budowa farm wiatrowych na Bałtyku może pobudzić przemysł stoczniowy i całą gospodarkę. Przy wielomiliardowych inwestycjach kluczowe jest stabilne otoczenie prawne

PGE Baltica, PKN Orlen i Polenergia są obecnie na najbardziej zaawansowanym etapie projektów budowy farm wiatrowych na Bałtyku. – To właśnie te trzy podmioty ukształtują rynek morskiej energetyki wiatrowej w Polsce do 2030 roku – ocenia Mariusz Witoński, prezes Polskiego Towarzystwa Morskiej Energetyki Wiatrowej. W nadchodzących latach na Bałtyku ma nastąpić boom inwestycyjny, który może dać impuls do rozwoju portów, pobudzić przemysł stoczniowy i całą gospodarkę. Dla inwestorów kluczowe są jednak stabilne warunki legislacyjne do budowy farm wiatrowych na Bałtyku, ponieważ są to projekty liczone w miliardach złotych. Sektor morskiej energetyki wiatrowej chce, żeby zostały one zagwarantowane specjalną ustawą.

Finanse

6 proc. PKB na służbę zdrowia to minimum. Starzenie się społeczeństwa i coraz droższe świadczenia wymuszą dalszy wzrost nakładów

Polska zajmuje jedno z ostatnich miejsc w Unii Europejskiej pod względem nakładów na ochronę zdrowia. Te zgodnie z przyjętą w ubiegłym roku ustawą mają stopniowo wzrosnąć do poziomu 6 proc. PKB do 2025 roku. Eksperci oceniają, że to minimum, które powinno być stopniowo podnoszone. Wzrost wydatków wymusza m.in. niekorzystna demografia i nowe, droższe technologie, które pojawiają się w ochronie zdrowia. – Najważniejszym kierunkiem jest wzrost efektywności, żebyśmy z zasobów, z których w tej chwili korzystamy, byli w stanie wycisnąć jak najwięcej – podkreśla były wiceminister zdrowia Marcin Czech.