Newsy

GE Energy: uczymy się od Amerykanów, jak oszczędzać energię

2013-03-29  |  06:30
Mówi:Bartosz Wojszczyk
Funkcja:Dyrektor zarządzający ds. strategii rozwoju
Firma:GE Energy
  • MP4
  • W Stanach Zjednoczonych tzw. inteligentne liczniki zużycia prądu zostały zainstalowane u ok. 12 proc. odbiorców energii elektrycznej. Dzięki temu Amerykanie mogą sami decydować, ile prądu potrzebują, a to przekłada się na niższe rachunki za prąd. W Polsce energetyczne firmy dopiero wprowadzają programy pilotażowe.

     – Mamy w Stanach Zjednoczonych około 36 mln mierników, które zostały wdrożone przez przedsiębiorstwa energetyczne. Z doświadczenia i z obserwacji wynika, że klienci, odbiorcy korzystają z tej infrastruktury, lepiej zarządzają energią elektryczną, co oznacza zmniejszenie kosztów energii elektrycznej – mówi Agencji Informacyjnej Newseria Bartosz Wojszczyk, dyrektor zarządzający ds. strategii rozwoju w GE Energy.

    Smart grid (czyli inteligentne systemy elektroenergetyczne) są korzystne dla zakładów energetycznych, ponieważ dają możliwość sterowania przepływami energii elektrycznej w sieci, co jest ważne zwłaszcza w przypadku wprowadzania energii ze źródeł odnawialnych. Pozwalają też ograniczać straty przesyłowe i dystrybucyjne.

    Zdaniem ekspertów, przynoszą też korzyści odbiorcom energii, ponieważ poprawiają jakość zasilania pod względem parametrów technicznych, czyli zapobiegają ograniczeniom dostaw prądu i tym samym podnoszą bezpieczeństwo zaopatrzenia w energię. Poza tym, dzięki poprawieniu efektywności zarządzania sieciami, mogą zostać obniżone koszty dostaw energii elektrycznej do odbiorców końcowych.

     – Konsumenci dostają lepszą informację o zużyciu energii, czyli nie tylko dane dotyczące prognozowania, jak to ma miejsce w przypadku tradycyjnych liczników, ale również te, które pozwalają lepiej zarządzać kwestią popytu i podaży energii elektrycznej i to w czasie rzeczywistym – wyjaśnia Bartosz Wojszczyk.

    Projekt Prawa energetycznego, nad którym trwają prace w rządzie, zakłada, że inteligentne liczniki zostaną zainstalowane w Polsce do 2020 roku u wszystkich odbiorców energii elektrycznej. Resort gospodarki szacuje, że korzyści z systemu wyniosą 12 mld zł w ciągu pierwszych 15 lat jego funkcjonowania.

    Jeszcze pod koniec minionego roku Newseria informowała o rozmowach dotyczących współpracy polskich przedsiębiorców z amerykańskimi firmami z Chicago i Doliny Krzemowej w zakresie inteligentnych sieci. Bartosz Wojszczyk potwierdza, że taka wymiana ma miejsce.

     – Jest kilka płaszczyzn, na których ta współpraca cały czas się rozwija. Przede wszystkim chodzi o adoptowanie dobrych rozwiązań do polskich warunków oraz sprawdzanie, które technologie przyniosą pozytywne efekty finansowe. Wiele przedsiębiorstw, np. Energa Operator w Gdańsku współpracuje z  firmami w Stanach Zjednoczonych ucząc się, gdzie unikać błędów związanych z wdrożeniem inteligentnego opomiarowania czy kolejnego kroku, jakim są sieci inteligentne – informuje Bartosz Wojszczyk.

    A doświadczenie firm zza oceanu jest ogromne. Projekty, które Polacy zaczynają wprowadzać, Amerykanie testują u siebie już od ponad 10 lat.

     – Wdrażamy sieci inteligentne w różnej koncepcji – czy to jest inteligentne opomiarowanie, automatyzacja sieci czy wdrażanie mikrogeneracji, czyli rozwiązań prosumenckich. Tak więc mamy już duże doświadczenie jak wdrażać, które rozwiązania są najbardziej ekonomicznie efektywne i w jaki sposób skalować pewne rozwiązania na poziomie całego kraju – tłumaczy przedstawiciel GE Energy.

    Wśród polskich form energetycznych pojawiają się opinie, że inteligentne opomiarowanie może okazać się nieopłacalne, ponieważ np. klienci nie będą korzystać z tego narzędzia.

     – Żeby to okazało się opłacalne, należy najpierw stworzyć odpowiednią strategię wdrażania inteligentnych sieci. Następnie – wybrać w jakich technologiach chcemy to zrobić, które z nich rozwiążą problemy, które zostały określone w strategii. Na tej podstawie należy stworzyć zestaw projektów pilotażowych, demonstracyjnych, gdzie możemy testować technologię – podpowiada ekspert.

    Dopiero po zakończeniu projektów pilotażowych można w jakiś sposób zeskalować, czyli wprowadzić system na większym terenie, np. całego kraju.

     – Warto się zastanowić, w jaki sposób użyć infrastrukturę mierników inteligentnych również na inne potrzeby, czyli np. rozbudowanie, automatyzację sieci. Tak by jeszcze lepiej wykorzystać możliwości infrastruktury – podsumowuje Bartosz Wojszczyk.

    Więcej na temat
    Energetyka Inteligentne liczniki w każdym polskim domu Wszystkie newsy
    2013-04-08 | 06:46

    Inteligentne liczniki w każdym polskim domu

    Energa, PGE i Tauron pracują nad ogniczeniem zużycia energii dzieki instalacji tzw. inteligentnych liczników. Dzięki nim konsumenci miliby płacić niższe rachunki za prąd.
    Energetyka PGE jeszcze w tym roku zainstaluje gospodarstwom domowym inteligentne liczniki prądu
    2013-04-03 | 06:50

    PGE jeszcze w tym roku zainstaluje gospodarstwom domowym inteligentne liczniki prądu

    Jeśli regulator nie podwyższy taryfy, tak by zwróciły się koszty inwestycji związane z instalacją inteligentnych liczników prądu, to może okazać się ona nieopłacalna –
    Energetyka ATM Systemy Informatyczne chce zarabiać na oprogramowaniu dla inteligentnych liczników
    2013-03-18 | 06:05

    ATM Systemy Informatyczne chce zarabiać na oprogramowaniu dla inteligentnych liczników

    Około 7,5 mld to koszt wymiany 16,7 mln liczników we wszystkich gospodarstwach domowych w Polsce. Nowe urządzenia oznaczają niższe rachunki dla konsumentów za energię,

    Czytaj także

    Więcej ważnych informacji

    Jedynka Newserii

    Jedynka Newserii

    Transport

    Nastroje klientów na rynku motoryzacyjnym stopniowo się poprawiają. Powrót do normalności może potrwać nawet dwa lata

    Sprzedaż samochodów zaczyna odbijać od dna. W czerwcu, jak wynika z najnowszych danych PZPM, była o 20,5 proc. niższa niż przed rokiem, podczas gdy majowa o 55 proc. gorsza w porównaniu do sytuacji z 2019 roku. W czasie pandemii znacząco spadł popyt na samochody premium. Z drugiej jednak strony była ona bodźcem do rozwoju przedsiębiorstw z określonych branż, w efekcie czego wzrosło zapotrzebowanie na samochody dostawcze i chłodnie. – Nastroje zakupowe w całej branży powinny wrócić do poziomu sprzed pandemii na przełomie sierpnia i września – ocenia Dariusz Olejnik, wiceprezes Kingsman Personal Finance.

    Transport

    Turystyka na skraju zapaści. Branża, by przetrwać, potrzebuje rządowego wsparcia przez najbliższy rok

    Hotele i obiekty noclegowe mają minimalne obłożenie, wciąż sparaliżowana jest też turystyka przyjazdowa, przewoźnicy autokarowi, duże wydarzenia i targi. – Istnieje niebezpieczeństwo, że wiele firm i obiektów turystycznych zbankrutuje, bo jeżeli nie ma popytu, to nie będą w stanie pokryć kosztów – mówi Andrzej Hulewicz, wiceprezes Mazurkas Travel, i podkreśla, że za rok obraz branży może wyglądać zupełnie inaczej niż dziś. Jego zdaniem będzie ona potrzebować programów pomocowych jeszcze przez następny rok, żeby podnieść się z zapaści spowodowanej pandemią. Minister rozwoju Jadwiga Emilewicz zapowiedziała, że jeszcze w lipcu zostanie przedstawiona ustawa z rozwiązaniami dla branży.

    Jak korzystać z materiałów Newserii?

    Ważne informacje dla dziennikarzy i mediów

    Wszystkie materiały publikowane w serwisach agencji informacyjnej Newseria przeznaczone są do bezpłatnej dystrybucji poprzez serwisy internetowe, stacje radiowe i telewizje, wydawców prasy oraz aplikacje pełniące funkcję agregatorów newsów. 

    Szczegóły dotyczące warunków współpracy znajdują się tutaj.

    IT i technologie

    Pracodawcy w IT mają większy wybór kandydatów. Większość rekrutuje zdalnie

    Aż 90 proc. firm z branży IT oferuje możliwość rekrutacji zdalnej z uwagi na pandemię koronawirusa. Wcześniej tylko 10 proc. pracodawców było gotowych przeprowadzić cały ten proces przez internet. Zmiana podejścia to odpowiedź na preferencje kandydatów. W obecnej sytuacji oczekują oni, że wśród dostępnych opcji będzie rekrutacja online.  Jednak – jak wynika z badań No Fluff Jobs – to niejedyne skutki pandemii dla rynku pracy w IT. Zmieniły się także priorytety poszukujących pracy i oczekiwania pracodawców.

    Farmacja

    8 proc. mieszkańców Europy ma alergię na jad owadów. Jedynym sposobem leczenia jest odczulanie

    Lekarze podkreślają, że chociaż w dobie pandemii ogranicza się procedury medyczne do minimum, to zabiegi odczulania na jad owadów są  wykonywane nadal, zgodnie ze schematem leczenia. Wynika to z tego, że traktowane są jako terapia ratująca życie. Zwykle reakcja na jad owadów żądlących, typu osy, szerszenie czy pszczoły, oznacza miejscowy obrzęk i świąd w miejscu użądlenia, jednak dla niektórych osób może skończyć się wstrząsem anafilaktycznym, który zagraża życiu. Jedynym sposobem leczenia alergii na jad owadów jest odczulanie, czyli immunoterapia alergenowa. Jej skuteczność sięga 80–90 proc.